Jump to content

Dziwny Sen.....?


sebcio82
 Share

Recommended Posts

Moze zaczne od wyjasnienia dziwnosci tego snu.

Otuz jestem osoba ktora nie pamieta swoich snow. ten sen jest dla mnie o tyle dziwny iz niedosc ze pamietam go dosc dokladnie to jeszce jest pierwszym snem w moim zyciu jaki zapamietalem.

 

Wracajac do snu:

Wiec snilo mi sie ze siedzialem z mezem swojej exdziewczyny (z ktora mam dziecko w zeczywistosci) na boisku przy szkole do ktorej kiedys chodzilem. Rozmawialismy o jego zonie i o tym jak jemu sie z nia uklada. W pewnym momencie podjechal jej ojciec starym zardzewialym polonezem (o ktorego jak pamietam strasznie zawsze dbal), byl zarosniety i brudny na twazy.Spojzal na mnie tak ze az ciarki mnie przeszly i Zabral swojego ziecia po czym odjechali z piskiem opon. Nie ujechali daleko bo zaraz za zakretem udezyli w slop. Jej ojciec wysiadl w pospiechu i kiwnol reka. na ten znak z za rogu wybiego dwoch facetow i zaczli biec w moim kierunku. Sie wystraszylem i zaczolem im uciekac. Jeden byl bardzo szczuply i wysoki a drugi to taka kuleczka karzelek. Ten kazelek nie nadazal za tym wysokim i krzyczal do niego by na niego poczekal. Uciekalem im polna droga pomiedzy polami za szkola. kiedy ten wysoki juz prawie mnie doganial z pola wyskoczyla moja szkolna kolezanka, z okrzykiem ZOSTAW GO TY BYDLAKU zucila sie na tego co mnie doganial. Obejzalem sie za siebie i zobaczylem ze ona zaczela sie z nim bic, jednak mu nie dawala rady to sie na niego zucilem w jej obronie i sie z nim bilem tak jakby to bylo w zeczywistosci. po paru minutach przepychanki sie obudzilem caly spocony. Malo tego bolaly mnie miejsca w ktore od niego dostalem.

 

teraz sie zastanawiam co moze znaczyc ten sen. mimo ze uplynol tydzien od kiedy mi sie snil ja wciaz pamietam go w najdrobniejszym szczegule. Normalnie mam twardy sen i nie pamietam nigdy co mi sie snilo.

Czy jest ktos w stanie zinterpretowac znaczenie i sens istnienia takiego snu?

Prosze o odpowiedz

 

[ Dodano: 2008-05-18, 22:06 ]

Przepraszam za nachalnosc ale czy ten sen niejest zbyt trudny do zinterpretowania?? :oops:

Link to comment
Share on other sites

KAffka Dzieki wielkie za checia ale ja z nia juz 3 lata nie mam zadnego kontaktu :neutral:

Malo tego nieznam jej meza... Niewiem co to jest za czlowiek. Nigdy go nie widzialem.

To ze jest zonata powiedzieli mi znajomi juz poltorej roku temu..

Juz dawno pogodzilem sie z faktem ze nie bedziemy razem.

A we snie ona nie wystepoje tylko jej maz i z kad sie wziela ta kolezanka z klasy????

Nigdy mnie z nia nic nie laczylo..Nie byla moja miloscia i nigdy nie chcialem z nia byc.

Ona ze mna zapewne tez nie.

 

Naprawde dziekuje Kaffka ale sadze ze to cos innego tylko nie wiem co ??

Jesli mozesz lub znasz kogos kto moze zinterpretowac znaczenie tego snu bede ogromnie wdzieczny :oops:

 

Pozdrawiam:)

Link to comment
Share on other sites

Wiec droga Kaffko moze ja ci opowiem o naszym zwiazku i przyczynach jego rozpadu. A tagze o mojej obecnej sytuacji zyciowej to moze to cie na jakis trop naprowadzi.. :neutral:

 

Bylismy para przez prawie 2 lata. Poznalismy sie przez wspolna znajoma. po poltorej roku pojawil sie nasz syn (ogulne uwilbienia, radosc rodziny, bo pierwszy wnuczek itp..). Rozstalismy sie z powodu (ze tak powiem) mojej pracy, a raczej tego ze jej ojcu sie niepodobalo ze pracuje na czarno i w ten sposob nie zapewniam przyszlosci swojemu dziecku (jak to okreslil) i ze za malo czasu poswiecam rodzinie. ( pracowalem od 6 do 22 potem jeszcze remont w naszym przyszlym mieszkaniu. ona w tymczasie mieszkala z rodzicami i zeczywiscie tylko niedziele moglem poswiecic na bycie z rodzina :cry: ).

Stwierdzil iz dopuki sobie nie znajde stalej pracy to nie mam czego szukac w jego rodzinie. i ze mam 2 tygodnie na znalezienie takiej pracy bo jesli nie to mam sie wyprowadzic. (ona nie miala wyjscia mieszkala pod ich dachem nie zyla na ich

garnuszku bo ode mnie dostawala pieniadze). wiec zrezygnowalem z tej pracy i podjolem sie szukania stalej jakiejs. niestety nie znalazlem a jej ojciec byl nieugiety. takze potem zostalem bez dachu nad glowa i bez srodkow do zycia. (mam ogromny zal o to do niego).

Ciezko mi bylo ale sobie poradzilem jakos. najciezej bylo sie pogodzic ze strata najblizszych. Oczywiscie walczylem o to zeby jednak ich odzyskac ale po dwoch latach dalem za wygrana. obecnie mija juz 5 lat jak niejestesmy juz razem.

 

Moja obecna sytuacja zyciowa wyglada tak iz 2 lata temu zalozylem nowa rodzine mam zone i 10mies syna mieszkam w Szkocji i niedawno otworzylem swoj interes tutaj w UK (jeszcze nie zarejestrowany). Niedawno tez dostalem kontrakt na rok w kanadzie. Niestety sytuacja finansowa zmusza mnie do pozostania jeszcze w UK ale za niedlugo koncze wiekszy projekt i bede mogl jechac do kanady. Z tym ze niewiem czy kontrachent w kanadzie bedzie chcial tak dlugo czekac na mnie?? Ale mam nadzieje ze tak bo to bardzo kozystny kontrakt i pozwoli mi na wieksze inwestycje w firmie. Obecnie jest bardzo ciezko bez wsparcia finansowego ruszyc z nowa firma na swiezo poznanym rynku.

 

 

Z Gory dziekoje za pomoc

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...