Jump to content

Koszmar, PROSZĘ O INTERPRETACJĘ


jul.nik
 Share

Recommended Posts

znajduję się w mieście, w którym kiedyś mieszkałam Idę w stronę sklepu spoż., palę papierosa (w rzeczywistości nie palę) Gaszę papierosa i zauważam, że mam dwa przednie zęby zepsute Mają dziury, próchnicę i widać trochę krwi, ale nie bolą i nie zawracam sobie nimi zbytnio głowy Wchodzę do sklepu, ale za chwilę zmieniam zdanie bo obok jest blok moich koleżanek i postanawiam je odwiedzić To są siostry Okazuje się jednak, że nie ma ich w domu ale ja wchodzę do ich pokoju i czekam na nie Długo ich nie było więc postanowiłam się położyć Zaczęłam się rozbierać i wchodzi na gale chłopak mojej jeszcze innej koleżanki Ale jak zobaczył mnie na pół rozebraną to wyszedł ze skwaszoną miną Po czym ja położyłam się do łóżka tych sióstr i za chwilę weszła kolejna osoba Nie wiem, kto bo to był koniec snu

 

Kolejny sen już w mieście, w którym mieszkam: siedzę przy stole z jakimiś dwoma facetami z czego jeden był ubrany na czarno i miał czarne okulary, był łysy i cwaniakował Przy stole siedział też mój syn i moja babcia Ja jadłam truciznę z łyżeczki A tą trucizną było kakao, które ja nabierałam prosto z torebki Pamiętam, że na łyżeczce był jeszcze jakiś proszek, ale niegroźny, po to żeby zamaskował truciznę Nagle zaczęłam bardzo płakać I moja babcia pyta mnie dlaczego płaczę A ja jej odpowiedziałam, bo za godzinę was już nie będzie Chodziło mi o to, że za godzinę moja babcia i syn będą martwi I spojrzałam na zegarek i była godzina 11.27 Chodziło o to, że ja jem tę truciznę a umrzeć ma mój syn i babcia Nagle zerwałam się ze stołu tak, że nikt nie wiedział co się dzieje Zabrałam dziecko i uciekłam z nim, żeby je ochronić przed śmiercią Na parkingu przed klubem stał samochód moich koleżanek (tych sióstr z poprzedniego snu, które chciałam odwiedzić) W aucie były one i pusty dziecięcy fotelik Więc ja wsadziłam szybko mojego syna do auta i poprosiłam moją koleżankę, żeby udawała, że dziecko jest jej bo inaczej on umrze Przebrałam synka w inne rzeczy, żeby ci faceci się nie zorientowali Tak się śpieszyłam z tym przebieraniem, że po chwili dopiero zorientowałam się, że oni są przy aucie i przyglądają się dziecku czy to on czy nie I sen się skończył

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Sorki że tak późno ale zawalony robota byłem a właściwie jestem.

zacznę od początku:

Idziesz do sklepu spożywczego - droga czyli jakies plany to że spożywczy świadczy że dotyczą zycia codziennego zaś to że palisz papierosa a w realu nie palisz ja bym odczytał że coś jest przekłamane coś rozwiewa się jak dym z papierosa coś się zmienia a ty tego nie widzisz stąd te popsute zęby jednym słowem fikcyjny papieros był potrzebny do tego abyś zauważyła jakiś problem stąd te popsute zęby, problem jest ci znany ale go lekceważysz.

Czego problem moze dotyczyć i tu wyjaśnia następna scena czyli miejsca do spania - patrz dom. Speszony kolega to przyczyna powodująca planowanie zmian to znaczy brak intymności dla ciebie i "zaglądanie" innych osób do twojego życia.

Drugi sen jest trudniejszy do odczytania stąd raczej moją odpowiedź traktuj jako podpowiedź do znalezienia odpowiedzi.

Zacznę od końca bo moim zdaniem tak należy ten sen czytać, chronisz dziecko oddając je koleżankom chronisz je przed sobą dlaczego bo chcesz go przed kimś "schować" kimś kto mu zagraża a ty jesteś jego narzędziem, kto to może być - meżczyzna ale o nim później.

Wracamy do początku snu trucizna z torebki jedzona łyżeczką- moim zdaniem to taki symbol kropli która przepełnia kielich, coś jest w twojej sytuacji co powoli ale systematycznie skłania cię do stanowwczych i dramatycznych kroków, śmierć twoich bliskich oznacza koniec jakiegoś etapu gdzie występują te dwie osoby razem - babcia i syn zaś godzina no coż ja bym raczej odczytał ją jako datę 27-11. Planujesz jakieś zmiany w swoim życiu ale boisz się o te dwie osoby a w szczególności o syna.

Co do mężczyzn z twojego snu proponuje ci eksperyment wrzuć ich do "miksera" jednego wygląd drugiego zachowanie, style ubierania się, zmiksuj i po 5 minutach wyjmij i niech zgadnę - znasz go bardzo dobrze czyż nie prawda?

Pozdrawiam:

Sławomir

Edited by Slawomir
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...