adrianna9 Napisano 23 Lipca 2010 Napisano 23 Lipca 2010 Witam, to pierwszy mój post na tym forum, z góry dziękuję za interpretację... W sumie niedługi był ten sen. Zaczęło się od tego, że mała rodzinka tj. tata, mama i małe dziecko jechali sobie z lekkiego pagórka, normalną, asfaltową drogą, pomarańczowym, małym (wielkości malucha) autkiem. Po pewnym czasie, tata zauważył na drodze słonia, idącego w przeciwnym kierunku. Jechał za nim, myśląc, że słoń zejdzie z drogi sam. Ale słoń zamiast zejść, zorientował się, że jedzie za nim to autko i się odwrócił. W tym momencie ten tata wrzucił wsteczny bieg i zaczął uciekać, a słoń zaczął gonić to autko. potem na tym wstecznym skręcił w jedną stronę, a słoń pobiegł prosto, z rozpędu, bo nie mógł wyhamować, a ten kierowca pojechał w odwrotną stroną, niż biegł słoń, ale nie wiem czemu, znowu na wstecznym. Potem słoń dogonił to autko i na nie nadepnął, a potem zmiażdżył totalnie. Nie słyszałam nawet płaczu dziecka, ani żadnych krzyków, tylko komentarze tego taty, żadnego z ludzi nie znałam, za to kojarzę miejsce... Pomoże ktoś zinterpretować..? ) Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.