Jump to content

Armia , blizny , aniol


Manhart
 Share

Recommended Posts

Witam ! Postaram dokładnie opisać sen a następnie wypisać miejsce , szczególne znaki itp żeby po prostu było łatwiej komuś zinterpretować.

Opis:

Obudziłem się w środku jakiegoś lasu rozmawiając z ojcem , który mówił mi o rożnych rzeczach ( zapamiętałem 2 : Mówił o tym ze mój pospiech nigdzie mnie nie zaniesie oraz o życiu które mnie czeka [niestety nie jestem wstanie powiedzieć co dokładnie mówił]). Po pewnym czasie wyleciał znikąd ( dosłownie wyleciał , postaram się później scharakteryzować jego ubiór wygląd itp.) zaczął mówić do mnie w dziwnym języku (nie był to polski , to był dość "ciężki" język jakby stary i nie używany...ale mój umysł jakby go znal i odpowiedział na jego prośbę) , wziął mnie za rękę i zaczęliśmy biec , wyszliśmy z lasu i biegliśmy jeszcze trochę pod pewne miejsce , lekko pustynne , w miejscu gdzie się zatrzymaliśmy powiedział abyśmy zaczekali na resztę , którą przyleci mnie powitać . Nie trwało długo zaczęli się pokazywać/zlatywać ( niektórzy przylatywali , niektórzy jakby powstali znikąd ). Ten który mnie przyprowadził powiedział ze to resztki mojej armii i są do mojej dyspozycji kiedy tylko trzeba , sen zakończył się tak ze wystraszyłem się i przebudziłem. Ten sen opisany tutaj to 1 , którego miałem , a miałem dobre 6-7 [ostatni wczoraj co zaczyna mnie już lekko irytować :( ) następne już nie były z ojcem na początku , ani mnie nie przedstawiał , zawsze pytali się co maja robić , żeby dawać im rozkazy itp.

 

a wiec teraz postaram się opisać miejsca i wszystko co pamiętam z tych snów...

Miejsce: główny kolor miejsca to kolor dość piaskowy , szary ... miejsce dość puste , jakieś ruiny , kamienie itp ( nieznane mi całkowicie z rzeczywistości ale realistyczność tego snu właśnie najbardziej mnie dobija)

Osoby:

Ojciec : Rozmawiał ze mną jakby dalej żył , wcale nie umarł , był ubrany jak zwykły człowiek , dość codzienny ubiór , nie wyróżniający się , łączą mnie z nim małe relacje z życia a to dlatego , ze umarł gdy miałem 7 lat.

Ten który mnie zaprowadził na to miejsce: Byl dość dziwny zresztą jak cala ta armia , miał wiele blizn na twarzy , rekach i ciele , miał skrzydła , ubiór dość skromny miał wojskowe spodnie , podarta koszule (spodnie raczej takie zwykle camo czy coś w tym stylu , koszula czarna) ,

Armia : cóż... byli przynajmniej dziwni , większość z nich wyglądała jakby przynajmniej kilka razy umarli , blizny , odór , ubrani raczej dość podobnie wszyscy , niektórzy na biało a niektórzy na czarno ale sam krój ich ubioru różnił się tym które było bardziej podarte... w większości mieli po jednym skrzydle ( kolor tez różnie raz czarne raz białe , jakby jedni byli demonami a drudzy aniołami...) zdarzały się wyjątki nie mające skrzydeł lub mające cala parę , wyglądają przynajmniej jakby skończyła się wojna jakaś ... i to bardzo ostra... ich bron to nie żadne karabiny ale bron biała ( były obuchy , miecze , sztylety , topory , masa rożnych typów)

Uczucia : z początku kierował mną spokój ( 1 sen gdy spotkałem się z ojcem) gdy przyleciał ten ktoś raczej ciekawość mnie zżerała , lecz gdy ich spotkałem pierwsze uczucie to silny lek jakby aż coś mnie przygniotło , uczucie znikło po 2 czy 3 śnie , czułem się jakbym się tam zadomowił... co nie znaczy ze nie chce pozbyć się tego snu

 

Moj wiek to 17 lat , rzadko zapamiętuje sny a teraz przez ostatni max 1,5 miesiąca zapamiętałem przynajmniej 6-7 , sen ciągle powtarzający się , z jednej strony w tym śnie czuje się teraz spokojny , ale ten lek na początku ... nie czuje już do nich odrazy ale jednak... jakoś nie widzi mi się śnić to do końca życia ... widok tych wszystkich blizn

 

Jedyne co mnie z magia łączy to projekcja astralna , którą usiłuję już od polowy roku wywołać na razie z żadnym efektem , ale nie mam zamiaru się poddać... W każdym razie mam nadzieje ze to raczej nie przez to mam ten sen...

 

Bardzo prosiłbym o odpowiedz , czego mogliby ode mnie chcieć , jeśli czegoś tu nie ująłem , proszę pytajcie postaram się odpowiedzieć z jak największa dokładnością :) ... Wiem ze wiek może wskazywać na żarty ale cóż to nie jest wcale żartem :/ co prawda jakoś nie wpływa to na moje życie , nie mam żadnych dodatkowych leków czy czegokolwiek odkąd mam te sny ale jednak trapią trochę mój umysł , ze jednak mogą coś ode mnie chcieć te istoty , jakkolwiek ich zwać... anioły ? ciężko mi powiedzieć czy to anioły , czy demony... :_prosi: o pomoc :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...