Jump to content

bezdomny, ucieczka


eufrozyna
 Share

Recommended Posts

ten sen mnie trochę przeraził, więc bardzo proszę o pomoc w jego interpretacji

pamiętam go tylko od pewnego momentu. Idę ulicą w mieście. Jest noc. Jest zimno. Mijam różnych podejrzanych ludzi. Zmierzam do konkretnego miejsca, ale za bardzo nie wiem jakiego. Zatrzymuję się przed jakimś wejściem - chyba do sklepu albo klubu. Przy wejściu stoi czterech mężczyzn - bezdomnych. Boję się, żeby do mnie nie podeszli. Jeden z nich się na mnie rzuca i przytula się do mnie, ściska mnie. Robi mi się niedobrze, obrzydza mnie to. Próbuję się uwolnić. Boję się, że mnie czymś zarazi, zdaję sobie sprawę z tego,że ma wszy. Bezdomny jest tylko trochę wyższy ode mnie, jest krępy i ma tępą twarz, ubrany jest w grubą kurtkę i czapkę. Ma ok. 40-45 lat.

Potem to się urywa i znajdujemy się w domu, który przypomina trochę dom moich rodziców - dwa piętra i ciemna piwnica. W tym domu jest dużo ludzi. Moich znajomych. Ludzi, którzy są mi życzliwi. Bezdomny myje się i przebiera. Teraz jest wysoki i chudy. Ma ok. 25-30 lat, czarne włosy średniej długości i nie jest już taki przerażający. Raczej jest mi go żal. Wszyscy kładą się do łóżek i idą spać. Cały czas jest noc. Ktoś próbuje wedrzeć się do domu. Zdaję sobie sprawę, że Ci ludzie przyszli po tego bezdomnego. Próbuję zbiec do piwnicy i zamknąć tam drzwi. Na schodach leżą bardzo małe dzieci - bliźniaki - chłopiec i dziewczynka. Są to dzieci mojej koleżanki, która tak naprawdę nie ma dzieci. Nie wiem co ale coś wypada z moich rąk, chociaż wcześniej nic w rękach nie trzymałam. Ten przedmiot spada na chłopca. Dziecko umiera na moich oczach, chociaż wcale nie jest ranne. Mam wyrzuty sumienia i panikuję, ale nikt nie zwraca uwagi na śmierć tego dziecka. Ktoś do mnie podbiega i zabiera stamtąd - chyba ten bezdomny. Uciekamy wszyscy przed tymi ludźmi, którzy nadchodzą długim jasnym korytarzem. W tym miejscu się budzę

Link to comment
Share on other sites

mam 26 lat, jestem urzędnikiem i piszę doktorat, który właśnie chcę rzucić, nie zajmuję się magią, czasami koleżanka wróży mi z tarota, ale to tak dwa razy w roku:), nie jestem w żadnym związku, ale się chyba zakochałam

Link to comment
Share on other sites

To dobrze że nie masz nic wspólnego z magią bo ten bezdomny mógłby znaczyć jakiś obcy byt.

Pozwolisz ze odpowiem ci jutro bo musze jeszcze przemyślec ten sen.

Link to comment
Share on other sites

dobrze dziękuję :)

a jeszcze sobie coś przypomniałam. W tym domu było dużo ludzi i wiedziałam, że wszyscy są moimi przyjaciółmi i dobrze ich znałam, ale większości z nich nie znam na prawdę. W domu była też dziewczyna trochę młodsza ode mnie, blondynka z długimi włosami, ubrana na biało w długą sukienkę. Ta osoba była bardzo bliska dla mnie, wydaje mi się, że to była moja siostra, a ja nie mam siostry, to ona przekonała mnie, że powinnam pomóc temu bezdomnemu.

Poza tym ja spotkałam kiedyś tego człowieka, który był "pierwszym" bezdomnym ze snu i on mnie właśnie przeraził strasznie. W ogóle ten sen był przerażający.

Edited by eufrozyna
Link to comment
Share on other sites

Witam!

Tak się zastanowiłem nad tym snem i mam wrażenie że sen opisuje twoją pracę. Mogę się mylić ale tak mi to jakoś wygląda, uczepię sie tego i zobaczymy czy cos w tym jest.

Idziesz ulicą (to symbol drogi życiowej) jest ciemna i nieprzyjena - ja to tak widzę jak twoje nastawienie kiedy idziesz rano do pracy zaś ci bezdomni w wejściu to poprostu ludzie którzy przychodzą do urzędu z róznymi sprawami, pretensjami "swoimi brudami". czasem ich nachalna postawa cię brzydzi i odpycha ( to te uścisk i wrażenie zawszawienia).

Dochodzimy do domu twoich rodziców. Dom w snach przeważnie symbolizuje nasze wnętrze w twoim domu znajdują się bezdomni ale po domyciu i przebraniu staja sie młodsi i ładniejsi - to taki symbol twojej ematii losy ludzi ktorzy do ciebie przychodzą nie są ci obojetne i po przyjżeniu sie sprawie zaczynasz się angażować i żyć ich sprawą (to jest to odczucie żalu co do bezdomnego). Żal jednak i dobre serce powoduje konsekwencje napływ spraw ludzi podobnych do niego (to są ci koledzy którzy przychodzą w nocy). Próbujesz to ograniczyć stłumić w sobie ( to jest to schodzenie do piwnicy aby zamknąć drzwi). Dzieci na schodach to są poprostu sprawy urzędowe, sprawy innych ludzi podobne do siebie jak bliźnięta a ta śmierć przypadkowa jednego z nich przez opuszczenie czegoś to jak udrzenie pieczątki w podanie z napisem"odrzucone" mimo że druga taka sama sprawa jest rozpatrzona pozytywnie (to te dziecko które żyje). ta ucieczka korytarzem do światła to moment twojego wyjścia z pracy, symboliczne uwolnienie się od spraw innych mimo że one idą z tobą (to ten bezdomny).

Tak widze ten sen ale została jeszcz jedna osoba do omówienia która mnie zainspirowała do takiej interpretacji - twoja siostra (mimo że jej nie masz). Ta dziewczyna w białej sukience i o jasnych włosach bardzo zyczliwa dla ciebie to ty sama - twoja Anima (wewnętrzna kobieta) to jest twoje wnętrz subtelne i zwiewne. To jest twój problem wrażliwa dusza w "urzędniczym mundurku" przybijająca pieczątki do spraw innych ludzi, spraw które powinne być załatwione bezdusznie ale jak to zrobić kiedy to jest wbrew twojej naturze.

To moim zdaniem wszystko co do tego snu mam nadzieje że to właśnie jest ten problem ale głowy bym nie dał.

Pozdrawiam:

Sławomir

Link to comment
Share on other sites

No dużo w tym prawdy, ja się przejmuję problemami innych ludzi a muszę być obiektywna. Poza tym ulżyło mi, bo przestraszyłam się, że zabiłam to dziecko.

Dziękuję

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...