Jump to content

Czakra szósta: Trzecie oko.


Guest Vayen
 Share

Recommended Posts

Czakra szósta: Trzecie oko

 

Do postrzegania świata zewnętrznego używamy oczu fizycznych, które przekazują otrzymane obrazy prosto do naszego mózgu. Człowiek posiada również trzecie oko zwane potocznie okiem spirytualnym, które związane jest ściśle z siedzibą duszy. Trzecie oko zwane też okiem wewnętrznym jest furtką w głęboką rzeczywistość, wyższe wymiary świadomości. Jest symbolem oświecenia i wysokiego duchowego przebudzenia. Trzecie oko rozwija się na wielu poziomach. Wiele osób widzi tylko poziom astralny, a nie potrafi widzieć prawdy na wyższym poziomie i nawet nie wierzy w nie. Uważa, że to co widzi jest prawidłowe i doskonałe. Takie rozumowanie nie pomaga wzrosnąć wyżej. Z trzecim okiem jest bardzo dużo zamieszania ale z niskiego poziomu nie można wytłumaczyć czym ono jest naprawdę. Również do niedawna było wielką tajemnicą i nikt tego nie ujawniał. Najczęściej trzecim okiem nazywa się kanał idący od przysadki mózgowej do szyszynki. W buddyzmie mówi się, że każdy por na ciele jest okiem. Przez swoje fizyczne oczy widzimy rzeczy namacalne, fizyczne. Osoby wyżej rozwinięte twierdzą, że tacy ludzie mają ubogie zdolności zrozumienia. Osoby z otworzonym trzecim okiem posiadają nadnaturalne moce. Nadnaturalne moce otwierają się dopiero na poziomie Wzroku Niebiańskiego. Na tym poziomie trzecie oko otwiera się rzadko. W chwili kiedy zostaje aktywowane światło w głowie budzi się intuicja, wiedza i pamięć wyższych planów, przychodzi błysk uniwersalnej wiedzy. Szyszynka koresponduje z boskimi energiami w chwili połączenia światła z energią kundalini. Światło jest ulokowane na górze sutratmy (sznur duszy) i przechodzi niżej z wysokich poziomów. W tym momencie trzecie oko staje się natychmiast bardziej spirytualne i zaczyna następować proces ewolucji. Ludzka dusza wyrusza w podróż, wzrasta z materii do subtelnych planów. Znikają granice ego, budzi się wyższa świadomość, mózg otwiera się głęboko i mniej koncentruje się na fizycznych rzeczach. Ten proces odbywa się zupełnie naturalnie. Wzrasta świadomość z emocjonalnej natury do świetlistej, szyszynka w pełni się rozwija. W chwili kiedy nasz sens osobistego ego zostaje odłożony na bok i nasza mentalna energia zostaje dziewicza stajemy się świadomi. Kiedy osoba dochodzi do bardzo wysokiego poziomu ukazuje się oko złożone.

 

Oko złożone wykształca się na całej górnej połowie twarzy a w nim znajduje się niezliczona ilość małych oczu. Tylko niektóre osoby oświecone posiadają oko złożone, potrafią widzieć to co zechcą i potrafią widzieć wszystkie poziomy na raz.

 

U większości ludzi trzecie oko jest zablokowane. Niektórzy przebijają się podczas prawidłowych medytacji i właściwej postawy życia, jednak dla większości jest to bardzo trudne. Są ludzie, którzy bardzo mocno ćwiczą by otworzyć trzecie oko, ale im więcej ćwiczą tym mniej prawdopodobne, że je otworzą. Może nawet się zdarzyć, że trzecie oko zostanie zupełnie zakryte. Taka osoba może zostać całkowicie odizolowana, zamknięta w świecie zewnętrznych własnych przywiązań. Ludzie tego nie rozumieją, nie wierzą, ciągle robią wszystko aby otworzyć trzecie oko i uzyskują efekty dokładnie na odwrót. Otwarcie trzeciego oka symbolizuje czas przebudzenia, ewolucji świadomości i aktywacji DNA. Trzecie oko jest unią pomiędzy przysadką mózgową i szyszynką. W chwili zwrócenia w stronę materializmu człowiek zamyka spirytualne wnętrze, oddziela ciało fizyczne od duchowej natury. Małe dzieci mają otworzone trzecie oko lecz często w wieku około pięciu lat zaczynają zwracać się do świata materialnego. Wielokrotnie za ten stan rzeczy odpowiedzialni są rodzice, którzy wnoszą w ich życie materialne wartości. Szyszynka u dzieci jest duża i w okresie dojrzewania zmniejsza się.

 

Otwarcie trzeciego oka

 

Otwarcie trzeciego oka zwanego też okiem Horusa lub rogiem jednorożca jest aktem otwierania się mądrości i oświecenia. Człowiek musi sam przejść własną drogę. Ludzie popadają w sferę złudzeń i często twierdzą, że Istoty Świetliste prowadzą ich krok po kroku. Nie jest to prawdą. Istoty Świetliste pomogą znaleźć na ziemi właściwego nauczyciela - mistrza, kiedy widzą, że osoba już jest gotowa do wyższych działań. Puste naczynie zaczyna być napełniane. Następuje okres przygotowania się, człowiek zbliża się do własnej duszy. Dusza powoli zaczyna uświadamiać sobie o całokształcie zagadnienia, powoli osiąga prawidłowe zrozumienie. Uczeń powinien nauczyć się słuchać informacji nadchodzących ze wszystkich poziomów, w tym czasie nie powinien przekazywać nikomu innemu wiedzy tylko powinien sam szukać rzeczy istotnych i ważnych, uczyć się rozdzielać fałsz od prawdy. Ten okres objawia się wielkim głodem wiedzy, poszukiwaniem nowych źródeł i książek. Jeśli uczeń wybierze prawidłowo zbliży się do płaszczyzny prawdy. W tym czasie pojawi się pamięć duszy, osoba rozpoznaje mądrość i prawdę. Kiedy jest w pełni gotowa pojawia się nauczyciel, który wspiera ją na duchowej drodze. W chwili połączenia dwóch energii często usłyszy głos ,,Pójdź za mną." Wszystkie przekazy pochodzące z najwyższych źródeł odbywają się telepatycznie, nośnikiem informacji jest fala światła. W chwili otwierania się trzeciego oka w środku czoła pojawia się świetlisty kanał. Człowiek połączony z kanałem światła ma zdolność dostosowania się do tych sił energetycznych. W czasie takich transmisji ciało fizyczne człowieka drży i przebiega w nim prąd elektryczny, często doświadcza nagle wielkiej senności, potrafi długo trwać bez żadnego ruchu. W chwili przechodzenia fali światła przez trzecie oko w głowie i w całym ciele pojawia się wielka światłość. Z tą falą przychodzą też obrazy z innych rzeczywistości. We wszechświecie istnieje Prawo, aby sam człowiek obrał prawą drogę i właściwie ją zrozumiał. Osoby, które dążą do wyższego rozwoju duchowego ale idą przez życie troszcząc się o własną sławę, zysk i posiadają wielkie pożądania nie będą mogli doświadczyć trzeciego oka. Karmiący własny egoizm, walczący i rywalizujący tylko po to, aby osiągnąć najwyższe osobiste korzyści naruszają naturę wszechświata. Wielokrotnie nie odróżniają rzeczy złych i dobrych. Zanika ich witalna energia. W chwili budzenia się trzeciego oka oczy fizyczne zostają mocno przeciążone światłem. Taka osoba bywa zupełnie zaślepiona, czoło staje się napięte i odnosi się wrażenie, że coś tam w środku przedziera się na zewnątrz. Czasami jest to wielka siła i sprawia ból. Pojawiają się obrazy niczym błyski-flasze, z początku niewyraźne ale z biegiem czasu stają się przejrzyste. Pełny rozkwit trzeciego oka trwa około 8-10 lat. Kiedy wzrasta w człowieku energia zmienia się też jego ciało. Objawia się tym, że ta osoba porzuca złe rzeczy, inaczej postrzega status moralny, pozbywa się złych myśli, zazdrości, stara się pozbyć materialnych pożądań i eliminuje własną złą karmę. Taka postawa wznosi na wyższy poziom i przekształca niskie energie poruszając mocniej protony i neutrony. Aby mogły nastąpić zmiany komórkowe potrzebna jest wielka ilość energii.

 

Oczy fizyczne nie pozwalają dotrzeć człowiekowi do wielu rzeczy. Widzi świat na poziomie materii. Kiedy trzecie oko jest otwarte wyłaniają się inne formy i inne wymiary. Można dostrzec jak poruszają się komórki ciała fizycznego. Wtedy człowiek zauważa, że cała materia, która go otacza jest ruchoma. Ciało wyżej rozwinięte zmienia się pozytywnie. Skóra staje się ładna, delikatna, nie posiada dużo zmarszczek, ciało jest zdrowe.

 

 

Źródło: http://www.vismaya-maitreya.pl/kundalin ... zesc3.html

Link to comment
Share on other sites

A co, jeśli ktoś w to trzecie oko nie wierzy (jak w moim przypadku)? Wtedy jest niepodatny na magię?

Czemu magia jako zjawisko ogólne jest omawiana na podstawie czegoś, co można przytknąć tylko do jednego kręgu kulturowego? Magią nie można rządzić, przyjmijcie to do rozumu.

Link to comment
Share on other sites

A co, jeśli ktoś w to trzecie oko nie wierzy (jak w moim przypadku)? Wtedy jest niepodatny na magię?

wydaje mi się, że jesteś podatny nawet jak nie wierzysz. sfera 3 oka ( ze tak to ujmę ) odnosi się do pewnych umiejętności pewnego sposobu postrzegania, poziomu świadomości do którego każdy człowiek miał dostęp. W " magii " jest to ładniej poszufladkowane dołożone do tego parę rzeczy plus efekty świetlne ( fizyczne) i mamy 3 oko z pierwszego zdarzenia :D jest to nazwa ukradziona... i szkoda że większość przypisuje samej nazwie jakieś magiczne zdolności a samo w sobie nie wie czym to jest.. kiedyś ludzie nie znali tej nazwy mieli tylko dwoje oczu i używali magii

 

także Tireno.. miej sie na baczności!:lol:

Link to comment
Share on other sites

zemu magia jako zjawisko ogólne jest omawiana na podstawie czegoś, co można przytknąć tylko do jednego kręgu kulturowego? Magią nie można rządzić,

 

a jakie chcesz kręgi kulturowe ?

Link to comment
Share on other sites

To ja wolę mieć dwoje oczu, bo mi się niedobrze robi, jak sobie wyobrażę takie trzecie na czole. I zaraz mam skojarzenia, że mam oczy w nosie i nie tylko:)

 

a jakie chcesz kręgi kulturowe ?

 

Nic nie chcę, żadnych innych tego typu bajek odpowiednich dla innych regionów świata. Tylko chodzi mi o to, że niektórzy próbują magię przedstawiać jako coś namacalnego, opisać za pomocą przypowieści tak, jak Jezus próbował opisać Boga. Po co? Nie lepiej spytać, jak to może działać na człowieka i jak człowiek może wykorzystać, bez utrudniania sobie życia niepotrzebnymi wyobrażeniami, że nie wspomnę o wciskaniu innym tychże wyobrażeń niemal jak prawdy objawione

Edited by Tireno
byłby double post niepotrzebnie
Link to comment
Share on other sites

To ja wolę mieć dwoje oczu, bo mi się niedobrze robi, jak sobie wyobrażę takie trzecie na czole. I zaraz mam skojarzenia, że mam oczy w nosie i nie tylko:)

 

hahaha, to jest punk świetlny a nie jakieś gały -_-''

Link to comment
Share on other sites

Ok, ale do mnie to nie przemawia, szczególnie, kiedy, tak jak w artykule, zaczynamy mówić o oczach, a nie punktach świetlnych, czy innych pojęciach, które po doczytaniu o nich mógłbym uznać za możliwe:].

Link to comment
Share on other sites

Oko złożone wykształca się na całej górnej połowie twarzy a w nim znajduje się niezliczona ilość małych oczu.

 

to raczej opis oczu owada.

teraz dopiero czytam ten bełkot...

Nie lepiej spytać,

 

to pytaj. licz się jednak z tym że odpowiedzi może być kilka.

przecież m.in. po to jest forum

Link to comment
Share on other sites

to pytaj. licz się jednak z tym że odpowiedzi może być kilka.

przecież m.in. po to jest forum

 

Tak więc moja teza, która może okazać się błędna: trzecie oko jest dla niektórych ludzi wierzących w magię brakującym elementem, czymś jak piąty wymiar, lub pole morficzne. Tylko w tym przypadku nadzwyczaj często mówi się o brakującym elemencie w postaci trzeciego oka, jak o czymś absolutnie oczywistym, udowodnionym naukowo, lub zawierającym się w jakichś dogmatach religijnych. Mało to, że się mówi, uważa się, że inni twierdzą tak samo i to samo sobie powtarzają jak pacierz, lub różaniec, co prowadzi do pewnego rodzaju perswazji (To oczywiste, że ta racja jest najlepsza, najprawdziwsza! Niemożliwe, żeby ktoś uznawał inne za dobre bez uwzględniania naszej! Co więc powinniśmy robić? Głosić ją, ewangelizować nieświadomych ludzi!), przed którą co niektórzy (jak ja) usiłują się bronić. Nie po to wszakże uciekli z owczarni, żeby trafić do nowej farmy - natchnionych trójokich. Nachalni piewcy tejże idei nie osiągają zupełnie swoich zamierzeń - zamiast zaciekawić, czasami wrogo nastawiają do siebie ludzi, którzy, póki co, nic o całym "trzecim oku" nie wiedzą.

Tu pojawiają się pytania, czym jest tak naprawdę "trzecie oko", czy rzeczywiście ono jest odpowiedzialne za to, o co się je posądza, jakie jest wobec tego stanowisko świata nauki, jakie są argumenty sympatyków i przeciwników teorii, dlaczego do tego wyjaśnienia magii jest takie specyficzne podejście, kto w ogóle wymyślił tą terminologię i z taką pewnością przypisał "trzeciemu oku" niezwykłe właściwości? Prawdopodobnie pytania się rozmnożą. Prawdopodobnie wyślecie mnie na wikipedię, na google, albo na drzewo:P. Prawdopodobnie ostatecznie i tak nie przekonam się do "trzeciego oka".

 

To ze w coś nie wierzysz nie oznacza ze to nie istnieje...

Tak, ale mogę zachować się jak klasyczny ignorant i stwierdzić, że jest to bardzo interesujące, póki nie zaczyna próbować na siłę mnie zacząć dotyczyć. Dotąd miałem tylko dwoje oczu i nie czułem z tego powodu żadnego dyskomfortu. Moi prapradawni przodkowie z dziada pradziada też prawdopodobnie nie interesowali się hinduską/ chińską kulturą, a pewnie co niektórzy robili magię, choćby takie sobie malutkie gusełka:]. Wydawało im się, że robią magię, czy ktoś im po śpiku to oko otwierał? To, że w coś nie wierzę, to może znaczyć, że nie dopuszczam do siebie myśli, żeby i mnie to dotyczyło.

Link to comment
Share on other sites

to nie jest kultura chińska

podobne elementy wiedzy duchowej znajdziesz w Peru, Tybecie, zwyczajach Słowian...

więcej czytaj kolego :)

 

HAMLET

My father!--methinks I see my father.

 

HORATIO

Where, my lord?

 

HAMLET

In my mind's eye, Horatio.

 

 

Zdaje mi się, że widzę... Gdzie?

Przed oczyma duszy mojej.

Link to comment
Share on other sites

BANKO

Wieszczba ta, jeśli wiarę w niej położysz

Może zapalić w tobie niebezpieczną

Żądzę korony. Często przyjacielu,

Narzędzia piekła prawdę nam podają

Aby nas w zgubne potem sieci wplątać;

Łudzą nam duszę uczciwym pozorem,

Aby nas znęcić w przepaść następstw

 

Makbet

Link to comment
Share on other sites

Tylko chodzi mi o to, że niektórzy próbują magię przedstawiać jako coś namacalnego, opisać za pomocą przypowieści tak, jak Jezus próbował opisać Boga. Po co? Nie lepiej spytać, jak to może działać na człowieka i jak człowiek może wykorzystać, bez utrudniania sobie życia niepotrzebnymi wyobrażeniami, że nie wspomnę o wciskaniu innym tychże wyobrażeń niemal jak prawdy objawione

widzisz - teoretycznie większość z nas mogłaby podpiąć się/obudzić w sobie/użyć Mocy czy jak tam ją zwiemy, problem jest taki że ciężko jet nam uwierzyć w samych siebie

łatwiej jest uwierzyć że czerwona nitka albo pierścień atlantów nas ochroni niż że my "po prostu" będziemy bezpieczni bo tego chcemy

łatwiej jest uwierzyć że "mistrz" da nam inicjację/shakti niż to że to wszystko jest w nas

łatwiej jest uzdrowić kogoś modlitwą, gestami albo rytuałem niż po prostu uzdrowić - ot tak

ludzie potrzebują pudełek/systemów i tradycji bo tak jest łatwiej, potrzebują uporządkowanego systemu, guru, 5 szlachetnych prawd i 7 czakr, drzewa życia i energii u podstawy kręgosłupa

potrzebują żeby ktoś lub coś sprawił że świat jest sprawiedliwy, czegoś poza nimi co nada ich życiu sens

dlatego magia i ezoteryka są jak religia. Czy to że czuję mrowienie "w czakrze korony" oznacza że istnieje tam czakra? czy jeśli modlę się do Jezusa dajmy na to i czuję się kochany, czuję "jego dotyk" to znaczy że istnieje Jezus? możliwe...

ciekawe jakby to było po prostu uwierzyć w siebie, w swoja własną moc...

Link to comment
Share on other sites

A co, jeśli ktoś w to trzecie oko nie wierzy (jak w moim przypadku)? Wtedy jest niepodatny na magię?

Czemu magia jako zjawisko ogólne jest omawiana na podstawie czegoś, co można przytknąć tylko do jednego kręgu kulturowego? Magią nie można rządzić, przyjmijcie to do rozumu.

 

Tireno Robert Pond w swojej ksiązce Czakry od podstaw opisywał, że wielu ludzi może doświadczać stanu transcendencji (otwarcie czakry 6) przy oglądaniu telewizji:

 

Okazuje się, że wielu ludzi może osiągnąć stan transcendencji przez oglądanie telewizji. To naprawdę działa. Wpatrywanie się w telewizor nie należy do działań twórczych, jednak pomaga ludziom uciec od codziennej rzeczywistości. Tkwi w tym jednak pewne niebezpieczeństwo. Można utracić zdolność do tworzenia przestrzeni transcendentnej w sobie. Ludzie ci poświęcają tę zdolność po to, aby zatracić się w rozrywce. Eskapizm w świat fantazji jest dość powszechny. Problem powstaje tylko wtedy, gdy jest nadmierny. Najniższe poziomy transcendencji to ucieczka w alkohol i narkotyki, oszustwo i podstęp, a także życie w świecie iluzji.
Link to comment
Share on other sites

Zdaje mi się, że widzę... Gdzie?

Przed oczyma duszy mojej.

 

Czyli mamy z podobnym (nie identycznym) wyobrażeniem zjawisk nie wyjaśnionych przez logiczny rozum do czynienia w większej części świata. Z tym, że tutaj mowa jest o widzeniu, samej tylko prekognicji połączonej z pewnym rodzajem mądrości raczej nie zyskanej magicznie. No i w tym przypadku świadectwem funkcjonowania w Europie tej terminologii i uzasadnień dla magii jest literatura, a pisarze lubią być oryginalni.

 

widzisz - teoretycznie większość z nas mogłaby podpiąć się/obudzić w sobie/użyć Mocy czy jak tam ją zwiemy, problem jest taki że ciężko jet nam uwierzyć w samych siebie

łatwiej jest uwierzyć że czerwona nitka albo pierścień atlantów nas ochroni niż że my "po prostu" będziemy bezpieczni bo tego chcemy

łatwiej jest uwierzyć że "mistrz" da nam inicjację/shakti niż to że to wszystko jest w nas

łatwiej jest uzdrowić kogoś modlitwą, gestami albo rytuałem niż po prostu uzdrowić - ot tak

ludzie potrzebują pudełek/systemów i tradycji bo tak jest łatwiej, potrzebują uporządkowanego systemu, guru, 5 szlachetnych prawd i 7 czakr, drzewa życia i energii u podstawy kręgosłupa

potrzebują żeby ktoś lub coś sprawił że świat jest sprawiedliwy, czegoś poza nimi co nada ich życiu sens

dlatego magia i ezoteryka są jak religia. Czy to że czuję mrowienie "w czakrze korony" oznacza że istnieje tam czakra? czy jeśli modlę się do Jezusa dajmy na to i czuję się kochany, czuję "jego dotyk" to znaczy że istnieje Jezus? możliwe...

ciekawe jakby to było po prostu uwierzyć w siebie, w swoja własną moc...

 

Czyli przedstawiasz człowieka jako naiwne dziecię zagubione w świecie, które da się wodzić za nos i chętnie słucha bajek, które w zderzeniu z owym światem okazują się bujdą.

Jednak zawsze znajdą się tacy, którzy nie powiedzą "to fajna bajka", tylko "ten dogmat, prawda wiary wyjaśnia nam, jak funkcjonuje świat i gdzie jest nasze w nim miejsce" i powiedzą te słowa absolutnie pewni, że mają rację i że historyjka dokładnie opisuje cały świat, nigdzie nie kłamiąc i nie wprowadzając nas w błąd, za nic będą sobie mieli głosy, że bajki bywają pomocne przy opisaniu świata, jednak nie mogą być jedynym narzędziem do jego poznawania. O taką postawę mi chodzi. Przyjmowanie jej wyprodukuje nam nowe rzesze nadętych "proroków", którzy nie dość, że sami się ograniczą i będą pewni, że mają rację, do tego zaczną ograniczać swoją bajką innych, którzy dotąd, żyjąc bez niej, byli szczęśliwi.

Nie potępiam wymyślania historyjek o świecie, nawet nie potępiam wiary, że mogą być one dobrym wyjaśnieniem wszystkiego, co jest normalnie trudne do wyjaśnienia. Potępiam tylko podejście typu "moja bajka jest naj naj tru, z tego wynika, że inne są be, a moją misją jest przekonanie wszelkimi metodami wszystkich opornych, że powinni uwierzyć, że moja bajka i tylko ona na pewno jest jedynym wzorem opisującym ten świat i miejsce człowieka w nim w prawdziwy sposób."

 

Tireno Robert Pond w swojej ksiązce Czakry od podstaw opisywał, że wielu ludzi może doświadczać stanu transcendencji (otwarcie czakry 6) przy oglądaniu telewizji:

 

Aha, czyli tu mamy głos świadczący, że "szósta czakra" odpowiada za funkcjonowanie w innych rzeczywistościach. Coraz bardziej utwierdzam się w stwierdzeniu, że niektórzy ludzie próbują sobie wyjaśnić WSZYSTKO, czego nie rozumieją, czakrami. Do tego czasami za ich pomocą obudowują się światem marzeń i samospełniającej się baśni, którą sobie wymyślają, by ukoić ból życia.

(

Kiedy wzrasta w człowieku energia zmienia się też jego ciało. Objawia się tym, że ta osoba porzuca złe rzeczy, inaczej postrzega status moralny, pozbywa się złych myśli, zazdrości, stara się pozbyć materialnych pożądań i eliminuje własną złą karmę. Taka postawa wznosi na wyższy poziom i przekształca niskie energie poruszając mocniej protony i neutrony. Aby mogły nastąpić zmiany komórkowe potrzebna jest wielka ilość energii.
Wtedy człowiek zauważa, że cała materia, która go otacza jest ruchoma. Ciało wyżej rozwinięte zmienia się pozytywnie. Skóra staje się ładna, delikatna, nie posiada dużo zmarszczek, ciało jest zdrowe.

)

 

Aha, co do Vayen mam jeszcze jedną uwagę - uwzględnij w swoich rozważanach to, że nie jesteś pępkiem świata, wokół którego obracają się miliony identycznych pępków. Np. moja przewodnia zasada, w którą wierzę to to, że wszystko jest względne i tym się pewnie od Ciebie różnię. Niby niewiele, a jednak.

Edited by Tireno
porprawa błędu, który mógłby stwarzać wątpliwości co do interpretacji
Link to comment
Share on other sites

Coraz bardziej utwierdzam się w stwierdzeniu, że niektórzy ludzie próbują sobie wyjaśnić WSZYSTKO, czego nie rozumieją, czakrami.

 

no, to nie jest do końca tak... ludzie którzy czują i widzą swoje/innych czakry, dochodzą do jakiś

tam wniosków, powiązań ... później ta wiedza zystkuje coraz większe opakowanie, gdy staje się dosć przyciężka,

takie coś łatwiej sprzedać, ale użyteczności nie ma żadnej, bo zbyt duża ilość wiedzy nie pomaga w rozwoju a szkodzi.

 

Do tego czasami za ich pomocą obudowują się światem marzeń i samospełniającej się baśni, którą sobie wymyślają, by ukoić ból życia.

 

ale może też to im pomóc poradzić sobie ze swoim wnętrzem w sposób dość klarowny...

z czakrami sie pracuje,a nie filozofuje.

hehe, jeśli ktoś ma takie jazdy jak mówisz (wymyślania, marzenia), to dla osób widzących aurę widać to jako słaba

czakra podstawy :) i oczywistym jest, że nie jest to dobre.

Link to comment
Share on other sites

moim zdaniem jest tak ze ludzie którzy wszystko co dookola nich sie dzieje probuja wyjasniac sobie na zasadach czakr to powinni udac sie do najblizszego psychologa, ale sa ludzie ktorzy maja otwarte wyzsze czakry i mysle ze na tym forum jest ich sporo

i do zycia podchodza troche z dystansem niz ludzie ktorzy zyja z dnia na dzien i nie maja pojecia o istnieniu czegos takiego jak czakry.

 

Chodzi o to zeby zachowac rownowage we wszystkich czakrach oraz w normalnym zyciu i nie zwalac wszystkiego na czakry.

Nie starajcie sie otwierac wyzszych czakr jesli nie pracujecie z czakra podstawy.

 

To tak jak jezdzic samochodem bez kursu na prawo jazdy da sie ale majac kurs znacie przepisy, itd, zawsze macie podstawe, do ktorej mozecie wrocic

Link to comment
Share on other sites

ale może też to im pomóc poradzić sobie ze swoim wnętrzem w sposób dość klarowny...

 

I mam nadzieję, że takich jest więcej.

 

z czakrami sie pracuje,a nie filozofuje.

 

Yyyy... Czyli coś jak w KrK? Nie macie pytać i chcieć zrozumieć, tylko wierzyć? Rozumiem używanie czakr i energii jako uzasadnienia dla różnych sytuacji w życiu i motywacji do pozytywnych zmian. To by była praca tak? Ale dlaczego nie pytać, nie wiedzieć? Kto pyta, nie błądzi (zwykle):).

 

ale sa ludzie ktorzy maja otwarte wyzsze czakry i mysle ze na tym forum jest ich sporo

i do zycia podchodza troche z dystansem niz ludzie ktorzy zyja z dnia na dzien i nie maja pojecia o istnieniu czegos takiego jak czakry.

 

A jak dla mnie człowiek tłumaczący sobie różne zjawiska czakrami różni się np. od racjonalisty przede wszystkim jednym - sposobem bycia. Sam sobie wybierasz, czy nosisz garnitur, hawajską koszulę, czy skóry z renifera. Poza tym pudełkiem nic nie odróżnia jednych od drugich, oprócz tego, co myślą. A mogą mieć podobne podejście do wielu spraw czakrowi oświeceni, hipisi i racjonaliści. Według mnie. To, że wierzysz w czakry, rysuje Ci tylko kilka konturów Twojego światopoglądu, reszta od Ciebie zależy.

 

Nie starajcie sie otwierac wyzszych czakr jesli nie pracujecie z czakra podstawy.

 

No to albo ktoś uznał tamtą czakrę za oczywistość nawet o niej nie wspominając (słusznie?), albo mamy do czynienia z wariatem drogowym. Chyba, że znów czegoś nie czaję.

Link to comment
Share on other sites

Yyyy... Czyli coś jak w KrK? Nie macie pytać i chcieć zrozumieć, tylko wierzyć? Rozumiem używanie czakr i energii jako uzasadnienia dla różnych sytuacji w życiu i motywacji do pozytywnych zmian. To by była praca tak? Ale dlaczego nie pytać, nie wiedzieć? Kto pyta, nie błądzi (zwykle):).

 

nie .. widzisz ten typ wiedzy nabywa się wraz z pracą, ponieważ rozwój czakr powiązany jest ze świadomością.

im bardziej się rozwija czakry, tym większe powinno być rozumienie siebie i innych.

działa to też w drugą stronę.

Link to comment
Share on other sites

nie - nie typ "wiedzy" sosnowiczanin - własnie - WIARY

jeśli byś kiedyś został nauczony systemu w którym czakry są tylko na rekach i nogach i ośrodek mocy był w kolanach - to tam odczuwałbyś mrowienia/ ból/ przepływ itd w zależności od sytuacji

nie ma żadnego powodu żeby uznać że system czakr istnieje w nas a nie jest tylko wyuczonym - "system odpowiedzi"

Link to comment
Share on other sites

w rekach kolanach i nogach tez sa czakry tylko to sie nazywa meridiany,

 

Tireno:

Swiatopoglad to kolejna rzecz wymyslona przez ludzi aby jeszcze bardziej moc poszuflatkowac ludzi ktorzy maja inne poglady.

 

Wiesz ze jestes czlowiekiem? czy wierzysz ze jestes czlowiekiem?

Link to comment
Share on other sites

jeśli byś kiedyś został nauczony systemu w którym czakry są tylko na rekach i nogach i ośrodek mocy był w kolanach - to tam odczuwałbyś mrowienia/ ból/ przepływ itd w zależności od sytuacji

 

cóż, odczuwałem wiele rzeczy najpierw a potem sie dowiedziałem że są ...

podobnie ma wiele osób ;]

Link to comment
Share on other sites

w rekach kolanach i nogach tez sa czakry tylko to sie nazywa meridiany,

czakra a meridiana (a właściwie nadi) to trochę coś innego

mam na myśli czakry główne (inaczej czakramy, główne centra energetyczne/świadomości itd)

 

cóż, odczuwałem wiele rzeczy najpierw a potem sie dowiedziałem że są ...

podobnie ma wiele osób ;]

cóż - pierwszy problem - czy czujesz czakry czy np: serce, genitalia, splot słoneczny

dwa są systemy w której czakry nie są w jednej linii, są takie które maja więcej czakr w tym poza ciałem fizycznym itd

oni tez je czują :P

no i po trzecie -nie wiem jak ty ale ja w wielu książkach niezwiązanych z ezoteryką napotykałem wspomniane czakry, już jako dzieciak

a po czwarte - ludzie myślą podobnie - i to że czujemy sercem nie oznacza że tam jest czakra - tylko my przypisujemy określonym miejscom określone znaczenie i to się mnoży przez wielu ludzi :P i masz czakry

 

może czakry istnieją? może jest ich 7 albo 10 albo 3? a może to tylko nasza skłonność żeby dzielić :P

Link to comment
Share on other sites

cóż - pierwszy problem - czy czujesz czakry czy np: serce, genitalia, splot słoneczny

dwa są systemy w której czakry nie są w jednej linii, są takie które maja więcej czakr w tym poza ciałem fizycznym itd

oni tez je czują :P

 

1. to jest dość podobna rzecz często, ale jakie ma znaczenie ?

2. tak. ale te opisy systemów albo się wzajemnie dopełniają, albo są uproszcoznym przekazem.

np. na lini krocze - ciemię, są czakry z przodu, środku i tyłu na kręgosłupie :)

 

i są czakry poza ciałem fizycznym, oczywiście.

Link to comment
Share on other sites

czakra a meridiana (a właściwie nadi) to trochę coś innego

mam na myśli czakry główne (inaczej czakramy, główne centra energetyczne/świadomości itd)

 

 

cóż - pierwszy problem - czy czujesz czakry czy np: serce, genitalia, splot słoneczny

dwa są systemy w której czakry nie są w jednej linii, są takie które maja więcej czakr w tym poza ciałem fizycznym itd

oni tez je czują :P

no i po trzecie -nie wiem jak ty ale ja w wielu książkach niezwiązanych z ezoteryką napotykałem wspomniane czakry, już jako dzieciak

a po czwarte - ludzie myślą podobnie - i to że czujemy sercem nie oznacza że tam jest czakra - tylko my przypisujemy określonym miejscom określone znaczenie i to się mnoży przez wielu ludzi :P i masz czakry

 

może czakry istnieją? może jest ich 7 albo 10 albo 3? a może to tylko nasza skłonność żeby dzielić :P

 

Nadi to zupelnie cos innego to generalnie praktyka pranajamy czyli przeplyw energi przez cialo energetyczne (w skrocie wyobrazanie sobie przy pranajamie przeplywie energi przy wdechu od czakry serca do czakry korony tworzac w ten sposob naczynie energetyczne). Adepci cwiczacy lewitacje moga w ten sposob osiagnac te zdolnosc stosujac jednoczesnie inne techniki....

 

To tak jak w sercu w ukladzie krwionosnym gdzie hemoglobina laczy sie z tlenem twarzac oxyhemoglobine dostarcza po systemie zył i innych naczyn kriowionosnych tlen po calym organizmie.

Meridiany to male (czakramy) wedlug niektorych istnieje ich nawet do 60 tys ta liczba sie wacha bo nie ma nie zbitych dowodow na to ile ich jest.

Link to comment
Share on other sites

Meridiany to male (czakramy) wedlug niektorych istnieje ich nawet do 60 tys ta liczba sie wacha bo nie ma nie zbitych dowodow na to ile ich jest.

 

oprócz tego że meridianami tradycyjnie nazywa się kanały pomiędzy czakrami- ale to w końcu tylko nazwa

to nie ma ŻADNYCH dowodów na ich istnienie :P nawet zbitych :P

kocham tą religijną pewność niektórych ezoteryków - tak duchy istnieją są takie - bo Kardac tak pisze i mi się talerzyk ruszał no i mi się zmarła babcia przyśniła... :P

Link to comment
Share on other sites

oprócz tego że meridianami tradycyjnie nazywa się kanały pomiędzy czakrami

\

nie kanał pomiedzy czakrami a kanał energetyczny tak samo jak czakra jest kanałem energetycznym

 

zgodze sie z Tobą , że nie ma dowodu na ich istnienie, ale czy to znaczy, ze nie istnieją?

 

Czy jesli nawet naukowcy największym teleskopem nie sa w stanie zobaczyć w kosmosie nic dalej (żadnych gwiazd) to znaczy ze ich tam bardzo daleko nie ma?

Link to comment
Share on other sites

czy ja się kłócę? :P czy ja twierdzę że nie ma czakr? sam pracuję z czakrami, bo są dość wygodnym i prostym systemem i po przeróbkach i "odsłodzeniu" nadają się do mojej praktyki

po prostu zauważam religijne wręcz podejście do pewnych koncepcji/teorii/mitów ezoterycznych, uważam że każdy kto na poważne praktykuje powinien jeden dzień w miesiącu powiedzieć sobie - to wszystko jest bzdurą, nie ma żadnych demonów, czakr, Plejadian i dzieci Indygo, po śmierci gasną impulsy w mózgu... et la comedia finita!

takie prawdziwe uziemienie... zastanowić się- co jeśli potem nie ma nic, a to co praktykujemy to bzdura??? i pogodzić się z tym!!!

a potem następnego dnia z uśmiechem wrócić do aniołków, reiki,bóstw i zwierząt mocy...

 

Pozdrawiam :D

Link to comment
Share on other sites

heheh, zazwyczaj nie cytuję jakiś hehe tekstów .. ale znajduje pewne wesołe porównanie:

 

to wszystko jest bzdurą

Subhuti rzekł do Buddy: O Czczony przez Świat, czy twoje osiągniecie najwyższego Oświecenia oznacza nie osiągnięcie niczego takiego?

 

Budda odpowiedział: Właśnie tak, właśnie tak, Subhuti! Nie osiągnąłem nawet najmniejszej Dharmy z Najwyższego Oświecenia i to właśnie zwane jest Najwyższym Oświeceniem.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

" W chwili budzenia się trzeciego oka oczy fizyczne zostają mocno przeciążone światłem. Taka osoba bywa zupełnie zaślepiona, czoło staje się napięte i odnosi się wrażenie, że coś tam w środku przedziera się na zewnątrz. Czasami jest to wielka siła i sprawia ból. Pojawiają się obrazy niczym błyski-flasze, z początku niewyraźne ale z biegiem czasu stają się przejrzyste."

 

Witam ja powróciłam do pracy z energią po 7 latach, dziś medytowałam 4 lub 5 razy, w przerwach usypiałam i po wstaniu mialam jedno oko zamglone, źle widziałam, czułam różnicę we wzroku. Po 3 godzinach minęło. Nie otworzyłam Trzeciego Oka, aury nie widzę, jedynie czuję energię jej warstw. Dużo pracy przede mną, skupiam się na Szyszynce i Przysadce, oczyszczam je, kieruję światło ale jedynie dwa sny pod rząd ostatnio mi się sprawdziły. Czy ktoś doradzi jak otworzyć Trzecie Oko skutecznie?

Link to comment
Share on other sites

  • 3 months later...

witam! od jakiegoś czasu zaczęłam relaksowac się przy dźwiękach mis tybetańskich. 2 razy miałam jakieś dziwne widzenia, nie wiem czy to z przemęczenia, za pierwszym razem widziałam jakby wszystko co nas otacza było zbudowane z połączonych komórek (widziałam takie szare zarysy podłużnych komórek i nic więcej), dziś miałam podobne odczucie/widzenie, położyłam się na chwilę i miałam wrażenie jakby nagle krew zaczęła płynąć szybciej, serce zaczęło trochę walić i zobaczyłam znów te same komórki tylko dodatkowo szybko się poruszały (tak jak te literk/cyferkii w matrixie), mój chłopak stwierdził że dobrze byłoby zrobić tomograf ;)...nie wiem jak to dokładnie opisać, poduszka ktora leżała przy mnie miała te same kolory ale była jakby zbudowana z żywej szybko poruszającej się materii. moze ktoś swpotkał się z czymś podobnym. akurat pisze w tym temacie, bo po relaksacjach przy dzwiękach tych mis moje córeczki zawsze się do mnie tak uśmiechają i wskazują na punkt między oczami. raz w nocy jedna z nich rysowała mi coś na kształt oka też między oczami. pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.

Link to comment
Share on other sites

Tomograf może nie zdiagnozować człowieka prawidłowo .

Ja np. uprawiam jedną ze ścieżek Jogi "Kundalini Jogę "wiele lat, w szpitalu zdiagnozowali to przedtem zanim zacząłem zajmować się Jogą na poważnie jako "Zanik Rdzenia Kręgowego " ,lecz z czasem zgłębiania Metafizyki Jogi i Jednoczesnej Praktyce rosła moja świadomość duchowa i zrozumienie ,i stwierdziłem że to co medycyna określiła pod Materialną nazwą Zaniku Rdzenia,było poprostu Przepływem Energii Duchowej Kundalini -Seksualnej Przez Kręgosłup.

Link to comment
Share on other sites

moim zdaniem zobaczyłaś strukturę materii tak jakbyś patrzyła przez mikroskop o bardzo dużym powiększeniu

 

no tak to własnie wyglądało, mnie tez się skojarzyło z mikroskopem...za pierwszym razem było niewyraźne, za 2 już wszystko było dokładniejsze i szybko się poruszało. mnie zastanawia tylko czy to jest związane z 3 okiem a może coś mam w głowie ;) ? w sumie jeszcze w tym wszystkim zaczęły pojawiać się jakieś obrazy, jak by mnóstwo oczu krążących, trochę się przestraszyłam i wszystko zaczęło powoli zanikac

Edited by magnolia223
Link to comment
Share on other sites

Magnollo pozwól że ja cci odpowiem ,tak to dokładnie odczuwanie: Metaforycznej 6 Czakry (ośrodek odpowiedzialny za choroby psychiczne i neurologiczne ,i wpływ planety Neptun na nas ) -Metaforycznego 3 Oka -=Intuicyjnego Oka mądrości Bożej spoglądającego do wewnątrz ,oraz 6 Zmysłu.

Link to comment
Share on other sites

magnollo ,jeśli jesteś Zielona,to poczytaj nieco o Czakrach Na Forum ,a zaraz twój kolor ,zmieni się i będzie Fioletowy - to kolorystyczne Przedstawienie Emocji - właśnie tego tzw.3 oka,6 Czakry .

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

wiedziałam ze pnie takie pytanie. przynosi mi to pech , kłopoty. nie moge zniesc luzkiej zazdrosci.

juz psychicznie nie wytrzymuje.

trace przez to tylko intymnosc i prywatnośc. mam tak że nie moge sie nigzie ukryc w swoim własnym domu , bo ludzie chca znac prawde.

juz o tego napięcia ostaje paranoi. latego chce zamknac trzecie oko.

jeszcze jendno mam tez kłopot ze podglądaja mnie nawet wtey gdy spie i mam przez to koszmary senne.

Link to comment
Share on other sites

ewwo najlepiej jak poszłabyś pogadała o tym z kimś doświadczonym -psychotronikiem,księdzem,psychologiem lub specjalistą ,specjalizującym się w duchowości -3 oko to oko spoglądające do wewnątrz na Boga ,czyli twoją duszę ,lub ciebie samą -tak jak u mnie na avatarze ,mówił Jezus " Jeśli Twoje Oko jest W świetle ,Całe Twoje Ciało Będzie W Świetle" chodziło właśnie o te 3 oko metaforyczne,bo to tylko symbol na określenie oka duchowego które znamionuje wielką mądrość, duchową ,co wymaga czystości i nieskazitelności wewnętrznej -charakteru i etycznego oraz moralnego ,oraz nauczenia się życia w równowadze pomiędzy ekscytacją,radością ,a smutkiem,apatią ,i dlatego jest to oko mądrości duchowej ,czyli wewnętrznej ,umieszczone między fizycznymi oczami ,gdzie lewe oko odbiera przeszłe wrażenia zmysłowe ,natomiast prawe oko ,odbiera przyszłe ,i cały świat zewnętrzny jest odbiciem twojego wnętrza ,wystarczy zamknąć oczy i porozmawiać z Bogiem o usunięcie przeszkód itd. w twoim życiu ,Bóg zawsze cię wysłucha ,jak szczerze się go prosi w sercu swoim.

Link to comment
Share on other sites

czuje sie nieszcześliwa jak pisze o tym to pisze posty pełne złosci i zalu gorczy.

niespodziewałam sie że juz mam odpowiedz. kiedy gaała z wrózka ona skapneła sie ze mam otwarte trzecie oko.

zwyczajnie umiem w ten sposob wrózyc . to jeden kłopot , a rugi to ten post wyżej klatwa na dom i ziemie.

dzięki za odpowiedz.

Link to comment
Share on other sites

Dość tego płakania weź się solidnie do roboty .przez negatywne myślenie powołałaś do życia negatywne myslokrztalty. Skończ wreszcie narzekanie. Czy kiedykolwiek przyszło Ci do głowy podziękować za to co dostałaś ??? Pomyśl raczej jak wykorzystać dar dla dobra innych i swojego.Prostym i ogólnie dostępnym sposobem na przywrócenie równowagi jest spacer do lasu i przytulanie się do drzew dla Ciebie Brzoza jest najlepsza.Czakry są u Ciebie mocno zanieczyszczone, już nie mogę robić diagnoz,ale w zamkniętym temacie diagnozy czakr znajdziesz sporo rad. ŻADNYCH KLĄTW NIE MASZ .Natomiast przyciągasz złe energie poprzez negatywne myślenie, podobieństwa się przyciągają. Traktując ludzi jak wrogów, robisz z nich wrogów, a potem się dziwisz.Szukaj winy w sobie a nie u ludzi, każdy z nas ma swoja karmę, która musi przepracować,poszukiwanie wiedzy tez jest forma rozwoju duchowego ,SZUKAJCIE A ZNAJDZIECIE. PROŚCIE A BĘDZIE WAM DANE. Przemyśl to co napisałem gruntownie.

Link to comment
Share on other sites

jakos rzeczywiście nigdy za to nie podziekowałam. tylko zawierzyłam swoj los panu Bogu.

faktycznie moge miec zanieczyszczone czakry. na razie dzięki za odpowiedz

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...