Jump to content

Nie wiem co to jest


Halsky
 Share

Recommended Posts

Witam.

 

W 2007 roku ożeniłem się.Wszystko było naprawdę super. Od razu lepsza praca, lepsze pieniądze, jeszcze wtedy na studiach lepiej. Wszystko lepiej. Pracowałem wtedy w firmie która delikatnie mówiąc miała problemy. I w sumie ok. 4 miesiące po ślubie, zaczęliśmy na swój temat odludzi w pracy słyszeć różne rzeczy. Bolało ich to, że sobie radzę, że mam żonę itd... Oceniam to na zazdrość. W pracy po kolejnych 2 miesiącach było coraz gorzej, aż doszło do zwolnienia i walki o pieniądze. Ja i żona pracowaliśmy w jednej firmie. Byliśmy zdesperowani i bez pracy, z kredytami na karku. 13 dni później zacząłem pracować w innej firmie. Było nawet ok. choć i tam zaczęły się problemy, które doprowadziły o tego że się zwolniłem. Wtedy podjąłem pracę w obecnej firmie i jakoś mozolnie idzie, ale idzie. Tylko, że to ja mam dziwne sytuacje i różnego rodzaju straty. co prawda zawsze jakoś na prostą się wyjdzie, no ale trzeba w to włożyć pieniądze i wysiłek. Żona dalej nie może pracy naleźć, choć szuka cały czas.

W 2007 roku zaczęliśmy za namową rodziny chodzić do wróżek. Były w sumie trzy przez ten okres czasu. Pytanie jakie się przewijały to:

1./ Praca,

2./ Pieniądze

3./ Pech, klątwa, urok itd...

4./ Inne bieżące sprawy.

Na pierwsze pytanie była odpowiedź, że żona będzie miał pracę do 3 miesięcy, ale zawsze gdy szliśmy po tych 3 miesiącach nie wiadomo czemu znów pojawiał się kolejny termin i dlatego też byliśmy w 3 miejscach. Żadna z nich nie była w stanie powiedzieć co jest grane. Tłumaczyły w ten sam sposób. Że praca jest tuż tuż pod powierzchnią i nagle z niewiadomych przyczyn się oddala. Jeśli chodzi o pieniądze to zawsze mówiły: ciężko, ale jakoś wybrniecie, ktoś wam pomoże i rzeczywiście tak było.

Pytane o pecha, klątwy, uroki i inne rzeczy 2 z nich zawsze odpowiadały, że nic nie widzą w kartach, ale rzeczywiście jakieś czarne chmury są. Wtedy udaliśmy się do 3 z nich. Początkowo karty, ale później były tzw.: ustawienia. Przyznam, że trochę się po nich poprawiło, nawet w życiu rodzinnym. Ale pecha do rzeczy materialnych nie cofnęły.

Jeśli chodzi tylko o moją osobę, mam w pracy do czynienia z ludźmi różnymi, ale w większości raczej źle mi życzą. Taka praca.

Skąd wiem, że coś wisi nad nami:

Np.:

1 - Mamy wodę ze studni i ciągle psuje się hydrofor, ciągle trzeba coś dokupić.

2 - Od 2007 roku mamy 5 aut muszę teraz kupić 6. Tu rozwinę się bardziej. Opla kupiła żona, auto się po prostu zużyło, ale dosłownie niemal wszystko naraz- nieopłacalna naprawa. Następny Ford, służył 6 miesięcy - zerwał się roczny rozrząd, kolejnym autem był VW Passat - najpierw uszczelka pod głowicą, później znów rozrząd, wymiana silnika i po chwili coś nie tak w silniku - dalej nie mogłem sobie pozwolić na kolejną kosztowną naprawę, kupiłem BMW skrzynia do wymiany, kupiłem skrzynię i dalej nie działa, problem został znaleziony i już miał być usunięty. Auto stało pod domem, jakiś chłopaczek na quadzie chciał się popisać i wylądował na aucie: skutek, szyba, drzwi maska błotnik, zderzak. Zbyt droga naprawa - sprawca nieznany. Kupiłem kolejne auto niedrogie BMW 3 z gazem. Naprawdę super stan, silnik, blacharka. No i auto po 2 miesiącach skasowane. Nie z mojej winy czołowe zderzenie. Naprawa przewyższa wartość pojazdu. Każde auto miałem ok 6 miesięcy, ostatnie już tylko 2.

Tak dzieję się niemal ze wszystkim, rzeczy które się psują: niektóre bo mają trochę wiosen, inne nowe. Pozytywem jest tylko to, że jakoś na cztery łapy spadnę. Z ostatniego auta odszkodowanie wystarczy, żeby kupić jakieś marne 4 kółka. Zawsze gdy coś nam z wypłaty zostanie w miesiącu to niemal już pewne jest, że w kolejnym te pieniądze znajdą swoje ujście.

 

Opisałem to co się dziej w skrócie. Ale takich rzeczy jest pełno, niektóre są tak małe, że niemal niezauważalne, inne dotkliwe. Suma sumarum, zawsze coś jest nie tak. Nie wiem kiedy to się stało. I czy to się ciągnie od 2007 roku. Ale potrzebuję pomocy. Aż do tej pory wierzyłem, że to tylko jakiś zbieg okoliczności i że kolejny dzień będzie lepszy. No ale niestety tak nie jest.

 

Nie chodzi mi o to, żeby to COŚ zdjąć, tylko żeby wykryć. Jak mam to zrobić. Podajcie jakieś sposoby

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

Może opisze to jak będę miał więcej czasu , ale konieczny jest po prostu egzorcyzm i takowe wykonuje gdy widzę ze są potrzebne i ktoś jest zainteresowany pomocą .

Potrzebna jest również współpraca aby oczyszczenie z negatywnych bytów i energii miało długo falowe działanie.

Trzeba się nauczyć jak nie przywoływać oponentów z ciemnej strony tak świadomie jak i podświadomie.

Link to comment
Share on other sites

Witaj włodku. Nadal żadnego maila od Ciebie nie otrzymałem, choć pisałem do Ciebie żebyś się odezwał.

 

Trzeba się nauczyć jak nie przywoływać oponentów z ciemnej strony tak świadomie jak i podświadomie.

 

Napisz coś więcej na temat nauki nie przywoływania oponentów podświadomie. Jestem ciekaw, jak uczysz tego innych.

Link to comment
Share on other sites

Jednym z często wykorzystywanych sposobów podłączania się do naszych czakr i aury są nasze słabostki , jak nie podarowane krzywdy jakie nam zrobiono zarówno te prawdziwe jak i te nie prawdziwe.

Złoszczenie się -gniew , zazdrość , pycha , czyli wywyższanie się itp.

Każde takie uczucie wysyła z naszego systemu energetycznego ciemną strużkę energii po której osoby z ciemnej strony mogą do nas się podłączyć i następnie podsycają , wyolbrzymiają nasze myśli na ten temat, aby nami zawładnąć przez zaburzanie nas i wkładanie nam destruktywnych pomysłów itp.

To jeden ze sposobów jakimi nas starają się przeciągnąć na ciemną stronę.

Inny to podpinanie linków przy bezpośrednim spotkaniu , gdy wchodzą fizycznie w naszą aurę przez np dotyk.

Jeśli ktoś się nam namiętnie , uporczywie wpatruje w oczy to też nie zawsze jest to objaw miłości , bo to również jest skuteczna forma ataku energetycznego.

Częstym sposobem jest wywoływanie awantur , wmawianie nie zawinionych win , i inne nieprawdziwe zarzuty.

W ten sposób starają się w nas wywołać poczucie winy , otwarcie aury i przez to kradzież naszej życiowej energii.

Papa napisz jaśniej o co Ci chodzi.

Egzorcyzm to jest oczyszczenie danej osoby z podłączeń energetycznych jak i telepatycznej hipnozy jaką stosują osoby z ciemnej strony w stosunku do swoich ofiar jak również pozbawienie agresora mocy szkodzenia innym.

Link to comment
Share on other sites

Guest Papa Midnite

W porządku.Chyba każdy wie co to znaczy oczyszczanie.Ja pytam o technikę,formę,tradycję,źródło wiedzy.

Link to comment
Share on other sites

Tak Włodek ujął to znakomicie,sam lepiej bym tego nie ujął,a znam ten proces doskonale ,ponieważ niejednokrotnie przez wiele lat przekonywałem się na własnej skurze o tym ,a trzeba naprwdę dużego doświadczenia,by móc przejrzeć i być świadomym tak subtelnej sprawy jak Egzorcyzmy i Oczyszczenia z Negatywnej Energii.

Link to comment
Share on other sites

Dzięki Perdo ,coś tam poprzestawiałem , może działa.

Chm , jaka szkoła , swoja szkoła ,przeczytałem wiele książek , praktykowałem przeróżne ćwiczenia energetyczne i uczyłem się na własnych błędach, ileś tam razy oberwałem , ale w końcu nauczyłem się jak skutecznie egzorcyzmować , również i uzdrawiać i nie mam jakiejś specjalnej szkoły , której bym coś zawdzięczał.

Link to comment
Share on other sites

Włodku ja mam te same umięjętności ,bo egzorcyzmów i wyczówania subtelnej energii to raczej nie uczą w szkołach ,tego wszystkiego to trzeba było się nauczyć jeszcze z poprzednich wcieleń ,w jednym życiu tego raczej nie sposób się nauczyć,to są specjalne umiejętności i z tym trzeba się urodzić.

Link to comment
Share on other sites

Dobrze napisałeś Pit , urodzić ale i rozwijać i przypominać tę wcześniej nauczoną wiedzę.

Twoje wibracje i stan systemu energetycznego wskazują ze w niedługim czasie mógłbyś się jeszcze więcej nauczyć.

Ważne jest odprowadzanie naszych poprzednich żywotów - wcieleń bo usuwamy wtedy źródło problemów karmicznych i absorbujemy ich doświadczenia ale bez negatywnych skutków.

Masz połączenie z Wyższym Ja a to daje wiele możliwości, ale można to jeszcze rozwinąć.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...