Jump to content

Czyjaś obecność.


Suchy
 Share

Recommended Posts

Na początku z góry przepraszam jeśli piszę nie w tym dziale co trzeba, ale jeszcze nie jestem za bardzo obeznany w tym co ma być gdzie ;) Piszę w takiej sprawie : czasami przed zaśnieciem mam takie uczucie, ze w pokoju oprócz mnie jest jeszcze ktoś (coś), czuję czyjąś obecność dookoła siebie, to uczucie jest tak wyraźne, że ciarki same przebiegają mi po plecach. Jestem dorosłym i nie "niestrachliwym" mężczyzną, ale to co sie wtedy za mną dzieje jest tak jakby mocniejsze odemnie. Często boję sie nawet odwrócić i rozejrzeć po pokoju. Nie słyszę żadnych odgłosów ani nic takiego, tylko czuję że nie jestem sam w pokoju.

 

Jeśli jest to możliwe to prosiłbym o odpowiedz, czy ktoś ma podobnie jak ja ?

Link to comment
Share on other sites

Spróbuj się wyciszyć i poczuj co dokładnie to jest. Może być stróż, może być duch, może być jeszcze ktoś ciekawski ;) i tyle

Zobacz co dokładnie czujesz.

Link to comment
Share on other sites

Główne uczucie które mi towarzyszy to strach. Jeśli to duch to raczej pozytywny on nie jest dobrze myślę ? Jeśli byłby to stróż to nie wywoływałby chyba u mnie lęku tak mi sie przynajmniej wydaje), a co do tego że ktoś ma oobe to nie wiem, da sie wtedy zobaczyć tą osobę czy jest niewidoczna ?

Link to comment
Share on other sites

Na podstawie własnych doświadczeń zaobserwowałam, że z tym rożnie bywa. Da się zobaczyć ale też nie koniecznie. Może być niewidoczna. Poproś swojego Anioła Stróża, żeby ten ktoś do ciebie więcej nie przychodził. Albo zwyczajnie porozum się z tą istotą i zapytaj o co jej chodzi. Jak? Odpowie ci podszeptem, intuicja.

Link to comment
Share on other sites

suchy... a czym ty się zajmujesz ? :lol: w sensie przed zaśnięciem.

 

wyeliminuj fakt, że ten strach nie jest powodowany przypadkowo przez zbyt stresowy tryb życia i nadejściem kolejnego dnia.

 

jeśli to nie am żadnego wpływu, to zrób to co mówi Sziszi. Staraj się uspokoić i wyciszyć, przestań się uganiać z myślami i skup tylko na tym odczuciu by zidentyfikować przyczynę tego odczucia. Potem powiedz co z tego wyszło.

 

No i nasuwa mi sie jeszcze pytanie czemu to tylko przed zaśnięciem sie pojawia :chytry:

Link to comment
Share on other sites

@Suchy

Czym Ty się zajmujesz? I nie pytam o tym tylko przed zaśnięciem. Chodzi mi o praktyki duchowe, zainteresowania duchowością/ezoteryką.

 

I nie, ewidentnie to nie jest nic dobrego (sorry, ale tony strachu to na bank nie daje żadna "dobra dusza", która się chce ugadać), i raczej odradzałabym próby pertraktacji czy (broń się przed tym rękami i nogami) otwierania się na to. Pertraktacje w takich jazdach to się z reguły kończą tylko większym zagubieniem - bo takie coś wciska co chce, a człowiek dla samego spokoju to łyka. A to ma interes w tym, byś go posłuchał i poszedł za wskazówkami. I zrobił czego od Ciebie zażąda.

 

Przede wszystkim, to się nie bać. Tym bardziej, że widać jego pożywką jest Twój strach. Im bardziej się boisz, tym bardziej mu się opłaca Ciebie nawiedzać. Najpierw skontroluj tę sprawę, a reszta już pójdzie z górki.

 

Jeśli masz ochotę, zapraszam na PW.

Edited by kaffka
poprawka
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

wyeliminuj fakt, że ten strach nie jest powodowany przypadkowo przez zbyt stresowy tryb życia i nadejściem kolejnego dnia.

 

Mefi to można wyeliminować, nie żyję w stresie i nie obawiam sie w żaden sposób kolejnego dnia. Mam pracę która lubie (jestem informatykiem) i ogólnie poukładane życie.

 

Kaffka w ezoteryce jestem "zielony" nigdy się tym nie zajmowałem a słyszałem o niej tylko z opowiadań siostry, co do mojej duchowości to nie wyróżnia się ona niczym niz duchowość innych ludzi których znam (chodzę do kościoła czasem porozmawiam z kimś na temat religii i na tym się praktycznie kończy). To nie dzieje się co wieczór. Przeciętnie tak raz, dwa razy w miesiącu, choć zdarza się że ma to miejsce 3,4 razy pod rząd a póżniej mam spokój przez miesiąc czasem półtora. Takie coś zdarza mi się od jakiś 2 lat, ale dokładnie nie pamiętam bo na poczatku byłem przekonany że mi się tylko wydaje, że to tylko moja fantazja czy coś podobnego. Tłumaczyłem to sobie na swój sposób, ale po pewnym czasie (gdy stało się to bardzo wyraziste i dające odczuć) doszedłem do wniosku ze jest w tym drugie dno. Co masz na myśli pisząc skontroluj ? W jaki sposób ?

Edited by Suchy
Link to comment
Share on other sites

U, Suchy, znaczy siostra jest ezo?

To jest zwykle tak, że to nie bije w osobę która się tym zajmuje, ale w kogoś z najbliższego otoczenia. Tak mi to wyglądało od początku... :/ Postaraj się porozmawiać o tym z jakimś księdzem przy najbliższej okazji (spowiedzi najlepiej). Jak ksiądz będzie raczej oporny na takie tematy, nie daj sobie wmówić że to sobie "wymyśliłeś", tylko idź do takiego który Cie wysłucha.

 

Mówiąc "skontroluj" miałam na myśli - zrób coś, co sprawi że będziesz się bał mniej. I tak zupełnie szczerze - jakiś amulet Ci tutaj tylko bardziej narypie - bo początkowo będziesz miał mocne wrażenie poprawy, a później mocniejszy spadek i poczucie, że potrzebujesz czegoś "silniejszego". I zwiążesz się problemem mocniej. Znam z autopsji.

Mi pomogło, jak w końcu trafiłam do kumatego księdza. I mów także o tym, ze siostra interesuje się ezo, to ważna informacja.

 

I głowa do góry! :)

Wszystko da się przejść.

Link to comment
Share on other sites

Kaffka nie mogę wysłać do Ciebie wiadomości a myślę, ze możesz mi jakoś pomóc spoglądając na tą sytuację poprzez informacje które mogę Ci napisać, ale wolałbym drogą prywatną.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Suchy...ja miałam tak kiedy byłam dzieckiem. Czułam, że ktoś nade mną stoi przez cały dzień. Chyba dużo dzieci tak miało.

Natomiast tak przed snem to miałam taki okres w życiu (jakieś pół roku temu), że bałam się spać! Ale to tak panicznie, że kiedy wszystkie światła już pogasły to ja dosłownie siedziałam skulona i co kilka sekund obracałam się czy czegoś/kogoś nie ma w pokoju. Trwało to kilka dni. Wtedy spałam po 3 godz. bo zasypiałam dopiero kiedy robiło się jasno na świecie. To było straszne -_-

Link to comment
Share on other sites

Ja tak miałam po oglądnięciu "Egzorcyzmy Emily Rose" jakoś przez rok, czy półtora... było to bardzo silne uczucie czyjejś obecności, niestety wtedy nie miałam takiej wiedzy jak dziś.

Link to comment
Share on other sites

Page, a właśnie u mnie było tak, że nie miałam żadnej stresowej sytuacji, czy tak jak ty nie oglądałam żadnych filmów o podobnej tematyce. Najśmieszniejsze, że ten potworny strach przychodził w nocy... Rano jakby o tym zapominałam i wszystko było normalnie :o

Ale mówię poważnie, że to były straszne napady lękowe ! Nie mogłam zamknąć oczu ani na chwilę ... tak się bałam -_-

Link to comment
Share on other sites

KataMusica doskonalę Cię rozumiem, bo ja przeżywałem dokładnie to samo. Teraz to się ustabilizowało. Rozmowa z Kaffką dużo mi dała, poszedłem za jej radami i narazie mam spokój :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

To poniekąd kwest naszej psychiki raz wydarzeń w codziennym życiu,od tego zaczynają się napady lekowe,które przyjmują postać potworów sennych.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...