Jump to content

Absurd - wieża, karty, ptaki, inna planeta, kwarantanna...


quantenz
 Share

Recommended Posts

Witam, jestem nowy tutaj.

 

Otóż chciałbym prosić o interpretację tego jakże - za przeproszeniem - porąbanego snu.

 

 

Pierwsza część snu działa się na jakiejś wieży, smukłej spiczastej wieży. W "komnacie" (?) na samej górze siedziałem ja z kolegą z klasy i graliśmy w karty. W przerwie gry podszedłem do muru, a tam na takiej wystającej krokwi z boku wieży siedział gołąb i orzeł.

Gołąb zaczął iść na koniec krokwi a orzeł za nim, po czym orzeł wyjął sierp (!) i pokroił gołębia w takie koła (gołąb był strasznie okrągły, a orzeł wyglądał jak z kreskówki).

Nagle wszystko zaczęło się szybko obracać (wieża, Ziemia), mój kolega upuścił karty i zbiegliśmy na dół.

 

Tu pierwsza część się urywa.

 

Nagle zaczęło mi się śnić, że ta wieża i to wszystko działo się na innej planecie, a po powrocie na Ziemię zabrano mnie do czerwonego namiotu i przeprowadzano kwarantannę i badania.

W środku namiotu wisiały różne niedojrzałe rośliny. Osoba z namiotu powiedziała mi że jeśli mam jakieś nasiona z tamtej planety to mam jej je oddać (nie pamiętam czy to był mężczyzna czy kobieta).

Osoba ta kazała mi podnieść prawą nogę i mierzyła mi średnicę jąder (!), powiedziała że jest wszystko ok a na koniec zafundowała mi czyszczenie okrężnicy (!).

 

 

Normalnie jak wstałem rano to sam się do siebie zaczęłem śmiać, bo większych głupot w życiu nie uświadczyłem.

 

Masakra.

 

 

 

(zmieniono tytuł wypowiedzi na zgodny z regulaminem - oryginał: "straaaaaaaasznie dziwny sen" / przypisek - kaffka)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...