Jump to content

Partnerski - proszę o pomoc w interpretacji


Czarownica
 Share

Recommended Posts

Hej dziewczyny, mam problem z pewną (jeszcze nie) parką, zrobiłam im partnerski i nie wiem za bardzo jak mam go czytać, toteż zapodaję:

1. Koło Fortuny

2. Świat

3. Mag

 

4. Pustelnik

5. Głupiec

6. Pustelnik

 

.

.

.

12. (harmonii) Wieża

 

Mam problem, bo na moje, to to jest karmiczny, w którym oboje będą mieli szczęśliwe zrywy, ale ogólnie no źle im będzie, tak razem a jednak osobno. W harmonii Wieża - nie wiem jak rozumieć, czy jako to, że harmonia między nimi nie jest możliwa, czy że jest możliwa jedynie za pomocą jakiegoś gwałtownego wstrząsu, gruntownego przewartościowania? Ciężko mi interpretować, jak mam tak odległe od siebie karty... (tu jako ogół 1-3 bardzo ładnie, a dalej taka sieka)

Ona w swoim osobistym nie ma nic do przepracowania, a on ma Rydwan, możliwe więc, że przez jego niezdecydowanie i wahania będą w jakiejś stagnacji.

jak się zapatrujecie na to? Bo nawet nie jestem w stanie powiedzieć, czy coś będzie z tego dobrego.

Link to comment
Share on other sites

Hej dziewczyny, mam problem z pewną (jeszcze nie) parką, zrobiłam im partnerski i nie wiem za bardzo jak mam go czytać, toteż zapodaję:

1. Koło Fortuny

2. Świat

3. Mag

 

4. Pustelnik

5. Głupiec

6. Pustelnik

 

.

.

.

12. (harmonii) Wieża

 

Mam problem, bo na moje, to to jest karmiczny, w którym oboje będą mieli szczęśliwe zrywy, ale ogólnie no źle im będzie, tak razem a jednak osobno. W harmonii Wieża - nie wiem jak rozumieć, czy jako to, że harmonia między nimi nie jest możliwa, czy że jest możliwa jedynie za pomocą jakiegoś gwałtownego wstrząsu, gruntownego przewartościowania? Ciężko mi interpretować, jak mam tak odległe od siebie karty... (tu jako ogół 1-3 bardzo ładnie, a dalej taka sieka)

Ona w swoim osobistym nie ma nic do przepracowania, a on ma Rydwan, możliwe więc, że przez jego niezdecydowanie i wahania będą w jakiejś stagnacji.

jak się zapatrujecie na to? Bo nawet nie jestem w stanie powiedzieć, czy coś będzie z tego dobrego.

 

Hej Cornelia,

chętnie pomogę ale... do pełnej analizy Partnerskiego potrzebne są Indywidualne Portrety Pani i Pana :) no i nie interpretujemy Karty Harmonii Psychicznej, a zamiast tego karty na pozycjach 7 i 8 jako misję w danej relacji i dary jakie otrzymali by tą misję wypełnic :)))

Link to comment
Share on other sites

Bagheera - bo to portret psycho, tu się nie kładzie kart, tylko je oblicza...

 

Dobra, to daję całość w takim razie! ale nie wiedziałam, że nie interpretujemy w partnerskim harmonii, w sumie pierwsze słyszę, ale pewno różnie to bywa, więc pal ją licho;)

 

Pan....................Pani

 

1. Rydwan .......... Cesarzowa = wspólna Koło

2. Koło ...............Siła (11) = wspólna Świat

3. Słońce ............ Cesarz = wspólna Mag

 

4. Gwiazda ......... Umiarkowanie = wspólna Pustelnik

5. Rydwan ......... Diabeł = wspólna Głupiec

6. Kapłanka ........ Rydwan = wspólna Pustelnik

 

7.Umiarkowanie.... Księżyc = wspólna Koło

8.Wisielec........... Księżyc = wspólna Sprawiedliwość (8)

 

Dzięki za zainteresowanie:)

Link to comment
Share on other sites

Bagheera - bo to portret psycho, tu się nie kładzie kart, tylko je oblicza...

 

Dobra, to daję całość w takim razie! ale nie wiedziałam, że nie interpretujemy w partnerskim harmonii, w sumie pierwsze słyszę, ale pewno różnie to bywa, więc pal ją licho;)

 

Pan....................Pani

 

1. Rydwan .......... Cesarzowa = wspólna Koło

2. Koło ...............Siła (11) = wspólna Świat

3. Słońce ............ Cesarz = wspólna Mag

 

4. Gwiazda ......... Umiarkowanie = wspólna Pustelnik

5. Rydwan ......... Diabeł = wspólna Głupiec

6. Kapłanka ........ Rydwan = wspólna Pustelnik

 

7.Umiarkowanie.... Księżyc = wspólna Koło

8.Wisielec........... Księżyc = wspólna Sprawiedliwość (8)

 

Dzięki za zainteresowanie:)

 

Ok, oto moja interpretacja:

 

Początek relacji zainspirowany Siłami Wyższymi. Troszkę tak jakby wpadli na siebie w życiu przypadkiem, troszkę zaskoczeni, zdziwieni lecz stosunkowo zadowoleni. Coś tak czuję, że Los sprawił, że musieli się poznać (tak, zgodzę się, że czuć tutaj Karmę w powietrzu :P) Na początek mogły dodatkowo wpływać sprawy związane z pieniędzmi i finansami - aczkolwiek niekoniecznie. Ojjj Pani Panu się bardzo podoba. Hmm... widzi w niej swoje uosobienie kobiecości i wdzięku. Pani jakby troszkę silniejsza, bardziej dominująca, z własnym zdaniem. Natomiast Pan to już "wysiedzieć" na miejscu nie może, ciągnie go że hej! Dodatkowo mogą się pojawić okoliczności związane z transportowaniem się, podróżą lub czymś w tym rodzaju. Ogólnie początek ok. Drugi etap, to jak dla mnie zakończenie jakiegoś cyklu w tej relacji. Troszkę tak jakby nie mogli rozwiązać pewnego, bardzo istotnego problemu. Być może pojawią się pewne okoliczności losowe u Pana, które coś tutaj popsują. Pani natomiast będzie jak gdyby walczyć z całych sił, ale w konsekwencji hmm.. albo każde pójdzie w swój świat, albo każdy żyje i jest "z innego świata", nie zrozumiałego dla tej drugiej osoby. Trzeci etap to jak dla mnie już coś innego. Tak jakby zaczęli na zupełnie nowych zasadach. Być może zostaną na stopie koleżeńskiej, ponieważ mimo wszystko będą się dobrze "dogadywać". I tak jakby dalszą znajomość kontynuowali w kontaktach zawodowych - lecz niekoniecznie.

Jak dla mnie największym problemem w tej relacji byłaby "samotność we dwoje". Dość mocno mogą się różnić na poziomie duchowym. Tak jakby każdy z nich był z innej bajki. No i chyba nie zgraliby się w aspektach seksualnych. Z Pani strony będzie wiało nudą, monotonnością dodatkowo może silnie emocjonalnie reagować na różne sytuacje. Pan natomiast kompletnie nie będzie mógł zrozumieć potrzeb emocjonalnych Pani. Więcej przyjaźni niż miłości.

Do czego owa relacja by dążyła... hmmm... chyba do zabawy, radości, do czegoś kompletnie nie zobowiązującego.... nie wiem dlaczego przyszło mi na myśl... wspólne imprezowanie :P Pani troszkę chciałaby troszkę "porządzić" Panem, a Panu niekoniecznie by się to podobało. Diabeł... czyżby Pani dążyła do rozwinięcia sfery seksualnej??

Hmmm...jak musieliby "przepracować" wspólny problem? Jak na moje oko, powinni się "zamienić miejscami". Pan musiałby stać się troszkę bardziej emocjonalny, dotrzeć do aspektów kobiecych i je zrozumieć - ponieważ chyba nie bardzo wie, dlaczego kobiety czasami reagują tak a nie inaczej. Nie rozumie emocjonalności kobiet :( Być może pomogłaby mu w tym jego matka, bądź jakaś starsza kobieta. No i duchowość w jego życiu powinna zacząć odgrywać większą rolę. Pani natomiast musiała by się stać bardziej "ruchliwa" i dynamiczna. Musiałaby zrozumieć, że Pan taki jest i jego "wiercenie" jest mu potrzebne jak powietrze do życia. Nie wiem czemu przyszło mi do głowy, że może Pan ma konika w postaci samochodów i Pani nie koniecznie może się to podobać - ale to już moja, niczym nie poparta myśl :P Musieli by się siebie nauczyć, by przetrwać.

Wspólna misja to jak dla mnie, przepracowanie karmy. Pan powinien nauczyć się, że oprócz świata materialnego, ważne jest też to co zwie się duchowością. Troszkę więcej spokoju, opanowania i tolerancji, bo nie zawsze mu ona towarzyszy. Pani natomiast powinna bardziej zawierzyć swojej intuicji. Nie powinna także lekceważyć Pana i innych osób, które mogą jej potrzebować. Oni przecież potrafią obiektywnie ocenić swoją sytuację, a nawet zdystansować się do nich, a następnie zrealizować swoje plany. Pan miałby zdolność do wywracania wszystkiego "do góry nogami" i rozpoczęcia wszystkiego od początku, gdyby zaszła taka potrzeba. Pani natomiast potrafiłaby przewidywać skutki ich wspólnych działań i zadbać o ich wspólny dom - jeśli takowy miałby kiedyś zaistnieć.

 

I to tyle:) To moja interpretacja. Jak dla mnie, ciężka sprawa jeśli chodzi o wspólną przyszłość. Mam wrażenie, że początkowo zachłysną się sobą, potem troszkę zdziwią i rozczarują, zobaczą że to nie to i skierują się w stronę przyjaźnie - ale to mój punkt widzenie - oczywiście nie musi tak być :P

 

Pozdrawiam,

Ania

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję Ci pięknie! Ja również nie widzę tu wspólnego "długo i szczęśliwie", no ale się zobaczy:P A z tym wspólnym imprezowaniem to coś jest na rzeczy, bo właśnie kumpela ich zapoznała na party (jej pomysł coby ich zeswatać) całkiem więc możliwe, że po jakimś ekscesie-zachwycie skończy się na tych imprezach;)

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję Ci pięknie! Ja również nie widzę tu wspólnego "długo i szczęśliwie", no ale się zobaczy:P A z tym wspólnym imprezowaniem to coś jest na rzeczy, bo właśnie kumpela ich zapoznała na party (jej pomysł coby ich zeswatać) całkiem więc możliwe, że po jakimś ekscesie-zachwycie skończy się na tych imprezach;)

 

Proszę bardzo :P

 

Jak dla mnie, jak w to wejdą "to się będą szarpać i męczyć" i tak w kółko, aż do momentu zrozumienia wszystkiego, a to może być trudne i wyjątkowo długaśne. Lepiej jakby się pobawili, ale raczej ze sobą nie łączyli, bo miłości to tutaj raczej nie będzie.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...