Jump to content

Poprzednie wcielenia - pytania i odpowiedzi


Belle Elena
 Share

Recommended Posts

Moim problem są poprzednie wcielenia.

Chciałabym się więcej o nich dowiedzieć. Napiszcie wszystko co o nich wiecie. Jak mam się dowiedzieć kim byłam w poprzednim wcieleniu?

 

Od dziecka zawsze czułam, że MIAŁAM poprzednie wcielenia. Tylko, że zawsze mama mówiła coś takiego :

-"Nasza wiara tego zabrania. Takie coś nie istnieje! (chodzi o chrześcijaństwo...).

No, tylko, że ja się uparłam. I chyba dobrze zrobiłam. Bo kiedyś szukając czegoś na temat czakr (praktykowałam OOBE, LD i inne tym podobne) natknełam się na coś takiego. Ucieszyłam się, ponieważ nareszcie miałam dowód na to, że ktoś przeżył coś podobnego jak ja. W moim poprzenim wcieleniu byłam chyba Egipcjanką. Tak... Żyłam w starożytnym Egipcie. I wydaje mi się, że znałam dwór faraona. Gdy przeglądałam zdjęcia (nie które) myślałam "kurcze, przecież wydaje mi się, że tam byłam, itp!".Od zawsze tak miałam. Najbardziej wydaje mi się, że znałam Tutenchamona (ale o tym innym razem).

 

Macie jakieś doświadczenie z tym? :usmiech2_na:

Edited by Belle Elena
Link to comment
Share on other sites

A czy jesteś gotowa na takie grzebanie w poprzednich wcieleniach?

Nieraz jest to bardzo dotkliwy bagaż dlatego o nim nie pamiętamy, nie każdy jest w stanie znieść myśl, że np; w porzednim wcielniu był zabójcą. Dodatkowo taka świdomość może nam utrudnić zadania wyznaczone nam w tym wcieleniu.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki... Choć wolałabym sama przeprowadzić hipnozę. Trochę tak dziwnie iść do specjalisty...

Ach! U mnie w mieście nie ma takiej placówki. Wiesz coś na temat autohipnozy?

Link to comment
Share on other sites

Tak naprawdę to wszystkie trzy ,filmiki ,cię usatysfakcionują,jesteś taka jak ja pełna zapału ,gdy zaczynałem swoje lata samodoskonalenia i samodyscypliny wewnętrznej.

Wkleję tutaj to co przeżywałem do tej pory ,a jest to tylko część z tego co przeżyłem,zapraszam cię do poczytania moich wpisów na blogu-jest tego więcej.

Życie to największy dar a Miłość to największa siła .

0 Ilość komentarzy by Pit

on 11-06-2010 at 06:36 (70 Odwiedzin)

 

Moi drodzy ,piszę do was jakby w innym wcieleniu -ciele ,tak jakbym narodził się na nowo ,a tak naprawdę jestem w tym samym ciele ,tylko nauczony poprzednimi doświadczeniami ,przeżyciami,błędami ,moja świadomość na tyle wzrosła że mogę spisać dzieje mojej wędrówki duchowej z tamtego życia ,większość opisałem w moich postach i na blogach ,więc nie będę się rozpisywał -przeżyłem ( a wszystko to są doświadczenia/przeżycia wewnętrzne ,czego na zewnątrz nie sposób udowodnić ) i oto co przeżyłem do tej pory ,a osiągając mistrzostwo duchowe (nad samym sobą ,trzeba takie stany wewnętrzne lub umysłowe pokonać ) .

 

I tak : widziałem nie raz tunel jaki opisują ludzie po śmierci klinicznej np. przeżyłem wielokrotną - re in karnację ( powtórne przyobleczenie duszy - prawdziwy ty,ja,on -Człowiek -w ciało materialne ) ,doświadczyłem będąc w pokoju stanów :człowieka pierwotnego, szamana ,maga, bezdomnego ,alkocholika ,chorego psychicznie bądż umysłowo ,fizycznie ,miałem 3 - krotne doświadczenie lewitacji gdzie poczułem dużą lekkość idąc po drodze lub po schodach i prawie się uniosłem nad ziemię ,jakby grawitacja przestawała działać ( jest wiele udokumentowanych przypadków lewitacji np. w literaturze) np. raz rozmawiałem na chodniku z kumplem karateką (zwykle tego nie robię ) i jak skończyłem zacząłem iść ,w pewnej chwili poczułem że zaraz się uniosę nad ziemię ,przestraszyło mnie to ,ponieważ nie miałem przecież doświadczenia w lewitowaniu .

Pewnej nocy o 2 00 wstaję bo poczułem się dziwnie ,jakby mając kontakt z duchami , aniołami lub z Bogiem (nie jestem pewien ,tak było nie raz w nocy ) i wstawałem wtedy o 1 00 ,2 00 ,3 00 ,a zasypiałem o 20 00 i siedziałem wtedy całą noc -pisząc coś na internecie,lub pijąc kawę ,słuchając muzyki -przy muzyce fajniej się medytowało (zapadając w stan samadhi ),ćwiczyłem jogę czy tai czi (medytacje ruchowe ) a że mam komputer koło okna -wyjrzałem przez niego i widzę jak pod okno podjeżdża taksówka i wysiada z niej kobieta -uszła parę kroków i stanęła ,dla mnie to było dziwne ,jakby czas się zatrzymał ( rodem z filmu fantastycznego np. G.Wellesa ) ,

czas na internecie też był jakby cofnięty o godzinę ,i tak czułem się jakiś czas jak w transie ,z czasem zacząłem czuć się normalnie i odzyskiwać poczucie siebie .

Miałem również potwierdzenie telekinezy lub psychokinezy - poziome doświadzczenie (zapanowanie nad materią siłą woli lub umysłu) ,natomiast lewitacja jest pionową telekinezą .

Raz położyłem książkę na oparciu fotela odwracam się w drugą stronę popatrzeć w komputer (a nie wieżyłem że coś się stanie ) i jak się odwróciłem po kilku sekundach z powrotem ,książka leżała przesunięta z metr w bok ,byłem zdziwiony ale i podekscytowany .

Pamiętam jak byłem

Joginem w Tybecie ,

Władcą świata podziemnego w Egipcie - Anubisem

Mieszkańcem Syriusza.

Gwiezdnym podróżnikiem ,latającym jak ptak i odwiedzającym , różne planety .

Byłem na księżycu na którym było życie jak tu na Ziemi.

Rozmawiałem ze Stwórcą :

 

Moje Obcowanie z Bogiem Stwórcą

 

by Pit

on 19-11-2010 at 06:17

 

Będąc na tym poziomie świadomości ,napiszę ,co teraz czuję ,jak wstałem rano ,(a nie mam snów, i wszystko co spiszę pochodzi z najgłębszych rejonów mojej psychiki ,lub z głębin mej duszy ).

Będzie to w formie opowiadania - jedni to wepchną między bajki ,co bardziej fanatyczni Chrześcijanie lub Katolicy ,określą to jako herezję i bluźnierstwo ,a niekturzy podobnie czujący będą te słowa traktować jako coś,godnego uwagi .

Ale szczerze mówiącgdy Ja jako dusza wcielona ,obcowałem w nocy z bogiem , a w dzień czuję go mym sercem ,to niewiele mnie obchodzi ludzka opinia.

 

A więc tak

- Obcuję/Przebywam z Bogiem Stwórcą jako istotą Duchową ,ja oczywiście także jestem jako Duch ,i nic specjalnego się nie dzieje (Metafora Nieba) ,lecz Ojciec mój ,jak dobry rodzic ,chcąc mnie wyprowadzić z tej beztroski ,mówi do mnie.

 

- Synu mój nie będziesz się nudził ,dam ci zajęcie :) ,stąpisz na ziemię ,tam jest wiele dusz potrzebujących twojej wiedzy i doświadczenia ,

Wybierzesz sobie ciało (Rein Karnacja) ,ponieważ każda dusza ,posiada na ziemi ciało .

Wybierzesz sobie najpierw łono kobiety (przyszłej matki na ziemi ,ojca ziemskiego) i kochaj ich jak mnie kochasz , oraz rodzinę i środowisko oraz otoczenie ,i kochaj ich jak mnie kochasz ,lecz o czym się nieraz przekonałeś -wcielając się i żyjąc w świecie Materii czy Materialnym ,jakim jest Planeta Ziemia ,nie jest już tak lekko ,jak tutaj ze mną w Świecie Niematerialnym lub Świecie Ducha lub Duchowym .

 

Lecz pamiętaj ludzie nie mają tyle Miłości co Ja ,i wcale tego rodzaju Miłości tam nie znają i musisz ich tego nauczyć ,lecz jest coraz więcej dusz które poznały ten rodzaj miłości .

 

Jeszcze jedną ważną rzecz ci powiem ,jak się już wcielisz tam na ziemi ,to nie będziesz zrazu pamiętał ,tego o czym, rozmawiamy ,ponieważ tam będziesz odbierał wszystko inaczej ,ale to wiesz wiele razy żyłeś na ziemi to mniej więcej wiesz .

 

Dobrze zrobiłeś słuchając Głosu Swojego Serca ,oraz Mojego Drogowskazu jakim jest Intuicja ,zawsze będę czekał na ciebie kochany synu .

Edited by Pit
Link to comment
Share on other sites

Pamietaj tez, ze nie zawsze podczas hipnozy zobaczysz swoje poprzednie wcielenie (mozesz miec blokade, poniewaz moze byc tak, ze przychodzac na ten swiat teraz sama zadecydowalas o zablokowaniu pamieci poprzednich wcielen). Poszukaj osoby, ktora jest wiarygodna w swoim fachu. Powinna wpierw spytac sie Wyzszego Ja, czy moze umozliwisc Ci wejscie w przeszlosc. To nie zabawa!

Link to comment
Share on other sites

Moim problem są poprzednie wcielenia.

Chciałabym się więcej o nich dowiedzieć. Napiszcie wszystko co o nich wiecie.

 

Tutaj można przeczytać o buddyjskim poglądzie na poprzednie wcielenia:

 

Dobre pytanie, dobra odpowiedź - SASANA.PL

 

Jak mam się dowiedzieć kim byłam w poprzednim wcieleniu?

 

Jest takie Tybetańskie przysłowie: Jeśli chcesz poznać swoje poprzednie wcielenie spójrz na swoje ciało [swoje warunki, cechy etc. D.],

jeśli chcesz poznać przyszłe przyjrzyj się jak funkcjonuje Twój umysł.:usmiech2:

Link to comment
Share on other sites

Nie, to wcale nie jest az tak trudne:) Na poczatek proponuje, abys zapytala samej siebie, jaka intencja lezy u podstaw dowiedzenia sie o poprzednich wcieleniach. Moga wyjsc naprawde ciekawe rzeczy...

Link to comment
Share on other sites

No właśnie,pkrl ma rację ,poco tak naprawdę ci znajomość poprzednich wcieleń,czyż obecne życie nie jest dla ciebie zbyt ciekawe i trudne,znajomośc poprzednich wcieleń ,może tylko przeszkadzać w skupieniu się na obecnym wcieleniu,i na rozwiązywaniu spraw bierzących.

A znajomość poprzednich wcieleń ,i tak poznasz z czasem ,powoli ,jak osiągniesz wyższy poziom świadomości ,poprzednie wcielenia stopniowo będą ci się odsłaniać,przykładowo u mnie ,one odsłaniały się stopniowo ,co jakiś czas w nocy ,ale wtedy nie były to marzenia senne ,ponieważ ,nie posiadam podświadomości jak większość ludzi ,ponieważ pracując nad sobą ,oczyszczałem równocześnie podświadomość (psychikę) która przemawia marzeniami sennymi,było to jak silne doznanie ,tak jakbym przeżył to naprawdę tą reinkarnację ,właśnie podświadomość przemawia do człowieka za pomocą symboli sennych ,i odgrywa w życiu człowieka rolę takiego psychoterapeuty.

Dlatego nie możnemy sobie przypomnieć poprzednich wcieleń ,ponieważ psychika (nasza podświadomość) musi się oczyścić ,z nagromadzonej traumy i stresów jeszcze z okresu dziieciństwa .

Jak nasza psychika zostanie samo-uzdrowiona z traumatycznych sytuacji z wieku dziecięcego i młodzieńczego obecnego życia ,poprzez naszego osobistego wewnętrznego psychoterapeutę Sen i lekarstwo ,jakim są marzenia senne ,zaczniemy sobie przypominać poprzednie wcielenia z żywotów przeszłych.

Edited by Pit
Link to comment
Share on other sites

Czyli czujesz, ze Twoje aktualne zycie nie przynosi ci satysfakcji. Sproboj sie dowiedziec, do bys chciala w nim robic, a co stoi na przeszkodzie. Byc moze wowczas ograniczenia, ktore sie ukaza, naprowadza cie na poszukiwania ich przyczyny.

Link to comment
Share on other sites

Sama nie wiem... nudne jest dlatego, bo nic nie wiem o sobie :)

Chciałabym poznać siebie. Próbowałam LD i OOBE, poznałam swojego dajmona, ale to za mało. Chcę się dowiedzieć o swoich poprzednich wcieleniach, dlatego założyłam ten wątek, rozumiesz? ;)

Link to comment
Share on other sites

Moje akułalne wcielenie jest nudne. Chcę poznać inne. Wiedzieć więcej o sobie...

To usiądź w spokojnym miejscu ,tak żeby ci nikt nie przeszkadzał i żeby nic nie rozpraszało tobie rozmowy ,samej ze sobą ,i pytaj siebie (swojej podświadomości-duszy ) :

Kim byłam ? Kim jestem ? Kim będę ? - w myślach -jednocześnie wdychając powietrze w płuca przez nos ,zatrzymaj na 3 ,4 sekundy powietrze w płucach i powoli wypuszczaj powietrze przez usta , i poczekaj chwilę na odpowiedź podświadomości (podświadomość musi mieć czas na odpowiedź .Powtórz zabieg jeszcze parę razy ,odpowiedzią może być jakaś

reakcja emocjonalna ,jakaś myśl której dotąd nie znałaś,a przyszła ci do głowy ,w nocy możesz mieć ciekawe marzenia senne .

tylko wykonuj taki zabieg -wieczorem przed snem i rano po wstaniu.

To Równocześnie będzie taka twoja autohipnoza lub medytacja.

Link to comment
Share on other sites

A ja bym dodal, abys przynajmniej narazie nie probowala wiecej OOBe bo wchodzenie w swiat astralny bez uprzedniej swiadomosci po co sie tam wchodzi, moze skonczyc sie podczepieniem ,,czegos" i wtedy dopiero moze byc problem:)

Link to comment
Share on other sites

Moje akułalne wcielenie jest nudne. Chcę poznać inne. Wiedzieć więcej o sobie...

 

A poznanie porzednich wcielen co zmieni w twoim życiu?

Pojawią sie jakieś inne możliwości, perspektywy?

Zanim poznasz swoje poprzednie wcielenia powinnaś zgłebić te obecne, każde życie ma sens nawet najnudniejsze. Jezeli sie nudzisz postaraj sie zgłebic mroki swojej podświadomości, zrozumiec sny, poznać swoje talenty i je rozwijać. A kiedy nadal będzisz się nudzić przypomij sobie takie powiedzenie:

"Inteligentni ludzie się nie nudzą"

Pozdrawiam:

Sławomir

Link to comment
Share on other sites

Chodzi o to, że lubię poznawać rzeczy na które ludzie nie zwracają uwagi w życiu. Mało jest takich osób (przynajmniej w moim otoczeniu), którzy by wiedzieli co to jest OOBE czy LD...

CHCĘ wiedzieć. Zresztą, już to postanowiłam. Koniec kropka.

Link to comment
Share on other sites

Ja chyba Cie rozumiem. Masz takie odczucie, ze jest ,,cos" jeszcze niz zwykla rzeczywistosc otaczajaca nas wszystkich. To oznaka przebudzenia duchowego (ja przynajmniej tak to nazywam). Kontnynuuj poszukiwania, tylko zwracaj uwage na to, aby prowadzic je w sposob bezpieczny (unikaj jakis niezwyklych technik jak OOBE czy dynamicznych medytacji, rytualow etc). Sproboj na poczatek dowiedziec sie, co chcesz robic, a co sprawia ci na tym polu klopot. Bardzo czesto jest tak, ze w momencie ,,budzenia sie" nagle okazuje sie, ze rzeczy, ktore rzekomo nas dotychczas inspirowaly, okazuja sie jakby maska, pod ktora leza nasze prawdziwe cele. Pit bardzo dobrze zaproponowal Ci medytacje i pytania do Twoej podswiadomosci. Rowniez czytaj jak najwiecej na te tematy (o rozwoju). Z czasem wiedza otworzy inne poklady swiadomosci, bo Twoje prawidzwe Ja zacznie coraz bardziej chciec sie rozwijac.

 

Pzdr

Link to comment
Share on other sites

Ja chyba Cie rozumiem. Masz takie odczucie, ze jest ,,cos" jeszcze niz zwykla rzeczywistosc otaczajaca nas wszystkich. To oznaka przebudzenia duchowego (ja przynajmniej tak to nazywam). Kontnynuuj poszukiwania, tylko zwracaj uwage na to, aby prowadzic je w sposob bezpieczny (unikaj jakis niezwyklych technik jak OOBE czy dynamicznych medytacji, rytualow etc). Sproboj na poczatek dowiedziec sie, co chcesz robic, a co sprawia ci na tym polu klopot. Bardzo czesto jest tak, ze w momencie ,,budzenia sie" nagle okazuje sie, ze rzeczy, ktore rzekomo nas dotychczas inspirowaly, okazuja sie jakby maska, pod ktora leza nasze prawdziwe cele. Pit bardzo dobrze zaproponowal Ci medytacje i pytania do Twoej podswiadomosci. Rowniez czytaj jak najwiecej na te tematy (o rozwoju). Z czasem wiedza otworzy inne poklady swiadomosci, bo Twoje prawidzwe Ja zacznie coraz bardziej chciec sie rozwijac.

 

Pzdr

 

Masz rację. Ty mnie rozumiesz. Właśnie z tym mam problem ;-0

Bardzo dziękuję za ten post =)

Link to comment
Share on other sites

Ja dodam od siebie, aby poznać swoje poprzednie wcielenia trzeba być na to gotowym. Jak to moja nauczycielka duchowa powiedziała, poznanie poprzednich wcieleń, zanim dana jednostka będzie świadoma tego kim jest, może wywołać to u niej zaburzenia osobowości, tzn. zacznie się utożsamiać z każdym wcieleniem jakie poznała, straci swoją obecną tożsamość i jeszcze bardziej nie będzie wiedziała kim jest. Niektóre poprzednie wcielenia do tego mogą źle wpłynąć na psychikę, nigdy nie wiesz co robiłaś kiedyś, a każdy z nas kiedyś przeżył różne traumatyczne wcielenia, gdzie człowiek w obecnym wcieleniu nie byłby dumny z tego co uczynił, albo wyszłyby zakorzenione lęki z wnętrza duszy. Kiedy będziesz gotowa i wiedziała kim jesteś, bez poznawania wcieleń, to stanie się to samo i je poznasz. Musisz sama do tego dojść kim jesteś i skupić się na obecnym wcieleniu, a nie poprzednich, bo tamte to dawne doświadczenia, które potrzebne były Tobie do obecnego, tamtą wiedzę już masz w głębi siebie, wypływa ona samoistnie, musisz się tylko wsłuchać w swoje wnętrze, obserwować siebie i otoczenie.

 

PS: każde wcielenie jest ciekawe i wyjątkowe, to nowe lekcje, które musimy przejść. Przychodząc tutaj na świat jako dusza, byłaś świadoma tego wcielenia, to Ty sama zadecydowałaś jakie ono ma być. Czasem jednak zdarza się, że schodzimy ze ścieżki jaką obraliśmy.

Edited by FullMoon
Link to comment
Share on other sites

Większość myli materialny twór w czaszcze jakim jest Mózg" - odbierający świat zewnętrzny tylko za pomocą 5 zmysłów i wszystko tłumaczy materialistycznie .

Natomiast Umysł Nie jest tym samym co Mózg ,Umysł to nasz -Świat Wewnętrzny,Psychiczny ,Emocjonalny ,Kreatywny ,Dwie Półkule Mózgu Współpracujące Ze Sobą (Logiczna i Intuicyjna) i dopiero te dwie półkule zgodnie współpracujące ,tworzą Umysł.

Link to comment
Share on other sites

nie ma reinkarnacji to sa tylko nasze marzenie to cos w styly jak ludzie widza światło w tunelu mózg płata figle

Jakie marzenia? Wcale nie marzę by mieć poprzednie wcielenia, ani nie marzę by ich nie mieć.

Ja znam pojęcie reinkarnacji w buddyzmie, różni się kilkoma paroma ważnymi rzeczami od tych, które tu wymieniacie. Czy ktoś mi powie, co to za reinkarnacja o której mówicie?

Przychodząc tutaj na świat jako dusza, byłaś świadoma tego wcielenia,

Dla mnie to nie logiczne. Przychodzenie na świat jako dusza? To wcześniej tej "duszy" nie było? Dlaczego teraz jest? Co to jest ta dusza?

Link to comment
Share on other sites

Dusza to My sami ,to nasza niska,zmysłowa natura ,w przeciwieństwie do Ducha Człowieka który jest Połączeniem z Bogiem ,Dusza ludzka Dotyka sfery Profanum ,Duch ludzki dotyka Sfery Sakrum ,który jest tą niematerialną ,nadzmysłową częścią nas samych

Edited by Pit
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Witam. Czy ktoś może mi napisać czy z udziałem drugiej osoby, a bez pełnego transu hipnotycznego można jakoś ze mnie "wyciągnąc" informacje o poprzednich wcieleniach? Bo sama cierpię mocno na nadinterpretację, a w hipnozę nie daję się wprowadzić (jakaś dziwnie oporna jestem)...

Chcę poznać poprzednie wcielenia nie dla zabawy czy z nudów, ale sądzę, że wiele moich współczesnych problemów może mieć powody właśnie w sytuacjach z poprzednich wcieleń i tak, jestem absolutnie przygotowana na świadomośc i pewna, że chcę ją mieć.

 

Myślicie, że są jakieś sposoby?

Link to comment
Share on other sites

Sa. Np. twoje roznego rodzaju ,,dziwne" wspomnienia lub niecheci do roznych sytuacji (leki, obawy, postawy wojownicze etc.). To wszystko moze byc przyczyna sytuacji zaistnialych w poprzednich wcieleniach. Praca z czakrami rowniez powoduje otwieranie pamieci z poprzednich wcielen ale przewaznie czlowiek nie ma mozliwosci przypomnienia sobie swoich poprzednich wcielen, glownie dlatego, ze zbytnio by to absorbowalo jego uwage od tego, co ma wykonac w swoim aktualnym zyciu.

 

Myslalas nad spotkaniem sie z osoba zajmujaca sie rozwojem duchowym, np. joga, medytacja? Staraj sie pracowac od podstaw, nie zaczynaj od kosmosu bo odlecisz za bardzo. Moze poszukaj na poczatek osobyw Twoim miescie, ktora zajmuje sie bioenergoterapia czy innymi rzeczami zwiazanymi z szeroko rozumiana ezoteryka i porozmawiaj z nia, co moznaby zrobic, aby zaczac rozwiazaywac Twoje problemy, ktore Cie drecza. Jesli czujesz, ze jestes gotowa, to taki czlowiek raczej na pewno sie dosc szybko znajdzie. No i dowiedz sie o jego reputacji od innych jesli to mozliwe, bo ludzi naciagajacych na tego typu rzeczy jest dzisiaj sporo.

Link to comment
Share on other sites

Tak pkrl masz rację ,jest wielu naciągaczy ,nie mający na uwadze czyjegoś rozwóju Duchowego tylko swój .

A zaczynanie swojej przygody z rozwojem duchowym ,na poważnie ,to nie można od razu zaczynać od góry,od doskonałości ,bo można będąc pogrążonym w chmurach ,spaść na ziemię ,a upadek ten będzie baardzo bolesny ,opanujmy najpierw dobrze podstawy ,a potem można brać się za bardziej zaawansowane techniki.

Przecież dochodzenie do doskonałości trwało wiele wcieleń, i lat w obecnym życiu ,a pojawiające się coraz większe przeszkody na naszej drodze świadczą że podążamy i rozwój nasz Duchowy ,przebiega prawidłowo (ja jestem np. przykładem ,spójrz na moje ostrzeżenia ,niesłuszne zatargi ,także w realnym życiu wiele razy mi się oberwało i wiele musiałem wycierpieć )

Opisałem na moim blogu moją drogę na szczyt.

 

Pozdrawiam :)

Edited by Pit
Link to comment
Share on other sites

Jak ja lubię Cię czytać Pit, niesamowite jaką masz wiedze... Masz niesamowitą lekkość pisania i jednocześnie cudownie wpływasz na ludzi. .... Ja czytam Twoje mądrości z wielkim zaciekawieniem ...Pozdrawiam Cię serdecznie;)

Link to comment
Share on other sites

He,he :) Prawde mówiąc dajesz mi odpowiedzi, których poszukiwałam lata. Są mi jakoś dziwnie bliskie...Już od dawna walczę z własnym wnętrzem i kiedy odpycham od siebie, zaprzestaję pracę nad sobą to i tak zawsze do mnie wraca. Jest to coś co nazywam " ponad nami" i to co się we mnie zbudziło bardzo polubiłam i chce więcej... I wiem, że wszystko co się dzieje wokół mnie stanowi zaproszenie do życia tego ziemskiego jak i tego "ponad nami". Przeczytałam gdzieś kiedyś , że najpiękniejszą podróżą jest podróż wgłąb siebie, to stamtąd przywozi się najcenniejsze pamiatki...

 

Nie będe się rozpisywać, bo to nie mój post.

 

Dzieki

Link to comment
Share on other sites

Tak anastel ,pięknie to opisałaś ,ja swoją wiedzę posiadam ,z cierpienia które nauczyło mnie więcej niż cokowiek na świecie.

Pozdrawiam i życzę owocnej pracy nad sobą :)

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Witam serdecznie Was wszystkich :) To będzie mój pierwszy post tutaj, postanowiłam się ujawnić (a nie tylko czytać, jak do tej pory), bo czuję, że już czas, żeby nawiązać rozmowę z innymi ludźmi, którzy czują, że materialny świat dookoła nas, to nie jest wszystko ;) Uff, ale poetycko zabrzmiało! Ale do rzeczy. Od małego dziecka interesuje mnie i przyciąga szeroko pojmowany świat duchowy. Myślę, że jestem średnio zaawansowaną duszą, która dorosła do tego, by zacząć rozwijać się bardziej, ponad to, co uznaje współczesna nauka (a tak na marginesie, to jestem magistrem inżynierem, fajna sprzeczność, co? ;). Myślę, że świadczą o tym nie tylko chęci i zainteresowania, ale także to, jak wygląda moje życie i jakie ciężkie sytuacje po kolei mnie w nim spotykają (z całą pewnością nie można nazwać go sielankowym - a już przynajmniej do czasu, kiedy zaczęłam uświadamiać sobie, że wszystko co nas dotyka, uczy nas ważnych rzeczy o nas samych). Od kilku dobrych lat praktykuję tarota, głównie w celach prywatnych, terapeutycznych, aby dowiedzieć się czegoś więcej o sobie, chociaż myślę, że jestem już gotowa, żeby spróbować wyjść z nim do ludzi (może nawet tutaj zaproponuję komuś pomoc?). A od jakiś dwóch lat mocno zaznajamiam się z tematem reinkarnacji i przyznaję - szalenie mnie to interesuje. Myślałam nawet, by poddać się hipnozie regresyjnej, ale jest we mnie jakiś opór. Więc nic na siłę. Ale robiłam tak, jak wyżej polecacie, czyli medytowałam przed snem, mówiłam sobie, że chcę ujrzeć swój wizerunek z poprzedniego wcielenia. I którejś nocy miałam niesamowicie namacalny sen. Znalazłam się w wiejskim drewnianym domu, który stał w odludnej, zalesionej okolicy. Podeszłam do dużego lustra i zobaczyłam w nim zupełnie obce odbicie - to był dla mnie duży szok - byłam bardzo szczupłą kobietą o jasnych włosach, w niebieskiej prostej sukience do kolana (wyglądała na tanią), zapinanej na guziki (w stylu lat trzydziestych?). To, co najbardziej mnie uderzyło w tym wizerunku, to obca mi twarz, bardzo przeciętna, nie było w niej nic podobnego do mnie z teraz. W tym śnie wiedziałam, że widzę swoje poprzednie wcielenie. To było coś niesamowitego. I utwierdziło mnie w przekonaniu, żeby szukać dalej, ale powoli, w swoim własnym rytmie.

Link to comment
Share on other sites

  • 8 months later...

Moje poszukiwania poprzedniego wcielenia trwają juz dlugo. Z kazdym dniem czuje, ze odkrywam cos nowego, cos radosnego i rownoczesnie bolesnego. Czasami przeszlosc boli..

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...