Jump to content

Tatuaż, Anioł, Bóg


DzinBeam
 Share

Recommended Posts

Śniło mi się, że pewnego ranka po przebudzeniu na mojej prawej piersi pojawił się dziwny znak. Może mógłbym nazwać to tatuażem, ale trochę wyglądało to naturalnie, jakbym miał to od urodzenia, tak jakby tak właśnie miała wyglądać moja skóra. Znak na pierwszy rzut oka przypominał trochę swastykę, ale był o wiele bardziej rozbudowany. Składał się z samych krótkich, prostych linii, układających się w dziwną całość. Trochę mogło to przypominać labirynt.

Zacząłem się nad tym zastanawiać i poszedłem do kogoś bardzo mądrego, do jakiegoś mistyka, aby spytać się go o radę. W śnie nie miałem żadnego problemu aby takiego kogoś znaleźć.

Mędrzec obejrzał znak i stwierdził, że składa się on jakby z trzech części. Pierwsza część charakteryzowała mój charakter na tym świecie. Pokazał mi tę część znaku i powiedział, jaki mam charakter, głównie zaznaczył, że mam bardzo silnie rozbudowane poczucie sprawiedliwości oraz chęć odwetu.

Mędrzec zaczął mówić dalej o drugiej części znaku. Pokazał mi ją, była mniej rozbudowana od pierwszej części. Powiedział, że ten znak tworzony jest pod wpływem znaku pierwszego i pokazuje on jak będzie wyglądać moje życie po śmierci. Wtedy miałem wizje. Widziałem siebie w życiu po śmierci. Byłem cały biały, jakbym był ze śniegu czy gipsu. Stałem na jakiejś płaszczyźnie, a wszędzie w okuł mnie było czarno. Nagle zaczęły mi rosnąć skrzydła na plecach, takie, jakie mają Aniołowie. Wyrosły bardzo szybko, więc je rozwinąłem i wzbiłem się w powietrze. Leciałem. W pewnym momencie pojawia się druga postać w wizji, jest również cała biała, ale się nie rusza, jest jak posąg, a jednak pojawia się nade mną, widzę tylko nogi tej postaci i wtedy postać z impetem spada prosto na mnie. Może nawet nie to, że spada, ale leci na mnie, nogi uderzają w moje skrzydła, jestem spychany w dół a następnie przygwożdżony tymi nogami do tej płaszczyzny, na której stałem. Postać emanuje boskością, to chyba sam BÓG, przeraża mnie, że stoi na mnie, że gniecie moje skrzydła swoimi stopami.

Wizja się kończy, a ja jestem cały roztrzęsiony. W jakiś sposób mędrzec wie co widziałem i stwierdza, że aby zmienić moją przyszłość po życiu, muszę zmienić mój znak, a aby zmienić tę część znaku, muszę zmienić pierwszą część znaku, a aby ta się zmieniła muszę zmienić swój styl bycia w tym życiu.

Jest jeszcze trzecia część znaku, a raczej nie ma trzeciej części, jest tylko puste miejsce w którym ta część ma się pojawić, puste pole czeka na wypełnienie, a może jest już wypełnione tylko ja tego nie mogę poznać? Mędrzec nic nie mówi o tej ostatniej części.

 

Koniec snu.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...