Jump to content

wanna, chodzenie po kolanach, sąsiadka


Garou
 Share

Recommended Posts

Witam. Oto kolejny z moich snów:

 

Byłem na blokach (miejsce niedaleko szkoły gdzie na przerwach wychodzimy zapalić). Była ładna słoneczna pogoda. Ja siedziałem w wannie. Ale o ile dobrze pamiętam nie było w niej wody, choć gdy wychodziłem byłem mokry. Wychodziłem z niej chyba kilka razy (momentów jak wchodziłem chyba nie było we śnie) i nie pamiętam jak było wcześniej ale za którymś razem (może nawet dopiero 2) wyszedłem w samych majtkach i obcierałem się ręcznikiem z wody. Ale co mi utknęło w pamięci, to że obcierałem (tylko?) swoje nogi.

I wracając jeszcze do tego siedzenia w wannie, to będąc w niej przyszła do mnie koleżanka z klasy. Ale co mnie zdziwiło, to że na kilka, kilkanaście kroków ode mnie zaczęła chodzić po kolanach (tak jak małe dziecko), choć mentalnie zachowywała się całkiem normalnie. Ta sytuacja też zdarzyła się chyba z co najmniej dwa razy. I chyba za tym drugim razem zapytałem ją mniej więcej czemu to robi, a raczej dlaczego zaczyna chodzić po kolanach (dopiero) na kilka kroków przede mną - że to nie opłacalne zaczynać chodzić po kolanach na kilka kroków, może nie tyle od samego mnie, ale (również) od miejsca na blokach.

Kolejna sytuacja kiedy siedziałem w wannie na blokach była taka, że siedząc sobie w owej wannie jest przy mnie kilkanaście osób z mojej szkoły, z czego tylko kilka rozpoznaje, że są z mojej klasy. Niektórzy, właśnie z mojej klasy, siedzą blisko lub zaraz przy mnie. Reszta jakby dalej ode mnie i była zajęta bardziej sobą. Choć nie powiem, że czułem skupioną uwagę osób które siedziały blisko mnie, to jednak odwracając się ku nim spotykałem się z ich wzrokiem. Dodam jeszcze, że już sama obecność tych ludzi i to że siedziałem w wannie, jakby mnie w mojej opinii lekko wyróżniało, ale nie starałem się tym kwapić czy czerpać z tego satysfakcję i korzyści.

Podczas gdy nie byłem sam na tych blokach, zauważyłem że niedaleko mnie są ustawione naprzeciw siebie ławki, na których siedzą starsze kobiety (babcie). Jeszcze przez jakąś chwilę nie przejąłem się tym, ani nie starałem się wniknąć co to za babcie. Lecz po pewnym czasie zauważyłem, że jedną z tych starszych kobiet jest "dalsza sąsiadka" z mojej ulicy, która mnie zna. I wtedy lekko się zaniepokoiłem i pomyślałem sobie czy przez ostatnie X minut? odkąd one mogły tam siedzieć, nie paliłem i np. nie przeklinałem (choć nie chodzi o same brzydkie słowa, a raczej ogólnie o jakieś nieprzyjemne zdania). Powiedziałem chyba nawet o tym koledze z klasy który był za mną (chyba kucał, opierając się o wannę) i nie oczekując na odpowiedź sam siebie uspokoiłem, że co tam będę się przejmował - co widziała, to widziała itd.

 

I to by było na tyle ... :) Proszę o interpretację.

Link to comment
Share on other sites

A czy ten sen może dotyczyć sytuacji, która miała już miejsce? Bo jeżeli tak, to rzeczywiście mogło chodzić o wystawienie ocen(y) i o nieprzejmowanie się tym, mimo iż w rzeczywistości było odwrotnie. Ale już jest dobrze odnośnie ocen końcowych. I stąd pytanie czy może chodzić o sytuację z bliskiej przeszłości.

 

Co do tej koleżanki, to śmiem wątpić że chodzi o oceny, ale kto wie.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...