Jump to content

Były chłopak, znane miejsce które zmienia się w obce


123qwerty
 Share

Recommended Posts

Po raz kolejny miałam sen o byłym chłopaku.Szłam na spotkanie z moją koleżanką umówiłysmy sie tam gdzie zwykle ona była ze swoim chłopakiem i nagle zauważyłam Bartka..Ola powiedziała,że przeprasza ale musiała doprowadzić do tego spotkania bo wie ,że zależy nam na sobie.I ja i Bartek byliśmy zdenerwowani tym faktem jednak ja w głębi cieszyłam się bardzo, choć zewnętrznie tego nie okazywałam.Postanowiliśmy iść na piwo nagle ze znanego mi miejsca w którym się spotkaliśmy po przejściu kilku kroków znalazłam się jakby na jakiś działkach..tyle tylko ,że to była jedna altanka a przed nią białe i ciemno zielone plastikowe krzesła i stolik z parasolem.Zaproponowałam żeby usiąść Bartek na początku nie chciał, jednak uległ i powiedział,żebyśmy poszli do sklepu kupili piwa i tu usiedli.Nie wiem jak to sie stało bo szliśmy wszyscy razem po czym tak jak by urwał mi się film we śnie.Bo kiedy oni wrócili ze sklepu ja przebudzałam się na krześle, nie otworzyłam jeszcze oczu więc mój były myślał ,że śpię i czułam jak pocałował mnie w policzek,dotykał dłoni.Poczułam się szczęśliwa.Potem przestał i krzyknął tak ,żebym się obudziła kto chce piwo , i dodał oczywiście Tobie nie kupiłem bo nie masz chłopaka.Miałam skądś otwieracz i otwierałam te piwa stawiając przed każdym po jednym.Dla mnie Bartek oczywiście też kupił.Siedzieliśmy tam chyba dosyć długo bo później Bartek też się uśpił na białej ławeczce której na początku snu nie było.Ja leżałam obok niego czułam się wspaniale ,bezpiecznie ..Teraz ja zaczęłam dotykać jego dłonie i policzki potem rozpięłam koszulę i dotykałam jego klatki piersiowej(zdałam sobie sprawę jak dawno tego nie mogłam robić) wtedy sie obudził i złapał mnie za rękę.Jednak nie nakrzyczał na mnie wręcz przeciwnie mocno mnie przytulił i spytał dlaczego mu to zrobiłam(chodziło o coś przez co się rozstaliśmy)Powiedział że nie może mnie zapomnieć..Nagle znaleźliśmy się sami spacerując po nie znanej mi okolicy wszędzie beton ,chodniki i zero zieleni..Czułam niepokój ale z drugiej strony cieszyłam się ze jestem z nim i,że cały czas trzyma mnie za rękę.Spotkaliśmy moją mamę bardzo się ucieszyła i go przytuliła nagle zaczęłam widzieć drzewa trawę..Szliśmy razem ulicą ,którą znam z rzeczywistości wszystko tak jak naprawdę jest było we śnie.Paliły się latarnie i była to chyba końcówka lata bo wieczory były chłodniejsze.Potem znów nagła zmiana inne miejsce zupełnie obce pokój w jakiejś kamienicy poznałam po wysokich mieszkaniach ,znów była Ola ze swoim chłopakiem ,ściany był pomarańczowe w jakieś białe wzory (kiedyś malowano tak z szablonów)Ale z tej części snu nie pamiętam wiele rzucił mi się w oczy żyrandol olbrzymi z jakimiś łańcuszkami , było ciepło i przytulnie..chyba nawet nie rozmawialiśmy tak jak byśmy chcieli się sobą nacieszyć po prawie 5latach rozłąki.Dodam jeszcze ,że pamiętam oddawanie komuś pieniędzy za to piwo i mimo ,że kupił je Bartek to oddawałem je mojej koleżance blondynce o kręconych włosach miałam 5zł , 2 zł i 1zł.

 

Z góry dziękuję za przetłumaczenie jeśli będą jakieś pytania odpiszę.Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Moim zdaniem ta interpretacja jest doskonała:)Tak jak byś siedziała w moich myślach:):) To co sie dzieje w moim życiu jest tak samo zagmatwane jak ten sen..Jestem w innym związku już prawie 5lat..On tez kogoś miał i ta osobę bardzo pokochał choć wiem ,ze czuje tak ja i chciał by wrócić jednak boi się ze znów go zranię..A ja próbowałam już kilka razy to naprawić jednak chyba nie jestem aż tak silna..tak jak napisałaś:"gdy okażesz nadludzką cierpliwość" a tego chyba mi brak..Bartek mnie odtrącał jak ja kiedyś jego-tak jakby chciał się odegrać.

 

"Piwo... nie jest tu znakiem pozytywnym. To zawsze jakaś żałoba, jakiś zawód"- ja dostałam to piwo jednak nie piłam go we śnie ono było ale nie wzięłam nawet łyka ,jednak myślę ze to może mieć związek z moim obecnym partnerem bo teraz jest on i już sama nie wiem co czuję bo skoro naprawdę go kocham to czemu tak często mam nadzieję ,że spotkam Bartka i ,że coś się zdarzy...Tylko później sobie myślę ze jestem egoistka i nie mogę zranić obecnego partnera.Choć i tak to robię..mimo ,że on sam o tym nie wie.

 

Bardzo Ci dziękuję jednak sny są odzwierciedleniem rzeczywistości..Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...