Jump to content

Dziwna mieszanka wódka, dom dziadka i zjawa z dzieckiem na tle księżyca w pełni...


MegK
 Share

Recommended Posts

Witam

Jestem tu pierwszy raz, mam w domu sennik ale nie potrafię poskładać tego snu.... to jeden z tych po których budzę się z przeczuciem, że coś się stanie.... byłabym wdzięczna za interpretację, bo męczy mnie od wczorajszej nocy.

 

Sen

 

Miejsce akcji - dom mojego dziadka, w górach, który już nie istnieje, ostatni raz byłam tam 12 lat temu na dziadka pogrzebie.

 

W kuchni, dookoła pomieszczenia siedzi dużo osób na pewno ok 20, których nie rozpoznaje, ale czuję że są to osoby mi znane.

Siedzą i piją wódkę tak "po góralsku" z jednego kieliszka, który krąży dookoła.

Wódka się kończy i jedna z osób mówi, że zostawiła butelkę na zewnątrz.

Wychodzę aby ją przynieść.

Słysze huk.

Udaję się na tył domu, gdzie widzę 3 oddalające się od domu postaci na tle jasnego księżyca w pełni.

Wołam do nich "Ej"

Postaci zatrzymują się. Widzę, ze jedna z nich trzyma na reku małe dziecko, podobne do mojego młodszego 1,5 rocznego synka, ale nie wiem czy to on.

Dostrzegam, że to nie żywe osoby a ZJAWY.

Jedna z nich- bez dziecka- odwraca się i mówi "ZABITE" i zaczyna podążać w moim kierunku. Chcę uciec, ale jak to w snach bywa nie mogę się ruszyć, budzę się zlana potem z walący, sercem i do tej pory nie mogę się uspokoić.

 

Pozdrawiam

Magda

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Zabrzmi to dziwnie ale sen jest prosty jak konstrukcja cepa.

1) wskazuje na problem alkoholowy któregoś z członków rodziny ( mysle że jest to osoba siedząca przy stole). Wiesz o tym ale nic z tym nie robisz(w śnie idziesz po butelkę).

2) Księzyc w pełni oraz zjawy znaczą to samo ty to widzisz (chodzi o problem alkoholowy ) ale się oszukujesz że go nie ma ( księżyc symbolizuje- ułudę, oszustwo).

3) Dziecko 1,5 roczne - wskazuje mniej więcej od kiedy zauważyłaś ten problem a to że nie żyje to poprostu powtórzenie symboliki wyjścia po "flaszkę" - poprostu nic z tym nie robisz uważając że problemu nie ma.

Wiedz jedno że twojemu dziecku nic nie grozi oprócz tego że jedno z rodziców może być alkoholikiem.

Pozdrawiam:

Sławomir

Link to comment
Share on other sites

Witaj

Dzięki za interpretację , niestety ta interpretacja kompletnie nie pasuje do mojego życia.

Tak zdziwił mnie ten sen, ponieważ wszystko co w nim widziałam, nie jest w żaden sposób częścią mojej codzienności, do tego mnie ogólnie niezbyt często się coś śni.

 

W kuchni dziadka nie było nigdy stołu, tylko ława pod oknem - siadało się w okół pomieszczenia, i taka "góralska impreza" wyglądała tak, że osoba osobie przekazywała kieliszek w okół, widziałam to kilka razy jako dziecko, ale od tego czasu minęło 20 lat!

Nie jeżdżą tam, nie mam w ogóle kontaktu z tamta rodziną, dom został sprzedany i z tego co wiem przebudowany, nie myślałam o tym, nie byłam w pobliżu - mieszkam na drugim końcu Polski - cholera skąd ta lokalizacja?

Co do alkoholu to odkąd się znamy z mężem (ponad 10 lat) jego ilość w naszym życiu się nie zmieniła a na 100% nic nie zmieniło się w tym względzie przez ostatnie 1,5roku.

 

Ja czytałam, że zjawa - symbolizuje zaufanie swojej intuicji - ale były ich 3 - dlaczego?... i dlaczego na tle takiego wielkiego księżyca? i po co ja je wołałam? ....czytałam że księżyc w pełni na czystym niebie symbolizuje zbliżający się sukces- realizuję projekt który wisi na włosku - myślę, że to może mieć z tym związek - a raczej chciałabym aby był pozytywny :) , alkohol to napój duchowy - więc coś związanego z duchowością - ale interpretacji było kilka więc nie wiem do czego przypiąć ta dziwną imprezę?, za to huk - to coś złego...ostrzeżenie hmmm?

Dziecko - jest takie jak moje własne - więc wątpię aby jego wiek coś symbolizował.... raczej to, że trzyma je zjawa na tle księżyca?

 

Mnie się bardzo rzadko tak coś śni abym to pamiętała i zazwyczaj ma to jakieś znacznie.

Dlatego pytam.

Link to comment
Share on other sites

Nawet nie wiesz jak się cieszę że moja interpretacja była błędna.

Skoro wykluczylismy problemy z alkoholem to zacznijmy inaczej:

załóżmy że dom w tym przypadku jest symbolem środowiska (środowisko to nie w rozumieniu rodzina ale szerzej miejscowość moze region) i jego braku perspektyw ( moze stąd ten alkohol jako symbol topienia frustracji).

Wyjście po butelkę mozna odczytać jako pretekst do wyrwania się z tego środowiska. To że przechodzisz na tył domu zwabiona hałasem może sugerować że wyjechałaś pod byle pretekstem ale z pewnymi obawami wynikającymi z tego że wzorzec który wynosisz ze środowiska nie jest najlepszy ( te zjawy to moze byc te obciażenie środowiskowe) zaś dziecko już nieżyjące moze oznaczać zakończenie jakiegoś etapu w twoim życiu.

Co do księżyca - jest to obiekt nibieski świecący swiatłem odbitym stąd odniesienie do ułudy. Dodatkowo światło odbite powoduje róznego rodzaju "granie światłem" i przez to wyolbrzymienie niektórych rzeczy i nie oświetlenie innych, stąd moje przekonanie że twój obraz widzenia problemów jest nie obiektywny. Z drugiej strony księzyc jest również symbolem intuicji oraz pierwotnych instyktów.

To że zjawa idzie w twoim kierunku to tak jakbyś miała otrzymać jakąś wiadomość powiązaną z twoimi stronami (tymi ze snu) które spowodują powrót myslowy do lat wcześniejszych.

Tutaj jeżeli chodzi o moją interpretację jest wiele "gdybania" takze nie wykluczam że będzie tak samo udana jak to powyżej. Mam jednak nie odparte uczucie że w niedługim czasie życie ci ten sen ziterpretuje.

Pozdrawiam:

Sławomir

Link to comment
Share on other sites

Wiem, że ciężko coś ułożyć nie znając sytuacji danej osoby.

Ta interpretacja jest trafniejsza, ale nadal nie wiele mi wyjaśnia....

Co jest dla mnie szczególnie istotne w tym kontekście, że moje wcześniejsze sny zazwyczaj wiązały się z niezbyt ciekawymi wydarzeniami.

A takie czekanie na to, że coś się wydarzy jest dobijające....

 

Co do interpretacji.

Ja nie wychowałam się w tamtych stronach - ojciec wyjechał na studia na drugi koniec Polski i tam pozostał, urodziłam się i całe życie spędziłam daleko od tamtego miejsca, u dziadka ledwie kilka razy w życiu byłam na wakacjach. Tym bardziej dziwi mnie lokalizacja, która nie jest mi bliska i w żaden sposób nie funkcjonuje w mojej świadomości.

 

Natomiast prawdą jest, że kilka miesięcy temu przenieśliśmy się do innego miasta, w którym ja niezbyt dobrze się czuję. Niby wiem, że jest to czasowe ale też wieże się z projektem, o którym wspominałam i który mnie martwi. Faktem też jest, ze jest we mnie obawa przed ugrzęźnięciem tu na dłużej.

Co do frustracji. ..hmmm ostatnio miał miejsce taki epizod.... poznałam kogoś kto przypomniał mi życie, jakie prowadziłam przed mężem, dziećmi - ja zdecydowanie jestem zadowolona ze swojego życia, jednak wspominałam kilka razy różne szalone rzeczy, których teraz nie mam szans robić z przyczyn oczywistych.... nic więcej nie przychodzi mi do głowy w tym temacie?

Prawdą może być również zapowiedź wiadomości ze stron rodzinnych ojca bo zostały tam taty 2 siostry, z którymi nie mam kontaktu, jednak tego się nie obawiam za bardzo, choć nie wiem czy słusznie?

 

Nadal do niczego nie pasuje mi ta wódka? a była dość ważna w tym śnie... nawet pamiętam butelkę z czerwona etykietką i zakrętką..

 

Co do dziecka to nie jestem pewna czy ono również było zjawą - równie dobrze mogło to być moje dziecko trzymane przez te zjawę - jednak kompletnie się nie obawiałam o nie, strach poczułam dopiero jak ostatnia zjawa zaczęła podążać w moim kierunku.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...