Jump to content

Dlaczego słuchamy akurat takiej muzyki?


Vedis
 Share

Recommended Posts

Jak myślicie, czy to, że podoba nam się jakaś muzyka zależy od naszego charakteru? A jeśli nie, to od czego...

 

Np. wiele osób twierdzi, że techno to muzyka dla pustaków, a mi ona się bardzo podoba... I nie uważam się za pustaka, zadaję się tylko z inteleaktualistami. A gdy słucham tego stylu muzycznego, czuję sę wniebowzięta... Wydaje mi się , że przechodzę trans i , że dźwięki, które słyszę są ambitne...

Link to comment
Share on other sites

No tak. Techno(zresztą nie tylko techno, ogólnie muzyka elektroniczna, głównie muzyka trance) wpływa na naszą wyobraźnie... Początkowe dźwięki, które dla większości są głupią łupaninę, wprowadzają w głępszą relaksacji... Potem "rombanka" cichnie i pojawia się muzyka piękna, cicha i spokojna, sprawiająca, że wchodzę w głąb siebie, a przed mymi oczyma pojawiają się obrazy urocze... przeważnie staję się nimfą leśną ;]

 

Ale tylko ja mam chyba takie przeżycia:(

Link to comment
Share on other sites

Ua. Tez przy techno przechodzę podobny trans, tyle, że słyszę pojękiwania własnych uszu i prośby o natychmiastowe opuszczenie tego miejsca. Dla mnie techno jest muzyką składającą się z trzech dźwięków na krzyż i nic tego nie zmieni. Jestem pełna podziwu dj'om, których nawet nie rozróżniam, że jako osoby kreatywne i twórcze tworzą właśnie techno. Techno tworzy komputer, a ja nie jem sztucznej żywności.

Link to comment
Share on other sites

Coz, techno pobudza wyobraznie w sposob niezwykle silny - caly czas mysle co bym zrobila gdyby ktos mnie zamknal w jednym pokoju z tfurcą... Muzyczny Andy Warchol i robienie z kiczu sztuki...

Link to comment
Share on other sites

Słuchałem praktycznie wszystkiego. Od HH przez techno rock i doszedłem do metalu na którym się trzymam juz parę ładnych lat. Dlaczego akurat rock i metal? cóż w rocku teksty a w metalu energia i gitary.

Link to comment
Share on other sites

techno słucham tylko na imprezach klubowych.tak na codzień to przeważa rock i industrial.te dwa gatunki dodają mi sił,zwłaszcza ryfy gitarowe :wink:

Link to comment
Share on other sites

Jakbyście nie zauważyły to temat jest o czym innym. Mogłybyście być choć trochę tolerancyjnie i nie obrażać Techno w miejscu, gdzie powinno rozmawiać się o czymś innym:/:/

A niby dlaczego? Z tego co mi sie wydaje, to jest to forum dyskusyjne, a forum z samej definicji to miejsce gdzie spotykaja sie ludzie o roznych pogladach. jesli chcesz kolka wzajemnej adoracji, to chyba jednak pomylilas adres.

Link to comment
Share on other sites

a to jeszcze zalezy od tego jak "ciezka" jest muzyka, bo lomot i wrzask trudno do niej zaliczyc - a i bywa taki podgatunek. Ogolnie rzecz biorac metal nie bez przyczyny stanowil kiedys pewna subkulkture - stanowil wybor ludzi inteligentnych i nie dajacych sie okielznac sztywnym zasadom systemu. Jeszcze za moich czasow bycie metalem o "czyms" mowilo.

Co dziwne wiekszosc ludzi sluchajacych tego typu muzyki, to ludzie, ktorzy nauczyli sie czytac przed 6 rokiem zycia, cechuje ich bogata wyobraznia, inteligencja, ciekawosc swiata, szerokie zainteresowania, niekonwencjonalnosc, ale tez czesto trudnosci aklimatyzacyjne i alienacja.

Osobiscie chociaz nie slucham stricte metalu (ale lubie tez i mocniejsze uderzenie), bardzo wysoko cenie tych, ktorzy go sluchaja. Zawsze moge sie od nich czegos ciekawego dowiedziec, porozmawiac o najnowszych dokonaniach naukowych, kulturalnych, o filmach, o polityce, o religii - po prostu o WSZYSTKIM. Technomuły i popmaniacy są dla mnie po prostu płytcy, bez horyzontów myslowych, ciagle im tylko szmaty, kosmetyki, ploty - a to zwykle jest ponizej mojej godnosci i szkoda mi na to czasu. Z jednym wyjatkiem :D

Link to comment
Share on other sites

Technomuły i popmaniacy są dla mnie po prostu płytcy, bez horyzontów myslowych, ciagle im tylko szmaty, kosmetyki, ploty

Boa,masz zupełną rację :grin: mam paru takich znajomych.ostatnio byli u mnie na małym spotkanku w czwartek.i jak powiedzieli że najdłuższą książką,jaką przeczytali był "Latarnik" :shock: to aż mnie zatkało.normalnie zaczełam się zastanawiać z kim ja wogule rozmawiam :?:

i o czym z takimi ludżmy rozmawiać????

Link to comment
Share on other sites

mam paru takich znajomych.ostatnio byli u mnie na małym spotkanku w czwartek.i jak powiedzieli że najdłuższą książką,jaką przeczytali był "Latarnik" :shock: to aż mnie zatkało.normalnie zaczełam się zastanawiać z kim ja wogule rozmawiam :?:

i o czym z takimi ludżmy rozmawiać????

Nie wrzucaj wszystkich takich ludzi do jednego worka. Znam kilka osób słuchających techno, które inteligentne są i bardzo miło się z nimi rozmawia. Podkreślam jednak słowo "kilka" :grin:

Boadicea - nie mówiłam o deathmetalu czy innych pierdołach - to już lekka przesada. Ale Metallica, Slipknot czy z polskich Coma to mówi samo za się :) nie katuję się Children of the bodom, co to to nie. Mam poczucie dobrego smaku muzycznego. A i Grzegorz Turnau czasem się nawinie.. :)

Link to comment
Share on other sites

Anetko 99% osob sluchajacych techno, z tych ktore poznalam, pasuje do schematu. Pozostaje ten jeden procent (u mnie to dokladnie jedna osoba). Ja przyznaje otwarcie - temat tego czy doda ma sztuczny biust, a Michal Wisniewski zafarbuje wlosy na niebiesko - naprawde mnie nie interesuje. O literaturze z takimi nie pogadam, bo poza etykietka na platkach do mleka nie czyta niczego - to dla nich strata czasu. O sztuce i muzyce - tym bardziej z filmow, bo Teksanska masakra mnie nie bawi, a Szekspira z serii retold zadne nie widzialo, wziac takiego na impre wstyd, bo zachowac sie nie potrafi. Jesli to facet, to powiedzmy, ze mozna takiego wziac do lozka, ale i tutaj nie prezentuje zadnej fantazji ani polotu...

Mowi sie "Powiedz mi czego sluchasz, a powiem ci kim jestes". Cos w tym niewatpliwie jest, bo nawet bez kierowania sie uprzedzeniami, na podstawie gustow muzycznych, filmowych, czy literackich mozna powiedziec cos o czlowieku.

 

Endriu, perełko nasza, zawsze mówisz fajne rzeczy :)

Szczegolnie ten diabelek na koncu jest fajny :D

Link to comment
Share on other sites

Anetko,nie było moim celem,by wrzucić wszystkich to tego samego worka.wypowiedziałam się tylko o moich znajomych,i jeżeli po drodze kogoś obraziłam to przepraszam.

raz tylko moja znajoma zaineresowała sie tym co słucham.no i była reakcja typu: "Ty tego słuchasz i dobrze się czujesz????przecież to satanista!!" i nie dało się jej wytłumaczyć ,że ja słucham go dla muzyki,nie dla jego przekonań(nie jest satanistą).

Link to comment
Share on other sites

Anetko,nie było moim celem,by wrzucić wszystkich to tego samego worka.wypowiedziałam się tylko o moich znajomych,i jeżeli po drodze kogoś obraziłam to przepraszam.

calipso28, nie przepraszaj, nie ma za co. Ja mając na myśli osoby słuchające techno, których znam multum, bo teraz taka dziwna jakaś moda naszła, myślałam o 3 osobach. To także zatrważająca liczba :grin:

Tylko czasami odnoszę takie wrażenie, że osoby "technujące" nie słuchają takiej muzyki dla siebie tylko dla kogoś. To mnie dziwi.

Link to comment
Share on other sites

wiem że Ciebie przez to nie obraziłam.napisałam to tak prowizorycznie,do Vedis i innych :wink: nie mam prawa narzucać im czegoś,więc tego nie robię.

pozdrowka dla technowców i rockersów i innych gatunkowców :mrgreen:

Link to comment
Share on other sites

Vedis, upominasz nas, kochana Ty moja o temacie tego wąteczku. W porządku. Tylko jak mamy dbać o powyższy, kiedy Ty jako założycielka tego temaciku wypowiadasz się tutaj najmniej i dajesz nam "wolną rękę"?
Mogłybyście być choć trochę tolerancyjnie i nie obrażać Techno

przeproś Go ode mnie.

 

Ja jak już setki razy mówiłam jestem z tych bluesowo-rockowo-ciężejmuzycznych. Zastanawia mnie tylko taka zależność. Mam wielu znajomych, słuchają oni różnej muzyki. Dlaczego jednak ci ciężejmuzyczni osiągają o wiele lepsze wyniki w nauce? Dziwi mnie to.

Pozdro for all

 

Ale wy nie rozumiecie, o co w tym temacie chodziło:/ Ja chciałam dowiedzieć się czegoś więcej o psychice ludzkiej... Tutaj są ludzie zainteresowani psychologią i myślałam, że coś wiedzą na ten temat:/ Od dyskutowania o gustach są inne tematy.

 

Ja to słucham różnej muzyki, nie tylko techno... W sumie to bardziej lubię muzykę industrialną. Kocham również rockowe zespoły takie jak Coma, Hunter i Sweet Noise. Metal też jest fajny. I bardzo rani mnie to, gdy ludzie mówią, że techno jest dla ludzi płytkich, bo ja taka nie jestem.. Chodzę do sql, gdzie 60% osób to metale i przyznam, że z takimi ludźmi dogaduję się najlepiej;] A tych płytkich nienawidzę. Więc wasze teorie są do niczego

 

[ Dodano: 2008-05-15, 19:06 ]

Nie mogę edytować swego postu, więc dodam. Myślicie bardzo stereotypowo.... Myślałam, że ludzie zainteresowani ezoteryką mają jakieś oryginalne spojrzenie na świat, a wy wrzucacie ludzi do dwóch worków.. A co powiedzie o osobie, która lubi i techno i metal? No ja taka jestem;]

 

[ Dodano: 2008-05-15, 19:09 ]

A wasze odpowiedzi zraniły mnie, bo poczułam się jak debil:/ Chciałam, żeby ktoś mi wyjaśnił, dlaczego podoba mi się techno... Musi być jakiś powód i musi to być związane z moją psychiką. Mnie również nie interesuje biust Dody czy kolor włosów Wiśniewskiego. A Ci ludzie, którzy słuchają metalu też często głupio się zachowują

 

Przykład wypowiedzi.

 

"Twoja opaska za bardzo się błyszczy. Nie jesteś true"

"Linkin Park to nie metal, jak słuchasz takiej muzyki to od razu stąd zmiataj"

"Co sądzicie o tym, żeby dać wszystkie plastikowe dziewczyny do gazu? Fajnie by było"

"Może i fajnie, ale nie byłoby się z kogo nabijać"

Link to comment
Share on other sites

Czerpię z http://www.wikipedia.pl

Forum dyskusyjne - jest przeniesioną do struktury stron WWW formą grup dyskusyjnych, która służy do wymiany informacji i poglądów między osobami o podobnych zainteresowaniach przy użyciu przeglądarki internetowej.

Nie każ nam trzymać się tematu, który sama ściśle określiłaś. Dopóki kręci się wokół muzyki jest ok. :smile:

Mowi sie "Powiedz mi czego sluchasz, a powiem ci kim jestes". Cos w tym niewatpliwie jest, bo nawet bez kierowania sie uprzedzeniami, na podstawie gustow muzycznych, filmowych, czy literackich mozna powiedziec cos o czlowieku.

Boadicea chciała rozwinąć temat. Poszło jednak w inną stronę - i co z tego? Dzieje się coś?

Link to comment
Share on other sites

Ale ja nie jestem pustakiem i jest mi naprawdę bardzo przykro, że mnie za niego uważacie, tylko dlatego, że podoba mi się techno. Bardzo dziękuję. Trzeba zorganizować kolejną paradę równości.

 

Czy ktoś odpowie na moje pytanie?

Link to comment
Share on other sites

Spokojnie, nikt tu nie powiedzial, ze wszyscy ludzie sluchajacy techno, to pustaki. Niestety, pewnie wiekszosc, ale to mozna wyczytac z postow przeciez. No psychologiczne uwarunkowania na pewno, ale to glownie kwestia gustu, tak jak ktos lubi taki kolor, druga osoba inny, czy styl ubierania. Ale widzisz to tez nas okresla na jakis sposob. Dziewczyna chodzaca ciagle w rozowym, a ta chodzaca ciagle na czarno, to tez beda od razu postrzegane w pewnych kategoriach. No taka niestety jest prawda, nie zaprzeczysz temu. To, ze nie jestes pustakiem - to swietnie i nie musi Twoja samoocena od razu spadac do zera i nie musisz czuc sie jak debil, skoro nim nie jestes :) Sama o tym mowisz, ze wiekszosc Twojego towarzystwa, to nie techno ludzie, prawda? No wiec reguly i statystyki to jedno, ale one szacuja wiekszosci, wartosci srednie nie 100%, tak? Nie ma co tragizowac. Nawet jesli wiekszosc forumowa uwaza techno za twor malo ambitny i daleki od muzyki i sztuki jako takiej.

Pozdrawiam najserdeczniej

Link to comment
Share on other sites

Ale ja nie jestem pustakiem i jest mi naprawdę bardzo przykro, że mnie za niego uważacie, tylko dlatego, że podoba mi się techno.

przytoczysz? Nie życzę sobie wkładania nie wypowiedzianych przeze mnie słów w moje usta.

 

Vedis, to nie jest tak, że ja Ciebie tutaj krytykuję czy robi to ktoś inny. Być może właśnie przez tą wcześniejszą wymianę zdań dojdziemy do sedna przez szczegół do ogółu?

Czytałam swojego czasu (a raczej zaczęłam czytać) książkę panów Gerriga oraz Zimbarda pt. "Psychologia i życie" i wyczytałam tam, że muzyka ma silny wpływ na nasz nastrój. Osoba, która jest zdołowana, nie puści sobie szybkiego techna czy muzyki klubowej, a stawi na balladki. Bo ogólnie rzecz biorąc szybką muzykę odbieramy jako wesołą, a wolną jako smutną i przygnębiającą. Pozwolę sobie zacytować kawałeczek z tego rozdziału.

Muzyka pobudza neuronalne układy nagrody i emocji, te same, o których wiemy, że reagują specyficznie na bodźce o charakterze biologicznym, jak pożywienie i seks, oraz te, które są sztucznie pobudzane przez narkotyki. Jest to godne uwagi, gdyż ani muzyka, ani narkotyki nie są niezbędne dla biologicznego przeżycia, czy rozmnażania się.

Wynikałoby z tego, że słuchamy muzyki dla swoistej przyjemności fizycznej oraz dopełnienia emocji, które są w nas ukryte. O dziwo, jak zamieściłam w cytacie, muzyka

nie jest potrzebna w naszym życiu, co nie znaczy zbędna. A i tak nie wyobrażamy sobie bez niej życia :) przynajmniej ja.

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Vedis,nikt z nas nie chciał,żebyś poczuła sie jak pustak.nasze wypowiedzi nie miały tak zabrzmieć.

po Twoich postach widać że jesteś inteligentną osóbką :smile:

jeżeli nadal czujesz się urażona to przepraszam i pozdrawiam :grin:

Link to comment
Share on other sites

Vedisz oczekujesz od nas talentow telepatycznych. Jesli interesuje Cie psychologiczny aspekt upodoban muzycznych - pisz o tym wprost, a nie kaz nam sie domyslac. To jest forum ezoteryczne, a co za tym idzie ludzi zainteresowanych ezoteryka, niekoniecznie bedacych prorokami i telepatami.

Oczekujesz od nas psychoanalizy na odleglosc. ani my Cie nie znamy, ani Ty nie dalas sie poznac. W dodatku oczekujesz tegood amatorow, z ktorych nikt nie jest zawodowym psychologiem.

Piszesz, ze nie jestes pustakiem, a reszcie forumowiczow zrobilo sie glupio, ze to nie tak... ze nie o to chodzilo. A ja jestem bezceremionialna i sie nie certole (szczegolnie z nowymi forumowiczami) - napisze wiec wprost: nie dalas nam powodow do tego abysmy w ogole mogli Cie ocenic. Pisalismy o naszych doswiadczeniach ze znajomymi. Nie wypowiedzialas sie w ambitnych tematach, a jesli juz - zrobilas to jednozdaniowo, ogolnie i stereotypowo. Rozpoczelas dyskusje nie uscislajac jej celu. Czego wiec oczekujesz od nas? Z Twoich wypowiedzi wiemy tylko, ze sluchasz techno, masz kiepski gust i lubisz ubierac sie jak dziwka. Marny obraz i w zadnym wypadku nie ambitny. Pamietaj, ze nie jestesmy tacy, jacy myslimy ze jestesmy, a tacy jakimi widza nas inni.

  • W punkt 1
Link to comment
Share on other sites

Nie sądziłam, że weźnicie na poważnie to, co ja piszę. Mam skłonność do przesady. Nie ubieram się jak dziwka, lubię tylko krótkie spódniczki. Makijaż mam zawsze delikatny, bo ostrego nienawidzę. Techno słuchałam kiedyś, teraz głównie słucham Comy, Hunter, Sweet Noise i Muzyki industrialnej(Głównie Psyclon Nine, Unter Null, Hocico, Tactical Sekt i God Module). Ogólnie kocham muzykę elektroniczną... Bardzo podoba mi się ta tworzona przez Jeana Michell Jarre'a, Ennio Moricone czy tangerin Dream... Czy dla was to też jest głupie? Z ich utworów w końcu wywodzi sie techno;] (Chodzi mi o to, że to taki jakby rock'n'roll dla metalu). Muzyka tworzona przez takie zespoły jak np. Kalwi&Remi szybko wpada w ucho, ale szybko się nudzi... Ale nie mogę powiedzieć, żebym nie lubiła techno, bo gdy je słyszę to nogi rwą mi się do tańca. Ale metal też lubię. Nie ubieram się, jak typowa metalka, gdyż moim zdaniem to upodabnianie się do kogoś, a ja chcę być oryginalna. Ubieram się różnie... Dzis mam np. na sobie szarą tunikę, czerwone spodnie i baletki w czaszki.

Przyznam, że nigdy nie byłam na dyskotece. Zawsze chodzę tylko na koncerty rockowe.

Mam kiepski gust? Gratuluję tolerancji... Zrozum, że może nie wszyscy chcą być modni, niektórzy wolą oryginalność. Nikt inny poza mną nie lubi słodkich bluzek z martwym królikiem, wiec to mnie jeszcze bardziej zachęca do noszenia takich rzeczy.

 

PS. Nie można powiedzieć, że muzyka rockowa jest ambitniejsza od popowej. (Jakby co to ja nienawidzę popu). Kazdy styl muzyczny ma swoich bardziej lub mniej komercyjnych przedstawicieli. Komercja rockowa to np. Doda, a komercja elektroniczna to Mandaryna. Ambitna muzyka rockowa to np. Coma, a ambitna muzyka elektroniczna to np. Jean Michell Jarre.

Link to comment
Share on other sites

Guest Nashira

Vedis, a jak mamy traktować twoje posty, przepraszam bardzo? Mamy je cały czas traktować z przymrożeniem oka, bo przesadzasz i wyolbrzymiasz? trzeba to było zaznaczyć na początku, to byśmy wiedzieli. Przesadzasz, piszesz o sobie, co piszesz, a potem sie dziwisz, ze tak Cię odbieramy. No, sorry, to forum, a nie spotkanie w knajpie, że możemy ocenić, an ile Twój strój dziwki jest serio strojem dziwki, a na ile przesadzasz. Jeżeli chcesz jakiejkolwiek oceny, to pomyśl najpierw, zanim coś napiszesz i nie wyolbrzymiaj w żadną stronę. Po prostu. I nie chodzi o poczucie mody, ale o gust do dobierania ubrań. Jasne, o gustach nie ma dyskusji, ale jak ktoś bardzo chce, zeby go oceniać, to takie własnie wychodzą kwiatki. Masz nauczkę, żeby pisać zgodnie z prawdą, a nie wyolbrzymienia, jakie stosujesz wśród znajomych, bo my Ciebie poznajemy po tym, co piszesz, a nie po tym, jak chcesz być odbierana.

 

sorry, ale musiałam to napisać.

Link to comment
Share on other sites

Nashira, ja po prostu nie spodziewałam się, że to wzbudzi tyle kontrowersji... Dodałam przecież przy tej dziwce xD chyba... A zresztą nawet jakbym wyglądała jak dziwka, to nie macie prawa mnie potępiać z tego powodu.

Link to comment
Share on other sites

Guest Nashira

Vedis, ale NIKT Cię nie potępiał, tylko oceniłyśmy, ze jak z gustem, to fajnie popatrzeć, a poza tym, my takie stroje wolimy w innych okolicznościach, a ie na ulicy. Gdzie tu potępianie???

 

Endriu, nieee, aż tak źle nie będzie ;) hehe

Link to comment
Share on other sites

Vedis, masz racje masz sklonnosc do przesadzania i tragizowania, spokojnie. Tutaj nikt nie potepia, ale nie dziw sie, ze bluzka ze zmasakrowanym kroliczkiem jakos nam sie... nie trawi, ok? Zwlaszcza jesli Twoje motto to - oryginalnosc ponad wszystko - to musisz sie nauczyc z tym zyc i nie robic scen jak ktos to krytykuje, lub wyraza niepochlebne opinie, bo z taka dewiza, zawsze tak bedzie, wierz mi :)

Jeszcze raz, spokojnie :) i troche dystansu :) Oczekujesz tolerancji i dojrzalosci, okaz troche najpierw. :razz:

Juz? Lepiej :)

Pozdrawiam najserdeczniej

Link to comment
Share on other sites

Zrozum, że może nie wszyscy chcą być modni, niektórzy wolą oryginalność. Nikt inny poza mną nie lubi słodkich bluzek z martwym królikiem, wiec to mnie jeszcze bardziej zachęca do noszenia takich rzeczy.

Mam nadzieję, że nie obrazisz się, kiedy powiem Ci, że dla mnie noszenie tych pomasakrowanych królików na bluzkach i czaszki na butach to żenada. Masz swój styl mówisz. Pewnie. Każdy ma swój. Ale są ludzie, którzy swój styl "noszenia się" przyporządkowują do odpowiedniej sytuacji. Ty, moja droga, tak właśnie robisz. My coś piszemy, Ty zmieniasz zdanie i osądzasz nas o brak tolerancji. Odnoszę wrażenie, że piszesz, co wiesz zamiast wiedzieć, co piszesz. To jest chore. Idealnie według mnie przyporządkowałaś się do panujących mód. :) I nie zaprzeczaj, że gdyby teraz nie było mody na durną muzykę pseudo-metalową oraz noszenie dopasowanych kolorystycznie butów w czaszki to chodziłabyś tak jak np. dziś. Dla mnie oryginalność powinna być cechą, którą się nie chwalisz na lewo i prawo, a po prostu powinna być. Wybacz, nie prezentujesz sobą nic ciekawego i nowego.

Ps. Dla mnie Coma (wlasnie dzis o 19 ide na ich koncert :D ) w porównaniu z Guns'n'roses, Pink Floydami czy choćby Aerosmithem ambitna nie jest ani w jednym stopniu.

Poza tym - napisałam to, co Cię interesowało, dlaczego więc od nowa żerujesz od nowa i podsycasz kłótnię?

Link to comment
Share on other sites

to i ja dodam swoje trzy grosze.

Nie sądziłam, że weźnicie na poważnie to, co ja piszę. Mam skłonność do przesady.

Zazwyczaj bierzemy forumowiczow powaznie. Skoro uwazasz sie za niepowazna smarkule - nie ma sprawy, mozemy Cie tak odbierac i traktowac. Coz, Mark Twain jest autorem wielu madrosci zyciowych.

Nie rozumiem dlaczego niczym plyta powtarzasz teksty o tolerancji, tak jakbys sadzila ze tolerancja to akceptacja wszelkich innosci. A definicja z natury rzeczy bledna. Czy fakt, ze nie podoba mi sie kolor rozowy oznacza, ze dyskryminuje tych, ktorzy go lubia? Troche to smierdzi u samego wyjasnienia definicji...

Probojesz nas zapewnic, ze to nie kwestia gustu a oryginalnosci. Coz... jak sama pisalas, Doda tez jest oryginalna. Jesli chodzi o stroje rowniez. Czy o taka oryginalnosc Ci chodzi? Kreacje za wszelka cene? chcialas analize psychologiczna - czy czujesz sie tak bezbarwna i nieciekawa osobowosciowo, ze zwracasz na siebie uwage strojami pozbawionymi klasy i gustu? Opisalas swoja wymarzona bluzke - to az krzyczalo "dostrzezcie mnie wrezcie". I dostrzeglismy Cie, nawet tutaj na forum. I sklasyfikowalismy. Czy myslisz, ze widzac taki stroj, sklasyfikowalisbysmy Cie inaczej?

Link to comment
Share on other sites

Endriu - pewnie masz racje. Ale moje zdanie na ten temat znasz. Skoro forum ma trzymac poziom - wypowiedzi rowniez musza byc na jako-takim poziomie. tuszowanie wpadek zmiana wypowiedzi i zaprzeczaniu wczesniejszym - to nie metoda.

Link to comment
Share on other sites

Ja po prostu nie potraktowałam wpisu do stylu ebierania poważnie...Przyznam, że nigdy na żadnym forum ludzie nie przytrzepili się do mojego stylu ubierania i nie spodziewałam się takiej reakcji...

 

PS. Ja tam do Dody nic nie mam, poza tym, że nie lubię jej muzyki, a Coma ma moim zdaniem ambitniejsze teksty niż Pink Floyd.

 

Można czegoś nie lubić, ale ważny jest sposób w jaki się to wyrazi. Po przeczytaniu waszych postów, wróciłam na lekcję i spojrzałam na moją sympatyczną koleżankę, która dość często nosi różowy... I pomyślałam "Czy oni uważają ją za skończoną idiotkę?".

 

Nie noszę wszystkiego, co jest modne. W zeszłym roku panowała moda na złoty, teraz na żółty... A ja bym w życiu nie założyła nic w takim kolorze.

Link to comment
Share on other sites

Vedis, nie wiem na jakich forach bywalas, ale na kazdym na ktorym ja bywam Twoje wypowiedzi potraktowane bylyby w ten sam sposob. Zreszta jedynie kiepska opinie wystawiasz tamtym forom, bo albo mieli Cie gdzies, albo nie przywiazywaly wagi do slow, a to obniza ich jakosc.

Widzisz albo czytasz to, co chcesz czytac, a nie to, co jest napisane, albo w ogole nie czytasz. Czy jestem dla Ciebie az tak wielkim autorytetem, ze moje upodobania lub ich brak wplywaja na Twoje? Po zaledwie kilku postach i wspomnieniu, ze nie lubie rozowego, Ty oceniasz kolezanke, ktora ten kolor lubi? Czuje sie wzruszona, ale gdzie sie podziewa Twoje zamilowanie do oryginalnosci? Gdzie niezaleznosc opinii?

Czy jak powiem, ze nie lubie pomidorow, to zaczniesz dziwnie patrzyc na ludzi, ktorzy je jedza?

Link to comment
Share on other sites

To Ty nieuważnie czytasz mojego posta... Ja tą dziewczynę bardzo lubię i wszyscy ją lubią. Chodziło mi o to, że zastanawiałam się, czy Ty byś jej nie wzięła za idiotkę.

 

[ Dodano: 2008-05-17, 22:11 ]

Poza tym czy to dla was nie jest głupie, że przywiązujecie taką wagę do stylu ubierania? Na innych forach ludzie nie zwrócili uwagi na to, nie dlatego, że fora mają niski poziom, lecz dlatego, że dla nich czyjeś ubrania to mało ważna rzecz.

Link to comment
Share on other sites

a skad to przypuszczenie? Czytam bardzo uwaznie. skoro podaje przyklad:

napisalas:

- Gratuluję tolerancji... Zrozum, że może nie wszyscy chcą być modni, niektórzy wolą oryginalność.

odpisalam:

- Czy fakt, ze nie podoba mi sie kolor rozowy oznacza, ze dyskryminuje tych, ktorzy go lubia? Bledna definicja.

na ktory odpowiadasz:

- spojrzałam na moją sympatyczną koleżankę, która dość często nosi różowy... I pomyślałam "Czy oni uważają ją za skończoną idiotkę?".

Gdzie jedno jest wspolne z drugim? Powiedzialabym, ze moja zaprzecza Twojemu stwierdzeniu.

Jesli uwazasz, ze wyglad zewnetrzny nie jest wazny, to jestes jeszcze bardzo mlodziutka i naiwna. Pierwsze wrazenie jest bardzo wazne, bo jest tym co sie rzuca w oczy na poczatku. dopiero potem poznajemy osobe blizej, jej charakter, poglady. Z czasem przestajemy widziec to, co dostrzegalismy na poczatku - fizycznosc. Widzimy jedynie osobowosc. To sa etapy poznawania czlowieka. Oczywiscie korespondencja w jakiejkolwiek postaci zmienia nam te kolejnosc, ale mowienie, ze w pierwszym etapie znajomosci wyglad jest niewazny jest zarowno nieprawdziwy jak i naiwny.

Mowisz ze na innych forach ubranie nie jest wazne. Widzisz, tutaj rowniez do tej pory nie bylo. Aga do szalenstwa kocha kolor rozowy, ja hinduskie salwary, Enriu mięśniaków, ale nie rzucalismy tymi informacjami zaraz na wstepie. Po prostu rozmawiamy sobie na rozne tematy, wymieniamy sie informacjami ezo- i nie ezoterycznymi - i wychodzi to przy okazji rozmow. Ty rozpoczelas swoja kariere na naszym forum stwierdzeniem, ze lubisz totalnie bezgustowne bluzki ze zdechłymi kroliczkami, falbankami, kokardkami, guziczkami - gdzie brakuje tylko budyniu z soczkiem i mdłosci murowane. Potem raczysz nas informacjami, ze lubisz sie ubierać jak dziwka, a konczysz szukaniem wyzszej ideologii w techno. To jak ma to nie byc wazne, skoro na zaden inny temat w zasadzie nie piszesz? To jak z tym pierwszym wrazeniem - w ten sposob przedstawilas nam sie. Kolejny krok rowniez nalezy do Ciebie. Wejdz na inne dzialy forum, pozwol sie poznac. Wowczas ubranie dziwki i bezgustowne bluzeczki rowniez straca znaczenie, bo bedziesz sie liczyła Ty, a nie powierzchownosc. Chcialas miec oryginalne wejscie - to je mialas. Czas na kolejny krok. I mam nadzieje, ze go uczynisz, bo niezaleznie co myslisz, ze ja mysle - przypuszczalnie grubo sie mylisz. :D

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
Wydaje mi się , że przechodzę trans i , że dźwięki, które słyszę są ambitne...
wiesz ludzie na haju, czują i słysza wiele ambitnych rzeczy, ale czy one takimi są?
Mogłybyście być choć trochę tolerancyjnie i nie obrażać Techno w miejscu
brak tolerancji, to byłby całkowity zakaz rozmów o techno ;) tolerancja i akceptacja to sa zupełnie różne sprawy...
Przykład wypowiedzi.

 

"Twoja opaska za bardzo się błyszczy. Nie jesteś true"

"Linkin Park to nie metal, jak słuchasz takiej muzyki to od razu stąd zmiataj"

"Co sądzicie o tym, żeby dać wszystkie plastikowe dziewczyny do gazu? Fajnie by było"

"Może i fajnie, ale nie byłoby się z kogo nabijać"

w dziwnych kręgach się obracasz :roll:
Nie sądziłam, że weźnicie na poważnie to, co ja piszę.
więc należało załozyć temat w dziale "HUMOR"
ja nienawidzę popu
gratuluję tolerancji :cool:
Chciałam, żeby ktoś mi wyjaśnił, dlaczego podoba mi się techno...
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: ta perełka jest rewelacyjna :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Link to comment
Share on other sites

a teraz sie usmiejecie .....slucham wlasnie "U cioci na imieninach'' i ''Jedwab'' ale w wykonaniu Stachurskiego... a bylo jeszcze ''Taki maly ,taki duzy..."

 

wiem jaki humor takie piosenki :)

 

poz. doty ;)

Link to comment
Share on other sites

Czemu się mamy uśmiać? Kiedy mówisz o tym otwarcie i nie starasz się robić z tego świętości narodowej wszystko jest ok :smile: Ja też czasami lubię puścić sobie jakieś śmieszne kawałki, albo te komercyjne z radia. Masz rację z tym humorem - ja obecnie opieram się na E.Bartosiewicz, Gavinie DeGraw, Comie, Renacie Przemyk. I wcale się nie śmieję z Twoich upodobań. :mrgreen:

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Chill Out/Ambient, elektroniczna, alternatywna... A dlaczego? Bo mozna ze spokojem czytac przy tej muzyczce ksiazki, pisac czy robic cos tworczego co wymaga spokoju np. relaks:p

Link to comment
Share on other sites

A ja z kolei przechodziłam jakby etapy w których słuchałam różnej muzyki...przy jednym stylu fajnie jest się bawić na imprezach kameralnych przy innych uspokoić czytać tańczyć śpiewać w zależności od nastroju..teraz wprost przepadam za Evanescence lordi lacuna coil nightwish przy tym się zapominam daję ponieść emocjom ale gdy jestem niespokojna słucham muzyki capo-brazylijskiej albo po prostu radia.jestem uzależniona od muzyki

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...
  • 1 month later...

Noo wlasnie kazdy slucha tego co lubiii :) kazdy jest inny.. JA ogolniee slucham wszystkiego po trochuuu, pop, hip hop, jazz, reggaeeeee ^^ . ostatnio junior stress- bialy mis ;D , mesajah, EWR itp ;d

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
  • 4 months later...
  • 2 weeks later...

Tak sobie prześledziłem ten temat (ciekawy, rzeczywiście) i wydaje mi się jakby niektórzy chcieli dorobić do muzyki ideologię w stylu: "patrzcie jaki jestem ambitny/wspaniały, bo słucham metalu/klasycznej/czegotamjeszcze" ;) A tak przecież nie jest. Owszem, powiedziałbym że moim ulubionym gatunkiem jest chyba metal (mój absolutnie ulubiony zespół gra metal), ale... z niewiele mniejszą przyjemnością słucham popu i disco (nawet disco polo :D ), bo słucham prawie wszystkiego (metal, rock, pop, disco, country) i... co? :P Nadal można ze mną porozmawiać o sytuacji politycznej, nauce, i literaturze (dłuższej niż "Latarnik" ;) ale i o kolorze włosów Wiśniewskiego też mogę pogadać :P ). Zawsze miałem po prostu szerokie zainteresowania :D

Link to comment
Share on other sites

hmm ja z reguły praktycznie na codzien słucham HH

jak chce sie wybawic dla mnie najlepsza jest muzyka Electro i hardstyle..

Jesli jestem zmeczona wykonczona po pracy czy szkole czy poprostu mam muła to słucham reggea.. jesli jestem rozczarowana czy tez mam chwile słabosci słucham muzyki romantycznej, smutnej, czasami mam takie chwile gdzie słucham metalu i rocku teo nie idzie opisac takie uczucie tagajace mna gdzie musze porostu właczyc ta muzyke jak jestem zła również..

Link to comment
Share on other sites

Rozne odmiany rocka: progresywny, psychodeliczny, eksperymentalny, noise i indie. Taka muzyka zmienia moje samopoczucie. Po przesluchaniu paru piosenke Tool'a i Sonic Youth jest mi od razu lepiej i az chce mi sie zyc :icon_smile2:

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...
  • 1 month later...

przeglądnęłam ten temat i w pewnym momencie myślałam, że zamiast o muzyce, już do końca będzie się ciągnął na temat tego, kto jest bardzije, ak to mniej tolerancyjny, o uprzedzeniach i o martwym króliczku na bluzce autorki tegoż właśnie tematu. Bardzo się cieszę, że powróciliśmy do muzyki, mimo iż pewnie to także autorce się nie spodoba, bo ponieważ albowiem ( xD ) chciała ona się dowiedzieć, jak to, że słucha ona techno powiązane jest z jej jakże wrażliwym na krytykę i nieodpornym na zdanie innych ludzi mózgiem. Mimo wszystko nie należy się gniewać, muzyka ogólnie pojęta ma z tym chyba wiele wspólnego xD

Osobiście słucham naprawdę różnej muzyki, począwszy od tego, co na jutubie określane jest jako "fantasy trance, dream trance" i tym podobne duperele, kończąc na zespołach takich jak Green Day czy Nirvana. PO drodze zahaczam o disco polo (to akurat tylko na dyskotekach - można się przy tym wybornie bawić, na co dzień ta muzyka po prostu do mnie nie przemawia). Techno? też się zdarzy, chociaż jak mi się już jakiś kawałek podoba, to szybko zaczyna się nudzić.

Link to comment
Share on other sites

Ja uwielbiam rozmawiać o muzyce, której słucham, niestety większość ludzi zupełnie nie wie "z czym się ją je" :(

 

Ukochałam wszelkie elektroniczne brzmienia, ale proszę absolutnie nie stawiać znaku równości między elektroniką a techno/dance/house. Bjork na przykład jest elektroniczna, ale nie tylko, dużo z tego co wymieniam niżej to elektronika.

Jednak drugim kryterium musi być właśnie nietypowość, oryginalność. Chcę czegoś nieprzewidywalnego, chcę przeżycia! Muzyki eksperymentalnej Ci u mnie pod dostatkiem :)

 

Tak więc jest u mnie spory zapas dark ambientu, zwykłego ambientu, industrialu, synth rocka (np. 65daysofstatic), oraz trudnych w odbiorze dzieł w rodzaju twórczości Diamandy Galas - pani, która wydawanymi przez siebie dźwiękami (no dobrze, ona śpiewa, ale jest to śpiew celowo bardzo okaleczony) próbuje oddać tragedię ludzi chorych na AIDS, albo podobna pani, Meredith Monk, która po prostu popisuje się wokalem na rzadko spotykanych skalach głosowych. Albo Yoko Ono która tak po prostu śpiewać nie umie, a mimo i tak uważam ją za artystkę ;)

Znajdzie się też u mnie trochę trip-hopu, ale naprawdę ciężko mi wyliczać wszystkie gatunki muzyczne, jakie się przeplatają na mojej liście odtwarzania, bo są bardzo umowne, czasami sama nie wiem, jak coś nazwać. Jest to zazwyczaj jednak coś, do czego trzeba po prostu usiąść, skupić się na tym, poddać kontemplacji*

 

Co czuję słuchając dark ambientu... Zwykle uniesienie, muzyka ta wprowadza mnie wręcz w stan medytacji. Nie da się przy niej normalnie pracować, wtedy przyznaję, może być drażniąca. Jednak dźwięki na niskich dronach, szumy, stuki, ledwo wychwytywalne melodyczne partie sprawiają, że czuję się tak, jakbym wpadła do rzeki własnych myśli... I jednocześnie nie myślała o niczym.

 

A najwspanialszym odkryciem jest Mind Necrosis Factor, bardzo słabo znane. Ich muzyka była dla mnie wręcz przeżyciem religijnym, chociaż to przecież "tylko" elektronika... A jednak przesycona jest mistycyzmem, przesiąknięta aurą dark ambientu, a jednocześnie tak melodyjna, przeplatana z dźwiękami przypominającymi prawdziwe instrumenty i motywami zaczerpniętymi jakby z innych kultur, czasami słychać jakiś głos... Mnie to rusza.

 

*No dobra, zdarza się najzwyklejszy rock czy popik, a co tam ;) System of a Down, Rammstein, Gorillaz, jakieś chwytliwe openingi z anime i gier komputerowych (!), a czasami na dobry sen "Sonata Księżycowa"... ;)

Edited by Reina
Link to comment
Share on other sites

Ekhhh... czy tylko ja tu jestem porąbana i słucham nałogowo zespołu Bee Gees? Jestem zakochana w popie i muzyce disco z lat 60, 70 i 80. Bad Boys Blue, Blue System, Modern Talking, Queen, Abba, Shakin Stevens, Stevie Vonder, Richie Valenz, Madonna (ale z tamtego okresu, bo teraz jest nieco denna), Michael Jackson... a z polskich kocham Bajm (tylko wczesny Bajm), trochę Maanam, Kombi, Lombard, Republika, Lady Pank, Perfect... przy tym mam kopa i powera, sama nie wiem czemu. Muzyka zawsze mnie uspokajała, albo nakręcała do tańca i śpiewu. Mimo tego, że nie przepadam za bardzo ciężkimi brzmieniami bardzo podoba mi się Within Temptation i Evanescence. Dziwne? Tak. Nietypowe? Oczywiście.

Co do kwestii ubioru - zawsze mi się śmiać chciało, bo ubierałam się na czarno, malowałam na goth, wyglądałam na metalkę, a słuchałam Bee Gees i wiele osób wytrzeszczało oczy, kiedy zapytana o Slipknot czy jakiś dziwny zespół heavy metalowy czy hardrockowy odpowiadałam, że nie znam i że wolę słodki dźwięk głosu Barry'ego Gibba a z metalem/rockiem nie mam nic wspólnego.

Pozory mogą mylić :)

Link to comment
Share on other sites

No a jak :D Zawsze powtarzam znajomym, żeby nie oceniali osób, których nie znają, ale mimo to ciągle słyszę o osobach, które mijamy na ulicach komentarze typu "emo" czy "ale metal"... Wierzę jednak, że w końcu mi się uda x O

Ja też słucham Evanescence, a moja przyjaciółka ma niezłego hopla na punkcie Within Temptation, to i mi się trochę udzieliło...

A ostatnio mam fazę na Savage Garden :D

Link to comment
Share on other sites

Tia a ja slucham obecnie Mansona i w*** mnie to co kto o mnie mysli, slucham go bo lubie a to ze wielu moich znajomych uwaza go za d*****, zboczenca i takie tam to juz nie moja wina. To czego sluchacie to jest wylacznie wasz wybor dla mnie mozecie sluchac nawet "majteczki w kropeczki" tylko zebyscie sensownie pisali i traktowali innych z rownym szacunkiem co siebie.

 

 

Anixot wszystkie te zespoly co wymienilas sa cuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuudne kocham muzyke z tamtych lat choc tez uwazaja mnie za "metala" jest suuuuuupcio. POZDRAWIAM!!!!!!

Edited by killerxD
Link to comment
Share on other sites

killer akurat co do Mansona... (jego też słucham, no proszę, jakie ja mam szerokie horyzonty w muzyce, lol xD) I prawdę mówiąc nie interesuje mnie jego życie prywatne. Jak dla mnie może być pedofilem, mordercą czy seryjnym gwałcicielem - nic mnie to nie obchodzi, interesuje mnie tylko jego muzyka, nie to, co robi w życiu.

Link to comment
Share on other sites

Ja nie przejrzałem wszystkich postów, ale powiem krótko dlaczego słucham mojej najwspanialszej Tori Amos:

1. Bo ona nie śpiewa "kocham cię nie chcesz mnie potnę się oł je" ani nie stawia na niesamowitą muzykę czy melodię - ona stawia na przekaz, tekst, inspirowanie ludzi muzyką i odczuwanie głębszych refleksji. Bo ona wie o czym śpiewa : ) Bez urazy dla innych artystów, z pewnością jest wiele wartościowych tytułów, ale Tori właśnie na tekście się skupia i rozbudowanych metaforach które mają docierać do odbiorców i właśnie dlatego jest nie za dobrze odbierana przez słuchaczy i między nią a innymi zespołami czy wokalistami rodzi się przepaść głęboka że ho ho : )

 

2. Docierają do mnie jej teksty. Muzyka wywołuje uczucia. Czasami o czymś przypomina. Można ją dopasować do siebie na swój własny sposób.

Link to comment
Share on other sites

Hah. Nie jestem sama, bracie Killerze :D są jeszcze ludzie, którzy mnie rozumieją *łza w oku się kręci*

Teraz słucham w kółko Diany Ross "Chain Reaction" - którą dla niej skomponowali Bee Geesi :lol2:

Link to comment
Share on other sites

a ja slucham bluesa i roka ;]

B.b king i Jimi Hendrix ^^

To jest dopiero kox

Ta muzyka rozpiera mnie od srodka :]

Niestety w moich regionach malo kto slucha tej muzyki :(

Link to comment
Share on other sites

A ja slucham wszystkiego od metalu, po muzyke klasyczna.

Ok, moze techno nie jest zbyt ambitna muzyka, ale czy w muzyce naprawde o to chodzi? Moim zdaniem chodzi bardziej o uczucia i jak na nas taka, a nie inna muzyka oddzialuje.

Przykladowo "Nirvana" nie jest w najmniejszym stopniu ambitna muzyka, a i tak wiele osob, lacznie ze mna, ja uwielbia.

Poza tym muzyka kojarzy mi sie z roznymi przezyciami. Jesli przykladowo w wakacje 2005 przezylam fajna przygode, czy cos, no i wlasnie w tym czasie leciala ta muzyka, to automatycznie ja lubie, bo mi sie dobrze kojarzy...:) i nie wazne, czy to bylo techno, czy blues, czy disco polo.

Nikt nie jest glupi, bo slucha techno, a nikt nie jest madry, bo slucha metalu. No :).

Link to comment
Share on other sites

zaraz jose mnie zbeszta i cie poprze alexis ; )

 

nikt nie mówi, że osoby słuchające techno są głupie

ale czy nie wydaje ci się głupi ktoś ubrany w najbrudniejszy dres jaki widziałaś, zarzucający barami we wszystko strony, który na "cześć" w jego stronę bluzga i słucha muzyki przez telefon bez słuchawek tak, żeby inni wiedzieli, czego słucha?

Ja mam dość tego zjawiska. "anomalia społeczna" jak to ktoś kiedyś ładnie ujął

 

Nie mam nic do ludzi słuchających różnego rodzaju muzykę, mam coś do ludzi którzy nie dają mi spokojnie słuchać/puszczać tori twierdząc, że to nie jest normalna muzyka ; )

Link to comment
Share on other sites

zaraz jose mnie zbeszta i cie poprze alexis ; )

 

nikt nie mówi, że osoby słuchające techno są głupie

ale czy nie wydaje ci się głupi ktoś ubrany w najbrudniejszy dres jaki widziałaś, zarzucający barami we wszystko strony, który na "cześć" w jego stronę bluzga i słucha muzyki przez telefon bez słuchawek tak, żeby inni wiedzieli, czego słucha?

Ja mam dość tego zjawiska. "anomalia społeczna" jak to ktoś kiedyś ładnie ujął

 

Nie zbesztam cię tylko za to, że zacytowałeś moje słowa (swoją drogą naprawdę nie wiem, dlaczego ludzie się z tego zwrotu śmieją - sprawdziłam to w klasie i na bracie, wszyscy się śmiali -.-')

Mi się groove coverage dobrze kojarzy - konkretnie z wakacjami w roku 2006, kiedy poznałam osobę, z którą dzisiaj się przyjaźnię xO

Tak więc, alexis, wydaje mi się, że w twoich słowach jest trochę prawdy : D [pff... i tak ToosT już zapowiedział, że tak będzie ... -.-']

Link to comment
Share on other sites

"ale czy nie wydaje ci się głupi ktoś ubrany w najbrudniejszy dres jaki widziałaś, zarzucający barami we wszystko strony, który na "cześć" w jego stronę bluzga i słucha muzyki przez telefon bez słuchawek tak, żeby inni wiedzieli, czego słucha?"

Heh, ale tutaj muzyka nie jest winna, tylko ten czlowiek, czuje sie niedowartosciowany i wydaje mu sie, ze przez muzyke moze pokazac jaki jest "cool". Prawda jest taka, ze muzyka laczy...i dzieli. Bo osoby sluchajace podobnej muzyki maja ze soba cos wspolnego, maja o czym pogadac. Wiec trzeba tez sie zastanowic, czy ktos slucha muzyki dla siebie, czy po to, zeby sie poczuc czescia jakiej grupy...

A tak w ogole przyszlo mi do glowy, ze muzyki mozna sluchac na 2 sposoby. Pierwszy to na zasadzie sztuki, czyli ja analizowac, patrzec na to, czy jest ambitna, czy nie i na ile artysta umie grac, spiewac, czy mixowac i jakie umie teksty pisac... A drugi sposob, to opierac sie na uczuciach, jakie w tobie taka, a nie inna muzyka w tobie wywoluje.

Link to comment
Share on other sites

Heh, alexis, co za zgranie w czasie xDD

Ja się podpiszę pod "słuchanie muzyki sposobem nr 2" :D

A co do pierwszej części twojego postu, to się z tobą zgadzam. W sumie to wolę nie rozwijać tej dyskusji, mam złe przeczucia >.<

Link to comment
Share on other sites

Guest Patryk8

Ja chociaż mam 15 lat słucha ballad Edyty Górnia, Lidii Kopani i takich różnych. Nie wiem czemu akurat lubię takie piosenki. Moi rówieśnicy zasypiają przxy tych piosenkach oO

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Cóż, ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że słucham szeroko pojętej muzyki elektronicznej, a dokładnie muzyki trance, house, progressive (nie mylić z techno bo to różne gatunki). Ostatnio nawet spodobał mi się drum`n`bass. Dlaczego akurat takie gatunki? Nie wiem. Po prostu ja je czuję i najbardziej do mnie przemawiają spośród wszystkich gatunków muzycznych. Wcześniej był hip-hop, rock, ale po jakimś czasie się nudziło, ale muzyki elektronicznej słucham już ponad 3 lata i to się nie nudzi. Zawsze można znaleźć coś nowego, coś ciekawego. Zakochałam się w takkiej muzyce i nie wyobrażam sobie teraz życia bez niej. Banalne? być może. :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Och, Moby ciekawy, ciekawy:)

Skoro już wszyscy piszą jakie gatunki muzyki preferują, to się przyłączę, a co.

U mnie głównie słychać electro pop, ale taki raczej sensowny, chociażby MGMT czy Empire of the Sun (stosunkowo nowe, mają interesujące teksty). Pop również w wersji power, mianowicie Kate Nash, Yelle, Sliimy czy wykonawca znany głównie wyeksploatowanego przez media utworu "Relax, take it easy", Mika Penniman. Z innych rodzajów to raczej rock na milion sposobów, w tym głównie glam (Queen-y wszelakie, Hot Leg, the Darkness). Do tego muzyka bałkańska, mrrau, jest tak straszliwie ogłupiająca i niewymagająca, że aż człowiek ma ochotę słuchać jej na okrągło.

 

Empire of the Sun - Walking on a Dream

 

Oraz piosenka, od której nie moge się uwolnić od jakiegoś czasu:

 

 

I na deser przebój prosto z Serbii - na poprawę humoru ;)

 

Seka Aleksić- Aspirina :)

Edited by Lagneu
Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Ja zaznacze tylko tyle ze mnie sie podoba wszystko Co mi wpadnie w ucho ^^

Techno Trance , pop , dance , rzadko rap , roock , indianSongs nawet sam komponuje w programach muzycznych , ciekai mnie to czemu tak mam ^^

 

Pozdrawiam wszystkich sluchaczy ;)

Aron.

Link to comment
Share on other sites

  • 5 years later...

Jak ktoś uważa, że muzyka techno jest dla pustaków to znaczy, że ma bardzo marne pojęcie o tej muzyce...

 

W ogóle to polecam się zapoznać z z subkulturą psychedelic trance, tam jest sporo nawiązań do duchowości wschodu, ekologii, wegetarianizmu... 100 razy głębsze klimaty niż mrok i zło metali ;)

 

Ja w ogóle nie lubię muzyki ze słowami, muzyka ma mieć przede wszystkim hipnotyzujący rytm, który wprowadza w trans !

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...