Jump to content

kradziez, zamek...


Boadicea
 Share

Recommended Posts

W zasadzie od dluzszego czasu nie pamietam swoich snow, ale dzisiaj akurat tak - no i mnie zastanowil.

 

Jechalam do ruin pobliskiego zamku. Wiedzialam, ze dzien wczesniej byla tam jakas impreza - koncert, czy cos takiego. Ogolnie duzo ludzi i wielu z nich nocowalo koczujac na dziedzincu. A ja planowalam spedzic tam noc nastepna, kiedy bedzi juz cicho i spokojnie. Dlaczego? Nie wiem, pewnie to nieistotne. ku mojemu zdziwieniu bedac juz na zamku zobaczylam w jednym z okien swiatlo (idac ku niemu nie widzialam, co przeczy logice, no ale sen rzadzi sie innymi prawami :D). Z ruin jednej z komnat zagladnelam do tamtej przez okno - wydawala sie wyposazona, jakby z "tamtych" lat. Byla tam mloda kobieta ubrana w sredniowieczna oponcze, z krotkimi wlosami cos a la na pazia. Ogolnie stroj imitowal stroj pacholka lub giermka mniej wiecej z okresu XI-XIII w. Rozpalilysmy ognisko i obie mowiac uzywalysmy formy meskiej, chociaz wiedzialam, ze ona jest kobieta (czy ona wiedziala - nie wiem) - odgrywalysmy po prostu swoje role (aczkolwiek w pewnym momencie zaczelysmy rozmawiac normalnie - dowiedzialam sie, ze ona byla z ktoregos z bractw rycerskich, mezatka). W pewnym momencie zdziwilo mnie to, ze ona w tym pokoju zostala zamknieta - nie miala mozliwosci wysjcia od wewnatrz i zdziwilo mnie to. Ktos oprocz nas musial tutaj byc i ja zamknac po to abym idac do niej stracila wiecej czasu. Dotarlo do mnie, ze ten ktos najprawdopodobniej chcial ukrasc mojego konia (chociaz nie przypominam sobie konia na pozatku snu. Pojawil sie w tym momencie) pobieglam na dol (ktos mi juz wowczas towarzyszyl - jakis przyjaciel) i moje podejrzenia sie potwierdzily. Potem szlam laka razem z tym przyjacielem i oboje mielismy jako zakladnika dziecko - wiedzielisy, ze jest bardzo bliskie temu, kto ukradl tego konia. I w zasadzie to by bylo na tyle.

Potem w "dokretce" (przebudzilam sie i uzmyslowilam sobie ten sen. Myslalam o nim, a by zapamietac szczegoly - i sie zdrzemnelam ponownie) bylo pokazane, ze moj kon znalazl sie w jakiejs stadninie, ale mial podrobione lewe papiery (byl po rasowym rumaku i odziedziczyl cechy szlachetnego rodzica) i nie mialam mozliwosci udowodnienia swojej wlasnosci.

 

Przypuszczam, ze sen bedzie trudny, bo dosc duzo w nim sie znajduje... :(

Link to comment
Share on other sites

boadicea,

A ja planowalam spedzic tam noc nastepna, kiedy bedzie juz cicho i spokojnie. Dlaczego? Nie wiem, pewnie to nieistotne.

Przeciwnie, bardzo istotne, ten szczegół podpowiada Ci, abyś przeczekala zgiełk wokół siebie, unikała na razie zebrań, zgromadzeń, ponieważ zmęczenie psychiczne może w znacznym stopniu zakłamać wyobrażenie innych o sile Twojego intelektu.

Rozpalilysmy ognisko i obie mowiac uzywalysmy formy meskiej
-

tu wyraźny sygnał abyś była przygotowana na podejmowanie bardziej wiążących i odpowiedzialnych decyzji (męskich), widzisz... wszystko sama , opisałaś to tak wyraziście i dokładnie....

mezatka). W pewnym momencie zdziwilo mnie to, ze ona w tym pokoju zostala zamknieta - nie miala mozliwosci wysjcia od wewnatrz
tu mała dygresja - rozmawiałyśmy niedawno i ośmielę się zauważyć że pasuje ten opis jak ulał...do mnie ;)

Rozwój w kierunkach dobrze nam znany został mi skutecznie zablokowany....

Dalsza część snu - ta o koniu, to oddalenie, utrata bliskiej osoby - nie broń Boże Kraina Wiecznych Łowów, ale brak kontaktu.... zaniedbanie więzi, ktoś Ci kogoś "ukradł" , ale że dziecko, to mocny argument w negocjacjach wywnioskować można , że wkrótce tego kogoś odzyskasz. Dokrętka oznacza tylko tyle, że symbole jakie przypomniałaś sobie po przebudzeniu mocno Cię poruszyły i wywołały strach, że nawet jeśli ponownie zbliżysz się z tą osobą , o której mowa we śnie ktoś "nieprawnie" będzie usiłował utrudnić Ci z nią kontakty....

Tak ja to widzę moja droga Siostro ;) Całusy... Agula. Hokus Pokus.... :twisted:

Link to comment
Share on other sites

chyba po raz kolejnych sniac odbieram od Ciebie jakies sygnaly...

Musze to wszystko przemyslec. Przypuszczalnie wiem, czego dotyczy I czesc. II czesc - chyba rowniez, zastanowila mnie III czesc...

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...