Jump to content

nie moge wejsc do wlasnego domu


rene
 Share

Recommended Posts

Witam.Postanowilam opisac jeszcze jeden sen, ktory nie daje mi spokoju.

Snilo mi sie, ze ide w strone swojego rodzinnego domu,az nagle widze moja kolezanke, ktora zmierza takze w strone mojego domu.(Musze tutaj dodac, ze w rzeczywistosci mam powazny konflikt z ta kolezanka, wrecz chcialabym zeby zniknela z mojego zycia, a z pewnych wzgledow mieszkamy w tym samym domu).Jej widok wprawia mnie w oslupienie, poniewaz w snie wyglada bardzo korzystnie jest opalona, zgrabna, ladnie ubrana i ma czarne okulary przeciwsloneczne.Idzie razem moja prawdziwa przyjaciolka. Odczuwam zlosc, nie wiem co robic, czy czekac jak wyjdzie. Pamietam, ze chcialo mi sie plakac, krzyczec, ze nawet do wlasnego domu nie moge wejsc, zeby jej nie widziec.Ostatecznie do domu nie weszlam.To tyle co pamietam.Prosze o interpretacje.Moze to jakas podpowiedz jak mam postapic w sprawie tej kolezanki?

Link to comment
Share on other sites

tak to ja jej nienawidze.Zdalam sobie teraz z tego sprawe.Znamy sie z czasow liceum.historia jest dosc dluga.postanowilam jej pomoc.zorganizowalam jej start za granica, zalatwilam prace i ogolnie wszystko zeby mogla sie odbic.jest osoba samotna, ktora nigdy nie byla w zwiazku.mieszka z nami(mieszkam z moim chlopakiem i jeszcze jedna para)Zycie z nia okazalo sie nie do zniesienia.Miala we wszystkim postawe rozczeniowa.W domu delikatnie mowiac rozstawiala wszystkich po katach.Obgadywala mnie za plecami(do czego pozniej sie przyznala).Zachowywala sie prowokatorsko i jak dla mnie zbyt luzacko w stosunku do mojego chlopaka.Proba rozmowy z nia zakonczyla sie ostra klotnia.Wymienilysmy sie listami.Przeprosila mnie za swoje zachowanie, ale ja stracilam do niej zaufanie i serce.

 

w moim snie to ona szla z moja przyjaciolka.Po prostu rozmawialy, bo tez znaja sie.Widzialam je wychodzac zza rogu bloku.Nie widzialam czy weszly do mojego domu tylko do klatki schodowej, gdzie mieszkam.one mnie nie widzialy.

Link to comment
Share on other sites

Masz racje, tak wlasnie jest.Czuje, ze w jej towarzystwie wychodzi ze mnie cale zlo.

Czasami nawet nie chce tak czuc,ale te uczucia sa silniejsze ode mnie.Mam wrazenie, ze wpuscilam do domu lisa, ktory czai sie na kazdym rogu.Nie jest osoba super atrakcyjna, zebym pod tym wzgledem czula zagrozenie.Bardziej zabolalo mnie to, ze probowala stac sie powierniczka mojego chlopaka,najpierw przekraczala granice w rozmowie, a pozniej szybko wycofywala sie.Tak wlasnie czuje sie, jakby do wszystkiego doszla na moich plecach, a nawet zwyklej ludzkiej przyzwoitosci nie ma.Czuje, ze nie moge byc soba, jakbym miala nogi w cemencie ani w lewo ani w prawo.Moze masz racje,moze nie mysle o sobie zbyt dobrze.To co napisalas dalo mi duzo do myslenia.Dziekuje bardzo.

 

[ Dodano: 2008-04-15, 22:18 ]

Witaj Kaffka,

Nazwalas rzeczy po imieniu, interpretujac moj sen. Przeczytalam o tym, do czego nawet przed sama soba, nie przyznawalam sie.Choc mam tendencje do wyolbrzymiania, to moje uczucia zwiazane z cala sytuacja mnie przerosly .Chce to wykrzyczec, bo ona mnie zranila do szpiku i nie potrafie tego zapomniec.Jej widok sprawia mi bol.Nie mam odwagi na dzialanie.Znowu mnie to zatruwa.W kazdym razie jescze raz dziekuje za twoje slowa.rene

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...