Jump to content

Nieprzeczytana książka i dziwne auto – prośba o interpretację snu


perunvit
 Share

Recommended Posts

Witam

 

Miałem dziś jeden z tych snów, które zapadają w pamięci. Niby nic niezwykłego, ale po przebudzeniu towarzyszyło mi uczucie, że powinienem coś zrobić.

 

Do rzeczy jednak.

 

We śnie cofnąłem się do czasów podstawówki (to będzie już ok. 15 wiosenek wstecz). Były tam osoby, które pamiętam z tamtych czasów (wszyscy mieliśmy jednak faktyczne – obecne lata/wiek). Budynek podstawówki mieścił się w budynku firmy, w której do niedawna pracowałem. Było mniej więcej południe, przerwa miedzy lekcjami. Przede mną były 2 godziny j. polskiego i WF jako ostatni. Na j. polski trzeba było napisać rozprawkę z przeczytanej… „Lalki” B. Prusa. Nic o rozprawce i książce nie wiedziałem, nie czytałem jej nawet, a o pracy domowej zostałem uświadomiony przez kolegę. Nie wiedziałem co zrobić, męczyło mnie to. Nie chciałem narobić sobie problemów i chociaż to błaha sprawa, to urosła we śnie do naprawdę poważnej rangi problemu. Pomysł z odpisaniem i przerobieniem rozprawki kolegi upadł. Nie miałem na to czasu, po przerwie bowiem miały się zacząć lekcje polskiego. Postanowiłem więc iść na wagary i przygotować się z pracą na zajęcia następnego dnia. Nie wiem jak chciałem tego dokonać, bo przecież książka ma 500 stron (*), o czym wiedziałem we śnie.

 

Pomysł z wagarami zrealizowałem. Poszedłem za szkołę (budynek firmy w której pracowałem) i… wsiadłem do samochodu, który kupiłem (we śnie) na spółkę z kolegą (już ze szkoły średniej). To był stary samochód na podobieństwo londyńskiej taksówki. Z zewnątrz auto było brzydkie, miało na sobie jakby szaro-brązową skorupę. Dzień zamienił się w późny wieczór, a ja siedziałem w zaparkowanym aucie na parkingu przed galerią handlową. Kolega poszedł do owej galerii, a ja postanowiłem coś z tym autem zrobić – doprowadzić do jako takiego wyglądu. Wysiadłem więc i zacząłem tą „skorupę” zdejmować. Okazało się, że ta „skorupa” miała kolce – cos jak skóra… jeża. Udało mi się tą skorupę zdjąć w dwóch częściach, które postawiłem na trawniku obok auta. Kiedy przyszedł kolega spytałem jak mu się to teraz podoba. Spojrzał na skorupę i stwierdził, że całkiem nieźle. Oczywiście nie o skorupę mi chodziło, a o wygląda auta, a ta (karoseria auta) po zdjęciu tej skorupy okazała się być śnieżnobiała.

Dalszej części snu nie było. Obudziłem się zaraz po tym, jak stałem z kolegą i patrzyliśmy na to śnieżnobiałe auto…

 

*Ciekawostka. „Lalkę” jako książkę miałem ostatni raz w dłoniach ok. 15 lat temu. Nie pamiętam nawet za dobrze treści, a tym bardziej ile miała stron. Oczywiście po przebudzeniu udałem się na poszukiwania tej książki. Znalazłem ją. Moje wydanie ma 506 stron…

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...