Jump to content

Duch pokazujący przyszłość... robak, farbowanie włosów, Harry Potter


saritha_86
 Share

Recommended Posts

Witam... Ostatniej nocy przyśniło mi się kilka snów i mam wrażenie, że są one ze sobą powiązane...

A mianowicie zaczęło się, że widziałam Harrego Pottera biegnącego po schodach do góry by z kimś walczyć (nie oglądałam ostatnio żadnego filmu ani nie czytałam ostatnio żadnej książki więc dziwie się, że mi się przyśnił - motyw Harrego Pottera przewijał się przez resztę snów)... Potem przeniosłam się na osiedle niedaleko mojego domu. Widziałam jak bracia (starszy i młodszy) kupili i zjadali bułkę z podsmażoną cebulą. Chcieli mi ją dać bym zjadła mówiąc, że nic innego nie było w sklepie ale ja nie chciałam tego zjeść bo nie lubiłam cebuli... Potem znowu przeniosłam się do akademika, gdzie widziałam (jak popatrzyłam na sufit) wiszącą na nitce olbrzymią (1,5 litra) pełną butelkę wódki. Dziwiłam się, że nie spadnie. Wtedy mój starszy brat powiedział, że to nagroda dla tego który na niego zagłosuje w wyborach... Potem przeniosłam się do sypialni chłopców a dokładnie Nevilla Longbottom'a (Harry Potter). W moim śnie nie był aż taki fajtłapowaty miał ok. 17 lat. Ja stałam obok jako niewidzialny obserwator. Ukazała mu się młoda kobieta ok. 30 lat - dobry duch, jego opiekun. Nie wiem dokładnie jak wyglądała bo była półprzezroczysta, ale wiem, że była ładna. Dała Newilowi łańcuszek z literką P albo L - nie pamiętam dokładnie. Potem powiedziała mu, że pokaże mu jego przyszłość. Przenieśliśmy się, do jakiejś ładnej sypialnie. Na małżeńskim łóżku leżały najpierw dwie osoby on i młoda kobieta - blondynka. Ja przez chwilę patrzyłam na nich z boku i obserwowałam a potem stałam się tą kobietą leżącą w łóżku. To dziwne, bo z czystej pościeli pomiędzy nami wyłoniła się maleńka ok. 3 letnia dziewczynka o blond włosach. Podniosłam ją (to dziwne ale czułam jej ciężar jakbym ją podnosiła w rzeczywistości) i zaczęłam ją łaskotać, a ona się śmiałą radośnie. To był "Idealny" obrazek rodziny. Czułam szczęście i radość... W tym pokoju panował kolor jasno niebieski. Potem znowu się przeniosłam do tego ducha (przez cały czas jak byłam w sypialni słyszałam czyjś głos, że nie można pozwolić bym zobaczyła twarze, tylko sam wątek i uczucia tego co się działo w sypialni). I znowu był kolejny sen. Tym razem siedziałam w jadalni. Czułam się wyobcowana. Zagubiona, nieśmiała... Przysiadłam się do stołu gdzie siedział młody chłopak i dziewczyna. W pewnym momencie ten chłopak się odezwał do mnie i zapytał czy mam sanki byśmy pojechali na kulig. Ja mówię, że nie, a on, że szkoda, ja na to, że przecież nie ma śniegu a on się pyta co to jest śnieg, bo niedawno co przyjechał do naszego kraju. Wtedy na nasze talerze nakładają nam makaron (świderki), potem biały ser i na to świeże truskawki. Wszyscy jemy z apetytem gdy ta dziewczyna nagle wyciąga czarnego robaka (z nazwą na w, ale nie pamiętam jaką) z tego makaronu i krzyczy, że to jest już przegięcie po wczorajszym objedzie. Ja się pytam co był wczoraj, a ona dlaczego nie byłam wczoraj na objedzie ja trochę zmieszana powiedziałam że byłam zajęta... I wtedy patrze się znowu na tego robaka i zaczyna być mi niedobrze. Czuję jak jedzenie cofa mi się do gardła. Przykrywam ręką usta i wybiegam z jadalni. Potem kolejny sen. Widzę chyba w lustrze, że na mojej powiece znowu pojawił mi się jęczmień (Dokładnie wczoraj w rzeczywistości po raz pierwszy w życiu mi się on pojawił ale już zniknął przed zaśnięciem - więc to może być moje odreagowanie). Potem kolejny sen (ostatni) byłam w jakimś olbrzymim pomieszczeniu coś podobnego do teatru (bo była scena i fotele). Ktoś był na scenie nie wiem dokładnie kto i co. Potem poczułam jak ktoś mi delikatnie czesze włosy. Odwróciłam się a tam była fryzjerka. Zaczęła mi farbować włosy na dwa odcienie brązu coś ala-pasemka. Potem patrzyłam się na efekt końcowy (dziwne widziałam swoją głowę od tyłu nie patrząc do lustra). Mniej więcej mi się podobało ale doradziłam by dodała jeszcze kilka pasemek ciemniejszego blondu...

Czy dobrze to interpretuję, że zapowiadają się jakieś zmiany na przyszłość, coś się zacznie od nowa, porzucenie jakiś więzów które nas blokują, pragnienie bezpieczeństwa i spokoju????

Edited by saritha_86
Link to comment
Share on other sites

Czy mógłby ktoś rzucić okiem na to i powiedzieć, czy dobrze to zinterpretowałam? Poza tym wiem, że to głupie, ale znowu śnił mi się Harry Potter, a raczej jego różdżka, którą celowo złamałam na pół i olbrzymi gruby czarno-brązowy wąż. Co dziwne po raz pierwszy nie bałam się węża i nie uciekałam we śnie przed nim. Wręcz przeciwnie. Wzięłam go na ręce i powiedziałam głośno, że to nie ja się go boję lecz on mnie się panicznie boi, ale nie jestem w stanie go niestety zabić, złamać (przerwać) i na dowód tego zaczęłam próbować go łamać jak wcześniej uczyniłam to łatwo z różdżką. Był obślizgły i zimny więc dałam sobie spokój i rzuciłam go na drewnianą podłogę (byłam niby w swoim domu, ale nie moim). On zaczął uciekać przede mną ale ja się tym nie przejęłam, bo wiedziałam, że nie ucieknie daleko i że go znajdę. Zaczęłam go pomału szukać. Weszłam do drugiego pomieszczenia i znalazłam go zwiniętego w kłębek w kącie...

Czyżby to oznaczało, że wrogowie przestali mnie lekceważyć, że zaczynają się mnie bać ale nie jestem jeszcze wstanie ich pokonać, że się chwilowo pochowali by móc potem zaatakować?

Dopiero się uczę interpretować sny więc proszę o jakieś wskazówki.. .

Edited by saritha_86
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...