Jump to content

sen o demonie


bluVred2
 Share

Recommended Posts

witajcie...miałam wyjątkowo paskudny koszmar...

jestem lekko przestraszona..co prawda ten sen miałam już dawno temu ale myśli o nim wciąż powracają bo nie przypominam sobie żebym kiedyś przyśniła sobie coś równie przerażającego.

 

zaczęło się od tego że z kolerzanom wróżyłyśmy z kart nocy października na listopad. była to dla nas zabawa i wcale nie podchodziłyśmy do tego poważnie. potem położyłyśmy się spać.

 

przyśniła mi się piękna dziewczynka. w wieku ok 8lat. miąła długie bląd włosy które się zawijały jasną cerę i niebieskie oczy.

we śnie byłam wychowawcą na domu dziecka czy też kolonii, a dziewczyna miała być pod moją opieką. kiedy mi ją przedstawiono wszystko się zmieniło...a dokładnie z momętem gdy uścisnełyśmy sobie dłonie na zapoznanie....stała się szpetna! miała siną cerę niczym topielec, głowe łysą z kępkami włosów, zęby jak szpili zaostrzone....była przerażająca.

naj dziwniejsze jest to że nikt prócz mnie nie widział tej zmiany. wszyscy traktowali ją jak miłą i bardzo ładna dziewczynkę. w rzeczywistości mała zmora przyczepiła się do mnie i utrudniała mi prace. doszło nawet do tego że skarżyła na mnie bez podstaw i straciłam zaufanie wszystkich przełożonych i współpracowników.

zapytałam się jej co ja jej zrobiłam, że mi to robi, i kim właściwie jest?

odpowiedź była przerażająca ....powiedziała że jest demonem, że sama ją znalazłam, i będzie utruniać mi życie puki się nie zabije.

dzieci miały jechać na wycieczkę na jasną górę. pomyślałam że świetne miejsce by się od "dziewczynki" uwolnić....ona jednak wszędzie za mną chodziła za rękę i szeptała że mnie strąci z murów iże to będzie wyglądać na wypadek.

jakoś udało mi się wyrwać...na kilka chwil by porozmawiać z zakonnicą z grupy wycieczkowej...ona mi poleciła księdza egzorcystę. mieliśmy się spotkać z nim i miałam przyprowadzić dziecko ze sobą. w czasie spotkania dziecko podało księdzu rękę, i z inteligentnego specjalisty stał się upośledzonym człowiekiem,grubym i przygarbionym. byłam zrozpaczona.

akurat mieliśmy iść na wierze. wiał silny wiatr. na wieży dziewczynka zrobiła tłum z ludzi i myślałm że mnie wypchną za barierkę. na wieży był też młody kleryk który wyczuł sprawę zaczeliśmy się modlić i wszystko ustało. udało mi się bezpiecznie zejść na ziemię. na dole dziewczynka powiedziała że tym razem Ci się udało, ale gdy zajdziesz w ciążę przyjdę jeszcze raz...

 

jeżeli chodzi o karty, to były karty klasyczne. wróżyłyśm zwawsze dla zabawy i bez przekonania choć podobno moje wróżby(zmyślanie) się sprawdza.

Edited by bluVred2
Link to comment
Share on other sites

Witaj bluevred,to co widzisz i czujesz nie jest niczym zmyślonym ,choć tak ci mogą wmawiać jak mi ,który doświadczyłem rzeczy niewiarygodnych ,a nieraz walczyłem z Szatanem i jego sługusami Demonami to mam Doświadczenie w Egzorcyzmach ,W Świecie Materialnym Wcielone Demony To Ludzie o Największym Egoiźmie,Których Przepełnia Pycha,Zazdrość ,Porządanie ,Chęć Zysku ,Sławy ,Bogactwa ,i Nieopanowana Żądza Władzy ,Chęć Żądzenia .

Sen to Twój Nauczyciel Duchowy ,będzie się powtarzał ,dopuki nie zrozumiesz że wyobrażenia ze snu nie są tylko wyobrażeniami ,a czymś realnym w twoim otoczeniu.

Pozdrawiam :)

Link to comment
Share on other sites

szatan przychodzi pod postacią dziecka

 

wróżenie myślałaś ze to tylko zabawa a to jest grzech a grzech zawsze przyciąga szatana bo to do niego należy

 

po to sa demony by nam utrudniać na życie jak bendziesz miała depresje i mysli samobójcze to to bendziesz wiedziała ze demon znowu sie ciebie przyczepił i to sa konsekwencje grzechu, ten sen to ostrzeżenie

 

jedynym ratunkiem to spowiedź i egzorcyzmy ciekawie pisała o tym gloria polo o szatanie i spowiedzi

Link to comment
Share on other sites

Baba Vanga podobno miała wizje węży z twarzą dziecka. Kto wie, czy nie jest tak, że jak się zagląda w sprawy okultyzmu, to sami dajemy się im zauważyć. Nieważne jak to traktujemy. Wystarczy skorzystać z narzędzia. Był taki wątek w Constantine.

Odwołam się do ewangelii, w której Jezus raz poprosił do siebie jednego z apostołów, by przeszedł do Niego po wodzie. Ten wyszedł z łódki i stanął na wodzie. Zawierzył Jezusowi i szedł do Niego. Nagle zerwał się sztorm i apostoł się przestraszył. Wpadł do wody i zaczął wołać o ratunek. Jezus spytał go, czemu zwątpił.

 

Wydaje mi się, że nie należy okazywać strachu przed takim demonem. Jest to energia, która daje im niejako przewagę nad Tobą. Nawet w świecie fizycznym - zwierzęta atakują wyczuwając strach u ofiary. Nawet politycy zarządzają populacją strasząc ją nieustannie. Wiadomości, dziennik, etc. to nic tylko pompowanie w naszą podświadomość strachu. Więc odrzucenie strachu to tak na prawdę odrzucenie kontroli z zewnątrz. Czasem jaźń budzi się we śnie, wówczas najłatwiej sobie powiedzieć, nie boję się - to tylko sen - i ustawić demona w kącie.

Link to comment
Share on other sites

demon boi się tylko maryji i Jezusa a nas ludzi ma tylko za gówno kture podskakuje

 

i dla tego ludzie uzywaja wody sw krzyża i słów np w imie jezusa odejc szatanie i tu sie zgadzam z merlinka

ze też trzeba mówić z wiarą

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...