Jump to content
Captain Noni

Cytaty ze Starego Testamentu

Recommended Posts

Captain Noni

Szukam cytatów z Starego Testamentu ukazujące Boga Jahwe i jego żydowski lud jako morderców oraz ogólnie świadczących o nie miłosiernym bynajmniej postępowaniu jego ludu oraz samego ich Boga. Doskonale wiem o tych fragmentach ST których się omija i nie mówi. Dajcie mi je.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tyr
http://www.ezoforum.pl/chrzescijanstwo/40306-upadek-kosciola-niepodwazalne-dowody.html poszukaj w tym temacie choć przyznam, że mam mieszane uczucia co do Twojej "prośby"
Doskonale wiem o tych fragmentach ST których się omija i nie mówi. Dajcie mi je.
Aż się prosi o wykrzyknik albo dwa na końcu. Od razu też zaznaczam, że powinieneś szukać cytatów w oryginale inaczej tłumaczenia mogą być przekłamane…zresztą nawet oryginał został spisany po dobrych kilku stuleciach przekazów ustnych więc nie wiem czy można na tym opierać stwierdzenie, że Bóg jest zły. Co do żydów-morderców to znajdź mi naród który w tamtych czasach nie mordował...zresztą nie wiele się zmieniło do tej pory :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
asztoret

Sam sobie poszukaj, skoro tak bardzo ci zalezy. Chociaz skoro nie chcesz poznac prawdy, a tylko wybrane fragmenty ukazujące Naród Wybrany i JHWH tak jak ich opisałeś, możesz mieć problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
antubis12

Ty jako dobry Ojciec, Bóg Miłosierdzia, Bóg pełen miłości, w Starym Testamencie jesteś Bogiem, który mnie przeraża, którego się lękam. Nie mogę pojąć, jak Ty, Ojcze, mogłeś niszczyć, zabijać, tępić zarówno przeciwników Izraelitów, jak i ich samych, szemrzących i narzekających na pustyni. Płonąłeś, Ojcze, gniewem wobec Kananejczyków, Amorytów i tych wszystkich, którzy zajmowali urodzajne ziemie, przeznaczone przez Ciebie dla Izraelitów... Jak pogodzić, Panie, to wszystko z Nowym Testamentem? Nie słyszałam nigdy wypowiedzi kapłanów na ten temat. Chciałabym poznać prawdę...

 

Jezus:

— Bóg Ojciec, Moje dziecko, daje wszystko co najlepsze swoim dzieciom. Tak było, jest, i tak będzie.

 

W czasie, o który pytasz, lud sprzeniewierzał się Bogu na swój sposób. Bóg jest dawcą życia i On Sam decyduje o karze. Jest przede wszystkim MIŁOŚCIĄ i z miłości wypływa Jego troska o człowieka. W czasach Starego Testamentu lud Boży nie usłuchałby samego Mojżesza, gdyby nie poczuł Ręki Boga przez znaki, jakie Mój Ojciec zsyłał, a którymi były kara i nagroda. Te dwa bodźce były jakby wskazówką, którą drogą należy pójść. Lud w ten sposób odróżniał dobro od zła, te dwa pojęcia kierowały jego instynktem. Wybierający dobro — szli za Jahwe, wybierający zło — za bożkami, za złotym cielcem. Kara, wielka kara śmierci, była dla nich odstraszeniem — jakby światłem, że to nie jest droga Jahwe, skoro Sam Bóg wydaje wyrok.

 

Anna:

— Nauczycielu, a podbój takich państw lub miast jak Jerycho, które było obłożone klątwą...? Izraelitom Bóg kazał podstępem wymordować ten lud, zwierzęta, zniszczyć całe miasto...

 

Jezus:

— Nie podstępem, lecz roztropnością. Czytając uważnie Stary Testament spostrzeżesz, że lud [tego miasta] mógł rozpoznać Jahwe po znakach i dołączyć do Izraelitów, ale nie chciał. Woleli swoich bożków, przeto Mój Ojciec odwrócił od nich swoje Oblicze. Gdyby lud pogański, słysząc co czyni Jahwe, dołączył do ludu wybranego, dostałby od Mego Ojca w posiadanie ziemie i zostałby ocalony, bo Bóg jest MIŁOŚCIĄ. Śmierć jest karą za grzech. To już masz wyjaśnione w odniesieniu do Adama i Ewy.

 

Bóg postanowił, że karą będzie grzech [sam w sobie] — człowiek żyjący w grzechu sam ściąga na siebie karę. Oczywiście grzeszący zadaje przy tym cierpienie swemu bratu — tak też było z Kainem, który zabił swego brata Abla.

 

Bóg Ojciec wszelkie zło dopuszcza ze względu na wolność, jaką dał człowiekowi, i by przez cierpienie jednego człowieka drugi został zbawiony. Tajemnica cierpienia wyjaśniona jest dokładnie w Nowym Testamencie poprzez całe życie na ziemi Moje i Mojej Matki oraz tych, którzy przy Mnie byli.

 

Bóg dopuszcza istnienie Judaszy; każdy z nich ma szansę [być uratowanym], dopóki trwa jego życie na ziemi. Życie to jest wieczną walką, w której ściera się dobro ze złem. Tajemnica cierpienia zawiera w sobie tajemnicę zbawienia, która pozostaje tajemnicą Boga Ojca.

 

 

arg23

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wali

Captain Noni

Gdzieś to znalazłem. Gdzie????? Zaznaczam że nie jest to mojego autorstwa żeby nie być posądzony o plagiat

 

 

(Księga Ozeasza 14. 1)

"Samaria odpokutuje za bunt przeciw Bogu swojemu: poginą od miecza, dzieci ich będą zmiażdżone, a niewiasty ciężarne rozprute."

 

Wniosek: Bóg zabija

 

(Księga Liczb 31. 7)

"Według rozkazu, jaki otrzymał Mojżesz od Pana, wyruszyli przeciw Madianitom i pozabijali wszystkich mężczyzn.

 

Wniosek: Bóg zabija

 

(Księga Liczb 31. 17)

"Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną. Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu."

 

Wniosek: Bóg zabija

 

(1 Księga Samuela 15.2)

"Tak mówi Pan Zastępów: Ukarzę Amaleka za to, co uczynił Izraelitom, jak stanął przeciw nim na drodze, gdy szli z Egiptu. 3 Dlatego teraz idź, pobijesz Amaleka i obłożysz klątwą wszystko, co jest jego własnością; nie lituj się nad nim, lecz zabijaj tak mężczyzn, jak i kobiety, młodzież i dzieci, woły i owce, wielbłądy i osły."

 

Wniosek: Bóg zabija

 

(Księga Ezechiela 9.5)

Do innych zaś rzekł, tak iż słyszałem: Idźcie za nim po mieście i zabijajcie! Niech oczy wasze nie znają współczucia ni litości! 6 Starca, młodzieńca, pannę, niemowlę i kobietę wybijajcie do szczętu! Nie dotykajcie jednak żadnego męża, na którym będzie ów znak. Zacznijcie od mojej świątyni! I tak zaczęli od owych starców, którzy stali przed świątynią. Następnie rzekł do nich: Zbezcześćcie również świątynię, dziedzińce napełnijcie trupami! Wyszli oni i zabijali w mieście.

 

Wniosek: Bóg zabija

 

(Izajasz 13, 9,15-16)

Oto dzień Pański nadchodzi okrutny, najwyższe wzburzenie i straszny gniew, żeby ziemię uczynić pustkowiem i wygładzić z niej grzeszników. (...)Każdy odszukany będzie przebity, każdy złapany polegnie od miecza. Dzieci ich będą roztrzaskane w ich oczach, ich domy będą splądrowane, a żony - zgwałcone

 

Wniosek: Bóg zabija

 

(Księga Izajasza 63:3)

"Ja rozdepczę ich w swym gniewie* i podepczę ich w mej zapalczywości, ich krew zbryzga moje szaty i splamię całe swe odzienie".

 

(Ks. Rodzaju 6:1-13, Biblia Tysiąclecia)

''Postanowiłem położyć kres istnieniu wszystkich ludzi, bo ziemia jest

pełna wykroczeń przeciw mnie; zatem zniszczę ich wraz z ziemią."

 

Kolejne Dowody:

 

Zbrodnie Boga:

 

Kilka przykładów jednych z pierwszych zbrodni ludobójstwa :

 

1 Księga Kronik 21:1-14

Bóg zabija 70000 ludzi. Dlaczego? Dawid zarządził spis powszechny (znaczy, tylko bóg może to czynić).

 

Księga Liczb 16:35-49

Bóg zabija 15000 ludzi. Dlaczego? Rozzłościli się za wcześniejszy incydent, gdzie bóg zabił 250 ludzi, którzy palili kadzidło bez zezwolenia.

 

Księga Liczb 25:1-9

Bóg zabija 24000 ludzi. Dlaczego? Cudzołożyli.

 

Księga Sędziów 1:4, 3:28-29

Bóg zabija 10000 Kananejczyków, Peryzzytów, i 10000 Moabitów. Dlaczego? Dlatego....

 

Izajasz 37:1-36

Bóg zabija 185000 Asyryjczyków. Dlaczego? Ich król i jego ludzie kpili z boga.

 

1 Samuel 6:19

Bóg zabija 50000 ludzi. Dlaczego? Spojrzeli na Arkę Przymierza!

 

Amos 5:1-3

Bóg grozi zabiciem 90% Izraelitów, gdy plemię opuszcza go.

 

Księga Rodzaju 6:5-7

bóg decyduje się zabić całe życie na ziemi, poza jedną bardzo małą grupą.

 

Kolejne Dowody

 

Kiedy ktoś naprawdę czyta i studiuje Biblię, zaczyna rozumieć, że Bóg w Starym i Nowym Testamencie jest taki sam.

Wniosek: Bóg ten sam w Nowym i Starym Testamencie

 

Kiedy studiujemy Pismo Święte dogłębnie, staje się oczywiste, że staro- i nowotestamentowe oblicze Boga jest takie samo.

Wniosek: Bóg ten sam w Nowym i Starym Testamencie

 

W związku z powyższym wyraźnie klaruje się nam ten sam obraz Boga w Starym i w Nowym Testamencie. W naturze Boga leży niezmienność. Podczas gdy my możemy widzieć jedynie pewien aspekt Jego charakteru odkryty na kartach niektórych ksiąg Pisma, i zapominamy o innych Jego cechach, sam Bóg nigdy się nie zmienia.

Wniosek: Bóg ten sam w Nowym i Starym Testamencie

 

Źródło: Dlaczego obraz Boga jest inny w Starym i Nowym Testamencie? <-- kliknij na link.

 

I tak oto nie ma żadnych wątpliwości co do miłosierdzia Boga i prawd głoszonych przez Kościół, a na podstawie tych dowodów można już spokojnie zamknąć Kościół Katolicki na całym świecie. Zostało udowodnione, że Bóg nie jest ani Miłosierny ani Litościwy, a jest zwyczajnie takim samym Mordercą jak Kościół Katolicki, który propaguje jego istnienie i w wiarę w niego. Są to zbrodnie za które przepraszał nawet sam Papież Jan Paweł II wiarygodny autorytet, który poświadcza o tej zakłamanej prawdzie chrześcijaństwa. Kościół Katolicki to to samo co Biblia, bo na tym opiera się jego fundament i to ono stanowi źródło jego istnienia. Skoro sam Jan Paweł II przepraszał za Kościół to również za Biblię, a skoro za Biblię to również za... Boga. Na podstawie tych Dowodów można przekonać człowieka o tym, aby przestał wierzyć w Kościół i Boga. Dlaczego? - Dlatego, że są na

Edited by Wali

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah
Doskonale wiem o tych fragmentach ST których się omija i nie mówi. Dajcie mi je.

A są takie, które się omija?

Każdy może wziąć do ręki Pismo Święte i przeczytać je od samego początku do ostatniej kropki.

Oczywiście, można wybrać jedynie wytypowane przez siebie fragmenty i na ich podstawie próbować coś tam udowadniać, ale jest to zwykła manipulacja, podobna do tej, którą uprawiają politycy chcący uzyskać określoną reakcję u odbiorców (społeczeństwa).

Share this post


Link to post
Share on other sites
HellVard

Bóg (przynajmniej w ST) to po prostu potwór. Amoralny, chorobliwie zazdrosny potwór. Ludobójca, kat setek tysięcy niewinnych ofiar. Bo czy można zabić kogoś tylko dlatego, że wierzy w innego boga? Czy za to, że złamał jakiś (często niedorzeczny) nakaz? Niszczyć całe państwa żeby jego ukochani izraelici mieli gdzie wypasać bydło? Bóg jest mściwy i nienawistny, niszczy każdego kto śmie mieć inne zdanie czy mu się sprzeciwić. To homofob, samozwańczy sędzia, dla którego zgładzenie tysięcy to tyle co nic. Nie zachwalam tu, ani nie popieram chrześcijan, ale oni słuchają przede wszystkim słów Jezusa, na ST opierają się w mniejszym stopniu niż Żydzi, którym się bardzo dziwię. Jak można czcić kogoś takiego? Modlić się do mordercy? Allach zresztą chyba niewiele się różni pod tym względem, zatem nic dziwnego skąd kolejne religijne konflikty. Religie prowadzą tylko do wojen, prześladowań i nietolerancji, to przez nie w ciągu historii cierpiało (i pewnie nadal będą cierpieć) miliony istnień. Religia to rak wyniszczający ludzkość od tysięcy lat i nawet jeśli z tych religii jest jakiś pożytek ,to i tak nieporównywalny ze skalą ludzkiego cierpienia spowodowanego tą czy inną "świętą" księgą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
La Papesse

Może trochę przesadzasz, ale dużo w tym prawdy. Mało mnie to boli szczerze, ale chrześcijanie przywiązujący wagę do ST mają pewien problem, który oczywiście "tłumaczą" sławetnym - Bóg jest wszechwiedzący, na pewno wiedział co robi. Takie postawienie sprawy oczywiście zamyka możliwość dalszej merytorycznej dyskusji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gonzalez

Wail , czytałem Stary Testament i wyciągnąłem nieco inne wnioski (Ty wyciągnąłeś jeden - "Bóg zabija").

Ludy wymienione w księgach Sędziów i Liczb itp. to było po prostu banda skur... ekhem. Ich zagłada była słuszną karą za dokonane przez nich zbrodnie.

A kojarzysz Rachab z Jerycha? (Jozuego, 2)Ona i jej rodzinka nie zostali "wyrżnięci", czyli teza bezlitosnego Izraela zostaje obalona :D

Można do tego dorzucić mieszkańców Gibeonu, którzy się poddali bez walki i również nie zostali "wyrżnięci".

Jeśli zaś mówimy o stosunkach Bóg - Izrael... No cóż. Byli przez Pana często tępieni, ale nie za darmo. Odwracali się od Niego, a mnie to by też irytowało.

Ale nie wolno zapominać że zawsze gdy Izraelici nawracali się, Bóg im wybaczał (o tym głównie w księdze Sędziów).

 

Przyznam że niektóre momenty były... nieciekawe pod względem wiary, no ale nie mnie to rozważać.

Jakieś kontrargumenty? Jestem skłonny do dalszej rozmowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wali

Gonzales

 

To co zamieściłam w poście powyżej nie jest mego autorstwa .Captain Noni chciał coś w tym stylu to mu zamieściłem bo miałem aktualnie na komputerze. Nie chce dyskutować szczegółowo na temat starego testamentu . Owszem czytałem ale bez większego zaangażowanie się treść.

Przedstawione wojny staro testamentowe obfitują w okrucieństwo. Mogę tylko wyrazić swój punkt widzenia . Jeśli Izrael zwyciężał To wszystko było dobrze . Łupy wojen Bóg usprawiedliwiał , jak Izrael przegrywał to była kara za odstępstwa od wiary i Bóg ich karał. Nie należy zapominać że pisać umieli tylko wykształceni i bogaci . To kapłani tworzyli pisma testamentowe . Niektórzy siebie nazywali prorokami , ale czy byli to już inna bajka. Z wyłączeniem Mojżesza dał dekalog .Reszta to mity takie jak niewola w Egipcie i 11 plemion Izraela które nie wiadomo gdzie wsiąkły .

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka

Krwawość i bezlitosność rozgrywek ST, "zabijanie ciężarnych czy dzieci", czy nie wiadomo jeszcze czego - nie jest biblijnie wcale synonimem na bestialstwo, ale wyplenienie zła/grzechu, i to WRAZ z korzeniami. Wyplenienie do cna. Takie popularne przecież i naszych czasach hasło "zero tolerancji dla" - w tym wypadku "grzechu".

 

To jest symbol na twarde samookreślenie się bez żadnych kompromisów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
La Papesse

Bardzo to chrześcijańskie - zło złem zwalczać.... W ogóle nie chrześcijańskie i do poglądów Jezusa ma się nijak. Nie da się ukryć, że osoby, które uważają Biblię w całości za Słowo Boże i myślą logicznie, mają nie lada problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
antubis12

jaki jest taki jest ale to on rozdaje karty, jak będziesz bogiem to sam stworzysz jakaś planetę i tam będziesz sie rządził

a na razie musisz grac jak ci on zagra innego wyboru nie masz

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka
Bardzo to chrześcijańskie - zło złem zwalczać.... W ogóle nie chrześcijańskie i do poglądów Jezusa ma się nijak. Nie da się ukryć, że osoby, które uważają Biblię w całości za Słowo Boże i myślą logicznie, mają nie lada problem

 

Nie, w moim odczuciu nie chodzi o zwalczanie zła złem.

Żołnierz jest zły bo broni swojej ojczyzny?

Policjant jest zły bo strzela do przestępcy?

 

Podtrzymuję stanowisko że powinno się na to patrzeć jak na symbol.

Stary Testament mówi o ludach które znają tylko prawo pięści w rozumieniu: "moi bogowie są silniejsi/potężniejsi" - w sensie prawa siły/mocy, i przebłagania ich przychylności. Właśnie w sensie podejścia wyznawanego przez nich - poddaństwa, mocy i prze-mocy.

 

Jest to chyba coś bardziej w stylu: gdzie są ich bogowie, skoro jeden Bóg mógł ich zgromić do cna? Z kim się równają?

 

Właśnie w sensie tej mocy, w jakiej wyszli na pojedynek. Walki się przecież nie odbywały w rozumieniu "my przeciwko wam", lecz "wyznawcy jednego Boga przeciw wyznawcom innych bogów". I wygrana nie oznacza wcale "walczyliśmy lepiej", ale "NASZ bóg jest silniejszy - skoro dzieje się jego wola". Bo każdy bóg sprzyja przecież swojemu ludowi. "A skoro my wygraliśmy, i to bez żadnej dyskusji, to nasz Bóg ma niezaprzeczalnie większą moc nad ich bogiem". To świadectwo innym ludom, w języku jaki wyznają i jakiego oczekują. Dla mnie biblijny jeden lud wybrany w porównaniu z tyloma ludami obco-bożkowymi jest jak mocne podkreślenie "jest jeden Bóg i cała reszta ułudy, samozwańczych "bogów".

Share this post


Link to post
Share on other sites
HellVard
Wail , czytałem Stary Testament i wyciągnąłem nieco inne wnioski (Ty wyciągnąłeś jeden - "Bóg zabija").

Ludy wymienione w księgach Sędziów i Liczb itp. to było po prostu banda skur... ekhem. Ich zagłada była słuszną karą za dokonane przez nich zbrodnie.

Taa jasne... Człowieku, o czym Ty w ogóle mówisz? Wszyscy dookoła byli źli, tylko Izraelici byli dobrzy i bez skazy, tak? Właśnie do tego prowadzę te wszystkie "święte" księgi, my jesteśmy cool, a reszta to banda bluźnierców więc ich wyrżnijmy, co? Tamte ludy były jak wszystkie inne społeczeństwa, był w nich jakiś procent jak to ująłeś skur***** ale byli też normalni spokojni ludzie.A jeśli "wyżynasz skur*****" to nawet nie wiesz jak szybko się do nich upodobnisz.

 

Wail A kojarzysz Rachab z Jerycha? (Jozuego, 2)Ona i jej rodzinka nie zostali "wyrżnięci", czyli teza bezlitosnego Izraela zostaje obalona :D

Można do tego dorzucić mieszkańców Gibeonu, którzy się poddali bez walki i również nie zostali "wyrżnięci".

 

Nie wiem o jakiej tezie mówisz ;p Nie lubię uogólnień. żaden naród nie robił tylko złych/tylko dobrych rzeczy.

 

Wail Jeśli zaś mówimy o stosunkach Bóg - Izrael... No cóż. Byli przez Pana często tępieni, ale nie za darmo. Odwracali się od Niego, a mnie to by też irytowało.

I co, zabijałbyś ludzi z powodu swojej irytacji? Gdybym ja zabijał ludzi za każdym razem, gdy się zirytuję, to Polska już by chyba opustoszała ;D Trzeba umieć panować nad sobą, starotestamentowy Bóg zachowuje się jak kapryśne dziecko obrażające się z byle powodu. Niestety te "dziecko" miało dosyć niebezpieczne zabawki.

Wail Ale nie wolno zapominać że zawsze gdy Izraelici nawracali się, Bóg im wybaczał (o tym głównie w księdze Sędziów).

Ach, jakiż on łaskawy...

 

Wail Przyznam że niektóre momenty były... nieciekawe pod względem wiary, no ale nie mnie to rozważać.

Jakieś kontrargumenty? Jestem skłonny do dalszej rozmowy.

 

A komu? ;)

 

 

jaki jest taki jest ale to on rozdaje karty, jak będziesz bogiem to sam stworzysz jakaś planetę i tam będziesz sie rządził

a na razie musisz grac jak ci on zagra innego wyboru nie masz

 

Pod warunkiem, że on w ogóle istnieje. W co powątpiewam.

Edited by HellVard

Share this post


Link to post
Share on other sites
La Papesse
jaki jest taki jest ale to on rozdaje karty, jak będziesz bogiem to sam stworzysz jakaś planetę i tam będziesz sie rządził

a na razie musisz grac jak ci on zagra innego wyboru nie masz

 

Skoro myślisz że ten biblijny bóg jest prawdziwym bogiem, to się grubo mylisz, ale jak chcesz to trwaj w tej nieświadomości. Twoja wola.

Share this post


Link to post
Share on other sites
La Papesse
Nie, w moim odczuciu nie chodzi o zwalczanie zła złem.

Żołnierz jest zły bo broni swojej ojczyzny?

Policjant jest zły bo strzela do przestępcy?

 

Podtrzymuję stanowisko że powinno się na to patrzeć jak na symbol.

Stary Testament mówi o ludach które znają tylko prawo pięści w rozumieniu: "moi bogowie są silniejsi/potężniejsi" - w sensie prawa siły/mocy, i przebłagania ich przychylności. Właśnie w sensie podejścia wyznawanego przez nich - poddaństwa, mocy i prze-mocy.

 

Jest to chyba coś bardziej w stylu: gdzie są ich bogowie, skoro jeden Bóg mógł ich zgromić do cna? Z kim się równają?

 

Właśnie w sensie tej mocy, w jakiej wyszli na pojedynek. Walki się przecież nie odbywały w rozumieniu "my przeciwko wam", lecz "wyznawcy jednego Boga przeciw wyznawcom innych bogów". I wygrana nie oznacza wcale "walczyliśmy lepiej", ale "NASZ bóg jest silniejszy - skoro dzieje się jego wola". Bo każdy bóg sprzyja przecież swojemu ludowi. "A skoro my wygraliśmy, i to bez żadnej dyskusji, to nasz Bóg ma niezaprzeczalnie większą moc nad ich bogiem". To świadectwo innym ludom, w języku jaki wyznają i jakiego oczekują. Dla mnie biblijny jeden lud wybrany w porównaniu z tyloma ludami obco-bożkowymi jest jak mocne podkreślenie "jest jeden Bóg i cała reszta ułudy, samozwańczych "bogów".

 

Typowe katolickie odwracanie kota ogonem - czyli bzdury jakich mało. Nie chce mi się tego nawet komentować, nie przywykłem do dyskusji o niczym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wali

Kaffka

 

Tak ujęta deklaracja brzmi groźnie , nie przysporzy Ci popularność.

Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie .... (Mt 12:30) Opierając się na biblii można by zadać śmierci za każde wykroczenie od nie nieprzestrzeganie świat po kamieniowanie nieposłusznych dzieci. Bardzo sprytnie wymyślili sobie radykałowie żydowscy . Sprawdziło się przez wieki . Od inkwizycji przez faszyzm do totalitarnej komuny. Ileż to ludzi zginęło na Syberii w łagrach. Zło wykorzeniaj złem oto nowe przykazanie betonu fundamentalnego . Najlepiej wziąć pas z ładunkami wybuchowymi i zakatować jakiś bazar .A co tam winny czy niewinny i tak Bóg osądzi bo my takiego Boga stworzyliśmy i ma nas słuchać koniec kropka.

Kaffka gdzie tu masz miłość do drugiej osoby , gdzie odruch ludzkie związane z współczuciem.

 

Takie popularne przecież i naszych czasach hasło "zero tolerancji dla" - w tym wypadku "grzechu". [/quote

W tym przypadku nietolerancji .

Edited by Wali

Share this post


Link to post
Share on other sites
HellVard
Nie, w moim odczuciu nie chodzi o zwalczanie zła złem.

Żołnierz jest zły bo broni swojej ojczyzny?

Policjant jest zły bo strzela do przestępcy?

A chrześcijanin/muzułmanin/żyd zabijający kogoś, kto wierzy w innego boga jest dobry?

 

Podtrzymuję stanowisko że powinno się na to patrzeć jak na symbol.

Symbol? Czego? chyba tylko okrucieństwa i chorej nienawiści.

 

Stary Testament mówi o ludach które znają tylko prawo pięści w rozumieniu: "moi bogowie są silniejsi/potężniejsi" - w sensie prawa siły/mocy, i przebłagania ich przychylności. Właśnie w sensie podejścia wyznawanego przez nich - poddaństwa, mocy i prze-mocy.

Tylko że ST napisał właśnie jeden z tych ludów. Więc obiektywne i sprawiedliwe toto na pewno nie jest.

 

Jest to chyba coś bardziej w stylu: gdzie są ich bogowie, skoro jeden Bóg mógł ich zgromić do cna? Z kim się równają?

Izraelici zwyciężali, bo wymyślili sobie boga, który popierał ich ekspansję. W historii jest mnóstwo przykładów w których plemiona wierzące w "wojowniczych bogów" zwyciężali z tymi, które wierzyły w bogów "pokojowych". Co wcale nie udowadnia ich istnienia.

 

Właśnie w sensie tej mocy, w jakiej wyszli na pojedynek. Walki się przecież nie odbywały w rozumieniu "my przeciwko wam", lecz "wyznawcy jednego Boga przeciw wyznawcom innych bogów". I wygrana nie oznacza wcale "walczyliśmy lepiej", ale "NASZ bóg jest silniejszy - skoro dzieje się jego wola". Bo każdy bóg sprzyja przecież swojemu ludowi. "A skoro my wygraliśmy, i to bez żadnej dyskusji, to nasz Bóg ma niezaprzeczalnie większą moc nad ich bogiem". To świadectwo innym ludom, w języku jaki wyznają i jakiego oczekują. Dla mnie biblijny jeden lud wybrany w porównaniu z tyloma ludami obco-bożkowymi jest jak mocne podkreślenie "jest jeden Bóg i cała reszta ułudy, samozwańczych "bogów".

 

Ciekawe. Ale potem Izraelici polegli w walce z Rzymianami, którzy mieli wielu bogów. I co to znaczy? Nic. Wojny wygrywają armie lepiej uzbrojone i dowodzone od swoich wrogów, a nie silniej wierzące.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka
Typowe katolickie odwracanie kota ogonem - czyli bzdury jakich mało. Nie chce mi się tego nawet komentować, nie przywykłem do dyskusji o niczym.

 

Skoro obydwoje nie przywykliśmy do dyskusji o niczym, ominę po prostu tego typu pustą prowokację.

PS: Przypomniałeś mi dlaczego odeszłam z tego forum. I za to Ci dziękuję. :)

 

Tak ujęta deklaracja brzmi groźnie , nie przysporzy Ci popularność.

 

Groźnie? :) Nie, absolutnie! Dla mnie to tylko dyskusja, jak o pogodzie, wzroście cen żywności czy podatku dochodowym za obecny rok. A jeśli chodzi o popularność - przywykłam ze robię tutaj za opozycję do mainstreamu. ;)

 

Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie .... (Mt 12:30) Opierając się na biblii można by zadać śmierci za każde wykroczenie od nie nieprzestrzeganie świat po kamieniowanie nieposłusznych dzieci. Bardzo sprytnie wymyślili sobie radykałowie żydowscy . Sprawdziło się przez wieki . Od inkwizycji przez faszyzm do totalitarnej komuny. Ileż to ludzi zginęło na Syberii w łagrach.

 

Tak jak inkwizycję w wywodzie jeszcze rozumiem, tak faszyzm i komuna za rączki z chrześcijaństwem to już raczej zbytnia doza zapalczywości w dyskusji. ;)

 

Zło wykorzeniaj złem oto nowe przykazanie betonu fundamentalnego . Najlepiej wziąć pas z ładunkami wybuchowymi i zakatować jakiś bazar .A co tam winny czy niewinny i tak Bóg osądzi bo my takiego Boga stworzyliśmy i ma nas słuchać koniec kropka.

Kaffka gdzie tu masz miłość do drugiej osoby , gdzie odruch ludzkie związane z współczuciem.

 

Takie popularne przecież i naszych czasach hasło "zero tolerancji dla" - w tym wypadku "grzechu".

W tym przypadku nietolerancji.

 

Wali, HellVard - nie chodzi o to ze macie iść i zarżnąć kolegę, bo nie chodzi co niedzielę pokornie do kościółka! I nie wierzę ze każecie mi to tłumaczyć. Ale ok.

Jeszcze raz powtórzę.

 

Symbol.

Metafora.

Hasła do podkreślenia na dziś. :)

 

Ja właśnie O TYM mówię - że to NIE JEST kwestia "fundamentalizmu, krwiopijczości, brutalizmu i zezwierzęcenia" (dosłowności) - a kwestia SYMBOLU - na opis walki duchowej.

"Non possumus".

I taka bezkompromisowość naprawdę może tak dziwić wobec Boga, który za pierwsze (a więc najważniejsze przykazanie) podaje "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną?" :)

Biblia "śmierć" uważa za SYMBOL kary za grzeszność,a że tutaj ta "śmierć" jest tak krwawa, bezkompromisowa i bez wyjątku wobec każdego - to znaczy tylko tyle że: grzech jaki ją sprowadza jest najcięższy.

 

:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
HellVard

 

Wali, HellVard - nie chodzi o to ze macie iść i zarżnąć kolegę, bo nie chodzi co niedzielę pokornie do kościółka! I nie wierzę ze każecie mi to tłumaczyć. Ale ok.

Jeszcze raz powtórzę.

 

Nie, nie musisz ;) Sam jestem niewierzący i nie mam zamiaru krytykować kogoś kto nie chodzi do kościółka ;)

 

Symbol.

Metafora.

Hasła do podkreślenia na dziś. :)

 

Ja właśnie O TYM mówię - że to NIE JEST kwestia "fundamentalizmu, krwiopijczości, brutalizmu i zezwierzęcenia" (dosłowności) - a kwestia SYMBOLU - na opis walki duchowej.

"Non possumus".

I taka bezkompromisowość naprawdę może tak dziwić wobec Boga, który za pierwsze (a więc najważniejsze przykazanie) podaje "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną?" :)

Biblia "śmierć" uważa za SYMBOL kary za grzeszność,a że tutaj ta "śmierć" jest tak krwawa, bezkompromisowa i bez wyjątku wobec każdego - to znaczy tylko tyle że: grzech jaki ją sprowadza jest najcięższy.

 

:)

 

Tak tak, rozumiem. Ale zwróć uwagę, że wielu ludzi traktuje to dosłownie. I zabija innych w imię swoich niedorzecznych wierzeń. I dlatego Biblia, Koran, itd. to księgi wyjątkowo szkodliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
antubis12

Bóg karał też izraelitów i to wielokrotnie jest to opisane w bibli płacili daninę królowi asyryjskiemu byli podzieleni na 2 państwa

czytam własnie historie Izraela

 

jest jeszcze nowy testament gdzie jezus zabrania zabijać , każe wybaczać

 

i przypomina w prywatnych objawieniach

słowa Jezusa do Faustyny

Napisz: Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się serce moje, gdy oni wracają do mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili serce moje, a cieszę się z ich powrotu. Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki mojej. Jeżeli uciekają przed miłosiernym sercem moim, wpadną w sprawiedliwe ręce moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłu****ę się w tętno ich serca, kiedy uderzy dla mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samym sobie i daję im, czego pragną.

 

więcej słów

Słowa Jezusa do Faustyny

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wali

kaffka

 

A jeśli chodzi o popularność - przywykłam ze robię tutaj za opozycję do mainstreamu. ;)

 

To forum nie jest dla ludzi tylko o jedynych słusznych poglądach . Czy nie lepiej udać się z nurtem interpretacji szukania własnego światopoglądu i przy okazji zmienić kryterium interpretacji własnych wartości.

 

Tak jak inkwizycję w wywodzie jeszcze rozumiem, tak faszyzm i komuna za rączki z chrześcijaństwem to już raczej zbytnia doza zapalczywości w dyskusji. ;)

 

To nie jest doza zapalczywości tylko wykazanie wspólnego mianownika . a tym mianownikiem jest stwierdzenie "kto nie jest z nami ten jest przeciwko nam" I każdy równie krwawo realizował swój cel.

 

 

Moja rada to udać się do kościoła i pooglądać ilość bogów , bóstw tam znajdujących się.

Księga Powtórzonego Prawa 5- 6:21 woli przypomnienia pełny dekalog.

 

Śmierć jako kara za grzeszność ! Coś tutaj nie gra . Czemu umierają świeci katolicy. Czy też ta grzeszność jest u dziecka które żyło 1 dzień . Chyba że z góry założymy sobie bajkę o grzechu pierworodnym .

 

"zero tolerancji dla" - w tym wypadku "grzechu"

 

Jeśli ma być to stwierdzenie jako metafora to brzmi bardzo realistycznie . Za bardzo jest naładowane ładunkiem emocjonalnym .

Edited by Wali

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka

Wali.

 

Moja rada to udać się do kościoła i pooglądać ilość bogów , bóstw tam znajdujących się.

Księga Powtórzonego Prawa 5- 6:21 woli przypomnienia pełny dekalog.

 

A jeślii ktoś nie odróżnia ilości bóstw/bogów od wstawiennictwa ludzkiego (co jest Bogiem, a co człowiekiem proszonym o wstawiennictwo na zasadzie "módl się za nami do Boga"), to ktoś ma i duży problem z chrześcijaństwem.

 

Śmierć jako kara za grzeszność ! Coś tutaj nie gra . Czemu umierają świeci katolicy. Czy też ta grzeszność jest u dziecka które żyło 1 dzień . Chyba że z góry założymy sobie bajkę o grzechu pierworodnym .

 

Znaczy idea "grzechu pierworodnego" też jest nowością. Niedopsz.

 

zero tolerancji dla" - w tym wypadku "grzechu"

Jeśli ma być to stwierdzenie jako metafora to brzmi bardzo realistycznie . Za bardzo jest naładowane ładunkiem emocjonalnym .

 

Ma być realistyczne. To moje stwierdzenie. A o metaforyczności mówiłam, ale w odniesieniu do słów Pisma Świętego.

 

To forum nie jest dla ludzi tylko o jedynych słusznych poglądach . Czy nie lepiej udać się z nurtem interpretacji szukania własnego światopoglądu i przy okazji zmienić kryterium interpretacji własnych wartości.

 

Generalnie mnie nie rusza przerzucanie się zaowalowanymi inwektywami i szkoda mi czasu na odpowiadanie na nie.

Mimo wszystko, pozdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wali

kaffka

 

A jeślii ktoś nie odróżnia ilości bóstw/bogów od wstawiennictwa ludzkiego (co jest Bogiem, a co człowiekiem proszonym o wstawiennictwo na zasadzie "módl się za nami do Boga"), to ktoś ma i duży problem z chrześcijaństwem.

 

Miałem , mam i będę miał problem z chrześcijaństwem. Zdążyłem się przyzwyczaić .Nazarejczyk zostawił modlitwę Ojcze Nasz i nic więcej . Nasze modlitwa mają być kierowana tylko w jedno miejsce i nigdzie indziej bez pośredników których sobie człowiek namnożył.

 

Znaczy idea "grzechu pierworodnego" też jest nowością.Niedopsz.

 

Karą za grzech pierworodny jest pozbawienie oglądania oblicza Boga.Zmyć go można przez chrzest.W teologii chrześcijańskiej grzech pierworodny przekazywany człowiekowi w momencie poczęcia i przechodzący z pokolenia na pokolenie, mający swą praprzyczynę w grzechu Adama i Ewy . Jest z góry przypisany każdemu z nas. Mamy twierdzenie grzechy pierworodnego . Jakie założenie jest takiego twierdzenia - wykazać poczucie winy. To jak się ma poczucie winy do przysłowiowego dziecka które żyło 1 dzień i nie zostało ochrzczone ABSURD . Niestety nie umiem się w tym dopatrzeć logiki.

 

Ma być realistyczne. To moje stwierdzenie. A o metaforyczności mówiłam, ale w odniesieniu do słów Pisma Świętego.

 

Był czas że tą metaforę ujmowali bardziej dosłownie.

 

Generalnie mnie nie rusza przerzucanie się zaowalowanymi inwektywami i szkoda mi czasu na odpowiadanie na nie.

Mimo wszystko, pozdr.

 

By mi do głowy nie przyszło by pisać inwektywa nawet te ukryte. Z tego stwierdzenia to raczej wnioskuję ucieczkę od zagadnień kontrowersyjnych w tematyce chrześcijańskiej.

POZDRAWIAM Wali

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sephira

Ucieczka ucieczką Wali a prawda jest taka, że wszystkie te zagadnienia były już na forum poruszane. A to co się tutaj dzieje jest powielaniem wciąż tego samego ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
infedro
A to co się tutaj dzieje jest powielaniem wciąż tego samego ;)

hmm... moim zdaniem, wielokrotne czytanie Biblii też można by nazwać "powielaniem wciąż tego samego"... ;)

- a jednak jest zalecane, bo i "czemuś służy"... a czasami i daje efekty... :)

 

--- pozdrawiam... :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wali

Sephira

 

Zdaję sobie sprawę że niektóre zagadnienia były poruszane lub podobne do których można się odnieść. Temat został drążony może prze zemnie może przez kogoś innego . Tylko jak się rozbuduje wątek to niekoniecznie idzie zamierzonym torem. " A to co się tutaj dzieje jest powielaniem wciąż tego samego " zostało mi tylko uchylić głowę przed tą prawdą . Tylko jest jedno ale ludzie przychodzą piszą następnie odchodzą i zostawiają wpisy. Przestudiowanie tego zajmuje trochę czasu i niekoniecznie jest potrzebne ze względu indywidualnego podejścia do tematu. Nasze staczki pisemne na forum nie dają definitywnych przesłanek na wgląd w sprawę a tym samym są niewiążące. Zagadnienia wiary dla niektórych osób jest priorytetem czemu dają wyraz pisząc tu niekoniecznie mając rację z uwzględnieniem mojej osoby .Dopóki używa się języka dialogu nie wkraczając w sferę epitetów jest wszystko ok . Wypadku spotkania się uparciuchów to jest jak powyżej. Jeśli by nastąpiło powielanie tematów wtedy się zgodzę z mieleniem tego samego ale tylko przy tematach wyjściowych.

Pozdrawiam Wali

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah
Karą za grzech pierworodny jest pozbawienie oglądania oblicza Boga.Zmyć go można przez chrzest.W teologii chrześcijańskiej grzech pierworodny przekazywany człowiekowi w momencie poczęcia i przechodzący z pokolenia na pokolenie, mający swą praprzyczynę w grzechu Adama i Ewy . Jest z góry przypisany każdemu z nas. Mamy twierdzenie grzechy pierworodnego . Jakie założenie jest takiego twierdzenia - wykazać poczucie winy. To jak się ma poczucie winy do przysłowiowego dziecka które żyło 1 dzień i nie zostało ochrzczone ABSURD . Niestety nie umiem się w tym dopatrzeć logiki.

Wali, tu nie chodzi o wzbudzenie poczucia winy, bo to w odniesieniu do niemowlaka rzeczywiście jest absurdem :)

Sprawa grzechu pierworodnego opiera się o naturę duchową człowieka i dotyczy jego duchowej więzi z Bogiem. Dlatego chrzest jest określany jako narodziny z Ducha.

 

Nie chodzi tu o dosłowne jabłucho wszamane z łakomstwa, ale o ciekawość, skutkiem której człowiek postanowił spróbować rzeczy, które były dla niego szkodliwe, spowodowały i nadal powodują jego śmierć, śmierć duchową, która jest skutkiem odwrócenia się od Boga.

W teologii chrześcijańskiej Sakrament Chrztu Św. jest odrodzeniem człowieka w Duchu, czyli otworzeniem go na drogę powrotu do życia duchowego. Otworzeniem człowieka na Boga. Nie odwrotnie, bo Bóg na człowieka zawsze był otwarty.

 

Popatrzmy na historię raju i grzechu pierworodnego, jak na typową w pismach mądrościowych bliskiego wschodu metaforę.

Wg Księgi Rodzaju Bóg stworzył świat i uczynił go dobrym. Zasadził też ogród z drzewami, z których owoców człowiek mógł jeść wg upodobania.

Czy poza hodowaniem zwierząt, uprawianiem ogrodu i jedzeniem owoców z dozwolonych drzew człowiek niczego innego nie robił?

A może te drzewa są symbolem wszystkich rzeczy, które mógł czynić człowiek, wszystkich rzeczy, z których owoców człowiek mógł korzystać?

Mógł korzystać ze wszystkiego, z wyjątkiem rzeczy zakazanych, które włączone w życie człowieka spowodują jego śmierć.

Ale nie śmierć w sensie fizycznym, przecież Adam i Ewa nie umarli cieleśnie, ale uciekli od Boga, schowali się przed Nim. Postąpili wg swojego wyboru, wbrew zakazom Boga i tym samym stracili spokój swojego ducha. Przestraszyli się, wstydzili się itd. Uczucia te towarzyszą jedynie rzeczom/czynom noszącym znamiona zła, czyli czynom w swoich bliższych lub dalszych skutkach szkodliwym dla człowieka.

Ludzie uczynili coś, co spowodowało, że zadziałali na swoją szkodę, przed czym przestrzegał ich Bóg ("niechybnie umrzecie"). Przestali być czystymi istotami duchowymi obdarzonymi cielesnością, które w niezmąconym pokoju egzystowały sobie w Raju i zaczęli wg swojej woli doświadczać, w tym doświadczać oddalenia od Boga.

Dlatego karą za grzech, a dokładnie jego skutkiem jest duchowe oddzielenie od Stwórcy, w ten sposób "tracimy z oczu Jego oblicze", czyli tracimy z Nim łączność, oddalamy się od Niego.

Sakramenty takie jak chrzest (Janowy chrzest z wody) oraz bierzmowanie (chrzest w Duchu Świętym) służą odrodzeniu duchowej sfery człowieka oraz jej wzmocnieniu, uzdolnieniu.

 

Dlaczego grzech pierworodny przechodzi przez pokolenia?

Czy rzeczywiście przechodzi przez pokolenia na zasadzie dziedziczenia? Wydaje mi się, że to również jest metafora. Jest on raczej wpisany w naturę człowieka. Jeżeli człowiek trwałby cały czas przy Bogu, przy Doskonałości, pod Jej "kloszem", to nie miałby możliwości poznania innej strony stworzenia, nie żyłby życiem samodzielnym, nie rozwijałby się, nie kształtował, nie byłby w pełni wolny.

Człowiek z natury jest istotą wolną, zdolną do wyboru, również wyboru posłuszeństwa lub nieposłuszeństwa. Skoro zatem zdolność do nieposłuszeństwa jest częścią naszej natury, to pierworodna skłonność do grzechu (będącego obrazem tego nieposłuszeństwa) również.

 

Był czas że tą metaforę ujmowali bardziej dosłownie.

Były czasy, w których ludzie uważali ziemię za płaską :)

Rozwój człowieka, to poznawanie, uczenie się, korygowanie błędów swojej niedoskonałości, również tej duchowej :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi
Dlaczego piszesz, że grzech pierworodny jest koncepcją chrześcijańska ogólnie? W prawosławiu i Kościołach Wschodnich w ogóle tej koncepcji nie ma.Tam chrzest to powołanie do życia w Bożej Łasce. Nie ma żadnego grzechu pierworodnego, który trzeba by było obmywać.

 

przecież mówimy o chrześcijaństwie a nie o sektach poczytaj światłe wywody ksiedza POSADZKIEGO oby żył wiecznie RATUJ DUSZE SWOJA swoja droga pomyślcie ile dusz uratowano przez stosy rzezie i tego typu działania

Edited by gullfaxi

Share this post


Link to post
Share on other sites
Radiana

Prawosławie nie jest sektą , jedynie odłamem chrześcijaństwa, Tych odłamów chrześcijaństwa jest wiele i nie są sektami .Po drugie poprzez mordowanie uratowano dusze jestem z szokowana

Edited by Radiana

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka
Miałem , mam i będę miał problem z chrześcijaństwem. Zdążyłem się przyzwyczaić .Nazarejczyk zostawił modlitwę Ojcze Nasz i nic więcej . Nasze modlitwa mają być kierowana tylko w jedno miejsce i nigdzie indziej bez pośredników których sobie człowiek namnożył.

 

Nazarejczyk zostawił też Ducha Świętego - który ma mieszkać i działać wśród/w nas i czuwać nad rozwojem Kościoła i wypełnieniem Słowa Bożego. Znaczy, czuwać nad dalszym procesem.

Po odejściu Chrystusa świat nie jest przecież stanem statycznym tylko dynamiką. I ma to określony kierunek, aż do samego"Wypełnienia czasów".

 

Poza tym, do Boga jest jeden pośrednik - Jezus Chrystus. I to na zasadzie "nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie" [J 14,6], mało tego: "Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić." [Mt 11, 27]. Znaczy ze nie można poznać Boga Ojca bez Tego pośrednika, bez Chrystusa.

 

My się modlimy do Boga: przez Jezusa Chrystusa, a za wstawiennictwem Świętych.

Znaczy pośrednik jest jeden, a po prostu pomoc w dotarciu "wyżej" można uzyskać z różnych stron.

 

Kiedyś podano tutaj piękne rozwinięcie:

 

Gdy nie umiesz się modlić, Twoja modlitwa będzie tylko zwykłymi słowami, które trafią co najwyżej do stojącego obok człowieka.

Gdy umiesz troche lepiej sie modlić, modlitwa trafi wyżej, na tyle wyżej, na ile będziesz miał w sobie szczerości.

Mając większą wprawę w modlitwie dotrzesz jeszcze wyżej.

 

Wstawiennictwo tych, którzy potrafią się modlić lepiej, a przecież takimi osobami są święci, jest przydatna.

 

Modlitwa którą podajesz, "Ojcze Nasz", jest modlitwą podstawową chrześcijańską. Dalej w Piśmie, po podaniu słów tej modlitwy masz: "Gdy Pan przekazał nam tę formułę modlitwy, dodał: <<Proście, a będzie wam dane>>" [Łk 11, 9]. Każdy więc może kierować różne modlitwy, według swoich potrzeb, rozpoczynając od tej podstawy.

 

Katechizm Kościoła Katolickiego, ściśle w odniesieniu do Twojego pytania, podaje słowa:

 

Jezus nie pozostawia nam jednak jakiejś formuły do mechanicznego powtarzania Jak w każdej modlitwie ustnej, przez Słowo Boże Duch Święty uczy dzieci Boże modlitwy do Ojca. Jezus podaje nam nie tylko słowa naszej synowskiej modlitwy, ale równocześnie daje Ducha, przez którego stają się one w nas "duchem i życiem" (J 6, 63). Co więcej, na dowód i dla umożliwienia naszej synowskiej modlitwy Ojciec "wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze!" (Ga 4, 6). Nasza modlitwa wyraża przed Bogiem nasze pragnienia. Ojciec, "Ten, który przenika serca... zna zamiar Ducha... że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą" (Rz 8, 27). Modlitwa do naszego Ojca łączy się z misterium posłania Syna i Ducha.

 

Karą za grzech pierworodny jest pozbawienie oglądania oblicza Boga.Zmyć go można przez chrzest.W teologii chrześcijańskiej grzech pierworodny przekazywany człowiekowi w momencie poczęcia i przechodzący z pokolenia na pokolenie, mający swą praprzyczynę w grzechu Adama i Ewy . Jest z góry przypisany każdemu z nas. Mamy twierdzenie grzechy pierworodnego . Jakie założenie jest takiego twierdzenia - wykazać poczucie winy. To jak się ma poczucie winy do przysłowiowego dziecka które żyło 1 dzień i nie zostało ochrzczone ABSURD . Niestety nie umiem się w tym dopatrzeć logiki.

 

Tutaj również jest na to gotowa odpowiedź:

 

W jaki sposób grzech Adama stał się grzechem wszystkich jego potomków? Cały rodzaj ludzki jest w Adamie sicut unum corpus unius hominis - "jak jedno ciało jednego człowieka". Przez tę "jedność rodzaju ludzkiego" wszyscy ludzie są uwikłani w grzech Adama, jak wszyscy są objęci sprawiedliwością Chrystusa. Przekazywanie grzechu pierworodnego jest jednak tajemnicą, której nie możemy w pełni zrozumieć. Wiemy z Objawienia, że Adam otrzymał świętość i sprawiedliwość pierwotną nie dla siebie samego, ale dla całej natury ludzkiej; ulegając kusicielowi, Adam i Ewa popełnili grzech osobisty, ale ten grzech dotyka natury ludzkiej, którą będą przekazywać w stanie upadku. Grzech będzie przekazywany całej ludzkości przez zrodzenie, to znaczy przez przekazywanie natury ludzkiej pozbawionej pierwotnej świętości i sprawiedliwości. Dlatego grzech pierworodny jest nazywany "grzechem" w sposób analogiczny; jest grzechem "zaciągniętym", a nie "popełnionym", jest stanem, a nie aktem.

 

Akurat koncepcja grzechu pierworodnego wywodzi się od Św. Augustyna - eks manichejczyka-gnostyka.Co prawda nawrócił się potem, ale sporo z gnostyckich herezji w nim zostało.

 

Św. Augustyn jako Ojciec Kościoła i heretyk w jednym. Ma się ten rozmach! :D

Edited by kaffka

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi
Prawosławie nie jest sektą , jedynie odłamem chrześcijaństwa, Tych odłamów chrześcijaństwa jest wiele i nie są sektami .Po drugie poprzez mordowanie uratowano dusze jestem z szokowana

 

ja tylko cytuje ks POSADZKIEGO pozatym prawoslawie jest sekta tak jak i hinduizm to sekta

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka

A gdzie ks. Posadzki coś takiego napisał?! ;) Cytat czy wskazanie miejsca by było bardzo wskazane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

szukajcie a znajdziecie byla to strona albo informacji o sektach albo dotyczaca podrozy do USA wystarczy wpisac w googlach ksiadz posadzki i pojawia sie krynica mądrości

Edited by gullfaxi

Share this post


Link to post
Share on other sites
La Papesse

A dlaczego w ogóle powoływać się na takiego nawiedzeńca jak Posacki? Widzę, że szalejecie tutaj...:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

Witaj w koncu ktos zajarzył o co chodzi masz racje ale nawet tutaj pojawiaja sie jego fani chociaz to nie ja pisze dla niezorientowanych pozdrawiam serdecznie

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka
szukajcie a znajdziecie byla to strona albo informacji o sektach albo dotyczaca podrozy do USA wystarczy wpisac w googlach ksiadz posadzki i pojawia sie krynica mądrości

 

Jeśli jego wywody czytałeś równie uważnie co nazwisko, to nie dziwią mnie tego typu wnioski. ;)

Pisze się: Posacki.

 

Pozdrawiam ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

no coz jest ICH 2 ks POSACKI I KS POSADZKI obaj moim zdaniem pretenduja do miana Wielkiego Inkwizytora niestety lub na szczęście czasy Świętego Oficjum sa za nami

Edited by gullfaxi

Share this post


Link to post
Share on other sites
La Papesse

Mi chodzi o Aleksandra Posackiego. Oszołom. On i Robert Tekieli. Są siebie warci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mr.Magick
no coz jest ICH 2 ks POSACKI I KS POSADZKI obaj moim zdaniem pretenduja do miana Wielkiego Inkwizytora niestety lub na szczęście czasy Świętego Oficjum sa za nami
Mi chodzi o Aleksandra Posackiego. Oszołom

 

Oszolom??A dlaczego oszolom?Bezpodstawne pomawianie i obrazanie innych ludzi na tym forum skutkuja ostrzezeniem,wiec rozwincie mysl lepiej,o co Wam chodzi,celem wyjasnienia.

 

Oto podstawowe informacje o Ks.Aleksandrze Posadzkim SJ:

filozof, teolog, znawca historii mistyki, demonologii oraz problematyki okultyzmu i ezoteryzmu, wykładowca akademicki, publicysta. Autor wielu książek (m. in. Okultyzm, magia, demonologia, Niebezpieczeństwa okultyzmu, Spiritismus - was unterscheidet ihn von Parapsychologie und Magie), artykułów naukowych i haseł encyklopedycznych (w tym ponad 100 haseł w Encyklopedii "Białych Plam"). Konsultant egzorcystów katolickich w Polsce i za granicą. Wykładowca na Międzynarodowych Zjazdach Egzorcystów (Niemcy, Polska), organizowanych przez Międzynarodowe Stowarzyszenie Egzorcystów, założone przez ks. Gabriela Amortha.

 

Coz pomimo ze ja sie zajmuje Magia,to ze on sie ze mna w wiekszosci kwestiach nie zgadza,nie jest rownoznaczne z wyzywaniem go od oszolomow i inkwizytorow.Ja bym go raczej nazwal jako dobrego zawodnika do dyskusjii,tylko z drugiego naroznika ringu.Gdyby byla okazja bardzo chetnie bym sie z nim spotkal i pogadal.

Polecam wszystkim ksiazke ,,Ezoteryzm i okultyzm-formy dawne i nowe",jego autorstwa,bo w Magii nie jest najwazniejsze aby sie nia tylko podniecac i czarowac,trzeba umiec tez zaakceptowac podejscie krytyczne.Czasami z takich ksiazek czlowiek jest sie w stanie wiecej nauczyc o Magii niz z tych w 100% ezoterycznych napisanych przez jakiegos oszoloma co przez chanelingi z niewaidomo skad objawia nam prawdy absolutne.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

WITAM jak mam traktować wypowiedzi osoby która pisze zajmowanie sie radiestezja i współpraca z Nieznanym Światem arcybiskupa Pylaka i brak potępienia tejże przez innych biskupów to jedna z najczarniejszych kart polskiego kościoła,ks Posacki .I wypowiedz ze ze homeopatia to szatańska sprawka ks Posadzki.Ciekawe jak zakończyła by sie sprawa kanonika Kopernika przed Świętym Oficjum ? A jezeli chodzi o magie no cóż mając taka bibliotekę i Papieży którzy się nią zajmowali gdy innych za to palono na stosie nie dziwi chyba nikogo

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah
...jak mam traktować wypowiedzi osoby która pisze zajmowanie sie radiestezja i współpraca z Nieznanym Światem arcybiskupa Pylaka i brak potępienia tejże przez innych biskupów to jedna z najczarniejszych kart polskiego kościoła,ks Posacki .

Tak, że Kościół trzymając się nakazów Prawa spisanego w ST zakazuje tego typu praktyk.

Jeżeli zaś osoba należąca do tego Kościoła, a tym bardziej sprawująca w nim odpowiedzialną funkcję, a taką jest arcybiskupstwo, dopuszcza się takich praktyk, to w sposób oczywisty wykazuje nieposłuszeństwo wobec tego Prawa, a tym samym całego Kościoła, w związku z czym jej postawa zasługuję na potępienie.

 

To tak jakby ktoś przyłapał sędziego na kradzieży w supermarkecie. Wstyd i hańba, a co gorsza, bezmyślne działanie na szkodę moralną i materialną innych ludzi.

 

I wypowiedz ze ze homeopatia to szatańska sprawka ks Posadzki.

Z naukowego punktu widzenia homeopatia jako taka, to stek bzdur.

Wychodząc natomiast z założeń duchowych i biorąc pod uwagę "przepisy" dotyczące przygotowywania leków homeopatycznych, to magia.

Wiesz już skąd taka opinia Kościoła?

 

Ciekawe jak zakończyła by sie sprawa kanonika Kopernika przed Świętym Oficjum ?

Poczytaj sobie o Galileuszu :)

 

A jezeli chodzi o magie no cóż mając taka bibliotekę i Papieży którzy się nią zajmowali gdy innych za to palono na stosie nie dziwi chyba nikogo

Czasem dziwi bezkrytyczne powtarzanie chwytliwych "sensacji".

Mógłby ktoś wreszcie ruszyć konceptem i wymyślić coś oryginalnego :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
La Papesse
Z naukowego punktu widzenia homeopatia jako taka, to stek bzdur.

Wychodząc natomiast z założeń duchowych i biorąc pod uwagę "przepisy" dotyczące przygotowywania leków homeopatycznych, to magia.

Wiesz już skąd taka opinia Kościoła?

Długo nad tym zdaniem myślałaś? Bo jakoś nic się w nim z prawdą nie zgadza. Generalnie kościół katolicki odnosi się do homeopatii z aprobatą od dziesiątek lat i nie zanosi się, aby ta postawa miała ulec zmianie. Leczenie homeopatyczne ma długą tradycję w Watykanie. Mówienie, że homeopatia to "stek bzdur" nie jest naukowym punktem widzenia, tylko racjonalistyczno-ateistycznym(tzw. terroryzm intelektualny w świecie nauki - przykre, ale prawdziwe). Jedynym problemem jest to, że nie jest znany dokładny proces nabierania mocy leku homeopatycznego mimo tak dużego rozcieńczenia składników. Co nie oznacza, że kiedyś tego naukowcy nie zbadają(mam nadzieję, że już niedługo uda się coś nowatorskiego zauważyć). Wciąż trwają badania, są różne teorie, jedne lepsze, drugie gorsze. Co do działania leków homeopatycznych mamy tu natomiast do czynienia z dużą ilością opracowań, bodajże około 600. Ale nawet jakby homeopatia nie miała badań(które są i są bezczelnie omijane przez racjonalistyczne lobby), to i tak obroni się sama - poprzez miliony wyleczonych tą metodą ludzi. Więc, caliah, nie powtarzaj bezkrytycznie chwytliwych sensacji, tylko poszukaj głębiej. Najzabawniejsze jest to, że tacy nawiedzeńcy jak Posacki czy Tekieli powtarzają słowa i opinie niedouczonych racjonalistów, którzy są zazwyczaj ateistami walczącymi z kościołem jako zabobonem. Jak to wróg z wrogiem się zawsze połączy, żeby zniszczyć coś, czego żaden z nich nie rozumie... Nie wiem jaką magie widzisz w przygotowywaniu leków homeopatycznych, ja tam żadnej magii nie zauważyłem. Pogląd o tym, ze niektórzy papieże zajmowali się magią nie jest "oryginalny" tylko prawdziwy. Niektórzy papieże faktycznie sięgali do magii czy ezoteryki mimo, iż było to już potępiane we wczesnym okresie chrześcijaństwa. Nie było ich wielu, ale z tego co kojarzę, paru się znalazło(nie przypomnę sobie teraz konkretnych osób, ale gdzieś kiedyś o tym czytałem). co do homeopatii - w wieli krajak, także w Polsce, trzeba przejść specjalne kursy, aby zostać upoważnionym do stosowania tej metody leczenia. W naszym kraju homeopatą możesz zostać po ukończonym kursie, a żeby przyjęci cię na kurs, musisz być po studiach medycznych. Homeopaci to nie szamani z dżungli, tylko normalni lekarze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka

A jak coś jest napisane wytłuszczonym drukiem to nie znaczy, że jest prawdą.

Ja bym bardzo chętnie poczytała podparcie do tego co zostało napisane.

Po raz kolejny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
La Papesse

Podparcie czego? tego, co wytłuściłem? Czy całego posta? Bo chyba nie oczekujesz ode mnie, że przytoczę Ci wyniki kilkuset badań na temat homeopatii? Zasada jest prosta - chcesz się czegoś dowiedzieć, to szukaj - ja zdobywam wiedzę samodzielnie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka

Zasada jest prosta. Jak podajesz treści kontrowersyjne i niezgodne z oczywistym stanowiskiem punktu odniesienia do którego pijesz, podajesz też ich podparcie by nie być śmiesznym.

I ja Cię właśnie pytam o przesłanki prawdziwości stawianych tutaj (po raz kolejny) tez, niż zamierzam prosić o kierownictwo w nauce. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
gullfaxi

Witam. Przecież to samo dotyczy radiestezji wszystkie świątynie byly stawiane zgodnie z wiedza radiestezyjna czesto wrecz wykorzystując pogańskie miejsca kultu które często były także miejscami mocy popatrz na Mojżesza zmien laske na różdżkę i masz dokładne opisy działań radiestety

Share this post


Link to post
Share on other sites
La Papesse

Dlaczego niezgodne? Skąd to wzięłaś? Szokujesz coraz bardziej.

Vimena

Vimena

 

"Obecnie homeopatia jest zwalczana przez świadomych i nieświadomych platoników i kartezjanistów z tego samego powodu, dla którego odrzucano myśl św. Tomasza jako opartą na filozofii Arystotelesa a nie Platona.

Jest to w istocie spór o wizję człowieka, spór pomiędzy tymi, którzy nie widzą żadnego głębszego związku i możliwości wzajemnych oddziaływań pomiędzy duszą i ciałem, oraz tymi, którzy, jak Arystoteles i św. Tomasz, tenże związek dostrzegają. Dodajmy, iż kościół katolicki opowiedział się w tym sporze po stronie św. Tomasza, a więc i całej tradycji intelektualnej, z którą był on związany."

O. Stefan Norkowski OP

dominikanin, lekarz medycyny, bioetyk

Starczy? Czy za mało?

A teraz badania nad homeopatią i jej dotyczące:

http://knol.google.com/k/dr-nancy-malik-bhms/scientific-research-in-homeopathy/pocy7w49ru14/2#

Dalej mało? Nie wspominając o wielu wybitnych osobistościach, które homeopatię stosowały i sobie chwaliły(np. Chopin - żył właściwie dopóty, dopóki żył jego homeopata - gdy doktor zmarł, już żaden inny lekarz nie potrafił mu pomóc).

I jeszcze to: Według raportów WHO homeopatia jest jedną z najczęściej stosowanych metod alternatywnego leczenia na świecie.

Homeopatia stanowi oficjalnie uznaną przez rządowe akty prawne metodę leczenia w następujących krajach:

* kraje centralnej i południowej Ameryki: Brazylia, Chile, Kolumbia, Kostaryka, Kuba, Ekwador, Meksyk

* kraje azjatyckie: Indie, Pakistan, Sri Lanka

* kraje europejskie: Belgia, Bułgaria, Węgry, Portugalia, Rumunia, Rosja, Wielka Brytania (od 1950 roku), Litwa

* Stany Zjednoczone (od 1938 roku uznana przez FDA).

W innych krajach europejskich takich jak: Austria, Niemcy (od 1934 roku), Szwajcaria, Francja, Włochy, Łotwa i Serbia, zrzeszenia lekarzy medycyny oficjalnie uznały homeopatię jako metodę leczenia.

 

Takie są fakty, a po drugiej stronie masz pseudointelektualny bełkot Tekieli, Posackiego i fanatycznych scjentystów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka

La Papesse,

 

O. Stefan Norkowski OP

dominikanin, lekarz medycyny, bioetyk

Starczy? Czy za mało?

 

Oczywiście ze nie starczy, bo o. Norkowski opiera się na jedynym dostępnym dokumencie kościelnym, który ma rzekomo "popierać" homeopatię. :)

 

A jeśli chodzi o ten właśnie dokument [LINK]:

 

- nie ma na nim nigdzie "ex catedra", czyli nie odnosi się do sytuacji gdzie papież zgodnie z doktryną katolicką, wypowiada się w sposób nieomylny;

- to nie są nawet słowa papieża a słowa "w imieniu papieża", i to kierowane do osoby prywatnej a nie do oficjalnego nauczania;

- nie ma tam nigdzie napisane że "Kościół popiera", zamiast tego jest że nie ma oficjalnego "zakazu"; a z całości wynika że nie ma jeszcze po prostu oficjalnego stanowiska na tak lub na nie - jak jest wyraźnie podkreślone; Kościół do tej pory nie wydał jeszcze oficjalnego stanowiska;

- jego charakter jest bardzo wyważony i zachowawczy (w żadnym wypadku nowatorski i autorytatywny); stanowi bardzo piękny wybieg dyplomatyczny aby nie naruszać autorytetu papieża;

- napisane jest za to jednoznacznie, że "Kościół nie zabrania stosowania homeopatii w leczeniu, o ile nie wiąże się to z magią, bądź akceptacją idei religii wschodnich".

 

I na ostatnim myślniku chciałabym zatrzymać się odrobinę dłużej.

Jeśli chodzi o władze państwowe czy formy prawne - chyba każdy słyszał o kontrowersjach odnośnie 21 artykułu znowelizowanego "Prawa farmaceutycznego", które w przypadku jakże skutecznej i postępowej (w domniemaniu tutaj) homeopatii stwierdza, że takie "leki nie posiadające dowodów skuteczności farmaceutycznej" (tak dokładnie jest tam napisane) można wprowadzać do obiegu w sposób uproszczony, z pominięciem wymagających procedur kontrolnych.

Głośno, i coraz głośniej mówi się o kontrowersjach w tym temacie związanych chociażby:

1) Z procesem tzw. dynamizacji leku homeopatycznego, czyli wielokrotnego wstrząsania preparatu za pomocą którego ma "wyzwalać się jego niematerialna siła lecznicza"(?), uwolniona zostaje "energia kosmiczna" leku.

Już jakiś czas temu rozmawialiśmy tutaj na forum na temat homeopatii, Seid śmiał się ze na zajęciach z przygotowywania tych preparatów przeprowadzająca zajęcia asystentka eterycznym głosem instruowała, że jeśli lek wstrząśnie się nie 10, a 9 lub 11 razy, to będzie on nieskuteczny. :D

2) Równie kontrowersyjne jest kolejne fundamentalne dla homeopatii zjawisko, domniemana tzw. "pamięć wody" - że taka zdynaminizowana, inteligentna uber-woda pamięta (?) co z niej usunięto w procesie rozcieńczania.

"Jedyny chyba problem jaki mają do rozwiązania producenci tych "leków", to ustalenie, w którym momencie rozcieńczania i wstrząsania woda już zapamiętała to, co z niej usunięto i tak się "zdynamizowała", że "dostała" homeopatycznego charakteru." [prof. zw. dr hab. med. Andrzej Gregosiewicz].

Żeby nie wspomnieć tu o tym, że naukowy guru europejskich homeopatów J. Benveniste za prace na ten właśnie temat otrzymał nawet dwukrotnie od Uniwersytetu Harvarda nagrodę Ig-Nobla (ang ignoble - haniebny, podły). "Wyróżnieniem" tym obdarza się każdego roku najbardziej kretyńskie doniesienie "naukowe".

 

Oba te punkty noszą więc obecnie domniemanie oddziałania myślenia magicznego, aby takie leki mogły nabrać "siły sprawczej". Już pomijając kontrowersje na temat samego powstania tej metody leczenia, która to - jak głosi legenda - "pojawiła się" w umyśle Hahnemanna w trakcie seansu spirytystycznego.

 

A Kościół nie może popierać ani ezoteryzmu, ani okultyzmu, ani pseudonauki. Co również w tym piśmie zostało umieszczone.

 

Starczy? Czy za mało?

A teraz badania nad homeopatią i jej dotyczące:

Wissenseinheiten für: 2

Dalej mało?

 

Oczywiście ze mało. :) Wskaż mi chociaż jeden z tych artukułów, w którym wyjaśnione jest "jak to działa".

Efekt placebo daje fantastyczne rezultaty, podając chociażby przykład astmy.

 

Homeopatia stanowi oficjalnie uznaną przez rządowe akty prawne metodę leczenia w następujących krajach:

* kraje centralnej i południowej Ameryki: Brazylia, Chile, Kolumbia, Kostaryka, Kuba, Ekwador, Meksyk

* kraje azjatyckie: Indie, Pakistan, Sri Lanka

* kraje europejskie: Belgia, Bułgaria, Węgry, Portugalia, Rumunia, Rosja, Wielka Brytania (od 1950 roku), Litwa

* Stany Zjednoczone (od 1938 roku uznana przez FDA).

W innych krajach europejskich takich jak: Austria, Niemcy (od 1934 roku), Szwajcaria, Francja, Włochy, Łotwa i Serbia, zrzeszenia lekarzy medycyny oficjalnie uznały homeopatię jako metodę leczenia.

 

Fantastycznie. U nas przecież też jest. I co to zmienia? :)

Pozdrawiam.

Edited by kaffka

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah
Długo nad tym zdaniem myślałaś?

Ehhh, La Papesse, a Ty nad tym?

Szkoda, że starasz się być złośliwy, uszczypliwy.

To niszczy całą przyjemność dyskusji z Tobą, szkoda i przykro mi z tego powodu.

 

W sumie to całą odpowiedź napisała Ci już Kaffcia. Gdy ja się do niej zabierałam, ona już ją wkleiła :)

Ja mogę jedynie powtórzyć lub podkreślić niektóre myśli.

 

Generalnie kościół katolicki odnosi się do homeopatii z aprobatą od dziesiątek lat i nie zanosi się, aby ta postawa miała ulec zmianie.

Nie ma dokumentu, który byłby oficjalnym stanowiskiem Kościoła w tej strawie i o tym mówi pierwsze zdanie z dokumentu, do którego link wkleiłeś.

W dalszej jego treści są natomiast zastrzeżenia względem nauki Kościoła.

 

Leczenie homeopatyczne ma długą tradycję w Watykanie.

Rozpoznawanie zasad sporządzania leków homeopatycznych także.

Można by przy tej okazji wspomnieć, że w przytoczonych przez Ciebie opracowaniach jest mała wzmianka, o tym, że od połowy XIX wieku nastąpił kryzys homeopatii we Włoszech i co ciekawe podobno przyczyniło się do niego powiązanie homeopatii z Kościołem, który wg wcześniejszych dowodów, owej homeopatii sprzyjał...

Co się zatem stało?

 

Mówienie, że homeopatia to "stek bzdur" nie jest naukowym punktem widzenia, tylko racjonalistyczno-ateistycznym(tzw. terroryzm intelektualny w świecie nauki - przykre, ale prawdziwe).

Rzeczywiście stwierdzenie nie jest stricte naukowe, ale ujmuje ogół twierdzeń, na których bazuje homeopatia, które mają ze współczesną nauką tyle wspólnego, co ów "stek".

 

A swoją drogą stwierdzenie: "terroryzm intelektualny w świecie nauki" - też jest ciekawym podejściem do zagadnień naukowych :)

Czym zatem ma się posługiwać nauka, jeżeli nie intelektem?

 

Więc, caliah, nie powtarzaj bezkrytycznie chwytliwych sensacji, tylko poszukaj głębiej.

A czy da się szukać głębiej niż np. rozmawiając bezpośrednio z osobą, która pokusiła się o dokonanie kilku obliczeń dotyczących homeopatii?

Owszem, można czytać "cokolwiek" i na tej podstawie przypinać innym ludziom łatkę niedouczonych itp., ale czy to jest owo głębsze poszukiwanie?

 

Homeopaci to nie szamani z dżungli, tylko normalni lekarze.

A ściślej: lekarze poszukujący alternatywnych metod leczenia poza współczesną farmacją i tradycyjnym ziołolecznictwem.

W niektórych przypadkach również/i szamani :) tyle, że nie z dżungli :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
peyotl
Ehhh, La Papesse, a Ty nad tym?

Szkoda, że starasz się być złośliwy, uszczypliwy.

To niszczy całą przyjemność dyskusji z Tobą, szkoda i przykro mi z tego powodu.

 

szkoda, ze Ty Caliah jako moderator nie dajesz upomnień, bo widziałam że dostają je osoby za dużo mniej uciążliwe, złośliwe i uszczypliwe sprawy, a w takim razie widać jest to jak zwykle tendencyjne i niczemu nie służy.

 

Skoro już w temacie homeopatii, to powiem od siebie, że znam przypadki, którym to zaszkodziło ponieważ osobiście rozmawiałam z ludźmi , ale prawdopodobnie jak zwykle był to błąd w sztuce i to lekarza , który sporządzał taki homeopatyczny preparat do indywidualnego zastosowania przez pacjenta i nie dobrał odpowiednich proporcji. Co do aptecznych gotowców to pewnie nie są szkodliwe na tyle żeby bardziej szkodziły niż inne medyczne środki zapobiegające skutkom. Osobiście mnie jakoś nie pociąga homeopatia, a to z tego względu że nie jestem zwolenniczka mieszania zbyt dużej porcji składników nawet ziołowych, dlatego że nigdy nie można przewidzieć reakcji organizmu na choćby jeden z tych składników. Najlepsze są jednorodne i nie mieszane z innymi, jeśli pomagają i poprawiają stan fizyczny to już znak że coś dzieje się na korzyść.

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah
szkoda, ze Ty Caliah jako moderator nie dajesz upomnień, bo widziałam że dostają je osoby za dużo mniej uciążliwe, złośliwe i uszczypliwe sprawy, a w takim razie widać jest to jak zwykle tendencyjne i niczemu nie służy.

Peyotl, z jednej strony powinnam przyznać Ci całkowitą rację, ale...

 

...z drugiej strony nie chcę podejmować takich działań wobec osób, z którymi w danym temacie rozmawiam, gdyż nie chciałabym, aby zostały one uznane za wykorzystywanie funkcji w celu preparowania danej dyskusji, odbierania prawa głosu lub prawa do wyrażenia własnej opinii przez danego użytkownika.

Bardziej stosowna moim zdaniem jest w takim przypadku ocena określonej wypowiedzi przez innego moderatora i podjęcie przez niego działań, które uzna za właściwe.

 

Nie jest to z mojej strony działanie tendencyjne, wybiórcze.

To wynika (być może niestety) z mojego charakteru :)

Wolę wytłumaczyć, pokazać problem..., a co z tym zrobi adwersarz...?

Cóż, może się nad tym zastanowić, albo może uznać to za moją słabość i... ;)

 

Być może inni moderatorzy są bardziej rygorystyczni. Każdy z nas jest inny, trochę się od siebie różnimy :)

I przez to, być może, się uzupełniamy :)

 

Z trzeciej jednak strony, jeżeli moja "pobłażliwość" działa na szkodę forum, postaram się na przyszłość (pomimo powyższych moich zastrzeżeń) bezpośrednio egzekwować wymagania regulaminu również wobec moich bezpośrednich rozmówców.

Dzięki Peyotl :)

 

 

Najlepsze są jednorodne i nie mieszane z innymi, jeśli pomagają i poprawiają stan fizyczny to już znak że coś dzieje się na korzyść.

A jeżeli na dodatek takie zioła występują w stanie naturalnym i nie trzeba ich "produkować"... :)

Nawiązując do treści tematu: "Ich owoce będą służyć za pokarm, a ich liście za lekarstwo" ST

Share this post


Link to post
Share on other sites
malinsa

Wiem, że nie taka była prośba, ale przedstawię teraz pozytywne cytaty o Bogu lub wypowiedzi Boga zawarte w ST. Cytaty brałam z przekładu Biblia Tysiąclecia. Jest to oficjalnie zatwierdzone przez Kościół tłumaczenie, więc myślę, że można mu ufać. Niestety sama Hebrajskiego nie znam.

 

(7) Pan mówił: Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemiężców, znam więc jego uciemiężenie. (8) Zstąpiłem, aby go wyrwać z ręki Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód, na miejsce Kananejczyka, Chetyty, Amoryty, Peryzzyty, Chiwwity i Jebusyty. (9) Teraz oto doszło wołanie Izraelitów do Mnie, bo też naocznie przekonałem się o cierpieniach, jakie im zadają Egipcjanie. Wj 3, 7-9

 

Mojżesz zaś wziął namiot i rozbił go za obozem, i nazwał go Namiotem Spotkania. A ktokolwiek chciał się zwrócić do Pana, szedł do Namiotu Spotkania, który był poza obozem. (8) Ile zaś razy Mojżesz szedł do namiotu, cały lud stawał przy wejściu do swych namiotów i patrzał na Mojżesza, aż wszedł do namiotu. (9) Ile zaś razy Mojżesz wszedł do namiotu, zstępował słup obłoku i stawał u wejścia do namiotu, i wtedy Pan rozmawiał z Mojżeszem. (10) Cały lud widział, że słup obłoku stawał u wejścia do namiotu. Cały lud stawał i każdy oddawał pokłon u wejścia do swego namiotu. (11) A Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem. Potem wracał Mojżesz do obozu, sługa zaś jego, Jozue, syn Nuna, młodzieniec, nie oddalał się z wnętrza namiotu. Wj 33, 7-11

 

(5) A Pan zstąpił w obłoku, i Mojżesz zatrzymał się koło Niego, i wypowiedział imię Jahwe. (6) Przeszedł Pan przed jego oczyma i wołał: Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność, (7) zachowujący swą łaskę w tysiączne pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech, lecz nie pozostawiający go bez ukarania, ale zsyłający kary za niegodziwość ojców na synów i wnuków aż do trzeciego i czwartego pokolenia. (8) I natychmiast skłonił się Mojżesz aż do ziemi i oddał pokłon, (9) mówiąc: Jeśli darzysz mnie życzliwością, Panie, to proszę, niech pójdzie Pan w pośród nas. Jest to wprawdzie lud o twardym karku, ale przebaczysz winy nasze i grzechy nasze i uczynisz nas swoim dziedzictwem. (10) Pan odpowiedział: Oto Ja zawieram przymierze wobec całego ludu twego i uczynię cuda, jakich nie było na całej ziemi i u żadnych narodów, i ujrzy cały lud, wśród którego przebywasz, że dzieła Pana, które Ja uczynię z tobą, są straszne. Wj 34 , 5-10

 

(9) Czyż ci nie rozkazałem: Bądź mężny i mocny? Nie bój się i nie lękaj, ponieważ z tobą jest Pan, Bóg twój, wszędzie, gdziekolwiek pójdziesz. Joz 1, 9

 

(18) Następnie odczuł wielkie pragnienie i zwrócił się do Pana modląc się: To Ty dokonałeś wielkiego ocalenia ręką swego sługi, a oto teraz albo przyjdzie mi umrzeć z pragnienia, albo wpaść w ręce nieobrzezanych. (19) Wtenczas Bóg rozwarł szczelinę, która jest w Lechi, tak że wyszła z niej woda. (Samson) napił się jej i wróciły mu siły i ożył. Sdz 15, 18-19a

 

(8) I znów Pan powtórzył po raz trzeci swe wołanie: Samuelu! Wstał więc i poszedł do Helego, mówiąc: Oto jestem: przecież mię wołałeś. Heli spostrzegł się, że to Pan woła chłopca. (9) Rzekł więc Heli do Samuela: Idź spać! Gdyby jednak kto cię wołał, odpowiedz: Mów, Panie, bo sługa Twój słucha. Odszedł Samuel, położył się spać na swoim miejscu. (10) Przybył Pan i stanąwszy zawołał jak poprzednim razem: Samuelu, Samuelu! Samuel odpowiedział: Mów, bo sługa Twój słucha. (11) Powiedział Pan do Samuela: Oto Ja uczynię taką rzecz Izraelowi, że wszystkim, którzy o niej usłyszą, zadzwoni w obydwu uszach. 1Sm 3, 8-11

 

(7) Pan jednak rzekł do Samuela: Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż nie wybrałem go, nie tak bowiem człowiek widzi <jak widzi Bóg>, bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce. 1Sm 16, 7

 

(1) Dawid wygłosił na cześć Pana słowa pieśni. Było to wtedy, gdy Pan wyzwolił go z ręki wszystkich wrogów i z ręki Saula. (2) Mówił: Panie, ostojo moja i twierdzo, mój wybawicielu! (3) Boże mój, skało moja, na którą się chronię, tarczo moja, mocy zbawienia mego i moja obrono! Ty mnie wyzwalasz od wszelkiej przemocy. 2Sm 22, 1-3

 

Dobra, więcej już mi się nie chce szukać. Wybrałam cytaty z "najkrwawszych" Ksiąg ST. Wbrew pozorom nie są one takie straszne, a już na pewno Bóg nie jest w nich przedstawiony jako jakiś tyran lub morderca! Z resztą trzba wziąć pod uwagę, że czasy opisywane przez te księgi roiły się od morderstw, okaleczeń, gwałtów itp. Takie czasy, tacy ludzie. Dla zainteresowanych polecam przeczytanie Kodeksu Hammurabiego - wierzcie mi, że znajdziecie tam gorsze, dużo gorsze rzeczy. Prawo Izraela było naprawdę w porówananiu do tego Kodeksu bardzo sprawiedliwe i nie aż tak krwawe. Poza tym Bóg Izraela nie był Bogiem rządnym zemsty a przebaczającym. Izraelici wiele razy go zawodzili a On ich karmił (manna) dawał wodę (Meriba) i wysłuchiwał wszystkich ich próśb. No i oczywiście wyprowadził ich z niewoli egipskiej. Ważną rzeczą jest też to, że każde prawie wydarzenie z ST można a nawet trzeba odnieść do wydarzenia z NT. np. manna - ciało Chrystusa, woda w Meribie - źródło wody żywej, czyli Jezus; przejście przez Morze Czerwone - chrzest w Jordanie, wywyższenie węża na pustyni - krzyż na Golgocie itd.

 

Reasumując: ej, Bóg nie jest taki zły ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
HellVard
Wiem, że nie taka była prośba, ale przedstawię teraz pozytywne cytaty o Bogu lub wypowiedzi Boga zawarte w ST. Cytaty brałam z przekładu Biblia Tysiąclecia. Jest to oficjalnie zatwierdzone przez Kościół tłumaczenie, więc myślę, że można mu ufać. Niestety sama Hebrajskiego nie znam.

 

(7) Pan mówił: Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemiężców, znam więc jego uciemiężenie. (8) Zstąpiłem, aby go wyrwać z ręki Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód, na miejsce Kananejczyka, Chetyty, Amoryty, Peryzzyty, Chiwwity i Jebusyty. (9) Teraz oto doszło wołanie Izraelitów do Mnie, bo też naocznie przekonałem się o cierpieniach, jakie im zadają Egipcjanie. Wj 3, 7-9

 

Ten fragment rzeczywiście mógłby świadczyć o dobroci Boga, gdyby nie to, co robił później. Pragnienie uwolnienia Izraelitów od niewoli i cierpienia było jak najbardziej chwalebne. Ale zsyłanie plag na lud egipski aktem miłosierdzia na pewno nie było. Poza tym, cierpiał przede wszystkim zwykły lud, nie mający wpływu na decyzje faraona. Nie wspominając już o rzezi pierworodnych, co było zwykłym ludobójstwem.

 

Mojżesz zaś wziął namiot i rozbił go za obozem, i nazwał go Namiotem Spotkania. A ktokolwiek chciał się zwrócić do Pana, szedł do Namiotu Spotkania, który był poza obozem. (8) Ile zaś razy Mojżesz szedł do namiotu, cały lud stawał przy wejściu do swych namiotów i patrzał na Mojżesza, aż wszedł do namiotu. (9) Ile zaś razy Mojżesz wszedł do namiotu, zstępował słup obłoku i stawał u wejścia do namiotu, i wtedy Pan rozmawiał z Mojżeszem. (10) Cały lud widział, że słup obłoku stawał u wejścia do namiotu. Cały lud stawał i każdy oddawał pokłon u wejścia do swego namiotu. (11) A Pan rozmawiał z Mojżeszem twarzą w twarz, jak się rozmawia z przyjacielem. Potem wracał Mojżesz do obozu, sługa zaś jego, Jozue, syn Nuna, młodzieniec, nie oddalał się z wnętrza namiotu. Wj 33, 7-11

 

No ok... Ale co w tym takiego pozytywnego? Jahwe rozmawiał sobie z Mojżeszem, który był jego wybrańcem. I?

 

(5) A Pan zstąpił w obłoku, i Mojżesz zatrzymał się koło Niego, i wypowiedział imię Jahwe. (6) Przeszedł Pan przed jego oczyma i wołał: Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność, (7) zachowujący swą łaskę w tysiączne pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech, lecz nie pozostawiający go bez ukarania, ale zsyłający kary za niegodziwość ojców na synów i wnuków aż do trzeciego i czwartego pokolenia. (8) I natychmiast skłonił się Mojżesz aż do ziemi i oddał pokłon, (9) mówiąc: Jeśli darzysz mnie życzliwością, Panie, to proszę, niech pójdzie Pan w pośród nas. Jest to wprawdzie lud o twardym karku, ale przebaczysz winy nasze i grzechy nasze i uczynisz nas swoim dziedzictwem. (10) Pan odpowiedział: Oto Ja zawieram przymierze wobec całego ludu twego i uczynię cuda, jakich nie było na całej ziemi i u żadnych narodów, i ujrzy cały lud, wśród którego przebywasz, że dzieła Pana, które Ja uczynię z tobą, są straszne. Wj 34 , 5-10

 

Heh, tu się nie popisałaś. "Zsyłający kary na ojców, synów i wnuków, aż do trzeciego i czwartego pokolenia". Rzeczywiście, to go ukazuje w bardzo pozytywnym świetle, naprawdę. Karać dzieci za błędy rodziców? Jak ja coś ukradnę, albo kogoś zabiję, to i mój syn i mój wnuk mają iść do więzienia? Niedorzeczne, prawda? Tak samo, jak we fragmencie, który przytoczyłaś. Te zdanie o "strasznych dziełach" również nie napawają optymizmem.

 

(9) Czyż ci nie rozkazałem: Bądź mężny i mocny? Nie bój się i nie lękaj, ponieważ z tobą jest Pan, Bóg twój, wszędzie, gdziekolwiek pójdziesz. Joz 1, 9

 

Dobra, tu jest pozytywnie. Bóg wspiera i chroni. Ok.

 

(18) Następnie odczuł wielkie pragnienie i zwrócił się do Pana modląc się: To Ty dokonałeś wielkiego ocalenia ręką swego sługi, a oto teraz albo przyjdzie mi umrzeć z pragnienia, albo wpaść w ręce nieobrzezanych. (19) Wtenczas Bóg rozwarł szczelinę, która jest w Lechi, tak że wyszła z niej woda. (Samson) napił się jej i wróciły mu siły i ożył. Sdz 15, 18-19a

 

Bóg napoił spragnionego, ok. Ale dlaczego dziesiątki tysięcy ludzi w Afryce żyje na granicy głodu i ze znikomym dostępem do jakiejkolwiek wody, nie mówiąc o czystej? Dlaczego ich nie napoi? Rachunków nie płacił i mu odcięli?

 

(8) I znów Pan powtórzył po raz trzeci swe wołanie: Samuelu! Wstał więc i poszedł do Helego, mówiąc: Oto jestem: przecież mię wołałeś. Heli spostrzegł się, że to Pan woła chłopca. (9) Rzekł więc Heli do Samuela: Idź spać! Gdyby jednak kto cię wołał, odpowiedz: Mów, Panie, bo sługa Twój słucha. Odszedł Samuel, położył się spać na swoim miejscu. (10) Przybył Pan i stanąwszy zawołał jak poprzednim razem: Samuelu, Samuelu! Samuel odpowiedział: Mów, bo sługa Twój słucha. (11) Powiedział Pan do Samuela: Oto Ja uczynię taką rzecz Izraelowi, że wszystkim, którzy o niej usłyszą, zadzwoni w obydwu uszach. 1Sm 3, 8-11

 

Heh, bardzo ciekawy fragment ;) Ale gdzie tu jest mowa o miłosierdziu czy dobroci? Ten fragment jest neutralny.

 

(7) Pan jednak rzekł do Samuela: Nie zważaj ani na jego wygląd, ani na wysoki wzrost, gdyż nie wybrałem go, nie tak bowiem człowiek widzi <jak widzi Bóg>, bo człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce. 1Sm 16, 7

 

Bóg nie patrzy na wygląd człowieka, tylko na to, co nosi w sercu. Dobra, tu jak najbardziej w porządku.

 

(1) Dawid wygłosił na cześć Pana słowa pieśni. Było to wtedy, gdy Pan wyzwolił go z ręki wszystkich wrogów i z ręki Saula. (2) Mówił: Panie, ostojo moja i twierdzo, mój wybawicielu! (3) Boże mój, skało moja, na którą się chronię, tarczo moja, mocy zbawienia mego i moja obrono! Ty mnie wyzwalasz od wszelkiej przemocy. 2Sm 22, 1-3

 

Bardzo miło, że wyzwolił Dawida od przemocy, szkoda tylko, że tak chętnie zsyłał ją na inne ludy...

 

Dobra, więcej już mi się nie chce szukać. Wybrałam cytaty z "najkrwawszych" Ksiąg ST. Wbrew pozorom nie są one takie straszne, a już na pewno Bóg nie jest w nich przedstawiony jako jakiś tyran lub morderca! Z resztą trzba wziąć pod uwagę, że czasy opisywane przez te księgi roiły się od morderstw, okaleczeń, gwałtów itp. Takie czasy, tacy ludzie. Dla zainteresowanych polecam przeczytanie Kodeksu Hammurabiego - wierzcie mi, że znajdziecie tam gorsze, dużo gorsze rzeczy. Prawo Izraela było naprawdę w porówananiu do tego Kodeksu bardzo sprawiedliwe i nie aż tak krwawe. Poza tym Bóg Izraela nie był Bogiem rządnym zemsty a przebaczającym. Izraelici wiele razy go zawodzili a On ich karmił (manna) dawał wodę (Meriba) i wysłuchiwał wszystkich ich próśb. No i oczywiście wyprowadził ich z niewoli egipskiej. Ważną rzeczą jest też to, że każde prawie wydarzenie z ST można a nawet trzeba odnieść do wydarzenia z NT. np. manna - ciało Chrystusa, woda w Meribie - źródło wody żywej, czyli Jezus; przejście przez Morze Czerwone - chrzest w Jordanie, wywyższenie węża na pustyni - krzyż na Golgocie itd.

 

Jeżeli spojrzeć tylko na te fragmenty, to rzeczywiście tak źle to nie wygląda. Ale problem w tym, że są to właśnie fragmenty. W całym ST można znaleźć wiele przykładów boskiego okrucieństwa. Wyprowadził Izraelitów z niewoli? Ok, tylko dlaczego zniszczył przy tym pół Egiptu i zabił tysiące niewinnych dzieci? Przecież jest wszechmogący, mógł to zrobić na miliony innych sposobów, dlaczego wybrał akurat tak krwawy? Zaprowadził Izraelitów do żyznego, bogatego kraju? Dobrze, tylko dlaczego kosztem wielu innych ludów? Czemu nie stworzył np. jakiejś nowej wyspy, gdzie umieściłby swoich pupilków? Ktoś, kto jest miłosierny, nie zabija, to chyba jasne? Przebaczał Izraelitom, gdy się od niego odwracali? Ale dlaczego było to okupione masowymi mordami, jak po zniszczeniu złotego cielca? Mówienie o łagodności prawa Izraelitów w odniesieniu do kodeksu Hammurabiego, to także absurd. Tak jakbyś powiedziała, że Rosjanie nie byli tacy źli, bo zabijali polskich oficerów w Katyniu strzałem w głowę, a nie przez ćwiartowanie. To nie jest dobro, to nie jest miłosierdzie i to nie jest sprawiedliwość.

 

Reasumując: ej, Bóg nie jest taki zły ;)

 

Jest. Ludzie zindoktrynowani przez religię na siłę usprawiedliwiają takie czyny. A mord to zawsze mord, niezależnie przez kogo popełniony i nigdy nie jest dobrem! Jak można być tak ślepym, żeby tego nie widzieć?

Share this post


Link to post
Share on other sites
malinsa
Jest. Ludzie zindoktrynowani przez religię na siłę usprawiedliwiają takie czyny. A mord to zawsze mord, niezależnie przez kogo popełniony i nigdy nie jest dobrem! Jak można być tak ślepym, żeby tego nie widzieć?

 

hej! aborcja i eutanazja to też mord i to jeden z najokrutniejszych i najstraszniejszych, bo dokonany na bezbronnych lub słabych! a dużo ludzi takie mordy teraz usprawiedliwia. czy nie jest to sytuacja analogiczna?

Share this post


Link to post
Share on other sites
HellVard

Eutanazja to mord? O czym Ty mówisz? Uwolnienie cierpiącego, nieuleczalnie chorego człowieka od bólu jest mordem? Tiaa, bardziej humanitarne jest sztuczne utrzymywanie go przy życiu przez szpitalną aparaturę i patrzenie jak cierpi do samego końca :icon_curve: Ciekawe jak Ty byś się czuła, będąc całkowicie sparaliżowana, jak warzywo, bez szans na wyleczenie, wyjąca wewnętrznie z bólu, lecz nie mogąca nawet krzyczeć? Wyobrażasz sobie, jaki to musi być koszmar? To jest według Ciebie lepsze, niż eutanazja? Poza tym ludzie wierzący (przynajmniej ich większość) ma dziwne podejście do eutanazji. Zwierzęta można usypiać do woli, nikt się tym nie przejmuje, ale człowieka, to już nie. A co do aborcji, to na początkowych etapach rozwoju zarodek ludzki nie różni się za bardzo od zarodków innych ssaków. Nie ma świadomości, ani układu nerwowego, więc bólu także nie czuje. Nie jestem też wcale wielkim fanem aborcji, nie twierdzę, że powinna ona być tak łatwo dostępna jak bułka w piekarni. Poza tym jedna bardzo ważna rzecz. Nikt nie mówi, że eutanazję czy aborcję przeprowadza z pobudek religijnych. A starotestamentowy Jahwe to najzwyklejszy hipokryta i obłudnik. Dał Izraelitom dziesięć przykazań. Jedno z nich brzmiało: "Nie zabijaj!". A co potem robił? Kto kazał wyrżnąć tych, którzy oddali pokłon złotemu cielcowi? Kto kazał mordować ludność Kaananu? Jeżeli morderca najpierw zakazuje zabijania, a później co chwilę do niego podżega, to coś tu jest nie w porządku. Dlaczego, gdy jakiś człowiek zabija, to jest bee, a gdy Bóg tego nakazuje, to już jest jak najbardziej w porządku? To naprawdę nie ważne czy Jahwe istnieje czy nie i czy naprawdę dokonał tylu mordów. Ważne jest to, że ludzie w to wierzą i nie widzą w tym nic złego. W ST Jahwe jest jak Hitler. Miał Izraelitów, Hitler miał Niemców. I dla jednego i dla drugiego był to lud wybrany, lepszy od innych. Bezlitośnie tępili wszystkich innych, którzy stawali im na drodze. Izraelici byli prowadzeni do ziemi obiecanej, Kanaanu, Niemcy potrzebowali "przestrzeni życiowej". Hitler zapewnił Niemcom dobrobyt, Jahwe Izraelitom też. Ale kosztem życia tysięcy ludzi. Gdyby w czasach Mojżesza świat byłby tak zaludniony, jak teraz, to ofiary Jahwe liczyłoby się w milionach. Jahwe obchodzili tylko Izraelici, po jaką cholerę w niego wierzycie? Kobiety, cudzoziemcy i innowiercy to dla niego i jego ludu gorszy gatunek, podludzie, jak dla Hitlera Żydzi czy Romowie. Trzeba być po prostu głupim, żeby wyznawać Jahwe. On nie nakazywał nauczać innych narodów, przeciwnie. Ta cała idea ludu wybranego, to taki sam syf, jak brednie głoszone przez Hitlera. Nie ma żadnego ludu wybranego. Wymyślili to kapłani Izraela, aby mieć motywację do podbojów terytorialnych. To zwykłe wyrachowanie chciwych szarlatanów, manipulujących ciemnym ludem.

Edited by HellVard

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Seid
Eutanazja to mord? O czym Ty mówisz? Uwolnienie cierpiącego, nieuleczalnie chorego człowieka od bólu jest mordem? Tiaa, bardziej humanitarne jest sztuczne utrzymywanie go przy życiu przez szpitalną aparaturę i patrzenie jak cierpi do samego końca Ciekawe jak Ty byś się czuła, będąc całkowicie sparaliżowana, jak warzywo, bez szans na wyleczenie, wyjąca wewnętrznie z bólu, lecz nie mogąca nawet krzyczeć? Wyobrażasz sobie, jaki to musi być koszmar?

 

Bardzo poetycki opis. Jeśli ktoś jest sztucznie podtrzymywany przy życiu to najprawdopodobniej jest w stanie śmierci mózgowej. Jest więc, zgodnie z aktualną definicją, trupem i zdecydowanie nie czuje bólu.

 

Pacjenci wegetatywni to zupełnie inny problem - nie są podtrzymywani przy życiu przy pomocy respiratora i innej masy urządzeń. Sami oddychają, trawią pokarm i tak dalej. Trzeba ich tylko karmić i pielęgnować (w celu np. zapobiegania odleżynom). Mają oni zazwyczaj nieodwracalnie zniszczoną korę mózgową i część z nich nie odczuwa ból np. osoba z uszkodzonym płatem ciemieniowym nie rozpozna bodźca bólowego.

 

Nie ma świadomości, ani układu nerwowego, więc bólu także nie czuje.

 

Zaczątki układu nerwowego pojawiają się już w 17 dniu rozwoju zarodkowego. Idąc tym tropem można przyjąć, noworodki też można bezkarnie zabijać, bo nie mają w pełni wykształconego układu nerwowego. Albo zezwala się na aborcję full, albo się jej po prostu zabrania. Inne rozwiązania będą mniej lub bardziej sztuczne i trzeba sobie z tego zdawać sprawę.

 

Nikt nie mówi, że eutanazję czy aborcję przeprowadza z pobudek religijnych.

 

Ano. W UK nastolatki skrobią się, bo chcą jeszcze trochę poimprezować, a dziecko to ciężar, który to uniemożliwia.

 

W ST Jahwe jest jak Hitler.

 

Uwielbiam te górnolotne porównania mające na celu wzruszenie gawiedzi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
HellVard

Jak już napisałem, nie jestem fanboyem aborcji. Ale gdy np. ciąża zagraża życiu matki, to według mnie ma ona pełne prawo przeprowadzić aborcję i nazywanie tego mordem jest trochę nie na miejscu. Z tym, co napisałeś o nastolatkach w UK (zresztą nie tylko tam) jak najbardziej się zgadzam. Aborcja nie powinna być tak łatwo dostępna jak leki przeciw biegunce. Słyszeliście pewnie o niedawnym przypadku poddania się eutanazji pewnego mężczyzny (nie pamiętam niestety nazwiska) w szwajcarskiej klinice Dignitas. Było to przez wielu bardzo mocno krytykowane, a uważam, że każdy powinien mieć taki wybór, póki jeszcze jest w stanie świadomie go podjąć. Jego los był już przesądzony, byłby coraz bardziej niedołężny i słaby, byłby ciężarem dla swojej rodziny. Nie dziwię się, że chciał, żeby jego rodzina zapamiętała go w pełni świadomego, zamiast leżącego całą dobę w łóżku i zdanego na łaskę czy to rodziny czy lekarzy.

 

"Uwielbiam te górnolotne porównania mające na celu wzruszenie gawiedzi.". A ja uwielbiam takie sarkastyczne komentarze nie wnoszące nic do tematu. Nie miało to na celu poruszenie gawiedzi, nie jestem politykiem :P Nie napisałem po prostu "Jahwe jest jak Hitler". Podałem szereg podobieństw między nimi, jest ich według mnie dość sporo. Jeżeli tego nie zauważyłeś, to przeczytaj proszę mój poprzedni post jeszcze raz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Seid
Nie napisałem po prostu "Jahwe jest jak Hitler". Podałem szereg podobieństw między nimi, jest ich według mnie dość sporo. Jeżeli tego nie zauważyłeś, to przeczytaj proszę mój poprzedni post jeszcze raz.

 

Zauważyłem, ale nadal uważam, że to populistyczne. Tego typu jaskrawe porównania czegoś do osób kojarzonych jednoznacznie negatywnie jest obliczone na konkretny efekt. Równie dobrze mogłeś napisać, że JHWH miał dziadka w Wehrmachcie.

Pamiętam dyskusję na innym forum gdzie pewien weganin porównał do Hitlera i Stalina pana z rzeźni i całą rzeszę ludzi jadających mięso.

 

Było to przez wielu bardzo mocno krytykowane, a uważam, że każdy powinien mieć taki wybór, póki jeszcze jest w stanie świadomie go podjąć.

 

Jestem w stanie zaakceptować eutanazję jeśli jest ona tylko jedną z możliwości. Mówiąc krótko legalizacja eutanazji IMHO ma sens tylko tam gdzie opieka paliatywna jest dobrze rozwinięta, szeroko dostępna i jest opieką na poziomie. W takim wypadku osoba terminalnie chora ma wybór między dwoma równorzędnymi opcjami.

 

Sytuacje gdzie decyzję o zakończeniu czyjegoś życia podejmuje rodzina są dla mnie o wiele bardziej śliskie. Decyzję powinien podjąć sam chory (być może dobrym wyjściem będą oświadczenia woli aktualizowane co jakiś czas), a nie rodzina, bez względu na to jak bliska.

Share this post


Link to post
Share on other sites
HellVard

Nie ma to nic wspólnego z populizmem. Posłużyłem się takim przykładem, bo uznałem go za najlepszy, gdybym go za taki nie uważał, użyłbym innego. To chyba normalne, że porównuję morderce z mordercą, a nie z taksówkarzem. Ja również akceptuję eutanazję jako jedną z możliwości, nikt nie mówi o likwidacji wszystkich nieuleczalnie chorych. Jeżeli ktoś chce tak żyć - ok, proszę bardzo, ale jeżeli chce godnie odejść, to powinien mieć do tego prawo. Oczywiście w warunkach, o jakich pisałeś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
pawel116
(Księga Ozeasza 14. 1)

"Samaria odpokutuje za bunt przeciw Bogu swojemu: poginą od miecza, dzieci ich będą zmiażdżone, a niewiasty ciężarne rozprute."

 

To bardzo podbudowujące stwierdzenie... :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wali

pawel116

 

Mnie raczej nie . Co ma podbudowywać . Wątpię by te słowa były autorstwa Któregoś z wielkich duchem tym bardziej boga. Chciałem tylko wykazać coś odwrotnego , może trochę z przekory .Lecz zwolennikiem takich radykalnych rozwiązań NIE!...

Share this post


Link to post
Share on other sites
pawel116

O matko kochana ale wołem żeś do mnie napisał! ;)

 

Widzę, że źle odebrałeś moje słowa, to miała być ironia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wali

pawel116

 

Pierwszy raz z tobą wymieniam posty i też widzę cię na forum . To o czym mam z tobą pisać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
pawel116

Ja niczego nie wymagam ;) Kiedyś musi nastąpić ten pierwszy raz :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Seid
Wątpię by te słowa były autorstwa Któregoś z wielkich duchem tym bardziej boga.

 

Wszystko zależy od tego jaki to bóg ;) niektórym taka ofiara mogłaby się bardzo spodobać.

 

Kiedyś musi nastąpić ten pierwszy raz :)

 

Początki bywają trudne ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest ELL3
Ja niczego nie wymagam ;) Kiedyś musi nastąpić ten pierwszy raz :)

Ja bym radziła od początku wymagać .Bywa ze po czasie,kiedy stajesz się bezużyteczny,w niczym nie doradzisz,pomożesz,idziesz w odstawkę.

W pewnymi typami ludzi,lepiej uważać,wymagać od początku a najlepiej nie wchodzić w żadne relacje.

Bo tak zmanipulują ze zostanie ci kac i plucie sobie w brodę/

Jak już napisałem, nie jestem fanboyem aborcji. Ale gdy np. ciąża zagraża życiu matki, to według mnie ma ona pełne prawo przeprowadzić aborcję i nazywanie tego mordem jest trochę nie na miejscu. Z tym, co napisałeś o nastolatkach w UK (zresztą nie tylko tam) jak najbardziej się zgadzam. Aborcja nie powinna być tak łatwo dostępna jak leki przeciw biegunce. Słyszeliście pewnie o niedawnym przypadku poddania się eutanazji pewnego mężczyzny (nie pamiętam niestety nazwiska) w szwajcarskiej klinice Dignitas. Było to przez wielu bardzo mocno krytykowane, a uważam, że każdy powinien mieć taki wybór, póki jeszcze jest w stanie świadomie go podjąć. Jego los był już przesądzony, byłby coraz bardziej niedołężny i słaby, byłby ciężarem dla swojej rodziny. Nie dziwię się, że chciał, żeby jego rodzina zapamiętała go w pełni świadomego, zamiast leżącego całą dobę w łóżku i zdanego na łaskę czy to rodziny czy lekarzy

 

Powracając do tematu-czy wiesz ze są matki które nad swoje życie,przedkładają życie swojego dziecka?

I w sytuacji zagrożenia swojego życia,kosztem życia dziecka,wybiorą życie dziecka.Na szczęście są jeszcze ludzie odpowiedzialni za swoje czyny.

Co do eutanazji-w tym punkcie zgadzam się z Tobą.

Chcę mieć prawo decydowania o swoim życiu i mieć możliwość wyboru eutanazji w sytuacji kiedy moje życie będzie już tylko ciężarem dla innym a dla mnie udręką i jednym wielkim koszmarem.

Edited by ELL3

Share this post


Link to post
Share on other sites
antubis12

Zmartwiona kobieta udała się do ginekologa i powiedziała:

 

"Doktorze, mam poważny problem i bardzo potrzebuje Pana pomocy! Moje dziecko nie ma nawet 1 roku życia, a ja jestem ponownie w ciąży. Nie chcę dzieci w tak małym odstępie czasu. "

 

Tak więc lekarz powiedział: "Ok, a co chcesz, żebym zrobił?"

 

Powiedziała: "Chcę, żeby doktor zakończył moją ciążę i liczę na pomoc."

 

Lekarz pomyślał trochę i po chwili milczenia powiedział do pani: "Myślę, że lepszym rozwiązaniem dla tego problemu, jest to mniej niebezpieczne dla Ciebie. "

 

Uśmiechnęła się, myśląc, że lekarz zamierza przyjąć jej prośbę.

 

Następnie kontynuował: "Widzisz, abyś nie musiała zajmować się 2 dzieci w tym samym czasie zabij to jedno, które trzymasz w ramionach. W ten sposób będziesz mogła odpocząć trochę, zanim narodzi się drugie. Jeśli mamy zamiar zabić jedno z nich, to nie ma znaczenia, które to jest. Nie byłoby ryzyka dla ciała jeśli wybierzesz to, które trzymasz w ramionach. "

 

Kobieta była przerażona i powiedziała: "Co za lekarz! Jakie straszne! Jest to przestępstwo do zabicia dziecka! "

 

"Zgadzam się", odpowiedział doktor. "Ale wydaje się być OK z nim, więc pomyślałem, że może to najlepsze rozwiązanie."

 

Doktor uśmiechnął się, wiedząc, że miał już za sobą punkt.

 

Przekonał matkę, że nie ma różnicy w zabiciu dziecka, które już się narodziło a takimi, które jest jeszcze w łonie matki. Przestępstwo jest takie samo!

 

Miłość mówi: "Poświęcenie siebie dla dobra drugiej osoby." Aborcja mówi: "Poświęcenie drugiej osoby, dla dobra samego siebie."

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wali
Seid

 

Wszystko zależy od tego jaki to bóg ;) niektórym taka ofiara mogłaby się bardzo spodobać.

 

Trzeba jechać do Amazonii i zaszyć się w dżungli .Tam naćpani szamani mogą mówić że bogowie żądają ofiary z ludzi a tym co zostanie można się pożywić .Bliżej naszego podwórka to wojny na Bałkanach.Czy nie przeprowadzało się czystek etnicznych i nie zabijało się wszystkich którzy wierzyli w tego samego Boga tylko inaczej (prawosławni) . Wszech Uniwersum to jedno ,bóg ludzki to drugie razem z wyobrażeniami.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Seid
Wszech Uniwersum to jedno ,bóg ludzki to drugie razem z wyobrażeniami.

 

Jeśli ktoś wierzy w jakiś Absolut tudzież inną uber bozię to owszem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wali

Seid

 

Jeśli ktoś wierzy w jakiś Absolut tudzież inną uber bozię to owszem.

 

Absolut i uber bozia to dwa odrębne światy , jeśli tak to można w wielkim sprostowaniu ując. Nie wrzucajmy do jednego worka właściwego porządku rzeczy i egoistycznych interesów ludzi bo ich porządek rzeczy jest aż nazbyt widoczny (bozia).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...