Jump to content

noworodek, taniec, dziwne osiedle


muddyangel92
 Share

Recommended Posts

Śniło mi się, że siedziałam na jakimś dziwnym wysokim hmm łóżku? Czy coś takiego.. obok mnie leżał noworodek, a koło tego noworodka siedział jakiś mężczyzna, zdaje się, że ojciec dziecka. Jak tak siedziałam, to wyobraziłam sobie, że niechcący rzucam to dziecko na podłogę, i umiera. Od razu po tym jak to sobie wyobraziłam tak się stało, dziecko przeleciało kilka metrów po czym spadło, a pobiegłam i je podniosłam zobaczyłam, że nie żyje [ojciec noworodka nie zauważył tego wydarzenia chyba bo jak przyszłam cała drżąca ze strachu z dzieckiem na rękach dziwnie się na mnie popatrzył ale nic nie powiedział]. Położyłam to dziecko z powrotem na miejsce. [ od początku snu czułam straszny lęk ]. Pobiegłam do jakiegoś pomieszczenia i się tam schowałam. Po jakimś czasie ten mężczyzna do mnie przyszedł z jakimś wielkim narzędziem w ręku aby mnie zabić. Próbowałam się chyba tłumaczyć, wiem, że płakałam i akcja się przeniosła do jakiejś dziwnej sali.

 

W tej sali siedziałam znowu na czymś wysokim z jakąś dziewczyną. Po chwili do sali weszła jakaś druga dziewczyna. Powiedziała, że idziemy na solo. Nie wiedziałam o co jej chodzi ale stwierdziłam, że mogę się z nią bić :shock: W momencie kiedy miały paść pierwsze ciosy, nagle znalazłam się w hmm objęciach tej dziewczyny i tańczyłyśmy do jakiejś muzyki :shock: byłam zdezorientowana, bo najpierw dziewczyna chce się bić a potem nagle tańczymy, więc zapytałam się jej dlaczego się nie bijemy a ona stwierdziła, że to może poczekać :shock: Czułam do tej dziewczyny taką jakby sympatię, ale była przemieszana z niechęcią. Dziwne to uczucie było xd a jeszcze dodam, że przed tym tańcem do sali weszła jakaś starsza kobieta, chyba murzynka, siadła koło mnie i zaczęła się pytać czemu ta dziewczyna [jej wnuczka chyba] chce mnie bić.

 

Nagle znalazłam się na jakimś dziwnym osiedlu. Przeszłam przez jakiś prześwit i spytałam się jakichś chłopaków, gdzie mogę zapalić, tak żeby mnie nikt nie zobaczył. Nie pamiętam ich reakcji, poszłam w jakąś uliczkę, rozpięłam plecak, żeby wyjąć papierosy, ale zobaczyłam, że są połamane i nie mam poza tym zapalniczki. Nagle znalazłam się na schodach znajdujących się w jakiejś uliczce na starym mieście :shock: i tu sen się skończył.

 

Proszę o interpretację i z góry dzięki :razz:

Link to comment
Share on other sites

muddyangel92, pierwsza część mówi o tym, żebyś zaczęła najpierw myśleć a potem mówić - nigdy na odwrót. Często chyba miewasz problemy, gdyż działasz pod impulsem chwili - robisz coś, a później żałujesz. Trening jednak czyni, kochana, mistrza więc bierz się do roboty od jutra i przez wakacje sobie to przećwicz :)

Część druga nawiązuje do Twojej mądrości, którą często zaślepia chęć zaimponowania i bycia brawurową. Widać, że masz pazur i nie boisz pogryźć kogoś, ale zastanów się, czy to zawsze jest wyjście z sytuacji? Kolejne ostrzeżenie. Szczególnie z tą murzynką.

Część trzecia chciałaby chyba przekonać Cię o tym, że w życiu możesz trafić na różne osoby, ale pamiętaj, że często mogą to być obłudne i fałszywe sylwetki chcące Cię wykorzystać pomimo tego, że będziesz dla nich bliska/

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...