Jump to content

Babcia w trumnie, krzyż, robaki


wija15
 Share

Recommended Posts

Wtam,proszę o pomoc w wytłumaczeniu snu. Od rana nie mogę sie na niczym innym skupić. Śnił mi sie dom mojego wójka,w którym spędziłam dzieciństwo pod czujnym okiem mojej babci,sen był bardzo dziwny,w miejscu gdzie moja babcia sadziła kwiatki,wykopałam z kimś dół,na trumne,a nad nim,na górce został przymocowany krzyż. Leżałam obok na trawie i obserwowałam,po chwil zauażyłam że w meijscy gdzie była dziura,jest teraz trumna mojej babci,w ewnym momencie krzyż spadł na trumne i zrobił w niej dziure,z jej wnętrza wyszły małe robaki a po chwili ja zobaczyłam ciało babci,nie wdziałam jedynie jej głowy,była w spódnicy,fioletowo zielona,miała założone ręce na piersi,najpierw lewą,później prawą,na lewej ręce miała obrączkę a prawy palec wskazujący miała zszyty,potem widziałam jak mój tata,który nie był w dobrych stosunkach za bardzo z babcią,zmartwił sie i podnosi krzyż,w tym momencie sie obudziłam,cały czas widzę sylwetkę mojej babci...błagam powiedzcie mi co to znaczy bo nie mogę sobie miejsca znaleść...proszę o szybką odp. :cry:

 

[ Dodano: 2008-05-17, 11:27 ]

zapomniałam dodać,żę moja babcia zginęła w wypadku prawie 3 lata temu,była cudowną kobietą,zginęła pod kołami autobusu,gdy stała na pasach...nawet mojemu tacie było ciężko po jej śmierci

Link to comment
Share on other sites

bardzo dziękuję za odp...rzeczywiście po śmierci mojej babci dostałam konkretną nauczkę od życia,ale o niej nie zapomniałam,to był naprawde ciężki sen,byłam bardzo przerażona,bałam sie popatrzyć wgłąb trumny,bałam sie popatrzyć na twarz babci... co lepsze,rozmawiałam z moją kuzynką,z którą jetseśmy bardzo blisko,i ona mi powiedziała że dwa dni temu śniło jej sie,że jechała ze swoim chłopakiem samochodem,i widziała cmentarz,miała zamiar tam pojechać ale w ostatnim momencie skręcili w inną strone,ale widzięli cmentarz abrdzo wyraźnie,nie wiem czy ma to coś wspólnego....proszę przemyśl mój sen...

Link to comment
Share on other sites

mam 19 lat,jestem w związku już 16 miesięcy,stosunki z rodziną?o wiele lepsze niż kiedyś,moja mama jest teraz za granicą,ale z nią miałam zawsze dobry kontakt,a teraz zbliżylam sie z tatą,najważniejsza jest dla mnie terz rodzina,przekonałam sie że są dla mnie abrdzo ważni,razem z moim chłopakiem są najważniejszą częścią mojego życia. krzyż był drewniany,nie miał zadnych zdobień, co do pstatniego pytania to ja leżałam na trawie,i chyba przysnęłam,gdy sie obudziłam,widziałam trumne która najpierw wyłoniła się z ziemi,to była glina,taka brązowa ziemia,nikt jej nie wkładał,po rpsotu sama tam byla

 

[ Dodano: 2008-05-17, 18:23 ]

acha,w momoencie gdy krzyż spadł na trumne,było ciemno,jak trumna sie wyłoniła,też było ciemno,jak jeszcze widziałam sam dół,to był tak jakby środek dnia,poźniej juz był chyba wieczór,tak czy ianczej było ciemno

Link to comment
Share on other sites

dobrze,wiec zacznę od początku

 

[ Dodano: 2008-05-18, 12:42 ]

napisalam już raz,ale cś mi sie nie chciało załączyć,wiec napisze znowu.

Sen był naprawde dziwny,mam nadzieje zę Pani zrozumie wszystko,zwlaszcza co do umejscowienia krzyża...Wiec tak,początek snu był dziwny,byłam jakby w swoim domu,ale mój dom znajdował sie na miejscu domu mojego wójka,u którego spędziłam dzieciństwo,pod czujnym okiem babci.Wokół domu mojego wójka był dość duży teren porośniety trawą,a którego część zajmowały kwiaty mojej babci,obok nich byłą drewniana huśtawka.We śnie to miejsce było zupełnie inne,cały terenbył z gliny,ciemnobrązowej gliny,a na miejscu huśtawki,była usypany pagórek,w kształcie fali(takiej jak np.na morzu)również usypany z gliny,na szczycie tego pagórka-fali,stał krzyż,drewniany,ciężki,bez żadnych zdobień,zrobiony jakby z dwóch palskich belek,masywny.W tym śnie siedziałam na trawie,tuż przy domu,a to miejsce,pagórek był jakby 5 metrów dalej,w pewnymmomencie sie odwróciłąm,i zobaczyłam krzyż i wykopany dół,nie widziałam jak ten dół ktoś kopie,ale byłam przekonana żę to dół na moją trumne,w pewnym momencie jakbym zasnęła,albo chwilowo nie pamiętała co się stało,odwróciłam sie i z miejsca gdzie był dół,wyłaniał się sam spód trumny,cała reszta była juz na powierzchni,nikt tej trumny nie wykopywał,ani nie wlożył,sama sie pojawiła.W pewnym momencie krzyż spadl z pagórka,i zrobił dziurę w lewym rogu trumny(trumna była ciemnobrązowa,drewniana,z złotą rączką,tatak,jaką miała moja babcia)ja siedziałam dalej na trawie,przerażona,bałam sie,żę wyjdzie z niej

 

[ Dodano: 2008-05-18, 12:54 ]

dużo robaków,a wyszło tylko kilka,później widziałam ciało babci,było zniszczone,ale w całości,ubranie miało kolor zbliżony do ciała,ale kolor bluzki był bardziej w kolorze białym,babcia miała założone na klatce piersiowej dwie ręce(tak jakz azwyczaj zmarli),najpierw lewą,później prawą rękę.na lewej ręce była ślubna obrączka,a w prawej ręce palec wskazujący był zszyty wzdłuż,widziałam bliznę,ręce były koloru zielono-fioletowego.

 

[ Dodano: 2008-05-18, 12:56 ]

Nie widziałam twarzy babci,zresztą bałam sie popatrzeć,to jest dziwne że cały czas siedziałam w tym samym miejscu,nie ruszyłam sie,byłąm rpzerażona,najpierw widziałam ciało i trumnę z daleka,tak jakby moim okiem,a poźniej jakby okiem kamery,wyraźnie i zaznaczone sczegóły.Później widziałam jak tata podnosi krzyż i martwi sie o babcie,był wystraszony,nie widzialam jednakjak podchodzi,tylko jak podnosi krzyż.

 

[ Dodano: 2008-05-18, 13:01 ]

Teraz dopowiem coś do tego snu, z babcią miałąm bardzo dobry kontakt,wic cały czas mi jej brakuje,często mi sie śni albo czuje jakby gdzieś byłą,tylko rposzę,nie uważaj mnie za stukniętą,tak po rpostu mam,zwłąscza ostatnio jak znalazłam medalik od babci,który dostałam n 1 komunię świętą.Wtedy mi babcia powiedziała że bedzie mi przypominał żę miałam kiedyś taką babcie,edalik byl ze mną ka każdym egzaminie maturalnym,troszkę mi sie zniszczył,ale mam go zamiar oddać do złotnika.Rozmawiałam o tym z moją mamą,o tym śnie,mama powiedziała że nie mogłam widzieć twarzy babci,bo gdy babcia umarła,została ona owinięta bandarzami--->moja babcia zginęła tragicznie w wypadku,przejechał ja mini-autobus,gdy stała na pasach,po przejechaniu,jeszcze chwilę żyła,podobno bardzo krzyczała gdy była pod kołami.Dodatkowo blizna na palcu ma podobny kształt,kształt wężyka,do tych,jakie mam na nogach(miałąm wycinane kosci w stopach)są niewielkie,w kształcie odwróconego s,mam andzieje że wszystko dokłądnie napisałam

 

[ Dodano: 2008-05-18, 13:03 ]

przperaszam zę kilka razy dodawałam wiadomość ale nie chciałymi sie lądować,nie mogłam ich wogóle dodać,proszę o pomoc,nie mogłam dzisiaj spać,co zamykam oczy,widzę moją babcie w trumnie.....acha,mama powiedziała zę babcia nie miała na rękach blizn gdy pojechała rozpoznać zwłoki.obrączka była normalnie,na prawej ręce

Link to comment
Share on other sites

ehh...dziękuję ale i tak nic mi to nie daje,zawsze staram sie dokańczać wszystkie sprawy...nie wiem o co może chodzić ale nic sie za mną nie ciągnie,no cóż,tak czy inaczej dziękuję za poświęcony czas i uwagę,pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...