Jump to content

Nekromancia i jej żródłach


Tero Kir

Recommended Posts

Nekromancja, jako samoistna ścieżka magicznego poznania, pojawiła się już nie długo po tym jak ludzie dopiero zaczynały tworzyć pierwsze społeczności. Kult przodków, był chyba najwcześniejszą formą religii. Człowiek modlił się do szczątków, własnych ojców, po to aby ci pomogli mu w jego poczynaniach. Kultywowanie, przyczyniło się do rozwoju formy, a forma zwiększyła oczekiwania. Pojawiły się schematy, rytuały, pewne prawa, ponieważ potrzeby ludzi się zwiększały, więc i rola zmarłych rozrastała się w ich życiu. W tych czasach Nekromancja była normą społeczną. Wiele późniejszych szkół i kierunków, czy to mistycznych czy kulturowych, zapożyczyło z tej tradycji. A wyniki tego były wprost oszałamiające.

 

Współczesne mity i legendy, częściowo ukazują nam tradycje minionych tysiącleci, pełne opowieści i przykładów kontaktów z światem pozagrobowym.

 

U niektórych narodów do tej pory zachowały się tradycji kultu zmarłych, z ciekawością trzeba zauważyć, że prócz niektórych etnicznych różnicach, są niemal identyczne. Echo tych kultów, nie trzeba jednak szukać gdzieś w egzotycznych krajach, ponieważ sami o tym nie wiedząc spotykamy się z nimi na co dzień.

 

Współcześni ludzie budują ogromne cmentarne kompleksy, tworzą majestatyczne budynki krematoriów, budowane na architektonicznych zasadach starożytnych świątyń. Ogromne znaczenie i rozmach poświęcony jest grzebaniu zmarłych.

 

Regularne odwiedzanie cmentarza, w rzekomym w celu "uszanować pamięci" krewnego lub inną drogą nam zmarłą osobę, staje się rytuałem dla każdego człowieka. Przy tym, na grób przynoszony są kwiaty i inne rzeczy (zazwyczaj jedzenie i picie, popularne zwłaszcza we wschodniej europie), dobrze wchłaniające energię (emocjonalną) przynoszącego, pozwalając duchowi zmarłemu duchowi pełnowartościowy "posiłek", zostawiając przy tym w naszym świecie.

 

Tak naprawdę, nie tylko pamięć o bliskim człowieku, który już odszedł, goni obywatela na cmentarz – on jest kierowany podświadomą siłą - pójść i pokłonić się trupowi, kłania się mu jak przewodniku do Boga, imię któremu śmierć (w sensie - metafizycznie postrzegamy boga jako wieczność, ze się połączymy z nim po śmierci, jednak o ile w to pierwsze naprawdę wierzymy, to wątpimy w raje itd. W końcu każdy ma wątpliwości. Wiec śmierć jest metafizycznym bogiem który nas przyjmie. Ojcem, którego apostołami są już ci którzy odeszli, oni są relikwia jego łaski). Podświadomie, każdy człowiek rozumie, że Śmierć jest kulminacją całego życia, oraz jednocześnie rezultatem konkretnego stopnia jego ewolucji. Dlatego, Śmierć – jest wyższą stadium bytu, do którego my wszyscy podświadomie dążymy, w przeciągu całego życia. I tylko śmierć ma znaczenie, wszystko pozostałe, to jedynie przygotowanie do jej majestatycznym sakramentom.

 

Nie tylko chęć hołdu czy poczucie nieuchronionego, zakorzeniła w ludziach kult Śmierci. Kult ten wszedł we wszystkie 3 wielkie religię europy i Bliskiego Wschodu – chrześcijaństwo, judaizm, islam - i niepostrzeżenie asymilował się z nimi, choć oczywiście w różnym stopniu. W chrześcijaństwie ten związek jest najbardziej widoczny.

 

Wystarczy przypomnieć podstawę legendy chrześcijaństwa – Nowy Testament. W nim Bóg Śmierci jest obecny wszędzie. Zmartwychwstanie Jezusa, symbolika ostatniej wieczerzy, oraz rytuały postępowania ze zwłokami. Ale istota chrześcijaństwa mocno wypacza ideę Kultu Śmierci, coraz bardziej nadając jej oznak zwykłej nekrofilii , ponieważ przycięty człowiek nie poświęca wystarczająco dużo czasu aby w pełni zrozumieć różnice między przejawem miłości boskiej i miłości cielesnej.

 

W zasadzie, chrześcijanie pałają miłością do ukrzyżowanego na krzyżu trupa, nie całkiem uświadamiając, że jest to przejaw lustrzanego odbicia chrześcijańskiej nekrofilii. Jednak jest ona – wyższego porządku, a nie jeżeli nekrofilia wulgarna, niewłaściwymi przejawami niezmiennych uczuć do samych zwłok. Oznacza to iż oba te typy muszą koniecznie zostać rozdzielone w każdym aspekcie. Można powiedzieć, że nekrofilia w ujęciu chrześcijańskim – jest mentalnym planem bytu, w porównaniu z wulgarnym kuzynem - nekrofilii płaszczyźnie fizycznej.

 

Naturalnie, te dwa rodzaje nekrofilii są identyczne pod względem ich początkowej idei - idei miłości do zmarłego. I dlatego, ze względu na możliwość łatwego przejścia z głównych pomysłów na inny plan dla jednostki, w praktyce często zdarzają się przypadki zmiany - zmiany podobne do poszczególnych etapów tej samej choroby, lub nawet ich kombinację.

W ten sposób, zupełnie naturalne i oczywiste, że Magia Śmierci, zakorzeniła się wszędzie w społeczeństwie ludzkim, a jej wpływ jest ogromny. Technologię Nekromancji starożytnych cywilizacji długi czas uważano za stracone, jednak w rzeczywistości, one były jedynie ukryte i rozsiane w dużej liczbie pisemnych i ustnych źródeł. Istota tych technologii pozostawała niezmienną przez cały czas, ona składa się w pełen lub częściowy łańcuch łączący dwa światy – świat zmarłych i żywych.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

dołożę swe trzy grosze w ten sposób :

 

Curatio funeris, conditio sepulturae, pompa exsequiarum magis sunt vivorum solacia quam subsidia mortuorum

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...