akszeinga1985 Napisano 27 Lipca 2010 Napisano 27 Lipca 2010 Śniło mi się, że na stacji u nas kogoś zabili (tak naprawdę to gdzieś ostatnio w okolicy słyszałam o tym, ze kogoś zabito). Pociągiem jechało dwóch zabójców, czatowali na ludzi by zabić. Wszyscy chowali się naprzeciwko stacji za ogromną bramą. Wchodziliśmy do tej bramy i tam w srodku dużo było kurzu i przechodziło się tamtędy do następnej dzielnicy. Ta brama była zamknięta, żeby oni nie weszli. Byłam tam na ulicy w tamtej dzielnicy. Dużo było ludzi. Wszyscy męzczyźni patrzyli się na mnie, oglądali za mną. Miałam duży dekolt i krótką spódniczkę. Był tam jakiś chłopak, podrywał mnie, a inny był zazdrosny i się o mnie bili. Z tym pierwszym co mnie podrywał szłam za rękę tak jakby to był mój chłopak. I tam chyba było między nami coś więcej. Potem okazało się, że zabili kogoś , ale tym razem na tej dzielnicy. Wszyscy musieli się ewakuować. Mieliśmy busa i wqeszliśmy do niego, żeby uciec do obozu , schronu przed zabójcami. Oni cały czas jeżdzili pociągiem. Gdy pojechaliśmy na miejsce, oni uszykowali na nas pułapkę. Na klamce była jakaś bomba, ale nie wybuchła. Była tam też jakaś dziewczyna, która też zabijała. Wzięliśmy ją do busa i ktoś ją zaszczelił pistoletem. Potem ona i tak żyła i siedziała w busie, ale nikt koło niej nie chciał siedzieć, bo wszyscy się jej bali. Proszę o interpretację mojego snu. Czy może tu chodzić o to, że będę musiała uważać na kogoś? I że mężczyźni będą na mnie zwracać uwagę? Cytuj
akszeinga1985 Napisano 28 Lipca 2010 Autor Napisano 28 Lipca 2010 Ponawiam prośbę moją, bardzo proszę. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.