Jump to content

Brudne jeziorko, dzikie zwierzęta


Links
 Share

Recommended Posts

Nie zwróciłabym uwagi na ten sen, gdyby nie śnił mi się już drugi raz z rzędu - do tej pory nigdy mi się to nie zdarzyło.

Nie pamiętam dokładnie jak to się dzieje ale nagle znajduję sie na jeziorze, pływam w nim. Bardziej przypomina jakieś bajorko, czy bagienko, albo staw. Woda jest w nim mętna, prawie brązowa, ale spokojna. Dookoła jest ziolona trawa i na jeziorze jest dużo zieleniny. Pływam po całym jeziorku, nie wiem czy chce się z niego wydostać czy tylko tak sobie, w każdym razie mijam różne zwierzątka mieszkające nad wodą. Mam wrażenie, że każde z nich patrzy na mnie gdy koło niego przepływam. Najpierw pamiętam ropuche, siedziała sobie na ziolonym liściu. Wiem, że starałam się tak płynąć, żeby na żadne stworzonko nie "najechać". Jak płynęłam, czyła pod stopami wodorosty, wiec nie mogłam być w żadnej łódce ani pontonie. Potem na pewno mijałam skorpiona. Siedział na liściu, patrzył na mnie takim śmiesznym oczkiem, które miał na środku swego ciałka, pamiętam, że miał dość wysoko podniesiony ogon czy odwłok raczej. Gdy koło niego przepływałam to na pewno bałam się, że mnie ukąsi, ale udało ni sie go ominąć. Nie mogę sobie przypomnieć jakie jeszcze zwierzeta były w śnie. Wiem na pewno, że koło jeziora było drzewo, jakieś zwierzę na nim siedziało i inne też próbowało wejść - nie wiem czy to był ptak, czy jakiś gryzoń, w każdym razie jak tylko weszło na drzewo, to te pierwsze zwierze je pogryzło lub ugryzło. I chyba się wtedy obudziłam, bo nie wiem, czy te ugryzione zwierzątko zostało na drzewie, czy spadło. W śnie było jeszcze więcej zierząt, ale nie pamietam, jak wyglądały. Na pewno krążyły gdzieś przy brzegu, bo czułam ich obecność. Wiem, że to były dzikie, nieoswojone zwierzęta, ale raczej nie bałam sie, że mi coś zrobią. W śnie byli też jacyś ludzie, raczej ich znam, choć nie pamiętam twarzy. Stali oddaleni, przy jeziorze i chyba czekali aż z niego wyjdą, być moze nawet coś do mnie mówili, ale nie jestem pewna. Oprócz tej sytuacji ze skorpionem sen nie wzbudził we mnie żadnego leku, czy obawy. Chyba dobrze się bawiłam pływając w tym jeziorku.

Ten sen coś znaczy , czy tylko moja wyobraźnia płata mi figle?

Link to comment
Share on other sites

Woda to uczucia. W Twoim snie jest brudna i to jest niepokojace. Skorpion symbolizuje wielkie niebezpieczenstwo, grozace Ci ze strony niezyczliwej, bardzo nieprzychylnej Ci osoby. Skorpion i ropucha moga tez odnosic sie do jakichs Twoich sklonnosci (np.nalogi), ktore stanowia zagrozenie dla Ciebie Na szczescie udaje Ci sie bezpiecznie je ominac- (byc moze dzieki dobrej intuicji albo dzieki szczesciu) czyli wyjdziesz calo z opresji. Jednak sen pokazuje, ze igrasz z niebezpieczenstwem. Byc moze wynika to z tego, ze nie uswiadamiasz sobie zagrozenia i traktujesz je jak zabawe. Inni ludzie stojacy na brzegu to glos Twojego rozsadku, ktory je dostrzega i probuja zwrocic na to Twoja uwage.

Link to comment
Share on other sites

Dziekuję, to raczej prawda Co napisałaś. Obecnie znajduje sie w bardzo dziwnej i trudnej sytuacji. Mam tylko nadzieję, ze tym skorpionem nie jest chłopak, z którym aktualnie jestem, choć wszelkie znaki na to wskazują, a ten głos rozsądku w postaci ludzi to raczej wszyscy moi bliscy. Wolałabym żeby to było nieprawdą, ale... sama zaczynam zauważać, że ktoś, na kim powinnam polegać najbardziej, nie jest wcale tak godny zaufania jak bym chciała. :sad: :mad:

Link to comment
Share on other sites

Dobrze byloby gdybys ostrzezenie ze strony podswiadomosci potraktowala powaznie. Ze skorpionem naprawde nie ma zartow. Na szczecie sen pokazuje , ze uda Ci sie zdystansowac do tej znajomosci.

Jednak ciekawa jest tez ta zaba. Jak wiadomo ropucha w bajkach symbolizuje zakletego w nia krolewicza. Byc moze zatem w Twoim otoczeniu jest pewna osoba , ktorej nie doceniasz lub zwyczajnie nie podoba Ci sie a ktora przy blizszym poznaniu okazalaby sie krolewiczem. Czyli bardzo wartosciowa osoba, kims na cale zycie.

Link to comment
Share on other sites

Hehe pamietam że w śnie ta zabe potraktowałam z obrzydzeniem i szybko ją ominełam. szkoda tylko, że aktualnie naprawde nie wiem kto mógłby tą żabką być :smile:

A sytuacje postaram się potraktować poważnie, bo to już najwyższy czas, a rzeczywiście źle się dzieje.

 

[ Dodano: 2008-05-10, 17:43 ]

Gdyby przypomniało mi się coś jeszcze z tego snu, albo przyśniłby mi się jeszcze raz i zapamiętałabym więcej szczegółów to uzupełnię to co napisałam. Może dowiem sie czegoś więcej...

Link to comment
Share on other sites

Ta żaba była taka duża, wręcz jak ropucha, z tąd to moje obrzydzenie. Dziś nic mi sie nie śniło, no a przynajmniej nie pamiętam bo mnie obudzili 10 minut temu :n10

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...