Jump to content

Francja, nowy dom, wiadomość, pies, hex.


Teusz
 Share

Recommended Posts

Witam wszystkich, jako że jest to mój pierwszy post, a zarazem temat, na tym forum.

 

Otóż myślę, iż ze snu zapamiętałem stosunkowo wiele, a na pewno wielokrotnie więcej niż z innych ostatnimi czasy.

 

Sen dzieli się na trzy etapy.

 

W pierwszym wjeżdżam (chyba z rodziną) autem do Paryża późnym wieczorem, lecz nie jest to ten sam Paryż, gdyż wszystko jest przeszklone, eleganckie (tzn. o wiele bardziej niż jakiekolwiek obecne miasto), wszędzie bezmiar oświetlonych wieżowców. Po pewnym czasie zacząłem to oglądać z perspektywy lotu ptaka.

 

Następnie akcja przeskakuje do wejścia do domku jednorodzinnego (jestem tam już sam i niewykluczone, że kilka lat starszy), ew. jakiejś większej kawalerki. Podświadomie wiem, że także to jest Francja. Wszystko jest zadbane, choć proste, beż odrobiny przepychu, może nawet za proste. W sypialni na szafce leży kartka, która informuje mnie, że znajoma rodziny (poczciwa staruszka, znana z podróżowania po świecie) daje mi ten domek wraz z jakąś skromną kwotą (50-60 franków). Po tym (albo i przed przeczytaniem wiadomości) wita mnie pies owej pani (osobiście wiem, ze takowego raczej nie ma, ale w śnie byłem starszy), jest jakby brunatno-siwy, widać ogrom jego lat. Wącha mnie, i co tam psy na powitanie robią, po czym patrzy na mnie mrużąc oczy (ze starości, nie wiem czy psy faktycznie tak robią). Następnie posłusznie odchodzi i znika z reszty snu. Ja jeszcze chwilę przechadzam się po domu i rozpoznaje niektóre przedmioty.

 

Ostatnia część to właściwie kilka chwil. Jestem w swoim pokoju, w Polsce, przed komputerem i na gadu-gadu otrzymuję od Pajęczyny (nikogo takiego nie znam, ale tak był/a zapisana) "hex, hexować". Sen minął.

Po wstaniu sprawdziłem, że oznacza to po śląsku "czarować", a samo hex ma coś wspólnego z czarownicą, wiedźma (hexrei właśnie to chyba oznacza po niemiecku). Wiem, że mój ród wywodzi się ze śląska (ale to kilkaset lat wstecz :P) - zatem moja, dość luźna, interpretacja założyła, że to mógł być głoś pamięci genetycznej, a jakiś mój przodek mógł mieć coś wspólnego z "hexowaniem".

 

Ot tyle, mam nadzieje, że wypisałem to, co najważniejsze.

Edited by Teusz
Link to comment
Share on other sites

Samochód prowadziłeś sam? Jeśli nie - kto prowadził? I z kim z rodziny jechałeś?

 

Nie, to nie ulega wątpliwością... najprawdopodobniej prowadził go ojciec, jechała z nami jeszcze jego partnerka (właśnie wszyscy razem mieszkamy w realu). Nie był to nasz samochód, ja siedziałem z przodu...

 

Z czym Ci się kojarzy Paryż? Dlaczego mogłeś go widzieć?

 

Kojarzy mi się głównie z pewnym zespołem grającym ritual/dark wave, zwącym się Rosa Crvx. Przez nich to polubiłem Francję, i raczej przez to w ogóle o niej myślę. Swego czasu chciałem się też zapisać na j. francuski.

 

Z czym Ci się kojarzy to co widziałeś? Co tak uważnie obserwowałeś? Co zaobserwowałeś z perspektywy lotu ptaka?

 

Wieżowce mieniące się matowym, onyxowym dostojeństwem, wszystko pełne klasy i przepychu. Coś jakby wersje tego salonu przenieść na całe miasto, tylko że jeszcze bardziej zciemnić.

De Dietrich Household Appliances - Setting New Values

 

Poza tym widziałem jakiś deptak między wieżowcami, po którym chodziło mało ludzi, na to patrzyłem z perspektywy ok. 10 piętra, więc byli maluczcy. Sam deptak był jakąś wielką, także onyxową, płytą, która była logiem jakiejś firmy.

 

Jakie relacje łączą Cię ze staruszką? Ciebie osobiście? Jak ją możesz opisać? Dlaczego, jak myslisz, zrobiła Ci tego typu prezent?

 

Relacje raczej neutralne, nie mamy sposobności widywać się zbyt często, przeważnie przyjeżdża do rodziny (ciotki) w roli pomocy do dzieci, a u tej jestem już częściej. poza tym wszelkiej maści święta "rodzinne".

 

Mogę ją opisać jak kogoś zupełnie odmiennego od stereotypowej staruszki. Choćby poglądy polityczne - zgoła przeciwne skrajnej prawicy, ponadto, jak już wcześniej wspominałem, dużo podróżuje - na pewno do Włoch i na Litwę, co do reszty nie

mam najmniejszego pojęcia.

 

Dlaczego zrobiła taki prezent? We śnie byłem starszy, zatem mogła w spadku, lub na starość (śniąc pewnym byłem, że nie był to jej jedyny dom. Miała jeszcze jakiś w Polsce.), choć skłaniam się bardziej do wersji nr 2. Wtedy oznaczałoby to, że nawiązaliśmy lepsze relacje, czego także nie wykluczam z perspektywy analizy snu.

 

I - jak Ty zareagowałeś na psa?

 

Tak jak to robię w realu - dość ambiwalentnie, niby się cieszę, niby trochę mi głupio bo nie wiem jak podejść (nie miałem większych kontaktów ze zwierzętami nigdy), trochę też nie wiem jak się zachować... dlatego skończyło się na klasycznym pogłaskaniu.

Link to comment
Share on other sites

Przede wszystkim bardzo Ci dziękuję za poświęcony czas.

 

Analiza rzuciła na interpretację snu nowe światło, która pewne kwestie pozwoliło mi zinterpretować już samodzielnie - mówię tu głównie o tym dlaczego właśnie mój ojciec prowadził.

 

Na forum trafiłem już po śnie, tj. nie miałem wcześniej nawet pojęcia o jego istnieniu, niemniej myślę, że sen z ezoteryką mógł mieć coś wspólnego, gdyż ową już niegdyś liznąwszy nie zaspokoiłem nigdy do końca głodu tej specyficznej wiedzy. Mam zatem zamiar pobyć na forum nieco dłużej. Póki co były to raczej czynności bardzo niezaawansowane, jak próby postrzegania aury, oobe czy podejść do psioniki, które chyba spełzły na niczym.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...