Jump to content

Dziewczyna z pomaranczami


SuicidalMachine
 Share

Recommended Posts

Wiec..

to najlepsza ksiazka jaka w zyciu przeczytalam...(polecam). W niej zawarte jest pewne pytanie,ktora ja tez chce wam zadac, choc z gory uprzedzam,ze oczekuje,ze sie dobrze zastanowice zanim podejmiecie decyzje.

Ekhem..(cytuje)

`Wyobraz Sobie,ze stoisz u progu tej wielkiej basni, wiele miliardow lat temu, kiedy wszystko powstalo. Mozesz zdecydowac, czy kiedys sie urodzisz i bedziesz zyc na tej planecie. Nie wiesz kiedy by to mialo byc, ani tez jak dlugo bedziesz mogl tu pozostac, lecz o wiele wiecej niz kilu dziesieciu latach nie ma mowy. Wiesz jedynie,ze jesli zdecydujesz przyjsc kiedys na ten swiat(..),bedziesz rowniez musial rozstac sie kiedys z nim i wszystko opuscic.`

 

To jak?

Akceptujemy zasady swiata, czy z niego rezygnujemy?

Co Wy byscie zrobili.

 

Buzka

 

P.S mam nadzieje,ze teskniliscie za mna i moim wpiskami.:D:PXD

Link to comment
Share on other sites

Autor: Jostein Gaarder

Wydawnictwo:Jacek Santorski & Co

 

Co do pytan: to sa one bardzo powiazane,poprostu...akceptujemy zasady swiata..czyli decydujem sie na zycie na Ziemi nawet jesli ma sie to skonczyc smiercia czy rezygnujemy z tego(jesli bysmy mogii),nigdy sie nie rodzimy i nigdy nie umrzemy,nie cierpiac,ze juz nigdy nie zobaczymy piekna Ziemi

 

Mam nadzieje,ze wytlumaczylam.

Link to comment
Share on other sites

Z tego, co rozumiem, to pytanie jest z tej ksiazki, z poczatku moze nawet, chodzi o to, co bysmy zdecydowali majac wybor czy narodzic sie, czy nie. Wiedzac, ze bedziesz musial umrzec, ale nawet nie wiesz kiedy. Tak?

Ja bym wybrala sie urodzic (choc w zyciu bywaja chwile, kiedy wolelibysmy tu nie byc wcale...)

Link to comment
Share on other sites

Guest Vanilia22

Też tak jak Szylka te pytanie zrozumiałam. Ja bym mogła udzielić odpowiedzi tylko wtedy gdybym przeczytała książkę bo narazie to pytanie nie wywołało we mnie refleksji:)

 

Chętnie jednak ją przeczytam.

Link to comment
Share on other sites

Boa, nie bylabym taka pewna, czy kazdy. Zakladajac, ze jestes juz "gdzies" i mozesz sobie tam spokojnie byc, znam takich co by woleli dalej sobie spokojnie byc, zamiast zlazic to jakichs nowych swiatow i to jeszcze na los niepewny :)

Link to comment
Share on other sites

Hm..no to sie rozkreciliscie...

Aha..dzieki Szyla-slonce,ze wytlumaczylas reszcie to co ja(ksiazka)probowala powiedziec.

czyzby to bylo pytanie retoryczne??(okay,teraz sama je zadalam):D

dla paru ludzi na pewno nie jest.

Ale co tam,ja sie ciesze,ze zyje nawet wtedy kiedy mam najgorszy dzien (tak mi sie przynajmniej wydaje).

 

xoxo

Link to comment
Share on other sites

Nashira: ojeju,nigdy nie myslam o tym w taki sposob.#

A moze nawet masz racje?

Ale w takim razie czemu jest tyle ludzi,ktorzy sie zabijaja lub poprostu marza o tym,zeby umrzec.

Skoro wybrali dar zycia to niech teraz zyja.

Racja???

Link to comment
Share on other sites

Koniecznie!

Tak mnie zaczyna to jakos...szokowac.

bo tak naprawde zawsze sie mowi o tym,co jest po smierci,a tak naprawde jest kwestia `a co przed nia,co przed zyciem?`

Hm...

koniecznie chce jakies tytuly ksiazek na ten temat.

 

Buzka

Link to comment
Share on other sites

Guest Vanilia22

Dzieki Nashira. Z miła chęcią poczytam na ten temat. Tak naprawde nikt sie nad tym nie zastanawia na codzień. Co jest przed życiem. Ale zazwyczaj sie zastanawiamy co po śmierci. :smile:

Link to comment
Share on other sites

Nashirek, jak kazdy moze wybrac, czy sie odradza, czy nie? A to nie zalezy od tego na jakim "poziomie" sie umarlo? Czy doszlo sie do dpowiedniego poziomu/oswiecenia zeby juz nie musiec sie odradzac? Bo poki dokonujemy zlych wyborow, marnujemy szanse nam dane i bladzimy, poki sie nie odnajdziemy, to jestesmy "zsylani" z powrotem, zeby sie dalej uczyc? I dopiero jak "wypelnimy misje" to mozemy pozostac "tam" albo wrocic - to zazwyczaj wtedy po to zeby pomagac i uczyc innych. Mnie sie zdawalo, ze to wlasnie tak bylo. U buddystow to jeszcze dochodzi do tego ze od decyzji bledow i zaslug zalezy, czy odrodzisz sie jako czlowiek, czy jako zwierze.

No a jak sie jest takim zabrudzonym materialnie, to przede wszystkim sie nie pamieta juz co bylo przedtem. A wybrac moglismy rozne warunki, zeby postawic sie w sytuacjach, ktore maja nam pomoc dokonac wlasciwych wyborow, zaslug, sprawdzic nas, zbudowac doswiadczenie, ktore musimy zebrac.

Pozdrawiam i przepraszam, ze mnie nie bylo troche, ale malo czsu bylo :)

Link to comment
Share on other sites

No ja nie mowie ze na tyle brudzi, to tez mowie, ze celem jest "odbrudzenie" sie, tylko w zaleznosci jak dobrze nam to idzie i ile robimy dobrze i decydujemy dobrze a ile zle, albo nam to zajmuje mniej zyc albo wiecej. A wtedy jak juz dojdziemy na szczyt, to mozemy decydowac, czy zostac, czy zejsc znowu :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...