Jump to content

Czy możliwe, że ktoś rzucił na mnie klątwę?


chusteczka
 Share

Recommended Posts

Od jakiegoś czasu wszystko na czym mi zależy, zaczyna się walić.

Nigdy nie było tak, zeby codziennie zdarzało się coś złego i żebym praktycznie codziennie ryczała i cały czas była jakaś taka...

Ciągle kłócę się z moimi rodzicami, a przedtem takie sytuacje były bardzo rzadkie. I innych przykładów też są miliony.

Czy to może być klątwa? I jakie sposoby są na to by ją odczynić. Nie wierzę, że z dnia na dzień wszystko zaczyna się komuś tak walić... Proszę o pomoc...

Link to comment
Share on other sites

Od jakiegoś czasu wszystko na czym mi zależy, zaczyna się walić.

Nigdy nie było tak, zeby codziennie zdarzało się coś złego i żebym praktycznie codziennie ryczała i cały czas była jakaś taka...

Ciągle kłócę się z moimi rodzicami, a przedtem takie sytuacje były bardzo rzadkie..

Może przechodzisz etap dojrzewania po prostu? :)

Link to comment
Share on other sites

Opowiem Ci dzisiejszą sytuację.

 

Moja mama zaparkowała samochodem przed marketem, był z nami brat, miałam pójść po kawę zautomatu, bo w tym sklepie jest najlepsza. Po chwili gościu nam wjechał w zderzak. Był to jeszcze gościu z miasta którego perfidnie nienawidzę. Poszłam wkoncu po tą nieszczęsną kawę i okazuje się, ze jest "AWARIA". Jest to rozpoczęcie, niby wszystko ok, aż tu nagle dowiaduje się, że już nie uczy mnie mój ulubiony nauczyciel, tylko już jakaś zołza. Nie wiem, czy to ma jakiś związek, ale ostatnio nawet gdy nie myślałam o nim bo były wakacje i wiadomo, to śnił mi się i mowił coś o pierwsyzch klasach gim, a ja juz jestem w drugiej...

 

Czy można się jakoś dowiedzieć, kto ewentualnie rzucił tą klątwę i jak ją odczynić?

Edited by chusteczka
Link to comment
Share on other sites

Czytałam, że do rzucenia klątwy wystarczy powiedzieć "oby cię szlag trafił". Na koneic szóstej klasy, dałam mojej znienawidzonej nauczycielce hmm. bukiet z ostu (wiem, że to wredne, ale nie mogłam już na nią patrzeć) i mogła takie coś powiedzieć. Poza tym, ostatnio gadałam z moim matematykiem dawnym, jak to fajnie mi się układa, a teraz wszystko szlag trafia.

Link to comment
Share on other sites

Potrzeba farta, nieświadomego namaszczenia albo odpowiedniego charakterku(+fart) by coś takiego czynić samym zwrotem. Czynienie takich rzeczy to poziom adepta, wysoka magia(nie w sensie systemu a poziomu trudności).

Link to comment
Share on other sites

Czyli te wszystkie sytuacje to poprostu takie "przypadki"? Na prawdę dużo jest tych przypadków. Fakt, może to nie jest klątwa, ale jakiś urok... Więc, znasz jakieś skuteczne sposoby na odczynienie uroku?

Link to comment
Share on other sites

Możliwe, że macie racje, ale ja mam już dość tych wszystkich "pierdułek" (swoją drogą nagle zakończenie 7 letniej przyjaźni w 2 dni nie jest realnie możliwe). Mimo wszystko jednak chciała bym się przekonać, czy ktoś na mnie rzucił klątwę. Znacie więc jakieś sposoby?

Link to comment
Share on other sites

Włóż w czakrę korony test klątwowy. Sprawdź czy wynik jest pozytywny.

 

A przy tym teście trzeba coś mówić, co robić itd.? (Mam nadzieje, że se ze mnie nie robisz żartów).

Link to comment
Share on other sites

Mimo wszystko jednak chciała bym się przekonać, czy ktoś na mnie rzucił klątwę. Znacie więc jakieś sposoby?

jeżeli klątwy istnieją, to conajmniej 6 miliardów osób jest podejrzanych. A co jeśli jakiś szaman w Afryce np. rzucił klątwę na wszystkich Polaków, za karę na przykład, że go nazwali czarnuchem? :P

Link to comment
Share on other sites

Wszystkim osobom zdarzają się jakieś niepowodzenia, z tym, że jednym sporadycznie, a drugim ciągle, dlatego uważam, że jest to podejrzane.

 

Poza tym, myślę, że jedna osoba (nawet wielki magik) nie miał by tyle mocy, by rzucić klątwę na prawie 40 milionów ludzi.

Link to comment
Share on other sites

Na prawdę wielkie dzięki za pomoc. najprościej jest powiedzieć, że ktoś sobie coś ubzdurał, zrobić z niego świra i tyle. Innym ludziom radzicie, myślałam, że i mi też coś poradzicie, ale jak widać, się przeliczyłam. zresztą, umiesz liczyć, licz na siebie...

Link to comment
Share on other sites

Na prawdę wielkie dzięki za pomoc. najprościej jest powiedzieć, że ktoś sobie coś ubzdurał, zrobić z niego świra i tyle. Innym ludziom radzicie, myślałam, że i mi też coś poradzicie, ale jak widać, się przeliczyłam. zresztą, umiesz liczyć, licz na siebie...

Inni ludzie też sobie wkręcają, tyle, że widać trafiają na innych dyskutantów, którzy potrafią deliberować na poważnie o tym, że jak komuś się coś dzieje, to od razu duchy, klątwy albo magia.

Link to comment
Share on other sites

LoonyMystic, z Twojego twierdzenia wnioskuje, że nie wierzysz w magię itd., a bynajmniej jesteś do tego dość sceptycznie nastawiony (tak, jak i większość dyskusantów, przynajmniej z tej strony mi się przedstawiliście), więc nie rozumiem sensu powstawania forum ezotorycznego, które de facto opowiada o duchach, magi, klątwach, wyższych JA itd.

Link to comment
Share on other sites

(...)ja mam już dość tych wszystkich "pierdułek" (swoją drogą nagle zakończenie 7 letniej przyjaźni w 2 dni nie jest realnie możliwe)... Znacie więc jakieś sposoby?

Niestety jest możliwe, moja wieloletnia przyjaźń (tak śmiało mogę powiedzieć o tamtej relacji) też zakończyła się praktycznie z dnia na dzień. Cóż takie życie... ale tutaj z klątwą niewiele ma to wspólnego.

Jest tu taka osoba która zna i możliwe, że sama się do Ciebie odezwie ;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...