Jump to content

Wesele, pocaunek, lwica i moja śp. babcia.


aglumele
 Share

Recommended Posts

Bardzo proszę o pomoc w interpretacji tego snu.

 

W przedziwnym nieco tajemniczym miejscu (wiecie, takie przydymione ciepłe światło) miało się odbyć moje wesele. Czekałam tam na jednym piętrze (kondygnacja miała ich kilka, wydaje mi się też, że była drewniana), podszedł do mnie mój dawny znajomy z dzieciństwa w którym się podkochiwałam i powiedział, że żałuje, że nie będziemy tańczyć razem i mnie pocałował po czym uciekł. Kiedy ja już weszłam na salę bo miałam tańczyć (chyba jakiś taniec klasyczny w układzie około kilkunastu osóB) pojawiła się moja śp. babcia (która zmarła w tym roku), obok niej stała lwica - a moja babcia wyglądała na treserkę. Babcia zaczęła drażnić się z lwem, powiedziała, że to ona jest lwem (chociaż znak zodiaku mojej babci to waga), po czym ten lew otworzył paszczę i... ugryzł moją babcię - to znaczy w paszczy znalazła się jej głowa i wszystko było bardzo szczegółowe i dokładne, po prostu zaczęła być zjadana moja babcia :shock: :( podniósł się krzyk ludzi a ja odwróciłam głowę, wszędzie pryskała krew... po chwili się obudziłam.

 

Nie muszę dodawać w jak wielkim szoku byłam dzisiaj. Do tej pory nie mogę dojść do tego co ten sen znaczy. Za wszelką pomoc będę wdzięczna! :)

 

Kilka faktów - z moim mężem mamy ślub cywilny, kościelny planujemy na 2009 rok, mamy 9 miesięczną córeczkę i ona jest spod znaku lwa. Nie wiem czy to ma coś z tym wspólnego ale podaję tą datę dla jasności. :)

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...