muddyangel92 Napisano 27 Maja 2008 Napisano 27 Maja 2008 Witam. Ostatnio mam ciągle jakieś dziwne sny z których niewiele zapamiętuję i niewiele rozumiem xd. A więc pierwszy sen dotyczy mojej 23letniej nauczycielki, która przyjechała dwa lata temu do Polski [ na rok ] z Hiszpanii uczyć w mojej szkole hiszpańskiego. Dodam, że to moja ulubiona nauczycielka. A no i nie zna polskiego xd Znajdujemy się na jakimś dziwnym przystanku autobusowym a w zasadzie ja idę po jakimś moście w stronę tego przystanka a nauczycielka czeka na autobus xd Nagle uświadamiam sobie, że ją kocham i biegne, żeby pojechać razem z nią tym autobusem. kiedy dobiegam drzwi autobusu się zamykają a nauczycielka stwierdza w międzyczasie, że nie mogę z nią jechać. Chce mi się płakać itd., patrzę ze smutkiem na oddalający sięautobus i tu sen się urywa. Sen drugi: z tego co zapamiętałam to najpierw siedzę na drzewie z pewną dziewczyną. Jest ona przyjaciółką osoby na której przez pewien czas bardzo mi zależało. Dziewczyna daje mi jakąś karteczkę, coś w rodzaju liściku szkolnego tylko troche większa. Jest na niej widoczne tylko jedno zdanie, z reszty, czytając nic nie zrozumiałam, bo zdania były pourywane, tak jakby ktoś odciął koniec tej kartki xd a więc było tam napisane coś w tym rodzaju: ' Nie dziękuj mi ani Kasi, tylko podziękuj Sylwi [moja najlepsza przyjaciółka ]. Jest ona osobą promieniejącą radością, zaraża ludzi swoim dobrym humorem, przy niej nie da się smucić. ' Po przeczytaniu tego rozpłakałam się, tylko nie wiem z jakiego powodu. Potem ta dziewczyna coś zaczęła gadać, że ostatnio widziała dwa, bardzo podobne do siebie krzesła [ wyobraziłam sobie te krzesła jak o nich powiedziała ] i kiedy je zobaczyła, uświadomiła sobie, że Sylwia jest podobna do jakiegoś jej kumpla. Koniec snu xd Byłabym wdzięczna gdyby ktoś mógł mi go zinterpretować.
Rekomendowane odpowiedzi