kobietawszpilkach Napisano 3 Stycznia 2011 Napisano 3 Stycznia 2011 Miałam bardzo dziwny sen. I bardzo proszę o interpretację. Weszłam do starego zamku, chodziłam po bardzo wąskich korytarzach, zgubiłam się, zaczęłam szukać wyjścia, wszystko było szare i nieprzyjemne. pełno kurzu i psy uwiązane na łańcuchach. Chodziłam w tę i spowrotem , kilka razy wracałam do tego samego miejsca. Spotkałam chłopaka który powiedział mi że on też nie może się z tąd wydostać. Na kołku drewnianym obok niego leżały dwa telefony. Przyglądałam się im ale ich nie użyłam. Rozeszliśmy się. Ja spotkałam jakiegoś dozorce który wyprowadził mnie z tego zamku. Po tego chłopaka już nie wróciłam Spotkałam dwie koleżanki które chciały żebym w tej sprawie poszła na policje. Nie chciałam ale poszłam i powiedziałam ze nic się nie stało ale chce odzyskać telefon który został tam gdzie byłam. Kobieta spisała to co mówie i kazała iść do domu. Pytałam koleżanki która jest godzina bo muszę iśc na autobus i jechać do domu. Każda z nich podawała mi inną godzinę. Gdy podały mi prawdziwą godzinę to okazało się ze mam tylko kilka minut do odjazdu autobusu. Biegłam przez główną ulicę aby zdążyć na autobus.Wsiadłam do autobusu.. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.