Jump to content

płaszcz, "kradzież", śmietnik, odnalezienie


pacpac
 Share

Recommended Posts

Witam Was.

 

Idę chodnikiem, jest godzina 17:45. Mijam właśnie sklep komputerowy, z jakiegoś bliżej nieokreślonego powodu postanawiam tam zajrzeć. Naturalnym jest, że muszę najpierw zdjąć płaszcz... ah, tu go położę. Śmietnik, bo śmietnik, ale przynajmniej nikt go nie weźmie.

Cóż, w sklepie nic ciekawego, czas wyjść. To jednak był zły pomysł, pewnie jakiś bezdomny go zakosił, kurde! Mój portfel, karty i telefon - muszę zadzwonić do banku i to zablokować, a tymczasem jeszcze się rozejrzę, może znajdę tego złodzieja.

Hm... Po co wracam przed ten sklep? Przejrzę ten śmietnik, może ktoś przysypał innymi śmieciami... W takich momentach brakuje tylko jednego - śmieciarki - heh, no i wykrakałem, tylko dlaczego ona dosypuje mi śmieci zamiast je zabrać? I tak nie ma go tu, trudno :(

Hm... Dlaczego nie zapytałem tego gościa, który śpi tam w kącie? Pijany chyba, bo coś mamrocze. Zajrzyjmy za materac na którym śpi... o JEST!

 

Cóż, obudziłem się z poczuciem ulgi, włączyłem laptopa i napisałem niniejszy post.

Czy ktoś coś tego wywodu jest w stanie "wyciągnąć"?

 

Pozdrawiam serdecznie

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...