Jump to content

Duch taty? mama,ja...


nicole0904
 Share

Recommended Posts

Witam. Bardzo proszę o interpretacje mojego snu.

Dokładnie nie pamiętam wszystkich szczegółów,

ale to co najbardziej pamiętam to jest ze z mamą byłyśmy w kuchni u znajomych.Czekałyśmy aż moje dzieci skończą się kąpać(jakieś inne dzieci tez brały kąpiel)

Stojąc w tej kuchni zaczęłam myć naczynia i gotować..Potrzebowałam chyba widelca albo łyżki(nie pamiętam już) nim moja mama ruszyła się żeby mi to podać,to ta rzecz sama uniosła się w górę i do mnie się zbliżyła.

Moja mama zamarła,bardzo się wystraszyła a ja jej mowię spokojnym głosem;"no co ty się taty boisz? on mi zawsze pomaga:)"

mama niedowierzała.Po chwili znów coś potrzebowałam i mówię;"tato podaj mi...(nie pamiętam co chciałam) i wiem ze znów mi to podał..Ja byłam szczęśliwa że tata jest przy mnie i że mi pomaga.

Podkreślam że nie widziałam go w śnie ale wiedziałam ze to on podnosi te rzeczy.Nie wiem dlaczego ale jeszcze jedną rzecz dziwną odczuwałam w tym śnie..Tak jakbyśmy z tatą robili te przedstawienie przed mamą,nie wiem po co.

ale tak jakbyśmy chcieli jej coś przekazać albo ostrzec przed czymś.To tak jakby tata jej coś przekazywał z moją pomocą..Ciężko jest mi to wyjaśnić...Pózniej był jakiś przeskok i szłam sobie szosą,byłam smutna i bardzo płakałam.Ktoś szedł przodem ale nie pamiętam kto to był.

Wiem ze ktoś ważny(może mama albo mój mąż)

Widziałam ze daleko z przodu na szosie pracują robotnicy i droga jest rozkopana i było tam dużo błota..stali w tym błocie po łydki i łopatami oczyszczali teren..

W tym czasie ja powoli zmieniałam kierunek i chciałam niezauważenie gdzieś odejść.

Przy szosie na polu była ładna młoda kobieta,w długich czarnych włosach.Miała ubrane krótkie szare spodenki i miała górę z czarnego stroju kąpielowego.Była na boso i zgarniała skoszoną trawę.Poszłam do niej i bez słowa zaczęłam jej pomagać.

Wiem że w tym polu stałyśmy w wodzie po kostki.Nie pamiętam czy miałam coś na nogach.

aaa ta osoba która była na szosie zauważyła ze idę w stronę pola,wróciła się za mną i mnie wołała

ale ja udawałam że jej nie słyszę i właśnie poszłam pomagać tamtej kobiecie na polu.Pózniej się obudziłam.Cały czas myślę o tej części snu kiedy stałam z mamą w kuchni..Nie daje mi to spokoju.Przepraszam za błędy i być może zbyt chaotyczne opisanie tego snu.

aha mój tata zmarł w listopadzie 2004 roku

Edited by nicole0904
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...