Jump to content

Kim są Dzieci Indygo?


Guest Vayen
 Share

Recommended Posts

Dzieci Indygo to pokolenie, którego główna fala narodzin rozpoczęła się na świecie w latach siedemdziesiątych i potrwała mniej więcej do roku 2000, kiedy to zaczęły rodzić się pierwsze Dzieci Kryształowe. Nazwa Indygo pochodzi od koloru aury tych dzieci. Jest to kolor czakry zwanej ,,trzecim okiem", znajdującej się między brwiami i odpowiadającej między innymi za zdolności jasnowidzenia i widzenia energii. Tym, co wyróżnia Dzieci Indygo od innych, to ich temperament. Są one obdarzone duchem buntowniczym i wojowniczym, zgodnym ze wspólnym celem ich pokolenia - burzeniem starych systemów, którym brakuje elastyczności, integralności i prawości. Dzieci Indygo doskonale wyczuwają nieuczciwość i wiedzą, kiedy są okłamywane lub poddawane manipulacji. Nie chcą i nie potrafią podporządkować się niezdrowym i nieuczciwym sytuacjom w domu, w szkole i w pracy i zrobią wszystko, żeby je zniszczyć. Lee Carroll i Jan Tober, autorzy książki ,,Dzieci Indygo'' opisują te dzieci jako "bardziej wymagające, inteligentniejsze, bardziej konfliktowe, bardziej intuicyjne, bardziej duchowe, a w niektórych przypadkach nawet bardziej brutalne niż jakiekolwiek pokolenie przed nimi".

 

Dzieci Indygo charakteryzują się pewnym wyjątkowym zestawem cech psychologicznych oraz wzorcem zachowania, których dotąd nie udokumentowano na tak szeroką skalę, jak ma to miejsce obecnie. Zignorowanie tych wzorców może stać się przyczyną zachwiania równowagi i wywołania frustracji w umysłach tych cennych młodych ludzi. Dlatego rodzice i inne osoby mające kontakt z takimi dziećmi zmieniają swoje podejście do nich i sposób ich wychowania, aby utrzymać stan równowagi. Jako najczęstsze wzorce zachowania Dzieci Indygo, Lee Carroll i Jan Tober wymieniają następujące:

 

1. Dzieci Indygo przychodzą na świat z poczuciem królewskiej godności (i często zachowują się zgodnie z nią).

2. Mają poczucie "zasługiwania, by tutaj być" i zaskoczone są, kiedy inni go nie podzielają.

3. Poczucie własnej wartości nie jest dla nich istotną kwestią. Często mówią swoim rodzicom, "kim są".

4. Mają problemy z uznaniem bezwarunkowej władzy (nie udzielającej wyjaśnień i nie dającej możliwości wyboru).

5. Po prostu nie będą robić pewnych rzeczy; na przykład, czekanie w kolejce jest dla nich trudne.

6. Frustrują je systemy oparte na rytuałach i nie wymagające twórczego myślenia.

7. Często dostrzegają lepsze sposoby robienia czegoś, zarówno w domu, jak i w szkole, co sprawia, że wydają się być ,,pogromcami systemów"

8. Wydają się być nastawione antyspołecznie o ile nie przebywają w towarzystwie podobnych do siebie. Jeśli w ich otoczeniu nie ma osób o poziomie świadomości podobnym do ich poziomu, często zwracają się do swego wnętrza, czując się, jakby nie rozumiał ich żaden człowiek. Szkoła często jest dla nich niezwykle trudnym doświadczeniem społecznym.

9. Nie reagują na dyscyplinę opartą na wywoływaniu ,,poczucia winy" (,,Poczekaj, niech tylko twój ojciec wróci do domu").

10. Nie wstydzą się mówić o tym, czego potrzebują.

 

Pod wieloma względami, życie z Dziećmi Indygo bywa bardzo trudne, między innymi ze względu na ich buntowniczą bezkompromisowość i niespożyte pokłady energii twórczej, popychającej ich do nieustannego działania. Niestety, często zjawisko Indygo sprowadzane jest do zdiagnozowania u nich ADD (zespół zaburzeń koncentracji uwagi) lub ADHD (zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi), czego konsekwencją jest faszerowanie ich środkami farmakologicznymi różnego typu, takich jak Ritalin. Pod wpływem lekarstw Dzieci Indygo łatwiej poddają się wymogom systemów i dostosowują się do oczekiwań otoczenia, jednak ceną ,,świętego spokoju" rodziców i opiekunów jest ograniczenie duchowych darów tych dzieci i opóźnienie realizacji ich celów życiowych. Dzieciom Indygo poświęcono w ostatnich latach na świecie wiele uwagi, upowszechniając wiedzę o ich pojawieniu się, potrzebach i celach. Napisano o nich wiele książek i nakręcono film, jednak najważniejsze jest to, że pod wpływem tej wiedzy, na świecie zaczyna zmieniać się system szkolnictwa, a nawet powstają nowe rodzaje szkół, w których po raz pierwszy system nauki dostosowywany jest do potrzeb Dzieci Indygo, a nie odwrotnie.

 

 

Źródło: Dzieci Nowej Ery

Link to comment
Share on other sites

Zastanawiam się ile jest prawdy w klasyfikowaniu do grupy dzieci indygo na podstawie wymienionych cech. Tak się składa, że bunt przeciwko systemowi przejawia prawie każdy młody człowiek, sprzeciwia się niesłusznym we własnej ocenie działaniom każdy nonkonformista, a w kolejce nie ustoi ten, kto jest zwyczajnie niecierpliwy. Wszystkie te rewelacje pachną mi wyważaniem otwartych drzwi i szukaniem sensacji.

Link to comment
Share on other sites

Zastanawiam się ile jest prawdy w klasyfikowaniu do grupy dzieci indygo na podstawie wymienionych cech. Tak się składa, że bunt przeciwko systemowi przejawia prawie każdy młody człowiek, sprzeciwia się niesłusznym we własnej ocenie działaniom każdy nonkonformista, a w kolejce nie ustoi ten, kto jest zwyczajnie niecierpliwy. Wszystkie te rewelacje pachną mi wyważaniem otwartych drzwi i szukaniem sensacji.

 

Tez sie nad tym zastanawiam, bo poza tym, ze moja corka uwielbia szkole - wszystkie cechy do niej pasuja. I nie tylko do niej - do polowy jej kolezanek.

Link to comment
Share on other sites

dzieci indygo to podobne zjawisko do "elfizmu" - pojawiają się gwiezdne księżniczki z tajną misją, mroczne elfy, wcielenia buddów, wampiry itd

potrzeba bycia wyjątkowym, potrzeba sensu życia

Link to comment
Share on other sites

To tak jak by zmierzyć inteligencję kreatywną (CQ ) ,która jest niemożliwa do zmierzenia zwykłymi przyrządami pomiarowymi w warunkach rabolatoryjnych (jedynie sam człowiek ,może ocenić osobiście stopień swojej kreatywności ) - sam niejednokrotnie miałem tego dowód ,lub ktoś doświadczony ,kto zna się na rzeczy ,kto tego doświadczył ,w przeciwieństwie do zwykłej inteligencji racjonalnej,logicznej ,którą się mierzy testami na iloraz inteligencji (IQ ) .

Wielu sławnych twórców ,ludzi sztuki ,pisarzy itd. odznaczało się wysoką kreatywnością i myślę że Dzieci Indygo ,to są ludzie u których dojrzewa Inteligencja kreatywna tylko zazwyczaj nie są tego świadome,przez brak zrozumienia przez otoczenie i odpowiedniego ukierunkowania /wykrztałcenia ich w tym kierunku .

Dlatego jak już, kiedy widzi się odmienność u takiego czy takich dzieci ,powinno się zwrócić na nich uwagę i ze zrozumieniem ,uświadamiać ich o ich wrodzonym ,nieuświadomionym potencjale twórczym .

Edited by Pit
Link to comment
Share on other sites

Dla mnie to gadanie o niczym, bo ludzie o cechach przypisywanych Indygo byli od zawsze, bez ich nie byloby przwrotow, rewolucji o nowych pradow w sztuce, zyciu spolecznym etc. I nie dziwi mnie wcale fakt, ze dzis, w dobie technologizacji, dzieci od malego instynktownie wyczuwaja, ze na swiecie zle sie dzieje, i ze nie chca samowolnie przyjac indoktrynacji (jakakolwiek by ona nie byla). Ludzie to tez zwierzatka, a wiadomo, ze zwierzatka reaguja instynktownie...

Link to comment
Share on other sites

A wracajac do glownego tematu pt KIM SA owi ludzie (dzieci), ciekawiej byloby zapytac, jak maja sie odnalezc we wspolczesnym swiecie, anizeli tylko kim sa.

 

jak to jak? zostać ministrantami

Link to comment
Share on other sites

Jeszcze pamiętam, jak się kłóciliśmy, czy nowych traktować początkowo z buta, czy nie. Vayen potraktowałem jako pierwszą łagodniej i chyba się nie opłaciło... Cóż, czas naprawić błędy.

 

Powiedz nam życzliwie, dziewczyno, skąd Ty bierzesz te mądre wiadomości o czakrach, dzieciach indyka, pięknieniu od uwierzenia w jakieś rzeczy. Twój guru Ci je przekazuje, zostało Ci to objawione, czy masz cwane dziecko? Nie wiem, w każdym razie moim zdaniem nijak się ta "wiedza" ma do magii, realnego rozwoju duchowego i w ogóle chyba czegokolwiek realnego. Odpowiedz, jeśli jeszcze jesteś na tym forum, bo ja strasznie chcę słyszeć Twoje argumenty, zamiast płaczu na chacie, jaki to ja zły jestem, bo nie wierzę w czakry. Jeśli jeszcze zobaczę jakieś Twoje nowe posty, a nie doczekam się odpowiedzi, uznam Cię za okropną tchórzycę (nie wierzę, że nie czytasz odpowiedzi na swoje twierdzenia) i wtedy możesz się obrazić i wszyscy mogą mnie w ogóle wykląć. Nie chcę się z Tobą ustawiać, rujnować Ci życia, ani wyrywać języka. Chcę tylko dowiedzieć się, jak podpierasz swoje poglądy. Z ciekawości, z potrzeby serca, a przede wszystkim żeby zaprzeczyć, lub potwierdzić wrażenie, jakie na mnie robisz od pewnego czasu (nie pytaj, jakie, bo nie chcę nikogo obrażać).

 

Wiem, że to brzmi absurdalnie, jednak chodzi mi tylko i wyłącznie o Twoje dobro (pośrednio również o mój spokój duszy, ale to mniej istotne i mniej realne). Są dwa możliwe następstwa tego mojego posta:

-odejdziesz z tego forum jak dziecko z piaskownicy i będziesz zadowolona, że nie musisz się więcej użerać z takimi, jak ja (zresztą wzajemnie),

-czegoś się nauczysz, a może ja od Ciebie też się czegoś nauczę.

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...