Jump to content

Szkoła, bomba ...


Garou
 Share

Recommended Posts

Witam. Ostatnio śnił mi się sen ale jedyne (najważniejsze) co z niego pamiętam to:

 

Byłem w swoim Liceum. W z jednej z klas, ze swoją klasą. Aczkolwiek ich twarzy z początku nie widziałem. Na jednym z ostatnich stolików stała bomba. Ktoś był przy niej i trzymał (chyba) szczypce przy jednym z kabelków. Tak jakby miał go przeciąć ale nie przecinał, tylko czekał. Podszedłem tam i ten ktoś poprosił/ kazał mi jakby przejąć "opiekę nad tą bombą". Tak więc dalej trzymając te szczypce przy kabelku ta osoba niejako "przekazała mi pałeczkę" i teraz to ja trzymałem te szczypce. Po pewnym (krótkim) czasie postanowiłem niemalże z ni zowąd zaryzykować i przeciąć ten kabelek. Tak jakby w celu sprawdzenia czy ta bomba wtedy wybuchnie. Ale nie kierowała mną czysta ciekawość. Tak samo nie czułem wtedy żadnego stresu czy presji.

Przeciąłem go. Bomba nie wybuchła, ale w jakiś sposób znalazłem się na szkolnym korytarzu, uciekając po schodach, chcąc uciec przed tą bombą (jakby przed wybuchem którego nie było, mimo iż o tym wiedziałem). Uciekając po tych schodach ostrzegałem już ewakuujących się innych uczniów przed tą bombą. Ale co mnie zdziwiło już w tym śnie, że ludzie niby uciekali/wychodzili w lekkim pośpiechu z tej szkoły ale z jakimś "lajtowym" podejściem. Bez strachu czy paniki.

 

To wszystko co pamiętam.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...