Jump to content

Kradzież i niemoc


baja
 Share

Recommended Posts

Witam serdecznie.

Mam 34 lata, jestem mamą dwójki cudownych dzieci i mężatką od 15 lat.

Często zapamiętuje sny w których płaczę...

 

Mój sen: Wychodzę z wody, cała mokra, w samym stroju kąpielowym. Wychodzę prosto w środku miasta, znajduję się na przystanku autobusowym na remontowanym jeszcze rondzie na Pl. Grunwaldzkim we Wrocławiu. Dobrze znam to miejsce. Jest gorąco, świeci słońce, dookoła piach, kurz i spaliny. Kilka osób siedzi na ławce, sporo stoi a wród nich stoi również MÓJ MĄŻ...

Nie wiem dlaczego ale czuję, że zostałam okradziona... Nie wiem kto to zrobił, dlaczego, kiedy i gdzie... Zauważam na tym piachu koło ławki moją torebkę i czuję , że jest pusta, potem rozwalony portfel - widzę, ze jest pusty... Zginęła gotówka, karty kredytowe a nawet dowód osobisty i prawo jazdy. Pytam męża co sie stało?, jak? , ale on tylko wzrusza ramionami i odpowiada, że zostawił moje rzeczy bez opieki... i już...jakby nic się nie stało...

Czuję, że muszę coś zrobić ale Nikt nie reaguje, ludzie dalej siedzą albo stoją, nawet nikt nie zwraca uwagi na torebkę czy portfel, mój mąż także nie robi nic...

... A ja stoję w tym stroju, mokra, czuję bezradność i niemoc, tak jakby ktoś zabrał mi WSZYSTKO... rozklejam się i zaczynam płakać...

Link to comment
Share on other sites

Aż chce się napisać AMEN :mrgreen:

Bardzo dziękuję za słowa otuchy, które sa dla mnie ważne, to takie "światełko w tunelu".

Masz rację - życiowe plany nie powiodły się mimo starań i wyrzeczeń, ciągle pojawiały się tzw. schody i kłody... Taki stan ciągnie się juz od 10 lat... Teraźniejszy czas jest dla mnie ważny, myślę, że nadeszła chwila na "rozliczenie się" z rzeczywistością.

Dlatego mam nadzieję, że sprawdzą się Twoje słowa :grin:

Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc i odpowiedź na moje "wołanie"

Pozdrowienia

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...