Jump to content

Mój przyszły dom w budowie


saritha_86
 Share

Recommended Posts

Witam! Śniła mi się dzisiaj budowa mojego przyszłego domu, a mianowicie byłam w swoim rodzinnym domu, choć on pod pewnymi względami przypominał mój dom jak również i nie przypominał go ( patrzyłam na parter jakby z góry ze schodów choć tych schodów nie widziałam). Zwróciłam uwagę na kuchnię i jadalnię w swoim rodzinnym domu. Była ogromna. Widziałam kuchenne meble zielone i chyba czarne. W jadalni stał stół owalny z sześcioma krzesłami (nie było na nim żadnego obrusu ani niczego). Wiem, że we śnie powiedziałam, że właśnie o to chodzi, że mi się bardzo podoba (choć powiem szczerze, że jak o tym pomyśle teraz to to wszystko wyglądało beznadziejnie, ale we śnie mi się bardzo podobało). Wtedy zobaczyłam drugi dom połączony z tym rodzinnym moim domem, który był jeszcze nie ukończony(wiedziałam we śnie, że on jest mój). Co dziwniejsze, był on połączony z moim rodzinnym domem i nie było tam ściany oddzielającej obydwa te domy, miało się wrażenie, że kuchnia była wspólna (ale nie jestem pewna). Poza tym nigdzie nie widziałam żadnych robotników. Brakowało mi też schodów w moim domu. Mama wtedy podeszłą do mnie i powiedziała, że wszystko w swoim czasie będzie i schody i ściana i żebym się nie martwiła. Wtedy zaczęłam zwiedzać pokoje na poddaszu. Weszłam do pierwszego z nich. Był jasny, ale kompletnie nic w nim nie było. Na podłodze betonowa wylewka, jedynie miał pomalowane ściany na biało. Wyszłam z mamą na balkon, porozglądałam się na nim, ale nie pamiętam co widziałam oprócz drugich drzwi do drugiego pokoju, więc wyszłam szybko przez te same drzwi które weszłam i weszłam z tego pokoju do drugiego pokoju i chyba otworzyłam mamie drzwi. Mama zaczęła się śmiać dlaczego nie weszłam od razu przez drzwi balkonowe do tego pokoju a ja tylko wzruszyłam ramionami, że nie wiem. Pamiętam, że nie podobało mi się, że do tego pokoju wchodziło się przez inny pokój a nie z korytarza jak normalnie, ale wtedy pomyślałam sobie coś, że jak będę miała małe dziecko, to będę chciała je mieć blisko siebie i mi się ten pokój przyda. Pokój ten wyglądał jak poprzedni ale był bardziej oświetlony. Wiem, że przyglądałam się oknu dachowemu.

Co oznacza mój sen?????

Link to comment
Share on other sites

Witaj. Jestem na piątym roku studiów i nie jestem z nikim w związku. Mieszkam z rodzicami i z braćmi. Dzieci również nie mam (na razie)... A jeżeli chodzi o dom, to rodzice od 3 lat planują, że wybudują mnie i bratu bliźniaka (mają zacząć w 2011 roku budowę - ale to są na razie plany). Ostatnio nie rozmawialiśmy o budowie tego domu, a to drugi sen w przeciągu 2 tygodni w którym śni mi się budowa domu. W poprzednim byłam na placu budowy domu(nie wiem czy to był mój), widziałam ściany z cegieł (nie był jeszcze przykryty dachem ten dom). Pełno było w nim robotników. Widziałam jak robili schody na poddasze (zalewali je cementem), a ja spinałam się po drabinie z żelaznych prętów do góry i poprawiałam krótką spódniczkę, by stojący za mną robotnik niczego zbyt wiele nie zobaczył :) A gdy spięłam się na szczyt to zobaczyłam blondynkę, która się opalała toples

Edited by saritha_86
Link to comment
Share on other sites

Witam! Śniła mi się dzisiaj budowa mojego przyszłego domu, a mianowicie byłam w swoim rodzinnym domu, choć on pod pewnymi względami przypominał mój dom jak również i nie przypominał go ( patrzyłam na parter jakby z góry ze schodów choć tych schodów nie widziałam). Zwróciłam uwagę na kuchnię i jadalnię w swoim rodzinnym domu. Była ogromna. Widziałam kuchenne meble zielone i chyba czarne. W jadalni stał stół owalny z sześcioma krzesłami (nie było na nim żadnego obrusu ani niczego). Wiem, że we śnie powiedziałam, że właśnie o to chodzi, że mi się bardzo podoba (choć powiem szczerze, że jak o tym pomyśle teraz to to wszystko wyglądało beznadziejnie, ale we śnie mi się bardzo podobało). Wtedy zobaczyłam drugi dom połączony z tym rodzinnym moim domem, który był jeszcze nie ukończony(wiedziałam we śnie, że on jest mój). Co dziwniejsze, był on połączony z moim rodzinnym domem i nie było tam ściany oddzielającej obydwa te domy, miało się wrażenie, że kuchnia była wspólna (ale nie jestem pewna). Poza tym nigdzie nie widziałam żadnych robotników. Brakowało mi też schodów w moim domu. Mama wtedy podeszłą do mnie i powiedziała, że wszystko w swoim czasie będzie i schody i ściana i żebym się nie martwiła. Wtedy zaczęłam zwiedzać pokoje na poddaszu. Weszłam do pierwszego z nich. Był jasny, ale kompletnie nic w nim nie było. Na podłodze betonowa wylewka, jedynie miał pomalowane ściany na biało. Wyszłam z mamą na balkon, porozglądałam się na nim, ale nie pamiętam co widziałam oprócz drugich drzwi do drugiego pokoju, więc wyszłam szybko przez te same drzwi które weszłam i weszłam z tego pokoju do drugiego pokoju i chyba otworzyłam mamie drzwi. Mama zaczęła się śmiać dlaczego nie weszłam od razu przez drzwi balkonowe do tego pokoju a ja tylko wzruszyłam ramionami, że nie wiem. Pamiętam, że nie podobało mi się, że do tego pokoju wchodziło się przez inny pokój a nie z korytarza jak normalnie, ale wtedy pomyślałam sobie coś, że jak będę miała małe dziecko, to będę chciała je mieć blisko siebie i mi się ten pokój przyda. Pokój ten wyglądał jak poprzedni ale był bardziej oświetlony. Wiem, że przyglądałam się oknu dachowemu.

Co oznacza mój sen?????

 

Sen odzwierciedla twoją rzeczywistość czyli to co w zwiazku z tobą planują rodzice ale ukzuje również twoje obawy odnosnie tej sytuacji a omawiając je po symbolch wyglada to tak:

Wspólna kuchnia świadczy o tym że mieszkając blisko rodziców możesz odczuwać dyskonfort tego że bedą "zagladać tobie w garnki" a dokładniej uczestniczyć w życiu społeczno rodzinnym w stopniu pozbawiajacym intymności. Jak sama widzisz w śnie kuchnia ci sie podoba ale w rzeczywistości oceniasz ją jako tobie nieodpowiadającą. To dodatkowo wskazuje na to że w takim układzie będą się wtrącać do tego jak bedziesz wykanczać dom i twoje wyobrazenie moga się nie pokrywać z ich wizjami. Ta sytuacja jest dodatkowo podreślona symbolem połaczenia nowego domu ze starym domem. A jak połaczymy ją ze snem z drabina to jest właśnie ten strach przed zaglądaniem pod spódnicę jak i ta kobieta w toplesie (symbol kobiety wyzwolonej).

Twoja podświadomość pokazuje ci również plusy takiego rozwiązania ta myśl żę ta sytuacją bez ściany jest przy dzieciach wygodna wskazuje na to że mama mówi ci ze przy dzieciach ci pomoże i taka bliskość w tym przypadku jest atutem.

Dochodzimy do symbolu schodów a raczej ich braku. Moim zdaniem wskazuje on na to ze samoa nie wiesz czy nie chciałabyś wyjechać gdieś dalej aby mieć wieksza mozliwość rozwoju a w takiej sytuacji rozwoj jest trudniejszy i to trochę cie przeraża.

Ale najciekawszy symbolem tego snu jest odpowiedź twojej mamy że wszystko bedzie w soim czasie te schody i ta sciana to dla mnie jest trochę jak samospełniająca się przepowiednia odnosnie twojego związku jakby juz coś sie działo ale ty jeszcze tego nie zauważasz jeszcze nie widzisz tych schodów one w palanch juz są już gdzieś stoją trzeba się tylko rozejrzeć - meżczyzna już jest już sie tobą interesuje - to jest ten symbol robotnika stojacego pod drabiną.

Pozdrawiam:

Sławomir

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję bardzo. Bardzo trafnie (jak zresztą bardzo często) opisał pan moją sytuację. Rzeczywiście jak zamieszkam będę miała po sąsiedzku najbliższą rodzinę (nie rodziców ale babcię i wujka no i prawdopodobnie starszego brata /; z którym nie do końca mi się dobrze układa ) i jak najbardziej pasuje tu stwierdzenie o "zaglądaniu w garnki" tym bardziej, że rodzice też stosunkowo będą mieszkać blisko (a są naprawdę kochani ale strasznie nadopiekuńczy w stosunku do nas) / kurcze jaki ten Kraków jest mały :)) I marzę by zacząć coś na własny rachunek, "uwolnić" się w pozytywny sposób od opieki rodziców, usamodzielnić się... A jeżeli chodzi o związek to jeszcze nie jestem na niego gotowa. Może w przyszłości za rok albo dwa, ale nie w najbliższym czasie... (chociaż muszę przyznać, że ostatnio moja rodzinka zaczęła mnie naciskać i może dlatego występuje w moim śnie ten robotnik, a ja próbuję się przed nim zasłonić czyli tak jakbym nie chciała tego by on się do mnie zbliżył, zobaczył... :))

Czyli mój sen odzwierciedlał moje obawy, plany i nadzieje na przyszłość

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam...

Edited by saritha_86
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...