Skocz do zawartości
impimp

Zapominanie sigli

Rekomendowane odpowiedzi

impimp

Witam !

Mam problem z zapominaniem sigli. Wprowadzam się w stan gnozy, wystrzeliwuję sigla. W sumie po wyjściu z gnozy natychmiast go zapominam. Jednak czasami mi się przypomina, tak jakby sam z siebie. Nie wiem w czym tkwi problem, może nie jestem dość głęboko w gnozie.

 

Zastanawiam się czy jakby się przygotowało kilka sigli(np. 5) potem je pomieszano i po wystrzelono( w losowej kolejności) to czy nie zwiększył bym szans na zapomnienie sigla. Bo nasz świadomy umysł nie zapamiętał by ich, ale podświadomość tak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Masterus Patricius

To normalne. Sigila całkiem się zapomina tak ok. po kilku mieszkach. Ja np. te sigile co zrobiłem w grudniu już nie pamiętam :).

Potrzeba czasu, i cierpliwości.

A tak przy okazji, jaką metodę gnozy używasz? Bo z "strzelaniem" kojarzy mi się tylko jedna xD.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lopez1

The Master Therion ile masz lat i ile lat co praktykujesz ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hrefna

o mamo... Master Therion, właśnie mnie zabiłeś... PAMIĘTANIE sigili? PO CO?

 

impimp, to ciekawy sposób, najlepiej po prostu przetestować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lopez1

po numerze gg w katalogu to ma 14 lat, więc hmm chyba zbyt wiele nie ma doświadczenia i pyta co i jak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Masterus Patricius

A gdzie ja proszę cb. napisałem coś o PAMIĘTANIU sigili ? I jeszcze dałem Ci podziękuj niechcąco. :/ ehm

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Hrefna

No wiesz, to właśnie sugerujesz, mówiąc, że teraz zapominasz te wystrzelone w grudniu... przecież żeby sigil poskutkował, powinien zostać zapomniany NATYCHMIAST po wysłaniu...

Więc czas? Cierpliwość? Na pewno nie w kwestii pamiętania - raczej umiejętności indukowania transu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
arabika

na Harrego Pottera to od 12 lat wpuszczają czy od 7...?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
impimp

hmm w takim razie spróbuję z kilkoma siglami :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AoiMizu

To i tak nic ci nie da będziesz nadal pamiętał, że coś było. W ogóle tym bym się nie przejmował i olał sprawę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Page

ostatnio narysowałam strasznie skomplikowanego sigila potem zniszczyłam kartkę no i teraz już za cholerę bym sobie nie przypomniała jak wyglądał nawet jak bym bardzo chciała :) więc może to jest rozwiązanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość EmptyHand

Spal kartkę z sigilem po implikacji a potem zajmij się czymś. Idź pobiegaj, idź na lekcję do jakiegoś zajmującego nauczyciela. Dynamiczne przejście od wchłonięcia do zniszczenia kartki a potem do interakcji ze światem pomaga.

 

Czasem wystarczy samo spalenie, podarcie albo spłukanie w kiblu. Jak będziesz obserwował niszczenie tego sigila a nie rysował go dalej w głowie, to będzie git ;)

 

Im bardziej intuicyjny sigil tym lepiej a jak wiadomo - działanie intuicyjne nie wpływa na dobre zapamiętywanie intuicyjnej czynności. Przynajmniej mi się tak wydaje i ktoś pewnie będzie polemizował.

 

Miłej pracy życzę.

Daj znać o sukcesach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
paulina468
To i tak nic ci nie da będziesz nadal pamiętał, że coś było. W ogóle tym bym się nie przejmował i olał sprawę.

 

A to nie jest tak, że zapomina się sigila - czyli ten znak, który powstał a nie fakt robienia?

 

ja tam zawszę robię tak:

rysuję, patrzę, myślę o tym co chcę

orgazm - patrzę na niego

miętolę w ręcę, rzucam obok

czytam tvn24 :D fejsbuk, jakieś pierdoły

biorę zmiętą kartkę

wrzucam do muszli i spłukuję

 

Znaku nie pamiętam ale pamiętam o tym, że robiłam i po co robiłam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AoiMizu
orgazm - patrzę na niego

 

Żeby w trakcie orgazmu pamiętać i gapić się w jakim durny symbol a nie czerpać z orgazmu przyjemności = wstyd.

 

Tam gdzie idzie myśl i uczucie idzie i energia, a więc żeby coś, jakieś założenie dzięki afirmacji skupianiu się na jakiejś praktyce, tym co chcemy przywołać do siebie musimy o tym myśleć i mieć świadomość tego czego pragniemy, musimy pragnąć tego po to by energia płynęła ku zamierzonemu celowi i go do nas przyciągnęła.

 

Tam gdzie idzie myśl tam idzie i energia.

 

W momencie gdy za radą tego pierdoły austima sparoła twórcy magii chaosu zapominamy o celu afirmacji, przestajemy myśleć o tym rytuale, jego celu, przestajemy myśleć o tym by do nas skutek działań przybył zamykamy drogę energiom do tego by pożądany przez nas rezultat do nas przybył.

 

Tam gdzie przestaje iść myśl tam przestaje iść energia a więc pożądany skutek nie przyjdzie.

 

Dlatego uważam to pitolenie chaotów o ich sygilizacji za bezwartościowe, bezużyteczne i godne politowania.

 

Ta chaocka sigilizacja jest niczym innym jak formą afirmacji, czynieniem dekretów, która jest w swej istocie kompletnie bezwartościowa.

Edytowane przez AoiMizu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
paulina468

patrzenie na kartkę w czasie orgazmu w żaden sposób nie umniejsza przyjemności i raczej orgazm to nie jest czas na myślenie "och mam orgazm, jak mi zajebiście, muszę sobie powtarzać, bo jeszcze przeoczę" :D chociąz, może dla ciebie orgazm to tak niespotykane zjawisko, że musisz go celebrować, to przykro mi, ale sporo kobiet tak ma, więc nie jesteś sama.

ja tam lubię pitolić o sigilizacji z prostego powodu - bo działa. Szybko i przyjemnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Auegamma

Witam,

 

Zauważcie trolla gdy się odezwie...

 

Paulina468. Takie praktyki są stosowane przez jakichś dwutygodniowych ezoteryków którym niedawno wyrosło kilka włosków na klacie. Jak będziesz półrocznym ezoterykiem to może pogadamy. Oczywiście, jeżeli nadal będziesz praktykować ezoteryke lub przeżyjesz swoje własne praktyki, bo wrodzony debilizm lub nabyty uraz mózgu może doprowadzić do zaprzeczania zdrowemu rozsądkowi i podejrzanych praktyk.

 

Pozdrawiam,

Auegamma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Perdo

Jakkolwiek szanuję cię za wiedzę AoiMizu, to moim zdaniem jesteś w błędzie. A dlaczego?

 

Bo CAŁE gadanie o jakiejś subtelnej energii, duchach i magii można uznać za pitolenie debila który nie uczęszczał do szkoły. Tak w każdym razie uważają twardzi racjonaliści.

Wszystko co mają ezoterycy i magowie to ich SUBIEKTYWNE postrzeganie i doświadczenie. Nawet jeśli uprawiają magię w grupie, to wspólne doświadczenia nadal są subiektywnie przez nich odbierane.

Sprowadzając magię tylko do energii AoiMizu popełniasz ten sam błąd co fizycy którzy uznawali że fizyka newtonowska to cała fizyka jak istnieje i wystarczy do opisania otaczającego ich świata. A to dlatego że nasz aparat poznawczy, jakikolwiek by nie był jest ograniczony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×