Jump to content

Czarna i biała magia... czy podział ten jest słuszny


Czu-lung
 Share

Recommended Posts

Temat specjalnie dla zwolenników żarliwych dysput. Zawsze i wszędzie słyszy sie o czarnej i białej magii, ale czy ten podział jest słuszny? W końcu to my nadajemy czarom charakter i od nas zależy co z tego wyjdzie. Co myślicie?

Link to comment
Share on other sites

Hmm, wg. mnie, jest jedna magia, którą używa się do różnych celów... To znaczy, że magię wykorzystujemy do dobrych celów (pomoc innym itd.) lub do złych celów. Ja tak myślę, a jak Wy?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Nie chodziło mi o nadawanie etykietek, ale o zwrócenie uwagi na istotę rzeczy. Jak się zabija istoty dla uzyskania mocy to dla mnie jest to złe. A jak pomyślę ile aztecy w ten sposób ludzi zabili ...

Sądzę, że w tym wypadku cel nie uświęca środków.

No ale może rozwiniesz swoje myśli.

 

http://pl.wikipedia.org/wiki/Magia

 

Zależy też co się rozumie przez czarną magię. Wu du czy znęcanie się nad kotami małoletnich satanistów to jeszcze nie najpoważniejsze przykłady czarnej magii.

 

Dla zainteresowanych:

Jak twierdzi Steiner czarna magia na wyższym poziomie służy istotom demonicznym (arymanicznym) ingerującym w rozwój ludzkości. Np. Czyngis Han pozostawał pod wpływem istot lucyferycznych, z kolei w Ameryce południowej za czasów Jezusa działał jeden z największych czarnych magów.

http://wn.rsarchive.org/Lectures/InnerImpul/19160924p01.html

"Inner Impulses of Evolution - The Mexican Mysteries and the Knights Templar"

Szczególnie wykład 2 i 5.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Nie chodziło mi o nadawanie etykietek, ale o zwrócenie uwagi na istotę rzeczy. Jak się zabija istoty dla uzyskania mocy to dla mnie jest to złe. A jak pomyślę ile aztecy w ten sposób ludzi zabili ...

Sądzę, że w tym wypadku cel nie uświęca środków.

No ale może rozwiniesz swoje myśli.

 

http://pl.wikipedia.org/wiki/Magia

 

Zależy też co się rozumie przez czarną magię. Wu du czy znęcanie się nad kotami małoletnich satanistów to jeszcze nie najpoważniejsze przykłady czarnej magii.

 

Dla zainteresowanych:

Jak twierdzi Steiner czarna magia na wyższym poziomie służy istotom demonicznym (arymanicznym) ingerującym w rozwój ludzkości. Np. Czyngis Han pozostawał pod wpływem istot lucyferycznych, z kolei w Ameryce południowej za czasów Jezusa działał jeden z największych czarnych magów.

http://wn.rsarchive.org/Lectures/InnerImpul/19160924p01.html

"Inner Impulses of Evolution - The Mexican Mysteries and the Knights Templar"

Szczególnie wykład 2 i 5.

Stary to nie jest nadawanie etykietek na pewno, aztekowie niestety mieli swoje racjie, brutalne, ale mocne heheh. Co do Voodo nie jest czarną magią samą z siebie i na pewno nie służy demonom. Ten rodzaj magii odzwierciedla jedynie wykorzystanie istot z innych wymiarów do włąsnych celów. Jakbyś poczytał i sprawdził okazałoby sie, że Voodo jakiego wszscy sie boją jest niewiele. To co oni robią nie jest złe. W większości wypadków łączą sie jedynie w transie z duchami, przodkami i istotami astralnymi, nic więcej.

Demony mowisz :mrgreen: intrygujace istotki, ale ja bym bardziej bał sie ludzi i otherkinów, a nie prawdziwych demonów, bo one nasz świat mają głęboko w dupie. Żaden z nich nie ma zamiaru nam zawładnąć, jedynie wykorzystują ludzi jako pokarm, schronienie, sojuszników.

 

[ Dodano: 2008-04-23, 15:53 ]

Hmm, wg. mnie, jest jedna magia, którą używa się do różnych celów... To znaczy, że magię wykorzystujemy do dobrych celów (pomoc innym itd.) lub do złych celów. Ja tak myślę, a jak Wy?

Dokładnie tak :wink:

Link to comment
Share on other sites

Demony mowisz intrygujace istotki, ale ja bym bardziej bał sie ludzi i otherkinów, a nie prawdziwych demonów, bo one nasz świat mają głęboko w dupie. Żaden z nich nie ma zamiaru nam zawładnąć, jedynie wykorzystują ludzi jako pokarm, schronienie, sojuszników.

Czu-lung chętnie sobie poczytam, jak coś zaproponujesz. Cóż to kwestia tego co wiemy lub w co wierzymy na temat tych istot. Ponieważ żadnej z nich osobiście nie znam więc wypisuje się z tego wątku.

 

Znam takie powidzenie, że największą sztuczką diabła było sprawienie aby ludzie uwierzyli, że nie istnieje.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

tak sobie myślałam i myślałam i zawsze daleka byłam od magii i tego typu rzeczy, że a fe. niby zakaz mam ;) ale prawda jest taka, ze to , co napisałes , Smoku , coś mi uzmysłowiło - czarujemy cały czas - a jak to jest z przebłaganiami losu, afirmacjami skierowanymi na konkretną rzecz itp, przecież to jest właśnie mniej lub więcej czarowanie.. czy się mylę? popraw mnie, proszę.

 

wszystko, co jest narzędziem - jest nijakie - ani złe ani dobre ;) tak samo z magią. to TYLKO narzędzie wg mnie..

 

ach, demony ;) hehe, jak zawładną nami - ingerują całym świtem - świat wg mojego odczucia jest tym, co stworzymy wokół siebie i na takim właśnie zależy demonom ;) zakrywają słoneczko.

 

ot. na razie tyle :)

 

ps. witamy po długiej przerwie ;) Smoku :)

Nashira masz zupełnie rację, magia to tylko narzędzie w naszych rękach i no ciekawe nawet medytacja jest w pewnym sensie magią. Więc napewno mozna powiedzieć, że sami zdecydujemy o jej kształcie. A co do demonów to przez pewne religie mamy chory pogląd na świat tych stworzeń, a tym bardziej mylimy pojięca w kwesti istot z innych światów. Aron tylko mi tu nie wymiękaj, pisz co myśłisz, pytaj, to pomaga zrozumieć.

Link to comment
Share on other sites

Mówisz, że magia to tylko narzędzie. Oczywiście nóż jest nijakim narzędziem, to czy kroimy nim chleb czy podrzynamy nim gardło nie zmienia istoty noża (chociaż warto zauważyć, że niektóre noże są zaprojektowane tak aby lepiej kroiły chleb, a inne aby łatwiej i skuteczniej się nimi zabijało).

W przypadku magii nazywanie jej tylko narzędziem jest dla mnie zbyt dużym uproszczeniem. Bo jeśli ktoś w rytualne magicznym zabija jakąś istotę i czerpie z tego energię do rytuału magicznego to wykonanie tego "narzędzia" jest dla mnie zbrodnią. Mówię tu konkretnie o takim przykładzie czarnej magii. Nawet jeśli taka energia ma komuś pomóc, to dlaczego życie czy jakieś interesy jednej istoty, najczęściej człowieka mają być ważniejsze od życia zwierzęcia czy innego człowieka? Tak może się komuś wydawać tylko w przypadku egoistycznego podejścia. Oczywiście jest w świecie miejsce i na egoizm, ale kiedy działając egoistycznie szkodzimy innym to jest to złe. Nazywajmy rzeczy po imieniu.

 

Co do istot demonicznych:

Po prostu nie chcę nikogo przekonywać do swojego podejścia. A moje podejście jest mocno ukształtowane przez antropozofię. Zresztą w buddyźmie zdaje się, że też jest hierarchia istot demonicznych. Więc dla wyjaśnienia, ja mówiąc o istotach demonicznych mam na myśli istoty bardzo wysokiej hierarchii Lucyfera i Arymana i całe zastępy służących ich istot niższej hierarchii. Wg. Steinera są to istoty, z których każda chcę poprowadzić rozwój świata we własnym kierunku, Lucyfer w kierunku świata duchowego, ale tak aby pozbawić ludzkość woli, Aryman chce aby ludzkość stała się bardziej materialistyczna, chce ją odciąć od świata duchowego. Wpływy Lucyferyczne widać w duchowości wschodu, w mentalności ludzi wschodu np. chęć ucieczki z ziemi, wyrwania się z koła wcieleń. Z kolei współczesna komercyjna duchowość zachodnia jest przesiąknięta materializmem, np. podpiera się koncepcjami fizyki kwantowej, albo tak jak przesiąknięty materializmem katolicyzm wypiera się poznania duchowego i efekt jest taki, że nawet w duchy przyrody są mu obce, a poznanie duchowe to zaprzeczenie wiary. Istoty te posługują się ludźmi dla osiągnięcia swoich celów. Różne czarno magiczne bractwa podejmują działania aby rozwój kultury postępował w dogodnym dla nich kierunku, a zwykli ludzie nie związani z magią mogą być tylko narzędziami w ich rękach. Myślę, że tacy prawdziwi czarni magowie raczej nie wychodzą z ukrycia, a ich magia jest dużo poważniejsza niż jakieś Crowley'owskie ekscesy.

 

Może napiszesz co ty masz konkretnie na myśli mówiąc istoty demoniczne.

Link to comment
Share on other sites

Co do magii jako narzędzia to jakoś tak ogólnie to wyso faktycznie powiedziane, ale jest prawdziwe. Uzycie czarów do zaklęcia które ma za zadanie kogoś zabić i zabrac mu energię, albo tylko zabrac energię jest złe. Ale pomyśl, ten ryt robi ktoś, osoba, istota. Dam ci przykład, nie wiem czy znasz zasade działania laleczek voodo. Trzeba laleczke, jakiś przedmiot osoby i można nia kontorolować, robić kuku itp. ALe teraz pomyśl, ta sama zasada działania, samo zaklęcie, rytułał wykorzystywany można przerobić, bo jeśłi zrobisz laleczkę kogoś chorego mozesz w ten sposób wynąc na odległośc by mu pomóc, lub złego powstrzymujac go do czynienia cierpienia. Tak więc znou to wykonujący proces decyduje o jego efekcie końcowym.

Może zabrzmi to niewiarygodnie, ale uważam, ze tylko ludzie są na tyle głupi i podli by poświęcać inne istoty. Może i demony tez ingeruja i nas zabojają, ale nie tak jak ludzie. Nie jest wcale prawdą, ze ludzie mają słaba wole i że są łatwi do manipulacji. Wiem bo umiem tego stosowac i wręcz przeciwnie, ludzie są tak głupi i puści, że są wręcz odporni na manipulacje. Na ziemi są setki ludzi i dużo innych ciekawych istotek ahah, ale w wiekszości wypadków to ludzie, istoty rozumne, homosapiens pociągamy za spust i zabijamy humanitaryz.

Aron, ja nie poruszałbym kwesti kutów i bract pociągajacych za sznurki, bo to jest niepotrzebne i niebezpieczne. Ale masz zupełną racjię. Jest tyle tego, że aż strach.

Link to comment
Share on other sites

co do demonów - to ja jak najbardziej wierzę w ich uhierarchizowanie i niecne cele i mnie nie trzeba przekonywać, jak i po co działają :lol:

Ja też tak uważam, ale mam pytanie bo tak strasznie sie uparliście na słowo demon, ale demon to co wg was? Bo ja nie kapuje, to tak jakby mówić ryba na delfina. Demony ingerują, niszczą i deprawują. Ale to nie prawda, jest tyle innych istot, które ( niech już będzie to) niszczą i wpływają na nasz wymiar, że głowa mała. Nie można mówić, że wszystkie są złe. Są przecież istoty demonopodobne, ale nie będące złe. Jest wiele stworów wyglądających strasznie, lub mających niemiłe funkcje, ale nie będących tak naprawdę złe.

 

Czy zdajecie sobie sprawę np czym są"świetliki" potocznie mówiąc? To istoty o pochodzeniu bardziej powiedzmy niebiańskiej, anielskiej, ale tak powalone, że głowa boli. Oni wprowadzają mnóstwo zamieszania a nie można ich nazwać demonami. Podobnie rzecz sie ma podobnie z pijawkami astralnymi i istotami żywiącymi sie energią. Jest ich od groma na świecie, a nikt prawie nie zdaje sobie z tego sprawy, albo mówią, że to wampiry hahah. Następne, już o nich wspominałem odmieńcy, tych jest spora ilość i maja duży wpływ na ludzi i ten świat, ale ( bynajmniej rzadko) wcale nie są demonami. Sam nie znam wszystkiego co w tej kwestii bym chciał, ale przynajmniej dostrzegam różnice, a nie uogólniam zło i przypisuje je demonom.

Ps jak przynudzam mówcie, niekiedy mnie ponosi :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Wiedziałem Nashira, ze ty docenisz dyskusję :)

 

Ja niestety nie mam akurat takiego podejścia co do demonów i aniołów bo nie jestem chrześcijaninem i nie widzę takiego rodzaju podziału, w ogóle. Ale za to ciekawi mnie ten kawałek z demonami, że to my je tworzymy swoimi myślami. W procesie tym tworzy się tak zwane "myślaki", stworzenia uformowane z woli i myśli. Nie powiem, że to demony, bo też jest ich wiele i to ich twórcy nadają im kształt i właściwości. Takiego servitora można używać normalnie jako opiekuna, pomocnika, współpracownika a i jako broń. Jeśli jednak otrzyma on za dożo wolnej woli i inteligencji może sie zbuntować i zostawić nas, lub zaatakować. Więc to nie to samo co prawdziwy demon, diabeł, czy upadły anioł.

 

Nashira co do innych istot to nie wiem co pisać, bo próbowałem w magii natury zmusić do dyskusji o żywiołakach, ale sie nie udało haha, a to bardzo ciekawe stworzenia. Inne hmmm o wiem, ostatnio znajoma dała mi link do kolesia z fotki, strasznie dziwnego. Po dokładnym sprawdzeniu okazało sie, że to prawdopodobnie męski sukub, jeśli dobrze nazwę pamiętam, a jeszcze ciekawe, że to była inkarnacja takiego demona lub odmieniec, ale pasożytniczy. Aż sie zaskoczyłem, że kiedyś takiego zobaczę.

Link to comment
Share on other sites

Oj mnie sie dyskusyja podoba strasznie, choc guzik wiem, tak na prawde, zeby sie wypowiadac straznie, tyle tylko wiem chwilowo, ze sukub to bylo zenskie a inkub meskie, tak? Co do tego Smokowego ostatniego akapitu. A moglbys cos wiecej o tym napisac, bo to starsznie mnie zaintrygowalo?

Link to comment
Share on other sites

Hmm, wg. mnie, jest jedna magia, którą używa się do różnych celów... To znaczy, że magię wykorzystujemy do dobrych celów (pomoc innym itd.) lub do złych celów. Ja tak myślę, a jak Wy?

też tak myślę.wszystko zależy od osoby,która z magii korzysta.

tak naprawdę nigdy nad tym nie myślałam,więc więcej grzechów(narazie) nie pamiętam i nie będę narazie się mieszać.

Ps.ciekawa dyskusja,będę czytać Wasze posty i może dowiem się więcej :smile:

pozdrawiam :smile:

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Wiem, wiem Nashira co miałaś na myśli. Ja jestem ostatnio nieco hmm ortodoksyjny :razz: miałem trochę trudnych spraw, które jakoś tak mnie ukształtowały. Wiem, że każda religia ma swoje podziały, hierarchie i w ogóle cały podział. Ja mowie demoniczne, anielskie bo wychowywany byłem w wierze katolickiej, ale obecnie nie jestem, nie wybrałem żadnej relingi w pewnych względów. Dla mnie świat tych stworzeń, bogów i bóstw był czymś innym. Ale lepiej nie poruszać tu tego haha na to jest bardziej temat z biblią :mrgreen:

Szyla chyba masz rację z tymi nazwami, w ogóle nie mam pamięci no nazw, niczego prawie :razz: , ale jak cię to interesuje to wspomnę jedynie, że na pierwszy rzut oka nie powiedziałbym, ale zawsze czułem, że jest jakiś inny ( istoty o dużym potencjale, mocy, otherkini i inne dziwadła mają szczególna energię) coś w nim nie gra. Sytuacja sie zmieniła, jak znajoma po raz kolejny pytała mnie czy on nie jest demonem?! A ja, że nie wiem.. no ale dla ciebie sprawdzę. Po przeanalizowaniu jego wypowiedzi, postów, filmów w sieci, opisów i czego sie dało byłem pewien, że nie jest to zwykły śmiertelnik. Potem po przeanalizowaniu jego energii, umysłu pierwsze co mi sie skojarzyło to właśnie INKUB (poprawnie :mrgreen: ). Może nie prawdziwy, ale wcielenie, potomek ludzi lub pasożytniczo połączony z tym stworem.

Calopso28 pisz, nie krępuj sie im więcej opinii i myśli tym ciekawszy temat.

Link to comment
Share on other sites

Aj, to moze zabrzmi badzo niedouczenie, ale jak to mozliwe? Tzn jest sobie koles, a tu sie okazuje, ze to nie koles wcale? I ona go poznala osobiscie, czy go przez net tylko zna?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

W ogóle nie wiem o czym wy mówicie. Że niby wygląda jak człowiek, ale nie człowiek. A po czym poznać różnicę? To może dasz namiar na jego wypowiedzi w sieci. Poza tym używacie terminologii, której ja wogóle nie rozumię. Niech ktoś napisze z jakiej to tradycji, to się dokształcę.

Link to comment
Share on other sites

jestem katoliczką i jedyne w co wierzę to Bóg,szatan i anioły.ale po czytaniu Waszych wypowiedzi juz sama nie wiem co mam o tym myśleć(może tu zaprzeczyłam samej sobie).

co do demonów,to wierzę że sami je tworzymy we własnych umysłach i tak jest właśnie ze mną.

może piszę same bzdety,ale to wynika z mojej niewiedzy na ten temat,więc wybaczcie mi te głupoty.

co do tego kolesia z netu,to nie wiem czy chciałabym wiedziec napewno czy jest jakimś wcieleniem demona a może boję się tej wiedzy.

i nadal myślę że denomy tworzą tylko nasze umysły,to o czym i w jaki sposób myślimy.

Link to comment
Share on other sites

Calipso28, a co z egzorcyzmami przeprowadzanymi przez księży katolickich? Myślę, że warto oddzielić od siebie wytwory naszej własnej wyobraźni od istot astralnych, zarówno tych sztucznych jak i tych zamieszkujących świat astralny. O istotach świata astralnego pisał Powell Arthur E. "Ciało astralne", a także Józef Świtkowski.

Link to comment
Share on other sites

a co z egzorcyzmami przeprowadzanymi przez księży katolickich?

Aron,i tu mnie przyłapałeś :oops:

kompletnie wyleciało mi to z głowy.

a tak,nie dawniej niż tydzień temu moi znajomi jeździli na "uleczenie"(tak je nazywają) do Chełma.ale ja nazwę to po imieniu,a więc uczestniczyli w zbiorowych egzorcyzmach prowadzonych przez trzech księży.namawiają na to też i mnie,ale nie wiem czy się zgodzić.może kiedyś pojadę po to żeby się przekonać,czy to co opowiadali,to nie tylko wytwory ich wyobraźni.

Link to comment
Share on other sites

Szyla, jak to możliwe pytasz... kurna nie wiem jak to wam pisać, mam problem. Ja nie jestem tylko pasjonatem czarów i okultyzmu, dla mnie magia to nie wróżki, tarot czy egzorcyzmy. Ja w tym siedzie bardzo głęboko i poznaję prawdziwą moc. Szyla pytasz jak? To oczywiste, już to napisałem. Chłopak ten jet albo wcieleniem, czyli dusza ( iskrą) demona w ciele człowieka, albo współlokatorem tego ciała, albo potomkiem, dzieckiem inkuba. To jest normalne, ale ludzie nie widzą, nie czuja różnicy miedzy zwykłymi śmiertelnikami i istotami "magicznymi".

 

Aron, tego nie da sie tak łatwo nauczyć, to są lata ćwiczeń, nauki i praktyki. Nie można przeczytać wszystkich książek jakiegoś autorytetu i wiedzieć już co i jak. Poza tym moc tajemna nie jest spójną dziedziną, trzeba przeanalizować wszystko, powtarzam wszystko bo zrozumieć jej istotę. Ale, może zabrzmi to okrutnie, niektórzy są lepsi inni gorsi, a już nie wspomnę o wrodzonym talencie.

Przeraża mnie obecnie podejście ludzi do ich dziedzictwa, magii. Jak patrze na forach i widzę trzynastolatków, którzy gadają pierdoły o firebolach, czelingu czy sprawach o których nie mają pojęcia, aż mnie krew zalewa. Wszędzie wizualizacja, potęga myśli a tylko powiedz coś nie tak to od razu atakują. Choć są tak słabi, że prostym rytem czy zaklęciem bym zgniótł jak robaka. Przerażające.

 

Calipso28, to co piszesz nie jest głupie. Jesteś inteligentna, co widać w postach. Chcesz poznać świat tajemny, wiec pytaj, pisz, nawet jak nie wiesz za dużo. Jeśli religia daje ci oparcie, trzymaj sie jej. Ale w takim układzie zgłębiaj jej tajniki może pod kątem dawnych dziejów przodków Jezusa... przeczytaj księgę Henocha, powinna cię zainteresować.

Link to comment
Share on other sites

Poza tym moc tajemna nie jest spójną dziedziną, trzeba przeanalizować wszystko, powtarzam wszystko bo zrozumieć jej istotę.

No widać, że czujesz się w tym temacie mocny. Ale może napiszesz od czego zacząć, bo takie hulanie po internecie przynosi mało efektów. Książek o magii czy w ogóle o okultyźmie są dosłownie tysiące (z czego tylko niewielka ilość jest coś warta). Właśnie po to dyskutuje na forach, żeby się dowiedzieć czegoś nie tylko o teorii, ale też o doświadczeniach ludzi. W ogóle jakiś tajemniczy jesteś :)

Link to comment
Share on other sites

to tak wszyscy jezdza, nawet bez opetania?

no tak,każdy może tam pojechać.ale nie wiem od kiedy się to odbywa.

moja kolezanka pojechała tam ze schorzeniem kręgosłupa.spróbuję opowiedzieć Wam to na podstawie jej relacji.

a wię zaczyna się od mszy świętaj,w trakcie której jeden z księży zaczyma odmawiać jakies modlitwy(nie wiadomo w jakim języku,ona słyszała jakieśmruczenie/mamrotanie).po chwili niektórzy ludzie zaczeli padać na podłogę.jedni tylko tracili przytomność,drudzy jakby byli przytomni,ale nie było z nimi kontaktu.i mieli jakby objawy padaczki(piana z ust,drgawki).do tego krzyczeli tak przeraźliwie(podobno nieludzkimi głosami).pod żadnym warunkiem nie można było ich dotykac,ani im pomagać.

co ciekawsze to po skończeniu mszy nic z tego nie pamiętali.

Czu-Lung.jestem wierząca,ale nie jestem fanatyczką :wink: dlatego chcę poznać coś nowego :grin:

 

[ Dodano: 2008-04-26, 22:24 ]

qrcze,tak mnie zaciekawiliście że długo siedziałam w necie.

Czu-lung,o INKUBIE i SUKUBIE czytałam w wikipedii.znalazłam też opowieść INKUBA w darkplanet.pl. i ciekawa jestem co Ty o tym myślisz,czy zgadzasz się z tym co tam znalazłam?

 

[ Dodano: 2008-04-26, 22:27 ]

wiem,w wiki są tylko okrojone wyjaśnienia.

pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

calipso28, no musze ci powiedziec, ze nie wiedzialam, to jest taki calkiem normalny kosciol? A masz wiecej szczegolow ktory kosciol i co i jak w ogole? Hmmm

Link to comment
Share on other sites

Hmm, wg. mnie, jest jedna magia, którą używa się do różnych celów... To znaczy, że magię wykorzystujemy do dobrych celów (pomoc innym itd.) lub do złych celów. Ja tak myślę, a jak Wy?

 

To jest własnie podział na białą i czarną magie

 

A jak pomyślę ile aztecy w ten sposób ludzi zabili ...

 

Z tego co mi wiadomo to były ofiary dla ich bogów. To raczej kwestia durnej wiary i religii niż magi.

 

Zależy też co się rozumie przez czarną magię. Wu du czy znęcanie się nad kotami małoletnich satanistów to jeszcze nie najpoważniejsze przykłady czarnej magii.

 

Męczenie kotów to przykład sadyzmu nie magii :).

 

[ Dodano: 2008-05-01, 15:52 ]

jestem katoliczką i jedyne w co wierzę to Bóg,szatan i anioły.ale po czytaniu Waszych wypowiedzi juz sama nie wiem co mam o tym myśleć(może tu zaprzeczyłam samej sobie).

co do demonów,to wierzę że sami je tworzymy we własnych umysłach i tak jest właśnie ze mną.

 

jesli jestes katoliczką to jak mozesz nie wierzyc w demony takie jak na przykład Asmodeusz? I inne...

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Endriu,cóż mogę Ci powiedzieć...moę to wyda Ci się dziwne,ale do tąd nie znałam imion demonów.nie mam na to żadnego wytłumaczenia.tak poprostu nigdy mnie to nie zasatnawiało aż do teraz.

a to że napisałam,że tworzymy je we własnych umysłach,to może tylko wytłumaczenie...

nie wiem i nie będę się sprzeczać.

pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

w takim razie uświadamiam Cię co do ich istnienia:) jesli jesteś katoliczką dobrze bądź nią i wierz:) ale musisz zdawać sobie sprawę z tego w co wierzysz:). Niektórzy mówią ze wierzą w Boga ale nie w istnienie szatana... to co to za wiara? Bo ja takiej nie znam.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

w takim razie uświadamiam Cię co do ich istnienia:) jesli jesteś katoliczką dobrze bądź nią i wierz:) ale musisz zdawać sobie sprawę z tego w co wierzysz:). Niektórzy mówią ze wierzą w Boga ale nie w istnienie szatana... to co to za wiara? Bo ja takiej nie znam.

Dlatego właśnie lubie czytać twoje wypowiedzi :)

Jak na swój wiek to piszesz niesamowicie rozsądnie i mądrze, biorąc pod uwagę dziedzinę magii.

Link to comment
Share on other sites

:) to i ja na moment ;)

 

dlatego własnie śmieszy mnie, jak ktoś rzuca się z zębami - z tych "prawdziwych katolików", że zabobony, że jak wierzę w duchy, to nie wierzę w Boga, itp. i td.. bo weźmy nawet chrześcijańskie modlitwy : "odpędź ode mnie czarną magię, czarne msze, przedmioty zaczarowane .. " i niby co? że sobie wymyslają :D śmiech. ach, to fragment modlitwy egzorcystycznej ;) nie że sobie wymysliłam ;) ale tłumacz, tłumokom, że kościół nie neguje tego, że nie ma ;) tylko, że w to nieza bardzo wierzy, chociaż nawet w Biblii ten temat był wielokrotnie poruszany. ale CZEPIAM SIĘ. taki mam humor dziś, sorki ;) ale mała dygrasja ;)

 

Czu-lung - wiesz, skoro anioły moga częsciowo inkarnować swoją energię, to niby dlaczego diabły miały by tego nie robić ?? lustro nadal działa, na tej płaszczyźnie również :) więc sądzę, ze to własnie z taką emanacją miałeś do czynienia. wydaje mi sie, oczywiście, mogę się baaardzo mylić, ale wydaje mi się , ze te wszystkie "wyczarowane" twory nie mają zdolności reprodukcyjnych, wiec raczej nie moga mieć potomków..

Nashira ja nie mówię, że demonów czy aniołów nie ma, twierdze jedynie, że dla mnie te istoty nie są takie jak ty przykładowo je widzisz. Ja ciągle staram sie rozwijać i szukać wiedzy, widziałem i czułem "pojęcia" abstrakcyjne i mityczne, wierze w rzeczy niemożliwe, bo je widziałem. Do póki nie sprawdzę wszystkiego, nie przyznam racji żadnej teorii, choćbym ja znał ( jako, że wychowany byłem na katolika). Co do inkarnacji, może to wydaje sie nie możliwe lub dziwne, ale to jest realne. Chciałbym ci pokazać różnice między "ludźmi" prawdziwymi i odmieńcami, ale to nie jest takie proste. Znam niewiele osób mogących je wyczuć i odróżnić. Co gorsza ja nie znam ich wszystkich i choć wiem, że to nie jest człowiek, nie wiem co to jest dokładnie... A co do servitorów, to zdziwiłabyś sie co one potrafią. Twór zrodzony z myśli i woli jest żywy i nic temu nie zaprzeczy. Nie wiem czy znasz cienie, takie fajne stworki, często widzimy je jako coś co przebiega ci pod nogami, za plecami, kontem oka widać je. Zawsze wiesz, że to coś jest bo i lepsi je czują.... Przecież tego nie ma, ale jednak jest, choć nie ma. Totalny bezsens prawda. W zagadnieniach magii, wiedzy tajemnej itp jest wiele pojęć i rzeczy dla nas niezrozumiałych i niestety przez nas samych dorzucanych. Przez wychowanie, stereotypy i postęp technologiczny zapominamy o tym co jest prawdziwe. Nie mogę narzucić nikomu swojej wizji czy sposobu myślenia, bo to by było chore. Staram sie jedynie w moich wypowiedziach uzmysłowić ludziom ich zaślepienie i brak otwartości na rzeczy oczywiste, a zwłaszcza ( bez urazy) katolikom i ludziom młodym. Bo te dwie grupy popełniają najwięcej błędów, które niekiedy kosztują wiele. Wierzcie w co chcecie, ale bądźcie konsekwentni, to jest prosta zasada.

 

[ Dodano: 2008-05-02, 14:32 ]

mnie zawsze zastanawial politeistyczny charakter katolicyzmu przy zapewnieniach o monoteizmie :D

Oj, mnie boedica tez niezmiernie to ciekawiło, zawsze...

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

bo weźmy nawet chrześcijańskie modlitwy : "odpędź ode mnie czarną magię, czarne msze, przedmioty zaczarowane .. " i niby co? że sobie wymyslają :D śmiech. ach, to fragment modlitwy egzorcystycznej ;) nie że sobie wymysliłam ;) ale tłumacz, tłumokom, że kościół nie neguje tego, że nie ma ;) tylko, że w to nieza bardzo wierzy, chociaż nawet w Biblii ten temat był wielokrotnie poruszany.

 

Propo modlitw to najmocniejsze modlitwy są do trzech archaniołów z czego każdy bronił przed czymś innym jak znajdę formułkę to przytocze

Link to comment
Share on other sites

a jak mowię "prawdziwym katolikom ;) " np o modlitwie do św Michala Archanioła o uwolnienie od szatana, zawsze na mnie patrza, jak na idiotke ;0 i pewnie mają rację ;)

 

Nie przejmuj się i pamiętaj tą modlitwę, ewentualnie jej część i w ciężkich sytuacjach duchowych / stanach lękowych po prostu jej używaj. To może każdy i wg mnie pomaga. Wielu z was pewnie domyśla się że bardzo duzo nieznanych nam modlitw ma większą moc niż te znane. O ile można mówić o mocy tych które powszechnie się zna...

Link to comment
Share on other sites

Guest truskawka
Propo modlitw to najmocniejsze modlitwy są do trzech archaniołów z czego każdy bronił przed czymś innym jak znajdę formułkę to przytocze

 

oczywiście, że zgodzę się z Tobą i mam taki rytuał do trzech archaniołów - jak chcecie to mogę go podać ;)

Link to comment
Share on other sites

Pewnie mówimy o tym samym :] normalną formę szukałem i znalazłem oto ona

 

Święty Michale Archaniele, broń nas w walce; przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Niech go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy; a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

*

Boże, Ty spośród wszystkich Aniołów wybrałeś Archanioła Gabriela na zwiastuna tajemnicy Twojego Wcielenia; spraw łaskawie, abyśmy wspominając jego imię na ziemi, doznali jego opieki z Nieba. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

*

Panie Boże, racz zesłać nam na pomoc świętego Rafała Archanioła; ponieważ, jak wierzymy, przebywa on zawsze w obecności Twego majestatu, niech przedstawia Tobie nasze prośby i wyjedna nam Twoje błogosławieństwo. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

 

Jednakże szukałem prostej formy zawierającej po 2 zdania do recytacji do każdego z Archaniołów osobno. Musze znowu demonologie przeczytać zeby to znaleść... bo nie wyobrażam sobie zeby ktos w nocy to recytował:D

Link to comment
Share on other sites

Guest truskawka

Mam inną formułkę, ale jest to rytuał z wykorzystaniem świec i nie wiem czy go podawać czy sobie podarować ;)

 

Mam książkę "Świetlista siła Aniołów" i tam są modlitewki i różne afirmacje.

 

Archanioł Michał:

Ukochany Michale Archaniele, proszę, abyś uwolnił mnie od wszystkich krępujących więzów. Umocnij moją wiarę w dobro tkwiące w ludziach i w boską Opatrzność! Chroń mnie w każdej chwili życia! Niech towarzyszy mi zawsze jeden z Twoich aniołów. Spraw, abym niósł pomoc moim bliźnim. Amen - modlitwa

 

ciąg dalszy nastąpi :grin:

Link to comment
Share on other sites

Guest truskawka

Modlitwy do Archanioła Gabriela:

Archaniele Gabrielu! Archaniele Gabrielu! Archaniele Gabrielu! Działaj w moim życiu, towarzysz mi na kolejnych stopniach mojego oczyszczenia. Przyślij mi siłę do oczyszczenia mojego ciała. Przyślij mi siłę do oczyszczenia moich myśli. Przyślij mi siłę do oczyszczenia moich uczuć. Przyślij mi siłę do oczyszczenia moich czynów. Niech mój byt doświadczy odnowienia i oddziałuje na otoczenie siłą jasności, świętości i czystości. Pozwól mi stać się kryształowoczystym naczyniem Bożego światła. Dziękuje za twoją pomoc! Niech się tak stanie! lub Boże Ojcze/Boża Matko! Przywołuję Cię. Działaj w moim życiu. Oczyść mnie ze wszystkich energii, które nie odpowiadają Bożej naturze. Pozwól mi przebudzić się w Bożym świetle. Pozwól mi stać się świątynią czystości i miłości. Dziękuje Ci z głębi serca.

 

Archanioł Rafał

-modlitwa: Jestem chroniony w uzdrawiającej Obecności Boga. Moja istota jest wiecznie doskonała. Dziękuje za przewodnictwo, radę i uzdrawiające siły mojego bytu. Wierzę w potęgę świętego JAM JEST Obecnością. Dziękuje Ci z całego serca, praźródło wszelkiego bytu, ponieważ w twojej nieskończonej mądrości prowadzisz mnie z powrotem w moją świętość.

-afirmacje: Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy.(BT, Mk 9:23) lub Boska siła mieszkająca we mnie przynosi mi radę i pomoc.

 

Anioł Stróż

Nieskończona mądrość prowadzi mnie Boska miłość wspiera mnie mój Anioł Stróż jest zawsze przy mnie.

Dziękuje Ci Aniele Stróżu za to, że jesteś przy mnie i proszę, byś zawsze był, niech tak się stanie a więc tak jest.

Link to comment
Share on other sites

ja już nic nie powiem.

 

chyba po to tu jesteśmy żeby sie uczyć i dyskutować nie martw sie tym że masz inne poglądy:)

Link to comment
Share on other sites

Endriu,

chyba nie wziołeś tego na poważnie:) tak szybko się nie obrażam :grin: juz wcześniej pisałam,że narazie poczytam co Wy piszecie,troszkę się dokształcę i może kiedyś coś dodam od siebie.

jak widać,za dużo na ten temat nie wiem,także wolę siedzieć cicho.

i nie martwię się :grin:

Link to comment
Share on other sites

ja już nic nie powiem.

 

chyba po to tu jesteśmy żeby sie uczyć i dyskutować nie martw sie tym że masz inne poglądy:)

 

Heheh stary chodziło mi o coś innego, ale zabrzmiało ciekawie... ja nawet nie mam zamiaru przedstawiać własnych poglądów :twisted: nie ta mentalność :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Dlaczego? Ja tu po to jestem żeby wszystkiego sie dowiedziec więc chętnie poczytam

Ależ jak najbardziej, tyle że po przeczytaniu wypowiedzi, postów, zdań i opinii oraz przeanalizowaniu użytkowników z czołówki.... mam zamiar pisać jedynie to co będzie ciekawe, ale pod was, bo poruszanie pewnych tematów będzie mało konstruktywne :wink:

Link to comment
Share on other sites

ja też chętnie dowiem się czegoś więcej i moze wtedy nie będę pisać bzdur :wink:

To co będzie trzeba, a bzdur nie piszesz... znam ja dopiero takich co bzdury pisują :cry: aż sie płakać chce.... poza tym pewnych rzeczy sie nie przeskoczy :P

Link to comment
Share on other sites

To co będzie trzeba

 

co mam przez to rozumieć?

Nic konkretnego, cały czas pisze to co trzeba i warto dla was :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Heh...

Czu-lung, ton Twoich ostatnich wypowiedzi jest conajmniej nie na miejscu.

 

Sam przemyśl sobie "dlaczego". Dziwne, że nie zrobiłeś tego wcześniej (kiedy analizowałeś użytkowników albo zamiast tego), a raczej dziwne, że doszedłeś do takich wniosków do jakich doszedłeś, ponieważ troche przeczą one Twojemu szerokiemu zrozumieniu rzeczy.

...

Ale może to ja się mylę.

 

Jedno wiem na pewno: jak masz pisać "pod nas" to lepiej w ogóle nie pisz, bo mija się to z celem szczerej wymiany poglądów/wiedzy.

 

Swoją drogą - ciekawe co to za tematy, o których wspomniałeś, że będą dla nas "mało konstruktywne".

Wal śmiało i zaskocz mnie, chętnie pomyślę nad czymś, co do tej pory omijało moją ograniczoną świadomość :twisted:

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Heh...

Czu-lung, ton Twoich ostatnich wypowiedzi jest conajmniej nie na miejscu.

 

Sam przemyśl sobie "dlaczego". Dziwne, że nie zrobiłeś tego wcześniej (kiedy analizowałeś użytkowników albo zamiast tego), a raczej dziwne, że doszedłeś do takich wniosków do jakich doszedłeś, ponieważ troche przeczą one Twojemu szerokiemu zrozumieniu rzeczy.

...

Ale może to ja się mylę.

 

Jedno wiem na pewno: jak masz pisać "pod nas" to lepiej w ogóle nie pisz, bo mija się to z celem szczerej wymiany poglądów/wiedzy.

 

Swoją drogą - ciekawe co to za tematy, o których wspomniałeś, że będą dla nas "mało konstruktywne".

Wal śmiało i zaskocz mnie, chętnie pomyślę nad czymś, co do tej pory omijało moją ograniczoną świadomość :twisted:

Oj nie nerwujcie sie towarzyszu... może nieco zbyt brutalnie sie wyraziłem sorki, ale nie po raz pierwszy pisuje na forach i chyba po prostu sie nauczyłem na własnych błędach czegoś...

A ciekawe tematy poruszę, nie martw ty sie... ale jeszcze nie teraz :mrgreen: chyba, że kolega chciałby poczytać o klątwach przykładowo :razz: i to na poważnie z przykładami może...

 

[ Dodano: 2008-05-06, 11:58 ]

Cholerka poniosło mnie... upsi.... z tymi klątwami to sie jednak nie pokuszę, bo jeszcze bana zarobię...

Link to comment
Share on other sites

A ciekawe tematy poruszę, nie martw ty sie... ale jeszcze nie teraz :mrgreen: chyba, że kolega chciałby poczytać o klątwach przykładowo :razz: i to na poważnie z przykładami może...

 

[ Dodano: 2008-05-06, 11:58 ]

Cholerka poniosło mnie... upsi.... z tymi klątwami to sie jednak nie pokuszę, bo jeszcze bana zarobię...

Czu-lung, mam takie niesympatyczne wrażenie, że traktujesz nas trochę z góry.

Link to comment
Share on other sites

A ciekawe tematy poruszę, nie martw ty sie... ale jeszcze nie teraz :mrgreen: chyba, że kolega chciałby poczytać o klątwach przykładowo :razz: i to na poważnie z przykładami może...

 

[ Dodano: 2008-05-06, 11:58 ]

Cholerka poniosło mnie... upsi.... z tymi klątwami to sie jednak nie pokuszę, bo jeszcze bana zarobię...

Czu-lung, mam takie niesympatyczne wrażenie, że traktujesz nas trochę z góry.

Nie, naprawdę nie... ja po prostu czasami tak pisze.. jeszcze raz sorki... cholera wiedziałem, że tak będzie :sad: jeszcze raz sorki, nie mam nic złego na myśli.

Link to comment
Share on other sites

Po prostu pisz o czym chcesz, a jak nie chcesz to nie pisz. Bo wiesz takie zapowiedzi, że może kiedyś coś napiszesz...

Jesli o mnie chodzi to jestem bardzo ciekaw co masz do napisania. Bo to co piszesz jest z kompletnie innej bajki niż ta, którą się dotychczas zajmowałem, więc bardzo mnie to interesuje.

 

Klątwy ... jak najbardziej chętnie poczytam.

Podobno mistrz templariuszy Jakub de Molay rzucił klątwę na papierza Klemensa V i króla francuskiego, Filipa IV Pięknego

http://pl.wikipedia.org/wiki/Jacques_de_Molay

No a klątwy egipskie...

Link to comment
Share on other sites

Czu-lung

nie wiem jak inni,ale ja nie widziałam w Twoich nic obraźliwego.

 

No a klątwy egipskie...

 

to mnie baaardzo interesuje :grin:

 

[ Dodano: 2008-05-06, 14:13 ]

......w Twoich postach....*

sorry :oops:

Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...

Zastanawiam sie , która z magii jest lepsza czarna czy biała?? No , bo z jednej strony biała magia leczy i działa kojąco , ale czasem może też zranić (na swój sposóB) za to z drugiej przy użyciu czarnej magii można zadać nieźle poważne rany , ale raczej nie jest widziane w niej leczenie , może raczej wskrzeszenie ale jako postać szkielata (np. taki Licz). Hmm....no i co dalej...??

 

I mam jeszcze nietypową prożbe czy są jest magia a by ta osoba przestała zużywać alkoholo Jesli tak to proszę ......!!! bede bardzo wdzieczna. To nie omnie chodzi tylko o osobe bardzo bliskiej.

Link to comment
Share on other sites

Kajka1 ... jak chcesz pomóc tej osobie to moze pomyśl o hipnozie :) Jak ta osoba jest podatna na hipnoze to mozna latwo wywołać u niej wstret do alkoholu :)

 

P.S pierwszy raz chyba widze ten temat i niechce mi sie czytać go szczerze mówiąc , ale co do podzialu magii to jestem chyba przeciwny temu :) "Magia" jest jedna, lecz cele różne :) i zalezy co myslimy mówiac "magia" :) Joj zmeczeno jestem ide :P

 

Pozdro!

Link to comment
Share on other sites

Musze powiedzieć , że słyszałam o Do butelki wódki dodać swoje opiłowane paznokcie.Pozwolić wypić.Podobno reakcja niesamowita(Wymioty, sztywnienie karku). Ponąć pomaga co myślicie o tym.

Link to comment
Share on other sites

Heh Jak mu w trakcie picia powiesz co tam dodałaś to myśle ze efekt może być taki jak piszesz :P A tak pozatym chcesz go załatwić na stale ? Takie odstraszenie jednorazowa nic nieda. Pojdzie z kumplami do baru i bedzie sie rozkoszować smacznym %napojem% :P

Link to comment
Share on other sites

Ja osobiscie uwazam, ze male jest prawdopodobienstwo wymienionych efektow, a jeszcze mniejsze, ze to pomoze. To musi byc porzadna terapia, moze byc metoda hipnozy, czemu nie, ale 1. Osoba musi chciec przestac, 2. To powinno byc u terapeuty. Sa rozne terapie. Reiki tez moze pomoc, jesli ktos jednak nie chce hipnozy, Reiki czy innych "alternatywnych" moze warto konwencjonalne terapie :) zamiast wrzucac paznokcie do butelki :)

Pozdrawiam najserdeczniej

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Witam.

 

Przeczytałem cały temat od deski do deski. I jestem wielona posuszonymi tu tematami zaciekawiony oraz z chęcią dorzucę swoje trzy grosze do całej tej dysputy.

 

Magia to energia a więc coś bez podziału czemu my wlasną wolą nadajemy końcowy kształt i cel który dopiero wtedy prowadzi do rozłamu na dobro czy zło. (Jak dla mnie było i jest nadal mało znaczący ten podział gdyż jestem neutralny chaotyczny z zasady)

 

Co do podziału i hierarhizacji wszelkiej maści istot astralnych demonicznych anielskich czy żuwiołaków. To wszystko zależy od naszego pojmowania otaczającego nas świata. Dlatego też nie można z całą pewnoscią określić czy istnieją hierarchie czy podziały bo to się zawsze będzie kłucić z tym co każdy wie.

 

Modlitwy egzorcyzmy Jeszcze jakieś 10 lat temu były odprawiane w kościele polskim w czasie mszy po łacinie (jestem Ateistą), choć muszę przyznać że są dobre to jednak księża jeżeli chodzi o jakieś szczególne opentania ciągle spierdalają sprawę u samych podstaw ( przepraszam za słownictwo ale mam dośc poprawiania po tych fajtułapach tego co spaprają), mianowicie oni zamiast wygnać lub zniszczyć istotę opentującą czyjeś ciało i wolę zakładają pieczęć ktura z czasem słabie i uwalnia istotę jeszcze silniejszą niż była wiem to z doświadczenia niekiedy bardzo przykrego i dla mnie i dla osoby której pomagałem. Co zaś się tyczy tych modlitw jakie były tutaj wymienione to są one dosyć skuteczne jako zabespieczenia przed ingeręcją istot nam nieprzychylnych. Z tymi modlitwami spotkałem się w kilku ksiązkach traktujących dardzo dokładnie o magii ( w tym jedna ma całkiem zabawny bo przeczący zawartości tytuł "Czarna Magia") i były one zawsze przedstawiane jako rozpoczęcie przygotowań do rytuałów zawsze bez ofiarnych chyba że chodziło o jakieś rośliny czy zioła, a także jak egzorcyzmy do zabespieczenie siebie lub oczyszczenia narzędzi słurzących do rytuałów.

 

Sevritory, myślo kształty, larwy, bodajki czy choćby wampiry eteryczne są w całości istotami powstałymi za pomocą naszej energii i woli, lub naszych marzeń i myśli. Sevritory są w całości stworzone przez nas świadomie z nadanym celem i konkretnymi instrukcjami oraz czasem swego istnienia (czas istnienia dodaje się by po jego upływie przestały funkcjonować, gdyż one posiadają całą naszą wiedzę oraz same się uczą, co w końcowym rozrachunku prowadzi do buntu lub ataku na nas ich stwórców. Agdy odejdą to my i nasza karma jesteśmy odpowiedzialni za ich czyny). Spotkałem się także z ciekawą opcją wykozystania ich jako w pewnym sęsie bóstw o nieograniczonej enegi i zależnych od naszej pamięci o nich i ich boskich potrzebach.

 

Ktoś tu poruszył zabawny temat Klątwy Wielkiego Mistrza Templariuszy. Wszyscy wiemy że istnieje taki dzień jak 13 Piątek i jest to pechowy dzień. Mianowicie własnie 1302 13 w Piątem. Jakub de Molay będąc już na stosie wypowiedział tą klątwę poczym zmarł w męczarniach w płomieniach przypięczętowując tym samym swoją ofiarą losy Klemęsa V i Filipa IV zwanego Pięknym. I stąd właśnie mamy pechowy 13 w piątek.

 

Jezeli chodzi o Alkocholizm to faktycznie dobrym wyjściem jest hipnoza, ale podstawowym warunkiem jest by to sam pacjęt chciał zerwać z nałogiem. Niestety ale na jednym seansie się nie skonczy i jezeli ta osoba pije dla przyjemności trzeba będzie już w czasie transu wprowadzić podprogową sugestję o możliwości wymiotów na sam zapach alkocholu w wszelakiej postaci. Z autopsji wiem że sama świadomość kojażącego się przykrego zapachu amoniaku czy soli trzeźwiących jest czasami prz silnym przywiązaniu do nałogu niewystarczająca. Czasami raz na pół roku jest warto powtuzyć spotkanie hipnotycznie w czasie którego utrwali się na nowo przekonanie że alkochol jest niepotrzebny do życia.

 

Jeżeli zapomniałem o jeszcze jakimś poruszonym tu temacie to proszę o przypomnienie z chęcią się wypowiem.

Mam także nadzieję że nie przynudałem zabardzo oraz sie nie wymądrzałem, i że nikomu nie sprawiłem przykrości moimi wypowiedziami. Kurcze ale się rospisałem.;]

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Blondynko, widzisz tu jest w pewnym sęsie niezgodność w twoim rozumowaniu. Z prostej przyczyny, mianowicie co powiesz o rzeczywistości zawartej w umyśle która się urzeczywistnia. Bo naprzykład co powiesz o tym że ludzie leczą i co najdziwniejsze ten proces leczenia odbywa się najpierw w ich głowach a potem się urealnia na stanie zdrowia pacjęta. Przemyśl i napisz co ci wyszło.

Link to comment
Share on other sites

Ładnie sama sobie zaprzeczyłaś. Człowiek nie potrafi nie myśleć, każda czyność to myśl nawet nieswiadoma jak ruch ręką. Ale tutaj już schodzimy na inny temat. Bardziej psychologiczny i neurologiczny.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Jeżeli nie ma czarnej i białej magii, tzn, że nie ma światła i ciemności! Czarna to zwolennicy mroku, a biała to zwolennicy światła, jak ktoś chce być szary, to niech będzie, ale bez światła i tak się nie obejdzie. Swiatło to jak ton w muzyce, a ciemnośc to jego brak, szarośc to tylko półtony nigdy cały ton, tzw pólcienie, bez których nie da sie wyjaśnic pewnych subtelności, ale nieprawdą jest jak niektórzy twierdzą, że szara magia jest ponad wszystkim, to tylko półsrodek, czyli stan przejściowy między pełnią światła a ciemnością i jest tylko chwilowy. Istnieją krainy gdzie panuje wiecznie swiatło i gdzie panuje stale tylko ciemność, krain wiecznie szarych nie ma, bo to tylko stan przechodni, chwilowy, wschod słońca trwa 8 minut tyle ile potzrebuje swiatło słoneczne żeby dobiec do ziemi. Gdy zapada noc tworzy sie szarość, tzw. półmrok. Np wg tao jest tylko Yin i Yang w wiecznym ruchu, miedzy nich juz nic się nie da wcisnąć! Chciałbym takiego zobaczyć który by cos tam wcisnął! Może w swojej wyobraźni to tak, ale wyobraxnia własna nie oznacza, że jest adekwatna do rzeczywistosci.

Dlatego dyskusja czy jest podział czarnej magii na białą jest bezprzedmiotowy, gdyż taka jest natura, a magia rzeczywista, nie sztucznie wymyslona jest w pełnej symbiozie z naturą i jej rzeczywistościa.

Edited by MAGUS_AZOTUS
Link to comment
Share on other sites

Czarny jak i biały są arbitralnymi kolorami narzucanymi nam przez indoktrynację kulturową. Możliwe że nasz czarny jest dla kosmity z układu jakiegoś tam zielonym albo mieszaniną brązowego z szarym. Jeśli granica naszego poznania jest granicą jedynąsłuszną i prawdziwą to możemy zapomnieć o obiektywiźmie(ja w niego nie wierzę ale ty raczej tak:) )

Link to comment
Share on other sites

Czarny jak i biały są arbitralnymi kolorami narzucanymi nam przez indoktrynację kulturową. Możliwe że nasz czarny jest dla kosmity z układu jakiegoś tam zielonym albo mieszaniną brązowego z szarym. Jeśli granica naszego poznania jest granicą jedyną słuszną i prawdziwą to możemy zapomnieć o obiektywizmie(ja w niego nie wierzę ale ty raczej tak:) )

 

Jeżeli nie widzisz sensu światła bez którego nie możesz żyć, to jest twoja iluzja. ostatnie słowa Goethego brzmiały; Więcej światła! Obiektywizm to sytuacja w której istnieje rzeczywistość niezależna od nas, ale od której my ewidentnie zależymy. Chociażby to, że istnieją w Tobie procesy, których sobie nie uświadamiasz, ale bez nich żyć nie możesz. Ciekawe czy potrafisz zdefiniować głód, głód jest obiektywny i niezależny od Ciebie, mam na myśli jego niezawodność, gdy mu człwoiek nie przeszkadza, to się nazywa prawo Homeostazy, nieustannego wyzerowywania organizmu, każdego dnia ozzrymujemy od natury nową czysta kartę do zapisywania itd.

Link to comment
Share on other sites

ciekawa definicja homeostazy ;]

 

 

 

przez chrześcijaństwo mówiąc krótko, bo tam jest czarne/białe, dobro/zło, dobre uczynki/grzechy i masa innych tego typu par ;]

 

Można zaprzeczyc istneniu Yin i yang!

Link to comment
Share on other sites

yin yan nijak ma się co do dobra i zła, to jakieś xera xer idei.

 

chińczycy wyróżniają:

 

dobro prowadzące do dobra

dobro prowadzące do zła

zło prowadzące do dobra

zło prowadzące do zła

Można zaprzeczyc istneniu Yin i yang!

 

można zaprzeczyć temu co męskie i temu co kobiece.

 

Ta filozofia wyklucza zresztą istnienie absolutnego dobra i zła

 

dobrem absolutnym jest wyjście poza podział, a nawet poza podział i nie-podział :D

Edited by sosnowiczanin
  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

przez chrześcijaństwo mówiąc krótko, bo tam jest czarne/białe, dobro/zło, dobre uczynki/grzechy i masa innych tego typu par ;]

 

Oj nie tylko ale patrząc na jego władzę i możliwości może się tak wydawać.

 

Jeżeli nie widzisz sensu światła bez którego nie możesz żyć, to jest twoja iluzja. ostatnie słowa Goethego brzmiały; Więcej światła! Obiektywizm to sytuacja w której istnieje rzeczywistość niezależna od nas, ale od której my ewidentnie zależymy. Chociażby to, że istnieją w Tobie procesy, których sobie nie uświadamiasz, ale bez nich żyć nie możesz. Ciekawe czy potrafisz zdefiniować głód, głód jest obiektywny i niezależny od Ciebie, mam na myśli jego niezawodność, gdy mu człwoiek nie przeszkadza, to się nazywa prawo Homeostazy, nieustannego wyzerowywania organizmu, każdego dnia ozzrymujemy od natury nową czysta kartę do zapisywania itd.

 

To jest pseudoobiektywizm(bo patrzysz jednopoziomowo), patrząc na twoją definicje to można powiedzieć "jak mnie widzą, taki jestem". Gdy patrzymy jednopoziomowo to jest to tylko iluzoryczny obiektywizm(bo wg. jednego wyznacznika), patrzeć wielopoziomowo nie potrafimy możemy się wyłącznie wysilać na coś takiego(żeby widzieć coś jak ktoś inny musielibyśmy patrzeć jego oczami).

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Wiem, sam uważam że indoktrynacja to potęga. Bo coś u rdzenia, zmienione od korzenia ma już to wrośniete, to kiełkuje samoistnie podczas dojrzewania. W końcu 2 tys. pełnych sukcesów lat działalności KrK(kościoła rzymsko-katolickiego) coś mówi:)

Link to comment
Share on other sites

  • 11 months later...

Magia to magia.

A pojęcia dobra i zła są relatywne - to, co dla jednych będzie dobre, dla innych nie. Więc nawet nie tyle cele/intencje mogą być wyznacznikiem czegokolwiek, ale końcowy efekt dla poszczególnych osób. Moje dobro może być złem sąsiada, na swoją szkodę działać nie będę... W magii nie ma rozróznienia na dobro i zło - bo one i tak obiektywnie nie istnieją. Jest rozróżnienie na korzyść lub jej brak, korzyść większą lub mniejszą, lub (podobnie jak w medycynie zresztą) rachunek koszt/korzyść. Reszta to ezoteryczne dyrdymały.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

żadne podziały magi nie są dobre są obecne do magia jest obszerną wiedzą i łatwiej nam objąć temat jak jest podzielony na mniejsze działy np czarna magia magia kolorów itp

Link to comment
Share on other sites

żadne podziały magi nie są dobre są obecne do magia jest obszerną wiedzą i łatwiej nam objąć temat jak jest podzielony na mniejsze działy np czarna magia magia kolorów itp

 

Jeśli ktoś ma problem z ogarnięciem tematu lepiej niech znajdzie sobie inne hobby ;]

Tego typu podziały spłycają tylko temat i czynią z magii dziwną karykaturę tego czym ona rzeczywiście jest.

Link to comment
Share on other sites

Sama próba intelektualnego zrozumienia tak złożonego kulturowo tematu jak magia, za pomocą paru regułek, musi skończyć się boleśnie.

 

Poza tym - czym się różni magia kolorów od takiej magii świec albo magii luster, czy cokolwiek innego sobie ktoś wymyśli. Że co? Dzielimy magię w zależności od użytych w niej akcesoriów? Przecież to bez sensu.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Przecież to bez sensu.

 

Bez sensu, ale wygodne. Zamiast opisywać dokładnie swoje praktyki niektórzy wolą rzucić hasłem "zajmuję się magią świec" i mają problem z głowy.

Dwie osoby mogą zajmowac się magią, ale robić zupełnie różne rzeczy. Stąd pewnie potrzeba klasyfikacji i odróżniania np. magii wysokiej i niskiej, ceremonialnej czy ludowej.

Link to comment
Share on other sites

(1)

Bez sensu, ale wygodne. Zamiast opisywać dokładnie swoje praktyki niektórzy wolą rzucić hasłem "zajmuję się magią świec" i mają problem z głowy.

vs.

(2)

Dwie osoby mogą zajmowac się magią, ale robić zupełnie różne rzeczy. Stąd pewnie potrzeba klasyfikacji i odróżniania np. magii wysokiej i niskiej, ceremonialnej czy ludowej.

 

Innymi słowy dzielenie na kategorie może być twoim zdaniem zarówno negatywne(1), jak i pozytywne(2) w zależności od tego, kto i jak dzieli?*

 

 

 

*(chyba, że ja czegoś nie doczytałem, i zrozumiałem, że pierwsza część twojej wypowiedzi to pochwała dla takich osób, które unikają merytorycznej dyskusji, rzucając enigmatyczne hasła)

Link to comment
Share on other sites

Innymi słowy dzielenie na kategorie może być twoim zdaniem zarówno negatywne(1), jak i pozytywne(2) w zależności od tego, kto i jak dzieli?*

 

Jestem co prawda przeciwny podziałom jakimkolwiek, ale jeśli już ktoś chce dzielić niech robi to sensownie.

 

O ile podział na magię białą, czarną, czerwoną i lósioffom w serduszka jest bez sensu o tyle np. podział na magię wysoką i niską jako pewne zbiory technik od biedy się jeszcze obroni.

Link to comment
Share on other sites

Też mi się tak wydaje. Chociaż raczej nie jestem przekonany co do podziału na magię wysoka i niską - czy w ten sposób nie będziemy dyskryminować tych, którzy zajmują się magią, którą ktoś kiedyś określił mianem "niskiej"?

Link to comment
Share on other sites

Chociaż raczej nie jestem przekonany co do podziału na magię wysoka i niską - czy w ten sposób nie będziemy dyskryminować tych, którzy zajmują się magią, którą ktoś kiedyś określił mianem "niskiej"?

 

Ja się nie czuję dyskryminowany ;)

Jak kiedyś rzekła sarkastycznie znajoma czarownica - magia niska jest dla dorosłych, a wysoka dla dużych dzieci lubiących błyszczące i fikuśne zabawki ;)

Link to comment
Share on other sites

No tak "wysoka", "wielkie zabawki", czyżby pewna kompensacja? Może oni nie mają czegoś, a jak mają to mniejsze? :)

 

BTW Jestem ciekaw kto w ogóle wymyślił taki podział?

W sumie sprawa podziałów magii też może być ciekawa i zamierzam o tym jakąś książkę przeczytać, żeby wiedzieć więcej.

Póki co uważam, że pewne podziały czy "dziedziny" ludzie biorą znikąd po prostu, albo wymyślają swoje własne rodzaje magii. Czyli np. używam świec jako akcesoriów? No to będzie się to nazywało "magią świec". Chcę nawiązać więź z piorunem? No to wymyślam magię pioruna. Używam komputera do magii? No to tworzę magię klawiatury.

 

Ciekawi mnie skuteczność. Czy wymyślając swój rodzaj magii można być skutecznym?

Link to comment
Share on other sites

BTW Jestem ciekaw kto w ogóle wymyślił taki podział?

 

Ponoć to podział z czasów średniowiecza.

 

Generalnie sama nazwa magia wysoka czy niska jest pewnym uproszczeniem myślowym - magia jest generalnie jedna, a nazwa "magia wysoka" to po prostu określenie pewnego zestawu technik itp rzeczy wykorzystywanych w medżik łork. To trochę jak z energią i jej podziałem na kinetyczną, potencjalną i inszą.

Jeden będzie palił świeczki, a drugi walił w drewnianą kadź i udawał, że to piorun.

 

Czy wymyślając swój rodzaj magii można być skutecznym?

 

Myślę, że można opracować nową technikę, która będzie skuteczna.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 years later...
Hmm, wg. mnie, jest jedna magia, którą używa się do różnych celów... To znaczy, że magię wykorzystujemy do dobrych celów (pomoc innym itd.) lub do złych celów. Ja tak myślę, a jak Wy?

 

Uważam podobnie. Podział na białą czy czarną jest wg mnie umowny. Albo robimy dobre "rzeczy" i pomagamy - biała magia, albo szkodzimy ,manipulujemy innymi, - czarna magia. Wiadomo są jedne moce a rózne cele.

Link to comment
Share on other sites

Ale przywolujac byt ,powiedzmy demoniczny,mozemy sprobowac kogos uleczyc.Samo obcowanie z demonami jest uwazane prawie zawsze za czarna magie a pomoc innym za tzw biala.Wiec jak to sklasyfikowac?Zreszta wg KK nawet czytanie horoskopow jest karygodne :)

Edited by Dr Muller
Link to comment
Share on other sites

Wiesz Muller ,też mi się nasuneło takie pytanie, w tym samym momencie chyba co Ty o tym pomyslałam. Można jeszcze zadać jedno , uleczenie kogoś (przy założeniu ,że ten byt demoniczny jest naprawdę zły, bo to ,że wszystkie demony są uważane jako złe i wrzucane do jednego worka to pomysł kościoła katolickiego) ale za jaką cenę z jakimi konsekwencjami ?

Link to comment
Share on other sites

To mamy wtedy poswiecenie sie dla drugiej osoby,jesli mielibysmy poniesc jakies konsekwencje.Czyli uzywam ,,zlych" srodkow do osiagniecia szlachetnego celu.Mozna jeszcze zapytac czy osoba potrzebujaca takiej pomocy wyrazi zgode na jej otrzymanie...Ale to juz moim zdaniem nie warte dyskusji :)

Edited by Dr Muller
Link to comment
Share on other sites

To mamy wtedy poswiecenie sie dla drugiej osoby,jesli mielibysmy poniesc jakies konsekwencje.Czyli uzywam ,,zlych" srodkow do osiagniecia szlachetnego celu.Mozna jeszcze zapytac czy osoba potrzebujaca takiej pomocy wyrazi zgode na jej otrzymanie...Ale to juz moim zdaniem nie warte dyskusji :)

wychodzi wiec na to ze i modlitwy w intencji bez wyrazenia zgody samej zainteresowanej osoby nie powinny byc wykonywane ;)

Link to comment
Share on other sites

Masz troche racji,nie przecze zakladajac,ze korzystanie z pomocy bytow demonicznych jest forma modlitwy w intencji ;).Ale moze miec tez miejsce sytuacja kiedy proszacy to wyznawca wiary A a potrzebujacy to wyznawca wiary B.To wtedy masz w pelni racje.

Link to comment
Share on other sites

Poświęcenie w celach altruistycznych zawsze było uznawane za działanie dobre. Problem moralny zaczyna się w momencie kiedy nasza pomoc nie dała takich rezultatów jakie oczekiwaliśmy, a konsekwencje odczujemy. "Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane". Jakoś tak się utarło żeby nie pomagać komuś na siłę, to przeważnie prowadzi do innych skutków.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Cyt.

"Czarna i biała magia... czy podział ten jest słuszny"

 

 

* Magia BIAŁA - sztuka rozumienia otaczającej rzeczywistości (FILOZOFIA)

 

* Magia CZARNA - sztuka manipulowania otaczającą rzeczywistością (PSYCHOLOGIA)

Link to comment
Share on other sites

Ja jestem dalej za tym, jak ktoś to fajnie napisał na forum, że tego podziału nie ma tylko zależy od tego jakie osoba praktykująca ma intencje. Za pomocą ognia możesz kogoś ogrzać, ale także spalić, o :D

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest