Jump to content

Liczby we śnie - wielka prośba o interpretację


Guest maja111
 Share

Recommended Posts

W moim dzisiejszym śnie przeważały liczby.

Stałam na drodze, miałam skręcić w prawo, aby dojść do schroniska, w rzeczywistości był to sklepik, gdzie można było kupować zarówno za euro jak i za złotówki. Zanim tam doszłam spotkałam moją polonistkę z czasów ogólniaka, przez jakiś czas miałam z nią kontakt, ale od 10 lat nie mam. Rozmawiałam z nią, czułam, że ona wie o moich problemach finansowych i z pracą. Podawała mi swój numer komórki, zapamiętałam tylko początek 517 - dalszych liczb nie znam.

Następnie znalazłam się w owym schronisku (mówiłam jej że idę do schroniska, miałam tam kupić jakieś słodycze). Gdy miałam płacić powiedziałam ekspedientce, że mam tylko 10 euro i zapytałam czy resztę mogę uregulować w złotówkach, zgodziła się. Podałam jej najpierw 10 euro, potem wyciągnęłam 100 zł. Ekspedientka powiedziała, że muszę zapłacić 60 złotych i jakieś drobne. Zapytałam dlaczego tak dużo, skoro dałam jej już 10 euro. Ekspedienta stwierdziła, że to ona się pomyliła i że mam zapłacić nieco ponad czterdzieści złotych. Ucieszyłam się twierdząc, ze dwadzieścia złotych będzie dla mnie, a to zawsze coś. Cały czas miałam jednak wrażenie, że 10 euro to 40 złotych.

 

Potem znalazłam się w szkolnej klasie. Byli uczniowie, nie pamiętam ich twarzy, ale wydawało mi się, że to lekcja matematyki, czułam obecność mojej matematyczki z ogólniaka. Matematyczka kazała odsunąć krzesła, przesunęła je bliżej tablicy, tak, aby na środku było wolne miejsce. Ja zostałam za krzesłami, ale przeszłam na środek klasy, chciałam uczestniczyć z zajęciach razem z innymi. Nauczycielka kazała nam podskakiwać na jednej nodze, a drugą mieć lekko uniesioną i na sygnał uginać ją w kolanie. Pamiętam że skakałam na prawej, uginałam także prawą (wtedy lewa była na podłodze), tak kilka razy, nie pamiętam ile.

Potem nauczycielka powiedziała "teraz zmiana". Ja myślałam, że skakanie na lewej dla mnie może być trudniejsze, ale wykonywałam zadanie.

 

W tym momencie się zbudziłam.

 

Czy ktoś mógłby mi pomóc w interpretacji?

Link to comment
Share on other sites

NIe miej pretenscji ale twoje sny są wyjątkowo zagmatwane, wilowątkowe i naprawdę rozszyfrować je to tak jak strzelać z łuku z zawiązanymi oczami - czasem mozna trafić w środek tarczy ale.............

Powinnaś spisywać sny a znaczenie z czasem moze pojawi ci się twój własny sennik ze znaczeniem twoich symboli. Czytaj sny innych, interpretacje to też szukanie "języka" w jakim mówi twoja podświadomość z czasem dogadacie się. Moje sny kiedyś były bardzo podobne do twoich rozgryść je bez "półlitra" nie było sposobu ale z czasem ujażmiłem moją podświadomość i zaczęłem rozumieć co ona do mnie "gada" a kiedy ja zrozumiałem ją paradoksalnie ona zaczęła rozumieć mnie i teraz moje sny są tak precyzyjne że czasem śni mi się numer telefonu osoby która do mnie zadzwoni ( mimo ze nie mam jej w spisie) i dodatkowo z czym do mnie dzwoni. To taka sybioza ja rozmawiam z nią jej językiem ona ze mną moim.

Na co jeszcze powinnaś zwrócić uwagę a mianowicie na obrazy jakie przelatują ci przez głowę bo obrazami mówi do ciebie podświadomość i tak masz sny w których często występuje twoja sąsiadka zacznij kojarzyć obrazy jakie przelatują ci przez głowę jak ją widzisz w taki sposób zaczynasz dialog ze samą sobą a raczej świadomość z podświadomością.

pozdrawiam:

Sławomir

Edited by Slawomir
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...