saritha_86 Napisano 25 Stycznia 2011 Napisano 25 Stycznia 2011 Śniło mi się, że jechałam wraz z mamą i z kimś jeszcze (nie pamiętam z kim) samochodem w piękny słoneczny letni dzień. Mama w pewnym momencie się zatrzymała i powiedziała mi, że tą drogą dojdę do domu pana Andrzeja (Był to dobry przyjaciel moich rodziców, który zmarł jakieś 3 lata temu. Ja dorywczo u niego pracowałam i bardzo go lubiłam). Wysiadłam z samochodu (mama odjechała) a ja poszłam tą ścieżką którą wskazała, ale w pewnym momencie nie wiedziałam gdzie jestem i bezradnie zaczęłam się rozglądać dookoła. Wtedy zawołała mnie ok.50-60 letnia kobieta czy się zgubiłam. Ja przytaknęłam i zapytałam się jak dojdę do domu pana Andrzeja (tu podałam jego nazwisko). Ona dziwnie na mnie się popatrzyła to powiedziałam jej, że on mieszkał tutaj i umarł nie tak dawno i muszę tam pójść. Powiedziałam jeszcze, że znam panią Ele, mamę pana Andrzeja. Ona się zdziwiła ale mi uwierzyła i zaczęłyśmy rozmawiać. Pamiętam, że powiedziałam jej, że pani Ela utrzymuje z moją mamą kontakt i dzwoniła do mojej mamy z 8 razy... Poprosiłam ją o wskazanie drogi. Ona pokazała mi ręką, bym szła dalej tą ścieżką więc pożegnałam się i zaczęłam iść... i doszłam aż na Wawel w Krakowie tam gdzie są Groby Królewskie. Znalazłam się w podziemiach i widziałam jeden grób( wyglądał jak grób Piłsudskiego). Pisało na nim "Wieszcz" (albo "wieszcz Narodu" nie jestem pewna ale na pewno było słowo "WIESZCZ") . I się obudziłam... Pamiętam jeszcze, że wcześniej tej nocy śniło mi się, że liczyłam pieniądze i nie mogłam się doliczyć. Chyba z 2-3 razy zaczynałam od nowa... Co oznaczają te sny??? Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.