Jump to content

Reinkarnacja w Chrześcijaństwie


Pit
 Share

Recommended Posts

Artykuł który napiszę ,w pełni i nic nie zmieniając ,pochodzi z czasopisma "4 Wymiar" wydanie 12 -grudzień 2010 r. (Niezwykłe zjawiska,wszechświat ,umysł,zdrowie,terapie .)

 

Motto : " Ciało Franklina,Drukarza,Jak okładka starej księgi ,Której zawartość wyrwano i Pozbawiono ją liter i złoceń,Leży tu jak pokarm dla robaków ;Ale dzieło to nie zostanie stracone ,Gdyż jak wierzył on sam ,Pojawi się raz jeszcze ,W nowym i bardziej eleganckim wydaniu ,Przejrzane i poprawione przez autora ".

(Epitanium Beniamina Franklina ,1706 - 1790 r. )

 

W swym epitafium wybitny wybitny wynazca i polityk amerykański ,jeden z "ojców założycieli" Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej ,Beniamin Franklin,wyraża wiarę w Reinkarnację,w swe ponowne odrodzenie na Ziemi.

To przedśmiertne wyznanie płynące z ust jednego z Myślicieli Oświecenia ,Deisty i Rewolucjonisty , może być dla niejednego niespodzianką .Ale w wyznaniu swym Franklin nie był w tamtej epoce osamotniony : jego życzliwe dla idei reinkarnacji poglądy podzielilali wówczas również tacy myśliciele oświeceniowi jak , Dawid Hume (1711 - 1776) ,Wolter (1694 - 1778) jak również G.E.Lessing (1729 - 1781).

 

Doświadczenie i ideę reinkarnacji,znają praktycznie wszystkie ludy,kultury i religie świata .W swych początkach znało ją również chrześcijaństwo i dopiero z czasem ,wraz z rosnącą dominacją kościelnej ortodoksji ,wspieranej przez władzę cesarską ,ideę tę wyrugowano z myśli europejskiej .(Nie do końca jednak :w puźniejszym antyku i średniowieczu ,zachowała się w różnych tzw. ruchach heretyskich,niejako więc w podziemiu kultury) .

Odrodzenie idei Reinkarnacji w europie ,pojawiło się dopiero w Renesansie ,w kolejnych stuleciach pociągała ona coraz więcej wielkich i wybitnych umysłów .

 

Starożytni grecy używali dwóch terminów na określenie ponownych narodzin człowieka : Metempsychozy (metempsichosis -następne pojawienie się duszy) i Palingenezy (palengenesis-następne narodziny).Termin "reinkarnacja " - którym z reguły posługujemy się dzisiaj -pochodzi z łacińskiego słowa reincarnatio - ponowne wcielenie .(Już w samych dziejach etymologii tego terminu obserwujemy przeniesienie znaczeniowego punktu ciężkości z aspektu " wędrówki duszy " na aspekt " przybierania nowych ciał".

 

Pamiętać bowiem należy , Że zarówno w myśli starożytnych jak i w pierwonym chrześcijaństwie , człowieka widziano jako istotę trychotomiczną,złożoną z Ducha , duszy i ciała (pneuma,psyche i soma lub sarks ) , i dopiero w IX W. dogmatycznie uznano -na soborze w Konstantynopolu w 869 roku - że człowiek jest całością złożony z duszy i ciała ,z tym że jego dusza posiada jedynie pewne cechy Duchowe .

Pierwotnie więc wiedziano, że człowiek jako Duch przybiera sobie w kolejnych żywotach dusze i ciała ,puźniej zdolność tę przyznano duszy która miała inkarnować się w różnych ciałach .

 

Co siejesz, to zbierasz

Idea Reinkarnacji -oczywiście przede wszystkim na Wschodzie ,gdzie żyje najdawniej ,ale także w europie -niemal zawsze wiązała się z ideą karmana (karmy w wersji potocznej ) ,czyli związku przyczynowo - skutkowego między poszczególnymi wcieleniami ),polegającego na dziedziczeniu w każdym z nich skutków czynów -dobrych lub złych -popełnionych we wcieleniach poprzednich .

 

Zdaniem autora niniejszego artykułu , za istotę chrześcijaństwa trzeba uważać Dobrą Nowinę przyniesioną przez Logosa-Chrystusa,który w tzw. Chrzcie w Jordanie ,inkarnował się w Jezusie z Nazaretu jako reprezentancie ludzkości ,zarówno Rajskiej (Aspekt Adamowy ,którego pochodzenie ukazuje ewangelia według św. Łukasza -to ten do którego przybyli pasterze),jak i Ziemskiej (Aspekt Zaratusztry ,którego pochodzenie ukazuje ewangelia według św. Mateusza -to ten do którego przybyli Mędrcy ze Wschodu ,świadomi jego nowej inkarnacji ).

 

W Jezusie z Nazaretu dokonała się synteza ,abelickiej czystości i ziemskiego,kainickiego doświadczenia .

Czym jest Dobra Nowina? Aktem Zbawczym ,w którym złączył się czynnik Gnozy -Poznanie Boga ,Mistyki-Miłości łączącej Boga i Ludzi ,oraz Magii -działania transformującego Człowieka i Ziemię .Misją Chrystusa było -i jest - zbawienie ludzkości ,tzn. przemiana każdego człowieka (apokatastasis) ,jak również istot demonicznych .

 

W odniesieniu do człowieka ,oznacza to podniesienie na wyższy poziom -ontyczny ,epistemologiczny i aksiologiczny : na szczebel nowego wysłannika Boga (Angelos Dziesiątej Hierarhii) ,obdarzonego tzw. Ciałem Przemienienia (w alchemii Chińskiej -Ciałem Diamentowym ).

Chrystus w związku z Jezusem - Syn Boży w związku z Synem Człowieczym -przeprowadził ten Proces Soteryczny w ciągu trzech lat swego pobytu na Ziemi : w swym życiu poprzez swą śmierć po zmartwychwstanie .

Nam ,ludziom ,natomiast dany jest ogromny cykl reinkarnacyjny ,jako instrument realizacji tego procesu . Proces ów obejmuje także Ziemię: w ramach tzw. Wniebowstąpienia ,Chrystus złączył się z Gają -Matką Ziemią (w hieros gamos "świętym małżeństwie".

 

Kontynuatorzy Misji Jezusa

Jezus z Nazaretu ,posiadł Gnosis - Poznanie Boga ,doskonałe w stopniu dostępnym człowiekowi przemienionemu ,postępujące zresztą stopniowo ;był Miłością -zarówno "ojcowską " - zadaniową ,jak i "macierzyńską " -opiekuńczą ;jak również użeczywistniał Boską Magię Soteryczną .

Po jego śmierci -w związku z Chrystusem - i zmartwychwstaniu,jego misję kontynuowali ,przede wszystkim pierwsi wtajemniczeni : "ukochany uczeń" św. Jan - (Zmartwychwstały Łazarz) ,puźniejszy Chrystian Rosenkreutz i Hrabia De Saint Germain ,oraz św. Magdalena ,"Ta z której wypędził Siedem Demonów" (tzn .oczyścił jej siedem czakramów/czakr ) i która jako pierwsza spotkała go po zmartwychwstaniu .

 

Gronem jakże zróżnicowanym - wtajemniczonych byli w dalszej kolejności apostołowie ,jako reprezentanci 12 zodiakalnych typów ludzi .

Link to comment
Share on other sites

Kiepskawy ten artykuł... Jest to dosyć naciągane w przypadku chrześcijaństwa, ta reinkarnacja, ale oczywiście są jakieś poszlaki, można spekulować. Ale Rosenkreutz nie istniał, a liczba apostołów nie nawiązuje do 12 znaków Zodiaku, a raczej do 12 patriarchów... Jezus chciał trochę połączyć judaizm ze swoją doktryną, dlatego... A już te Saint Germain to zupełnie ktoś zrobił pomieszanie z poplątaniem... :))

Link to comment
Share on other sites

Czytaj Motto Franklina ,wierzył że artykuł jego autorstwa ,ukarze się w przyszłości,ale krytyka zawsze mile widziana,oczywiście ostatnie zdanie należy do człowieka.

Link to comment
Share on other sites

św. Magdalena ,"Ta z której wypędził Siedem Demonów" (tzn .oczyścił jej siedem czakramów/czakr ) i która jako pierwsza spotkała go po zmartwychwstaniu .

hehe ciekawa teoria :D

 

Chrystus w związku z Jezusem - Syn Boży w związku z Synem Człowieczym -przeprowadził ten Proces Soteryczny w ciągu trzech lat swego pobytu na Ziemi : w swym życiu poprzez swą śmierć po zmartwychwstanie .
3 lat pobytu? jeśli już to działalności/nauczania

 

Idea Reinkarnacji -oczywiście przede wszystkim na Wschodzie ,gdzie żyje najdawniej ,ale także w europie -niemal zawsze wiązała się z ideą karmana (karmy w wersji potocznej ) ,czyli związku przyczynowo - skutkowego między poszczególnymi wcieleniami ),polegającego na dziedziczeniu w każdym z nich skutków czynów -dobrych lub złych -popełnionych we wcieleniach poprzednich

gdzieś czytałem wypoweidź jakiegoś mistrza duchowego że karmę tworzą nie uczynki a myśli. Czyli nie np. że zabiłeś - ale cała ta nienawiść, poczucie winy, gniew itd. czyli nie czyny tylko to co myślimy o czynach. Co o dziwo zapewnia uniwersalność takiego rozwiązania. Bo o ile zasady moralne itd. nie są uniwersalne - to uniwersalna jest nasza psychiczna reakcja na nie- poczucie winy, itd.

 

Starożytni grecy używali dwóch terminów na określenie ponownych narodzin człowieka : Metempsychozy (metempsichosis -następne pojawienie się duszy) i Palingenezy (palengenesis-następne narodziny).Termin "reinkarnacja " - którym z reguły posługujemy się dzisiaj -pochodzi z łacińskiego słowa reincarnatio - ponowne wcielenie .(Już w samych dziejach etymologii tego terminu obserwujemy przeniesienie znaczeniowego punktu ciężkości z aspektu " wędrówki duszy " na aspekt " przybierania nowych ciał".

ciekawym pomysłem jest również uzasadnienie reinkarnacji poprzez zasadę zachowania energii - skoro nic nie ginie, nie przestaje istnieć - to dlaczego świadomość - która nie jest ciałem, nie jest impulsami elektrycznymi itd. - ma przestać istnieć. No to wobec powyższego - skoro nie istnieje tak naprawdę coś co my uważamy za "Siebie" - i jest to tylko złudzenie/sen -to i wszelkie sądy nie maja wielkiego sensu a oczyszczona świadomość musi gdzieś się podziać...

Link to comment
Share on other sites

W judaizmie tez brak wzmianek o wierze w reinkarnację.
W judaizmie - również ortodoksyjnym - jest przyzwolenie na wiarę w reinkarnację - i parę procent rzeczywiście w reinkarnacje wierzy.

 

Ciekawe na jakiej świętej księdze się opierali, bo w Biblii raczej wszystko jasno wyjaśniono, że jest życie - śmierć - Sąd Ostateczny.Dobrzy idą do Nieba, źli się fajczą w kotle u Belzebuba i tyle.
:D jasno wyjaśniono? czy w Biblii cokolwiek jest jasno wyjaśnione? bo coś mi się wydaje że setki odłamów chrześcijaństwa - tylko obecnie i tysiące teologicznych sporów w ramach każdego - stanowią dość mocny argument przeciwko takim sformułowaniom :P
Link to comment
Share on other sites

W doktrynie chrzescijanskiej nie ma miejsca na reinkarnacje. Tym bardziej w rzymsko-katolickiej. Twierdzenie ze jest mozliwe cos takiego jest herezja i kwalifikuje delikwenta do spalenia na stosie :)

Link to comment
Share on other sites

wiesz - chrześcijaństwo ma całkiem sporo odłamów - i nie wszystkie mają ściśle unormowaną doktrynę. Do tego nikt Ci nie zabroni założyć własnej odmiany chrześcijaństwa. Z reinkarnacją, karmą, i oświeconym Jezusem.

 

kwalifikuje delikwenta do spalenia na stosie :)
sprawdzałem w regulaminie - nie ma takiej kary :P
Link to comment
Share on other sites

całkiem sensowną definicję podaje anglojęzyczna wikipedia:

Christianity (from the Greek word Xριστός, Khristos, "Christ", literally "anointed one") is a monotheistic religion[1] based on the life and teachings of Jesus of Nazareth as presented in the New Testament.[2]

A to pozwala na bardzo dużo :D Zresztą niektóre doktryny katolickie mają do Biblii przynajmniej równie daleko jak reinkarnacja :)

Link to comment
Share on other sites

Raczej watpie zeby pozwalalo za duzo - zwlaszcza to " based on... teaching of Jesus".

Niech ktos mi wskaze zachowana w ewangeliach nauke jezusa o reinkarnacji.

Jesli nie ma - znaczy ze jezus o tym nie mowil. Jesli nie mowil, znaczy ze nie istnieje. Jesli z punktu widzenia jezusa nie istnieje, to osoby uwazajace odwrotnie usiluja byc madrzejsze od swojego boga. A to jest juz nie tylko herezja ale i bluznierstwo. Czyli tym bardziej stosik :P

Link to comment
Share on other sites

Łojej. To wcześni chrześcijanie powszechnie wierzyli w reinkarnację?Ciekawe na jakiej świętej księdze się opierali, bo w Biblii raczej wszystko jasno wyjaśniono, że jest życie - śmierć - Sąd Ostateczny.Dobrzy idą do Nieba, źli się fajczą w kotle u Belzebuba i tyle.

W judaizmie tez brak wzmianek o wierze w reinkarnację.

A Benjamin Franklin był masonem, a nie chrześcijaninem.

 

To chyba coś tej Biblii nie doczytałeś. A masoneria nie jest religią. Chrześcijaństwo(nie katolicyzm!) i wolnomularstwo się nie wykluczają.

Edited by La Papesse
Link to comment
Share on other sites

Zgoda ,jeśli Brać Biblię ot tak ,Biblii nie należy odczytywać wprost,biorąc na logikę ,jeśli chce się ją zrozumieć ,biblia jest pełna metafor,przenośni,alegorii itp np.

 

Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd" (Hebr 9,27). (nieraz byłem sądzony ,poprzez ludzi "Co Siejesz to Zbierasz" ,a przeżywając dzień,był to jakby ostatni dzień w moim życiu -zawsze tak jest u mnie ,rano odradzałem się jako nowy Człowiek śpiąć głębokim snem -rano jakbym żył od nowa .) .

 

„Potem ujrzałem wielki biały tron i na nim Zasiadającego (...) I ujrzałem umarłych - wielkich i małych - stojących przed tronem i otwarto księgi. (...) I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano według ich czynów. (...) Jeśli się kto nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia.” (Ap 20:11-15).

 

- (Chodzi o alchemię przemiany -taka przemiana wewnętrzna to jak bycie wrzuconym do jeziora ognia ,czy chcemy czy nie ) , gdzie "Czakry " (Koło-Wir Energii Emocjonalnej ) - 7 Głównych i Wiele Mniejszych rozsianych po całym ciele - czyli jeżeli Kundalini (Zwinięty wąż wyobrażenie przez Hindusów - uśpiony u podstawy kręgosłupa i wspinający się spiralnie do góry -Potężna Energia Duchowa) przechodząc przez każdy ośrodek jesteśmy jak umarli , - dla ludzi ,wykluczeni ze społeczeństwa,niezrozumiani .

 

Doświadczamy szeregu nieprzyjemnych obiawów psychicznych i fizycznych jak i wielkiej przemiany duchowej - "Zasiadając na białym tronie jakim jest 7 "Czakra " -Ośrodek Mistyczny ,czy też "Czakry" to nasze Ośrodki Emocjonalne ,a osiągnięcie 7 ośrodka równoważne jest z osiągnięciem Świadomości Boga lub Oświecenia .

 

Polecam Filmik : http://www.vismaya-maitreya.pl/kundalini_the_illuminated_chakras_-_anodea_judith_napisy_pl_video.html

Edited by Pit
Link to comment
Share on other sites

Masz rację :D no ale jednocześnie jest dużo, bardzo dużo fragmentów Biblii które np. Katolicyzm pomija i nie stosuje - choćby fragment o obowiązku biskupów bycia żonatymi i posiadania dzieci

 

więc rzeczywiście są fragmenty które całkowicie zaprzeczają reinkarnacji - można jednak ich taktownie nie zauważyć, "zwalić" problem na tłumaczenie albo uznać że zostało to dodane później/sfałszowane itd.

Link to comment
Share on other sites

Nie ma jako takiego obowiązku bycia żonatymi, ani posiadania dzieci odnośnie do biskupów w Biblii:D Jest tylko wymóg, aby osoby przystępujące do tej służby były mężami jednej żony, a nie wielu.Bowiem wówczas celibat nie był obowiązkowy.Pisze o tym Św. Paweł w Liście do Tymoteusza: "Biskup zatem ma być nienaganny, mąż jednej żony...". Trudno oczekiwać, aby Św. Paweł nakazywał biskupom posiadanie żony i dzieci skoro sam ich nie posiadał i żył w celibacie:D
pudło :D Paweł jak już to był apostołem :D no własnie - wtedy celibatu nie było :D to o co chodzi z tymi dziećmi, które ma w posłuszeństwie trzymać?

 

Tutaj nie chodzi o fragmenty. Biblia jako całość nie uznaje reinkarnacji. To NewAge'owcy wyciągnęli jeden fragment z Biblii, dokładnie Ewangelii Jana 9,2 mówiący o człowieku niewidomym. Uczniowie zapytali "Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy - on czy jego rodzice?", a NewAge'owcy uznali, że to wystarczający dowód na potwierdzenie uznawania reinkarnacji przez Jezusa.Tutaj natomiast chodziło o to, że wśród Żydów powszechny był błędny pogląd, że grzechy rodziców przechodzą na synów. Wiązało się to z przypowieścią: "Ojcowie jedli jagodę cierpką, a synów zęby drętwieją". Księga Ezechiela (18) jaki Jeremiasza 31,29 wyraźnie piętnują ten błędny pogląd.Dodatkowo niektórzy rabini lansowali pogląd, że człowiek może grzeszyć, będąc w łonie matki. Nie ma tutaj żadnego uznawania reinkarnacji przez uczniów Jezusa.Sam Jezus z resztą mówi, że człowiek ów urodził się niewidomy, aby za jego sprawą objawiły się sprawy Boże.
tak - to prawda= z ewangeliami jest ciężko - ale masz jeszcze stary testament, kod biblii, słowa z Biblii przełożone na język hawajski :P

 

Co do fałszowania ewangelii, to póki co brak na to dowodów:D
i brak że są oryginalne, czyste i nieskażone :P
Link to comment
Share on other sites

Czytałem i to wielokrotnie:D O żadnej reinkarnacji tam nie ma mowy.Świadczą o tym choćby takie cytaty jak ten: "Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd" (Hebr 9,27). Biblia jasno wskazuje nam, że mamy jedno życie, po nim Sąd i w zależności od uczynków albo Niebo, albo spalenie w ogniu piekielnym: „Potem ujrzałem wielki biały tron i na nim Zasiadającego (...) I ujrzałem umarłych - wielkich i małych - stojących przed tronem i otwarto księgi. (...) I osądzono zmarłych z tego, co w księgach zapisano według ich czynów. (...) Jeśli się kto nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia.” (Ap 20:11-15).Poza tym ciąg inkarnacyjny, w którym człowiek dąży do doskonałości jest w chrześcijaństwie zbędny ponieważ warunkiem zbawienia w chrześcijaństwie nie jest osobista doskonałość, ale łaska Boga.Mówią o tym Jezus, Św. Paweł.Nie musisz być doskonałym jak w hinduizmie czy buddyzmie, aby być zbawionym. Więc choćby na gruncie tej nauki reinkarnacja z punktu widzenia chrześcijaństwa jest po prostu zbyteczna.Błędna jest tez teza lansowana przez New Age, że zmartwychwstanie głoszone przez Jezusa jest tak naprawdę nową inkarnacją. Świadczą o tym same słowa Chrystusa: "Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania" (Łk 20, 34-36).Przy zmartwychwstaniu bowiem nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, lecz będą jak aniołowie Boży w niebie.(Mt 22,30)

Co do wolnomularstwa to nie jest im po drodze z jakimkolwiek odłamem chrześcijaństwa. W prawosławnej Rosji za cara Cerkiew piętnowała je równie mocno co KK. Z reszta jak pogodzić chrześcijaństwo ze stowarzyszeniami takimi jak Skulls& Bones gdzie członkowie modlą się do dziwnych Bozi z rogami, rysują znaki ochronne i odprawiają zakazane przez Biblię czary-mary?

 

Mój drogi Szmanie:D nie pisałem o tym, że NT przyjmuje reinkarnację. Jednak są fragmenty, gdzie ewidentnie widać, iż niektórzy chrześcijanie wierzyli w reinkarnację. Wiedział o niej św. Hieronim, a św. Augustyn w swoich "Wyznaniach" boryka się z niewiedzą na jej temat i pyta Boga o poprzednie wcielenia. Co do masonerii - nie wiem dlaczego mówisz o jakimś SKulls&Bones, bo to nie ma z masonami nic wspólnego. Wolnomularstwo w większości jest racjonalistyczne lub liberalne religijnie/multireligijne. Więc nie widzę przeciwskazań, zwłaszcza wśród niekatolików...

A oto dwa fragmenty z Ewangelii Mateusza świadczące bez wątpienia o tym, że pierwsi chrześcijanie dopuszczali ideę reinkarnacji, sami oceńcie, czy drugi fragment nie świadczy o czymś więcej... czy jest tylko metaforą.

 

Gdy Jezus przyszedł w okolicę Cezarei Filipowej, pytał uczniów swoich: "Za kogo ludzie uważają syna człowieczego?" A oni odpowiedzieli: "Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza, albo za jednego z proroków".

[Mt. (16: 13)]

(...) Wtedy spytali Go uczniowie: "Czemu więc uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?" On (Jezus) odparł: "Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim jak chcieli. Tak i syn człowieczy będzie od nich cierpiał". Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.

[Mt. (17: 10)]

(Informacja dla niewtajemniczonych: Herod ściął Jana Chrzciciela za ich życia, a Eliasz nie żył już od 500 lat).

Link to comment
Share on other sites

Jeśli więc stosujesz wizualizację by sobie np. przyciągnąć więcej kasy, albo miłość robisz dokładnie odwrotnie niż nakazywał Budda.

 

ale kasa i miłość mogą pomóc w wyzwoleniu, więc wszystko ok. :)

Link to comment
Share on other sites

Nie sposób uznać, aby lansował reinkarnację skoro stwierdza, że to czym jesteśmy nie jest zasługą poprzednich żyć, ale wyłącznie woli Boga, który nas ukształtował tak a nie inaczej. Jest to więc kolejny newage'owy bubel.

Skulls & Bones wpisuje się w specyfikę amerykańskiej masonerii.Co do tego, że chrześcijaństwo i masoneria ni współgrają ze sobą to wynika to z tego, że masoni(przynajmniej ci prawdziwi jak Grand Orient) parają się magią ceremonialną, a Biblia zakazuje wszelkiej magii.

No to żeś mi teraz poważnie nadepnął na odcisk! Złota zasada jaką powinieneś przyjąć do wiadomości rozmawiając ze mną - nigdy, przenigdy nie kojarz mnie z ruchem New Age, bo nie cierpię tego gówna. Co do tych cytatów itd. - masz rację, przecież to nie przeczy niczemu - ja nie napisałem, że wierzyli w nią, tylko wiedzieli, że coś takiego jest, a Augustyn nawet to rozważał. Co do masonerii - wybacz, ale takich bzdur w życiu nie słyszałem. Jesteś w błędzie - Skull&Bones są jakimś uniwersyteckim syfem, a nie obediencją wolnomularską więc już lepiej o nich nie pisz, a nie wiem też dlaczego piszesz "Grand Orient" - o jaki Wielki Wschód Ci chodzi? O wszystkie Wschody? To z tą magią to kłamstwa wyssane z czyjegoś brudnego palca - wolnomularstwo jest areligijne i to jest jedna z jego prymarnych zasad, więc nie wciskaj mi kitów o jakiś obrzędach magicznych, bo w masonerii do dziś z ezoteryki i okultyzmu pozostały tylko niektóre symbole. Z resztą nie tylko dzisiejsze, ale wolnomularstwo w ogóle w większości było przecież oświeceniowe lub humanistyczne, a mistycyzm w obrządkach robił furorę, ale w XIX/XX wieku w obediencjach parawolnomularskich.

Edited by La Papesse
Link to comment
Share on other sites

Primo to nie jakies kółko akademickie gdzie się czyta Balzaca, tylko tajne stowarzyszenie.Secundo podaj mi inny przykład kółka akademickiego, które posiada własną wyspę na której organizuje doroczne "obrzędy".

Mistycyzm mistycyzmem. Ja mówię o magii ceremonialnej, którą się tam praktykowało i praktykuje po dzis dzień. Gardner - twórca ruchu Wicca w masońskiej loży uczył sie magii ceremonialnej, której fragmenty wykorzystał potem w Wicca.Wolnomularstwo okultystyczne było od samego początku. Jego historia sięga 1717 r. kiedy powstała Wielka Loża w Londynie. Większość z jej załozycieli była przedtem rózokrzyżowcami - członkami organizacji której raczej nadmiaru racjonalizmu nie sposób zarzucić:DZa to zainteresowania gnostyczne i okultystyczne owszem.To za co chce byc uważana masoneria to jedna sprawa, a to czym jest za zamkniętymi drzwiami to zupełnie inna rzecz.O tym, że okultyzm praktykowany jest w masonerii także współcześnie świadczą relacje byłych masonów jak Jean Marques-Riviere.

Dla jasności. Nie uważam sie za chrześcijanina i nie prezentuję tu opinii KK na temat masonerii.

Skończ już z tym SKull&Bones, bo to nie jest masoneria. Wybacz, ale mało się na tym znasz, twoja wiedza jest szczątkowa. Nie praktykuje się żadnego okultyzmu(cokolwiek ma to znaczyć) ani żadnej magii ceremonialnej i nie powtarzaj tych oszczerstw. Jean Marques-Riviere jest tak samo wiarygodny w tym temacie jak fronda.pl więc za takie "źródło wiedzy" podziękuję. Jego wypociny przedrukowywane przed wojną we wszystkich oficynach katolickich można między bajki włożyć. A już twierdzenie o tym, że założyciele Wielkiej Loży Londynu byli różokrzyżowcami jest wysoce nieprawdopodobne, bo po pierwsze to jeszcze nie te czasy, a po drugie Wielka Loża Londynu była po prostu stworzona poprzez połączenie kilku lóż, więc trudno tu mówić o jakichś wielkich ojcach założycielach. Coś słabo za te zamknięte drzwi zaglądałeś.... Więc jak widzisz nie ma nic do rzeczy czy jesteś chrześcijaninem czy nie, bo i tak zaprezentowałeś stanowisko podobne do KK.

Link to comment
Share on other sites

Biuletyn_garuda - Garuda nr 10: Tradycja Mahasiddhów w Tybecie

fajny gość ten Nubczen :P

 

Tiaaa. Ciekawe tylko dlaczego buddyjscy mnisi żyją w klasztorach w celibacie zamiast klepać kasę w korporacjach i radośnie spółkowac z zonami:D

pewnie dlatego że do oświecenia można zajść wieloma drogami? może dlatego że są potrzebni ludzie którzy w całości poświęcają się uczeniu się i uczeniu innych buddyzmu?

Link to comment
Share on other sites

pewnie dlatego że do oświecenia można zajść wieloma drogami? może dlatego że są potrzebni ludzie którzy w całości poświęcają się uczeniu się i uczeniu innych buddyzmu?

 

Taką drogą napewno łatwiej jest osiągnąć oświecenie. Żyjąc jako świecki jogin to też możliwe, ale dużo trudniejsze, ponieważ ma się mniej czasu na praktykę medytacyjną, oraz jest się otoczonym przez osobników o konsumpcyjnym podejściu do życia.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

- W doktrynie chrzescijanskiej nie ma miejsca na reinkarnacje.

Hmm... a na jakiej podstawie tak sądzisz ? ;)

- myślę że troszeczkę za bardzo uogólniasz bo... Chrześcijaństwo to Wiara... a doktryna to K.K. ;)

 

- Tym bardziej w rzymsko-katolickiej. (nie ma miejsca na reinkarnacje)

- i tu się akurat zgadzam... gdyż K.K. to nie Chrześcijaństwo... tylko jego "imitacja" ogołocona na Soborze ;)

- a w prawdziwym(czyt.nie zdeformowanym) Chrześcijaństwie na Początku czyli wczesnych latach... była nauczana reinkarnacja i to dość powszechnie... :)

 

Raczej watpie zeby pozwalalo za duzo - zwlaszcza to " based on... teaching of Jesus".

Niech ktos mi wskaze zachowana w ewangeliach nauke jezusa o reinkarnacji.

Jesli nie ma - znaczy ze jezus o tym nie mowil. Jesli nie mowil, znaczy ze nie istnieje. Jesli z punktu widzenia jezusa nie istnieje, to osoby uwazajace odwrotnie usiluja byc madrzejsze od swojego boga. A to jest juz nie tylko herezja ale i bluznierstwo. Czyli tym bardziej stosik :P

 

- Hmm... noo (?)... wcale nie koniecznie... ;)

- bo i owszem...możnaby tak sądzić, gdyby To co jest dostępne było TYLKO i Jedyną Prawdą jaką przekazywał Jezus... ale tak się składa że Nie Jest ! ;)

- bo Twoje <<Jesli nie ma>> ... równie dobrze może znaczyć że Ktoś to wyciął bo uznał za herezje z Sobie tylko wiadomych celów... ;)

- albo zostały ukryte... *** http://www.bochenia.pl/sacrum-i-profanum.html

- a tu jest coś wiecej na ten temat... *** http://www.ezoforum.pl/chrzescijanstwo/17602-chrzescijanstwo-reinkarnacja-14.html

 

--- pozdrawiam... infedro :)

Edited by infedro
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...