Jump to content

Hotel w skałach, koń, namiot, futra i inne


Guest Vanilia22
 Share

Recommended Posts

Guest Vanilia22

Od kilku nocy śni mi się hotel. Nie jest on zwykłym budynkiem. Jest wydrążony w skale otoczony jest wodą a wokól niego są inne ogromne bloki skalne. Ma on kolor taki czerwonawy z lekka pomarańczowy. Jest w nim wiele okien lecz dla mnie liczą się tylko dwa. Jeden niżej usytuowany często śni mi się jak pełno w nim firan, które fruwają pod wpływem wiatru a drugie okno jest na samym szczycie i jest zawsze zamknięte. Trzeba też wspomnieć, że te dwa okna są najbliżej krawędzi boku tego hotelu.

A ja jestem tam jakby przewodniczką, hotelową a zarazem obserwatorem i widzę różne osoby. Za pomocą łodzi podaję im jedzenie i wszystko czego potrzebują. W tym niższym czesto mieszkaja staruszkowie, pary młode lub pary małżeńskie z ogromnym stażem raz mieszkały tam ich dzieci. W wyższym zamieszkują jacyś ludzie, którzy wolą zachować anonimowość. Hotel śnił mi się zazwyczaj kiedy panowała noc i świeciły się piękne lampy. Tej nocy natomiast był dzień w tym śnie a ja nikogo nie widziałam w tych pokojach. Nikt tam nie mieszkał.

Potem zmiana jestem z koniem stoję w jakiś górach a pod moim namiotem jest z ziębnięta rodzina z malutkimi dziećmi. Ja jestem przewodnikiem i mam za zadanie ich przeprawić przedz te góry. Były one (góry)podobne do tych skał z hotelem. Padał deszcz i wiał silny wiatr. A gdy wiedziałam jak się rodzina telepie z zimna żałowałam, że nie mam więcej skór z futrem. Postanowiłam je kupić. Potem kupiłam nowy namiot i dodatkowe dwa futra na wszelki wypadek gdyby znowu taka sytuacja miała miejsce. Jestem sama. Mój koń pasie się obok namiotu a ja idę spać. Przykrywam się nowym anbytkiem i nagle ktoś mnie ze snu wyrywa. Jakiś mężczyzna przystawia mi lufę do skroni. Wyjaśniam mu ze wrogiem nie jestem ale przewodnikiem a on mówoi ze pojdzie ze mną.

 

Kompletnie nie wiem co z tym snem zrobić :roll:

Link to comment
Share on other sites

Vanilia22, Twój sen mnie tak zaintrygował, że nie mogłam wczoraj się za niego wziąć, a dopiero teraz :)

Po długim przemyśleniu doszłam do wniosku, że cały hotel możemy odczytać jako Ciebie - Twoje działanie i ciało. Hotel dlatego, że przez Twoje życie przewinęło się wiele osób. Może teraz to odczuwasz, myślisz co u nich?

Teraz te okna, które także sprawiły, że musiałam troszkę pokombinować. Dla mnie jest to objaw Twojej otwartości na nowe wyzwania, nowe przygody. Wygląda na to, że ostatnio porwałaś się na coś, co nie do końca rozumiesz. Ogólnie hotel wyglądał na przyjazny, także wyciągamy z tego wszystkiego wnioski jak najbardziej pozytywne. :)

Dół hotelu odczytujemy jako podstawy Twojej wiary, osobowości - wiele zawdzięczasz rodzicom, dziadkom - to oni wpoili Ci większość nawyków. Masz z nimi dobry kontakt - bo są na samym dole, co oznacza, że kiedy tylko zaczynasz wspominać to, jak było kiedyś zawsze natkniesz się na wspomnienie związane z Rodziną.

Wyższe piętra to ludzie, których poznałaś po drodze. Nie możesz dać "uciąć sobie ręki" za nich tak, jak za sam dół. Nie chcesz znać ich prawdziwej twarzy, może tak naprawdę się tego boisz?

To, że śnił Ci się pusty hotel oznacza także, że stajesz przed ciężkimi decyzjami i wiesz, że należą one tylko i wyłącznie do Ciebie oraz nie ma osoby, która może Ci poradzić - musisz sobie sama dać radę z tym fantem.

Sen o górach i koniu oraz rodzinie chciał chyba uzmysłowić Ci, że są osoby, którym do przeżycia i normalnego funkcjonowania jesteś niezbędna jak tlen. Rodzinę możemy także odczytać jako szczeście, a że była to rodzina przemarznięta, to jest to szczęście podobnie "zmrożone", które ogrzeje się dopiero po przejściu przez problemy, pułapki, kłopoty.

Pozdrawiam Cię serdecznie Vanilciu!

Link to comment
Share on other sites

Guest Vanilia22

Hey Anetko

Vanilia22, Twój sen mnie tak zaintrygował, że nie mogłam wczoraj się za niego wziąć, a dopiero teraz

 

:lol: Nie mniej i ja miałam z nim problem bo nie wiedziałam z czym ten sen powiązać i jak!

 

Wyższe piętra to ludzie, których poznałaś po drodze. Nie możesz dać "uciąć sobie ręki" za nich tak, jak za sam dół. Nie chcesz znać ich prawdziwej twarzy, może tak naprawdę się tego boisz?

 

Hmm wiesz czasami w tych pokojach byli jacys prezydenci i ministrowie ale kazali oni dochować sekretu, że tam są. Jakbuy tak na to spojrzeć to raczej się bałam, że im nie odrowman w pewnych kwestiach.

asz z nimi dobry kontakt - bo są na samym dole, co oznacza, że kiedy tylko zaczynasz wspominać to, jak było kiedyś zawsze natkniesz się na wspomnienie związane z Rodziną.

Oj to prawda:)

 

Sen o górach i koniu oraz rodzinie chciał chyba uzmysłowić Ci, że są osoby, którym do przeżycia i normalnego funkcjonowania jesteś niezbędna jak tlen

 

:wink: Czasami nie mam tej świadomości jak bardzo oni mnie potrzebuja a ja ich.

 

Rodzinę możemy także odczytać jako szczeście, a że była to rodzina przemarznięta, to jest to szczęście podobnie "zmrożone", które ogrzeje się dopiero po przejściu przez problemy, pułapki, kłopoty.

 

No tego sie wlasnie spodziewaalam jeszcze wiel przedemną;-)

 

A po dzisiejszym dniu stwierdzam, że napewno czeka mnie sporo wysiłku i pracy!

 

[ Dodano: 2008-07-01, 18:54 ]

No i oczywiście bym zapomniała o podziekowaniu-dziekuję :grin: Anetko

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...