Jump to content

wycieczka, kontrola, pieniądze


lukasz85
 Share

Recommended Posts

Sen3

 

Jakaś wycieczka. Dość dużo ludzi. Znałem tylko 2 osoby z grupy (stosunek do jednego obojętny, tylko znałem z widzenia, a drugi kol. Z pracy, osoba serdeczna).Czułem się jak w szkole (przewodnik strasznie kontrolował grupę), szedłem z tyłu. Doszliśmy chyba do stadionu piłkarskiego lub podobnej budowli bo czułem się jakby pod trybunami. Pod filarem w rowie z kolegą (z pracy) znaleźliśmy czarny plecak na suwak. Znaleźliśmy w nim portfel z dużą ilością banknotów bez dokumentów w środku. Pomyślałem od razu o podziale pół na pół . Wszystko widział przewodnik i chyba obsługa obiektu (2 osoby, stare dziadki z miasta, zniszczone twarze, stare lisy, mieli czarne spodnie od garnituru i sweter ciemniej barwy ) . Kazali nam zostawić wszystko tak jak było (zostawiłem wszystko nie wiem dlaczego) i wracaliśmy w eskorcie przewodnika i obsługi(nie wiem gdzie wracaliśmy, autobus??). Szedłem na końcu „kontrolujący” byli zajęci rozmową (obok mnie ktoś szedł, chyba z wycieczki) gdy nie widzieli skręciłem w prawo (prostopadła droga to było jakieś skrzyżowanie, droga była żwirowa/kamienista ) po pieniądze. Zacząłem biec i wiedziałem że tą drogą na pewno dotrę do tego miejsca i zdobędę „to” (w tym śnie - pieniądze, już czułem jak je trzymam w rękach). Tutaj sen się skończył i obudziłem się.

 

miałem ten sen 2 dni temu. co on moze oznaczać??? czy w jakiś sposób 3 sny które przedstawiłem na forum mają coś ze sobą wspólnego??

będe niesamowicie wdzięczny za pomoc!!!

Link to comment
Share on other sites

Nashira, wielkie dzieki za interpretacje, kiedy czytałem Twoje odpowiedzi moje serce zaczęło bić mocniej. Co do tego ostatniego snu też się zgodzę, myślę że wiesz jakie ten sen miał przesłanie i ja też sobie z tego zdaje sprawę. wg. mnie zła droga. Cały czas walcze ze sobą, jestem gdzieś pośrodku, dużo rozmyślam jaką drogę wybrać. Doszedłem do takiego momentu gdzie nie chce już być "pośrodku", bo czuje się tym zmęczony i zrezygnowany.

 

pozdrawiam lukasz

Link to comment
Share on other sites

Nashira , od paru dobrych lat idę pewną ścieżką z przerwami na inne epizody które z perspektywy czasu wydają się niepotrzebne, wręcz odciągają mnie od mojej drogi.

Do tej pory szedłem bez przekonania, lecz ciągle siedzi to w mojej głowie i czuje że to jest właśnie ta jedyna słuszna ścieżka i chcę nią kroczyć. Teraz kiedy doszedłem do pewnego momentu, czuje że już nie ma odwrotu, bez tego czuje sie niczym, a to nadaje sens wszystkiemu co robię i co posiadam. Masz rację iż brakuje mi determinacji, muszę zadać sobie odpowienie pytanie i znaleźć odpowiedź w sobie. Masz racje WIEM CO ROBIĆ, "za wszelką cenę" będę się to starał wykonać, było to we mnie ale chyba się bałem i byłem pod wpływem innych osób. Jeszcze raz ogromnie Ci DZIĘKUJE!!! Nawet nie wiesz jak potrzebowałem słów które Napisałaś.

 

pozdrawiam Lukasz

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...