Jump to content

Śpiączka i dziwne wydarzenia


Sal
 Share

Recommended Posts

Mój sen był dziwny. Bez większego porządku chronologicznego w czasie.

 

Jest dzień. Słyszę, że moja mama krzyczy i kłóci się z konkubentem jej siostry, z którym się nie lubią. Przerywam jedzenie i biegnę z pomocą, w buzi dalej mam jedzenie i je przeżuwam, widzę że on chce nas atakować, a więc chwytam za taboret i biegnę z nim na niego w celu uderzenia go nim. Nagle to się urywa i przechodzę do kolejnego etapu snu (padam na ziemię bez powodu przed dokonaniem ataku).

 

 

Kolejnym etapem jest pobudka. Na zewnątrz jest ciemno. Wstaję z łóżka. Wildze w pokoju chłopaka, którego kojarzę z mojego osiedla i jest chyba o 2 lata starszy ode mnie. Gra na moim komputerze czemu się dziwie, bo NIGDY nie pozwalałem nikomu poza mną z niego korzystać. Tłumaczę dla tego chłopaka gdzie mam jakąś tam wyścigówkę na komputerze. Chłopak jest ten do mnie przyjaźnie nastawiony. Jakoś w między czasie podchodzę do okna i dziwie się dlaczego okno jest lekko uchylone, bo przecież dobrze pamiętam, że przed położeniem się spać je zamykałem jak zwykle co noc.

 

Kolejnym etapem snu jest, gdy wychodzę z mojego pokoju i widzę w pokoju obok moje dwie siostry. Uśmiechają się i mówią abym był cicho. Kilka pomieszczeń dalej słyszę śmiech i jakąś małą imprezkę - jakby urodziny. Zerkam do pokoju widzę jakiegoś mężczyznę, chyba sąsiadkę i moją mamę. Piją razem wódkę, co mnie dziwi, bo moja mama w ogóle nie pije alkoholu. Proszę ją na słówko, a ona jak gdyby nic podchodzi do mnie i zaczynamy rozmawiać. Proszę jej o wytłumaczenie, co się stało, bo widzę że coś jest nie tak. W między czasie z domu wychodzi uśmiechnięty TEN mężczyzna z imprezy. Gdy widzę go wychodzącego mam pewne obawy, że speszył się bo zobaczył mnie i temu wychodzi z chyba 3 osobowej imprezy.

 

Kolejnym etapem jest droga na przystanek. Z bratem i psem jego mamy idziemy na przystanek, oni poszli szybko do przodu, a my powoli szliśmy z tyłu. Z niejasności tutaj można dostrzec, że brat wydawał się mniejszy niż jest naprawdę i to nawet o 2-3 lata, a jego pies który szedł obok nas tak naprawdę już nie żył, a biegnąc obok nas wyglądał na zdeformowanego. Idąc ulicą zaciekawia mnie parująca smoła ze tak jakby kanalizacji. Podchodzimy do drogi głównej, a piesek wbiega bezmyślnie na ulicę i wpada pod koła samochodu. Dziwnie turrla się pod kołami i samochód dalej jedzie, a następnie wyskakuje spod kół jak niby nic i podbiega do cioci. Czuję w tym momencie złość i dowiaduję się, że samochodem kierowała mama mojego kolegi. Jestem bardzo zły na tego kolegę oraz jego braci. Dla niej jest wesoło i śmieje się z faktu potrącenia pieska.

 

 

Kolejny etap snu to autobus. Jedziemy i siedzę razem z moją mamą w miejscu 4 osobowym na końcu autobusu. Jestem odwrócony do kierunku jazdy, a moja mama siedzi na przeciwko mnie. Po lewej stronie siedzi mój kolega z gimnazjum, z którym mam nadal kontakt bo studiujemy na tej samej uczelni i go lubię. Do okoła mnie też są ludzie, ale jakoś nie poznaję ich. Czuję się bardzo rześko jak zaraz po obudzeniu. Pytam się moja mamę co się tutaj dzieje. Dowiaduję się albo sam na to wpadam, że byłem w śpiączce. Mama unika odpowiedzi na pytanie - "Jak długo byłem w śpiączce?". Dowiaduję się, że było to 10 lat. Zaczynam martwić się o studia, w których byłem trakcie. Nie jestem pewien czy będę mógł je dokończyć, "studiowałem" dziennie, a więc nie wiem czy moja mamę będzie stać aby utrzymać mnie gdy kontynuowałbym naukę. Nie jest też w stanie odpowiedzieć mi na pytanie dlaczego zapadłem w śpiączkę ? Tłumaczę się, że nic nie pamiętam. Mówię, że biegłem z taboretem, a następnie jedyne co pamiętam, to że się budzę w swoim pokoju. Ona nie jest w stanie odpowiedzieć na moje pytanie. Czuję wstyd, bo nie pomogłem wtedy jej (podczas ataku na konkubenta cioci) i staram się tłumaczyć, że nie wiem co się wtedy stało, że nie pamiętam nic. Ona wydaje się mnie rozumieć. Podczas jazdy autobusem dostaje komplementy od kolegi i mamy na temat mojego ładnego głosu i ud (nóg).

 

Kolejny etap snu jest dalej w autobusie. Zmienili się jednak pasażerowie i moje miejsce siedzenia w nim oraz CHYBA autobus. Siedzę dalej tyłem do kierunku jazdy czego nie lubię, a do okoła mnie są ludzie. Nagle czuję, że ktoś mnie dotyka, spoglądam widzę zadbane dłonie jakiejś kobiety, a więc nie reaguję. Jadąc autobusem widzę pomazane bloki z cenami produktów, namalowane byle jak, utwierdza mnie to jednak w przekonaniu ze są to ceny z promocji świątecznych a każda kolejna cena to kolejny rok kiedy bylem w śpiączce. Spoglądam ponownie i widzę stare i brudne (z nastawieniem na brudne paznokcie) ręce kobiety, która pomimo że siedzi chce abym ustąpił jej miejsca. Mówię coś głośno do niej zwracając tym uwagę całego autobusu - coś z wulgaryzmem. Oczekuje od autobusu aprobaty co do mojego występku wzg. kobiety. Następnie jest przystanek. Na przeciwko mnie widzę jakąś zamazaną osobę, która mnie ciekawi. Gdy drzwi autobusu się otwierają stwierdzam, że jestem niedaleko uczelni i zmierzam ją odwiedzić, aby usprawiedliwić moją 10 letnią nie obecność i dalej kontynuować studia. Wychodzę z autobusu, widzę po drugiej stronie ulicy przystanek, kieruję się w jego stronę, kieruję się na pasy przejścia obok niego.... SEN SIĘ KOŃCZY W TYM MOMENCIE.

 

Nie jestem pewien czy snu nie opisałem dosyć chaotycznie, a więc dopisze, że:

pies, miejsca w trwania snu, konkubent, mama, studia, ciocia kolegi, koledzy są wydarzeniami/miejscami prawdziwymi z mojego życia i może coś jeszcze. Generalnie jeżeli odwoływałem się do czegoś z poza snu to jest to z mojego życia zaczerpnięte i prawdziwe.

 

Od jakiegoś czasu medytuję. Mało kiedy pamiętam sny, a jak coś to są bardzo zamazane itp. Ten był strasznie wyraźny i jak widzicie pamiętam dosyć sporo szczegółów. Nadal widzę cały sen w mojej głowie. Proszę o interpretacje snu. Dziękuje.

Edited by Sal
Link to comment
Share on other sites

śpiączka oznacza pokonanie, problemów dzięki własnej pracowitości ;)

 

A cały sen jako jedność nie oznacza jeszcze czegoś / czegoś innego / czegoś bardziej sprecyzowanego ?

Bo głównym motywem snu fakt była śpiączka, ale co z reszta wydarzeń ?

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...