Jump to content

Rytuał na kilogramy zamiast diety


bajka
 Share

Recommended Posts

Przy okazji poszukiwań sposobów oczyszczania czakr, natknęłam się na bardzo ciekawy rytuał

Mnóstwo jest kobiet zrozpaczonych, narzekających na tuszę i przekonanych, że to właśnie zbędne kilogramy czynią je nieatrakcyjne, pozbawiają miłości i wysokich stanowisk.

 

A ponieważ z rzeczywistością nie bardzo da się walczyć, podam wszystkim magiczny sposób na schudnięcie bez zabójczych diet i morderczych ćwiczeń.

 

Rytuał należy zacząć za dnia podczas pełni

Białą kredą wyrysuj (lub zaznacz sznurkiem) okrąg o średnicy 2 m. Na wschodzie (wewnątrz kręgu) ustaw zapalone kadzidełko jako symbol żywiołu Powietrza, na południu tygielek z żarzącymi się węglami (Ogień), na zachodzie filiżankę z wodą (Woda), na północy miseczkę z ryżem (Ziemia). Między przedmiotami symbolizującymi żywioły ustaw na okręgu po jednej białej świecy.

Do wykonania rytuału potrzebujesz jeszcze kryształu górskiego oraz esencji jaśminowej lub olejku jaśminowego. (Jaśmin to kwiat dla kobiet, mężczyźni mogą użyć lawendy.) Kryształ górski skoncentruje Twoją energię, a potem ją w sobie zmagazynuje i będzie nią emanować, wzmacniając uzdrawiające moce.

Przed przystąpieniem do rytuału wykąp się i ubierz w lekki, wygodny strój. Zapal świece, usiądź wewnątrz kręgu twarzą zwróconą w stronę południa, przed sobą umieść esencję jaśminową i kryształ.

Teraz zamknij oczy i weź pięć głębokich oddechów (przeponą). Wdychając powietrze nosem, licz do czterech, wydychaj je ustami, też licząc do czterech. Teraz wpatrz się w płomień świecy stojącej po Twojej lewej stronie. Postaraj się o niczym nie myśleć. W pewnej chwili wypłynie z Twojej podświadomości jakieś słowo - może to być np. "radość" albo "energia" lub jakiekolwiek inne. Nie zastanawiaj się nad jego znaczeniem. Ono będzie odzwierciedlać Twoją najgłębszą potrzebę.

Gdy poznasz to słowo, zacznij nacierać ciało esencją jaśminową, powtarzając je wielokrotnie. Potem weź w ręce kryształ górski i patrząc w jego głębię, wypowiedz to słowo trzykrotnie.

Teraz każdego dnia przed snem, aż do nowiu, nacieraj ciało esencją, powtarzając swoje magiczne słowo. Kryształ noś przy sobie przez cały czas odprawiania rytuału, biorąc go w ręce, gdy tylko poczujesz, że Twoja wola słabnie, gdy ogarnie Cię smutek i zniechęcenie; w nocy wkładaj go pod poduszkę.

Jeśli będziesz wierzyć w moc rytuału, poczujesz, jak z każdym dniem energia kwiatu, kamienia i objawionego słowa zmienia Twoje życie.

macie jakieś doswiadczenia w tej materii?
Link to comment
Share on other sites

  • 7 months later...

Ja nie mam ale z doswiadczenia wiem ze najlepiej dziala dieta plus cwiczenia. I jest tak i to jest latwiejsze niz ten rytual.

Link to comment
Share on other sites

Ja też nie mam problemów z nadwagą.

Myślę, że dokładnie z tego samego powodu co Sweet-Candle.

Ćwiczenia lub aktywne uprawianie jakiegoś sportu, plus dyscyplina w jedzeniu.

Poza kontrolą nad własną wagą otrzymujemy dodatkowy efekt: lepszą kondycję fizyczną.

A metoda dużo bezpieczniejsza niż wchodzenie w magię :)

Link to comment
Share on other sites

Ciekawe dość. Jak na razie schudłam 5 kg za pomocą diety której nie mam zamiaru opuszczać bo mi się podoba . Na tą Twoją metodę chyba nie mam aż tyle odwagi i możliwości .Staram się zmienić moje złe nawyki żywieniowe w bardziej tradycyjny sposób. Bardziej mnie interesuje sam kryształ górski i bardzo bym chciał go mieć :mysli:

Link to comment
Share on other sites

sport+dieta+ziola(np herbatki)+suplementy diety(jak chrom,blonnik,L-karnityna-ale tylko przy wysilku fizycznym)to najlepszy sposob,ale zeby nie przesadzic z tymi suplementami,najlepiej kazda rzecz na inny problem-chrom-zeby nie bylo ochoty na slodkie,ziolka-na lepsze trawienie i prace jelit:)

Link to comment
Share on other sites

Hmm...ja mam swoj sposob... jem wtedy, gdy jestem głodna, kiedy nie czuje głodu, nie jem ;p Kiedy stosowałam diety, nic z tego nie wychodziło, wiec przestałam, hehe i wtedy schudłam. Bez diet, ćwiczeń, tabletek, herbatek... ;) Teraz czasem pije bio-acti La Karnita brzoskwiniowo-anansową. Ale wątpię by miała coś do mojej wagi, poprostu mi smakuje ;)

Link to comment
Share on other sites

Kurcze, myślałam ze nareszcie ktos trafil na artykul jak przytyc zamiast jak schudnać... temat mozna dwojako rozumieć;)

 

Ja niestety mam odwrotny problem, bardzo bym chciała przytyć 3/4 kg, jem ale top nic nie daje...moze ktoś zna "taka" diete???:)

Link to comment
Share on other sites

  • 5 months later...

Wiecie, bez obrazy, ale żaden rytuał wam nie pomoże, jeśli się będzie siedzieć i tylko wsuwać jedzenie ;> Trochę ruchu i samodyscypliny nie zaszkodzi. Ja mam właśnie taki rytuał: godzina 17.30 jem kolację. Po 18 zostają mi tylko soczki i Ewentualnie jak nie mogę wytrzymać owoc jakiś. 18.30 mały fitness i tyle ;) Na pewno będą widoczne efekty :)

 

P.S. I nie jest się uzależnionym od Żadnej fazy księżyca ;)

Link to comment
Share on other sites

Key, nie wiem czy wiesz, ale owoce czy soczki na noc to zły nawyk żywieniowy i jeden z bardziej rozpowszechnionych mitów. Mają za dużo cukru, który odkłada się "na zapas", zwłaszcza jeśli przemiana materii już działa wolniej (a wieczorem tak niestety działa). Lepiej zjeść trochę białka czy warzyw niż owoców, które jednak mają dużo cukru.

Link to comment
Share on other sites

Nie, mówię o sokach z owoców. Owoce mają fruktozę, w całkiem sporych ilościach. Praktycznie wszystkie. Fruktoza jest cukrem, lepszym niż sacharoza oczywiście, ale nadal cukrem, którego nie powinno się spożywać na noc.

 

Soki sztuczne od naturalnych różnią się głównie tym, że te pierwsze są dosładzane, sacharozą, albo słodzikami. Ale z nimi czy bez nich mają całkiem spore ilości węglowodanów, które odkładają się w organizmie.

 

O wiele lepszy na wieczór jest sok marchwiowy, pomidorowy albo buraczany. Dla wielu nie tak smaczne, ale bardziej zdrowe, jeśli chodzi o porę dnia. Sokiem owocowym lepiej dzień zaczynać niż kończyć.

 

Dobrze też na kolację dostarczyć organizmowi białka, zwłaszcza jak uprawia się jakikolwiek sport. Może prócz szachów i brydża ;) Pozwala to na rozbudowę tkanek mięśniowych, a w nocy nic tej rozbudowy nie zagłusza ;)

Link to comment
Share on other sites

Tutaj nie do końca chodzi mi o wagę. Oczywiście, możesz pić i soki, nikt nie jest w stanie ani Tobie ani nikomu innemu tego zabronić. Po prostu zmęczony po całym dniu organizm musi włożyć więcej pracy w ogarnięcie takiej "pokolacji".

 

Ja osobiście nie polecam tego nikomu, ale najbardziej odradzam faktycznie ludziom którzy chcą trochę tkanki tłuszczowej zrzucić. Owoce nie zawsze są tak dobre, jak się to rysuje. Wszystko w swoim czasie oraz zasada złotego środka bardzo dobrze odnoszą się również do tego co jemy :)

Link to comment
Share on other sites

Nie, nadmiar tkanki tłuszczowej, z którym organizm może sobie nie radzić to także na przykład skórka pomarańczowa, albo sprawy związane z miażdżycowymi - nawet osoby które nie są otyłe mogą mieć takie problemy.

 

Jeśli Ty sama czujesz się z tym dobrze - jak najbardziej rób tak dalej, wszak chodzi o własne samopoczucie. Po prostu stwierdzam, że ogólnie węglowodany na kolację (w tym i owoce, które wcinają chętnie ludzie, bo mają przekonanie "że nie tuczą") nie zawsze i nie wszędzie są dobrym rozwiązaniem.

 

Tylko tyle ;)

 

ps. Nie wszyscy też zdają sobie z tego sprawę, dlatego o tym napisałam.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...