Jump to content

2 sny - proszę o pomoc


ukaaaaz
 Share

Recommended Posts

Witam, szukałem dobrego forum do interpretacji moich snów i po krótkich poszukiwaniach trafiłem tutaj,

jestem tu nowy, i mam sny z 2 dni, prosił bym o interpretacje tych snów.

 

31.01.2011r

 

Miałem bardzo dziwny sen, a ogólnie to 5, lecz 2 nie pamiętam.

 

W moim pierwszym śnie wyjrzałem przez okno z mojego pokoju, była gdzieś około 3 w nocy, nagle zrobiło się bardzo jasno, jakby dzień

i rozpętała się burza. Z nieba zaczeły spadać samoloty które wlatywały w przeróżne budowle w moim mieście, kojarzy mi się też że burmistrz oznajmił koło mojego bloku klęske żywiołową, nawet moja babcia na balkonie z megafonem w ręku krzyczała żeby ewakuować miasto po czym się obudziłem.

Następny sen był jeszcze dziwniejszy od poprzedniego chociaż motyw był podobny. Śniło mi sie o moim koledze z którym nie widziałem się od

tygodnia, obudziłem się w moim śnie, naprawde myśląc że jestem wybudzony. Czułem się tak jakby poza snem, w realnym świecie, leżałem na łóżku,

gdy nagle pojawił się koło mnie mój kolega, opowiedziałem mu że niedawno mi sie śnił, zaczeliśmy rozmawiać lecz niestety nie pamiętam o czym.

Później znowu wyjrzałem przez okno , i nagle zobaczyłem jak 3 samoloty straciły kontrole i leciały w strone mojego bloku, myślałem że uderzą w moje okno

ale uderzyły piętro niżej, usłyszałem że ktoś powiedział że samoloty uderzyły pod numer 8, ale głębiej się zastanawiając, mieszkam pod numerem 9 a podemną znajduje się numer 6, obok mnie mieszka sąsiadka pod numerem 8 której bardzo nie lubie, może ma to coś wspólnego, tego nie wiem. Nagle po wbiciu sie samolotów pietro niżej, zaczałem sie ewakuować z pokoju, brałem najpotrzebniejsze rzeczy do plecaka, apteczke ratunkową, pamiętam że nawet paletke do pingponga. Wkładałem te rzeczy do jakiegoś dziwnego plecaka, był popisany mazakami, nigdy takiego nie miałem. Nagle sen się skończył.

Następny i ostatni już sen, znowu wyjrzałem przez okno swojego pokoju, ujrzałem na boisku za moim blokiem jakby chodzące ,megalityczne budowle (?) demolowały wszystko co było na ich drodze, wkońcu dotarły do mojego bloku i uderzyły w dół, zaczeliśmy spadać jakby zerwaną windą, i koniec snu.

 

Co te sny mogą oznaczać? wg mnie, są one bardzo dziwne i nie umiem rzadnego zinterpretować.

Proszę o odpowiedź.

 

Jeszcze jedna bardzo istotna rzecz jak dla mnie.

Ostatnio rozmawiałem z kolegą z bloku, opowiedziałem mu o tym śnie, powiedział że gdy mu to opowiedziałem, to aż go ciarki przeszly.

Powiedział mi, że około miesiąc temu, miał sen z identycznym motywem (******ące samoloty) Nawet opisał te samoloty jak ja "To nie zwykłe pasażerskie, to samoloty przypominające Boeingi" Tylko że on wyszedł przed blok i obserwował je jak ******ą w kłębach dymu, poczym "wbijają" sie w boisko za blokiem.

 

08.02.2011r

 

Sen przypomina dobry horror, całego snu niestety nie pamiętam, pamiętam jedynie pare przebłysków które

łącze w całość w opisie.

 

Ciemny las, nie pamiętam dokładnie jak sie w nim znalazłem.

Otoczenie spowija mgła, las przypomina ten z filmu pt. "Jeździec bez głowy"

Nagle, dziewczyne z którą byłem w lesie, wciąga mrok do dziury wykopanej w ziermi,

słysze tylko krzyki wołające o pomoc, miałem wahania co do pomocy. Pamiętam że strasznie się bałem.

Rzuciłem się za nią w dziure. Cały czas była głębiej wciągana, a ja za nią się czołgałem.

Pamiętam dokładnie z jakim strachem na mnie patrzała przy wciąganiu jej przez mrok.

Nagle znalazłem się w domu z jakimś kolegą który miał na sobie mundur. Przeszukaliśmy najpierw łazienke, koło muszli sedesowej

znalazłem jakiś niebieski płyn, który w środku miał siwą statuetke. Butelka od plynu posiadała 2 paski, które

umożliwiały zarzucenie jej na plecy. Tak też zrobiłem i poszliśmy z kolegą przeszukiwać inny pokój.

Nagle kolega powiedział że w drugim pokoju ktoś się znajduje, powiedziałem do niego żeby dał mi broń, on otworzył

drzwi i zaczał strzelać z MP5 a mi podał jedną ręką kalashinkowa, wszedłem i zaczałem strzelać do jakiegoś starszego pana

lecz ten nie chciał zginąć. Został podziurawiony kulami na wylot.

(Teraz najtrudniejsza część snu, mało co z niej pamiętam, ale i najważniejsza z morałem)

Poszliśmy do pokoju, nagle pan stanał nademną i o czymś zaczeliśmy rozmawiać,

powiedział o drugim panie, który jest uwięziony w lesie i uświadomił mnie że aktualnie śnie i nigdy bym się tu nie dostał inaczej

(ogolnie to pamiętam że sam mu powiedziałem że śnie, a pozniej kłamałem ze tak nie jest, ale on tak dziwnie spojrzał i powiedział:

"przecież sam mi mowiłeś że śnisz" po czym zaczał mnie kopać za kłamstwo)

Mam również przebłysk, jakoby pan, do którego strzelalem, mówił że aby uratować pana który jest w lesie, musze w moim śnie

coś zrobić, co odbije sie w świecie rzeczywistym. Nagle mnie olśniło. Nie wiem czy się obudziłem czy nie, ale na tym kończy się moja pamięć.

Sen bardzo realny, wciągający i przerażający. A odkąd wszedłem do pokoju, nie śniło mi sie o dziewczynie.

 

Czy to jest zwykły sen? Coraz częściej miewam dziwne i przerażające sny.

 

Z góry dziękuje za wszelkie odpowiedzi.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...