Skocz do zawartości

Mój sen.


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Otóż. Mój sen był taki, gdzie kilka razy pod rząd pojawiał się motyw całowania się z chłopakiem, który mi się podoba. A w śnie byłam w jakimś kwadratowm bagnie, do którego ktoś upuścił klucze, ale ja swoje miałam. I potem ten chłopak dał mi strunę do gitary, i ja mu podziękowałam całując się z Nim.

A dzisiejszy sen był taki, że jechałam takim minibusem i ktoś wrzucał tam bomby, które przenikały przez dach i jedną taką bombę udało mi się wyrzucić, ale pozostał łatwopalny gaz i jedna kobieta zapaliła zapalniczkę, ale mi udało się uratować 5 osób z tego minivana, zanim wybuchł.

Nic nie rozumiem.

Z góry dziękuję, za interpretację.

Napisano

Ta znajomość nie zapowiada się dobrze, skoro klucze - (może właśnie jego?) - zostały upuszczone do bagna. Klucze to rozwiązanie, a bagno to zastój. Innymi słowy - mimo, że masz jakiś pogląd na tą znajomość (miałaś swoje klucze), może zabraknąć drugiego ogniwa, które będzie właściwie nie do odzyskania. Poza tym Ty sama stałaś w tym bagnie, potwierdzając tym samym, że okoliczności są niesprzyjające - grunt znajomości jest nie taki jak trzeba.

A te perturbacje w samochodzie to znowu jakas sytuacja zapalna. Poza tym tutaj chodzi o jakas kobiete - ewidentnie. Może trafisz na jakas zazdrosnice? Grozna dla otoczenia? Dobrze, że uratowałaś siebie i te osoby, bo mimo realnego zagrożenia - uda Ci się wyjść z opresji - cało.

Napisano

Chciałabym dowiedzieć się co może oznaczać mój sen.......

Jest mój pogrzeb..... wszyscy przyjaciele i rodzina stoją wokoło i mówia po koleji : "szkoda jej...młoda była","szkoda jej... zdolna była","szkoda jej...ładna była" wszyscy tylko sie gapili i to powtarzali! Była jednak osoba która nic nie mówiła-to mój były chłopak,obecny przyjaciel z którym jestem blisko i nadal go kocham. Jako jedyny klęczał i płakał jak dziecko... Nic nie mówił tylko strasznie płakał! Co to wszystko moze znaczyć??

Napisano
Chciałabym dowiedzieć się co może oznaczać mój sen.......

Jest mój pogrzeb..... wszyscy przyjaciele i rodzina stoją wokoło i mówia po koleji : "szkoda jej...młoda była","szkoda jej... zdolna była","szkoda jej...ładna była" wszyscy tylko sie gapili i to powtarzali! Była jednak osoba która nic nie mówiła-to mój były chłopak,obecny przyjaciel z którym jestem blisko i nadal go kocham. Jako jedyny klęczał i płakał jak dziecko... Nic nie mówił tylko strasznie płakał! Co to wszystko moze znaczyć??

- a czy nastąpiła w Twoim życiu ostatnio jakaś zmiana? Bo wygląda jakby pewne otoczenie się z Tobą żegnało, a najbardziej z powodu tego "odejścia" rozpaczał przyjaciel. Właściwie dlaczego się rozstaliście? Może to jest jakimś kluczem? Pozdrawiam
Napisano

no wiec ostatnio troszke namieszało sie w moim zyciu rodzinnym... mieszkam z tata i bratem,bo mama umarła 13 lat temu...(ja mam 17) tata stwierdził ze sie wyprowadzi z domu i zamieszka z kobieta z króra jest 8 lat...ogólnie to ostatnio mam problemy ze zdrowiem...boje sie iśc do lekarza...ale mysle ze to chodzi o to odejscie taty z domu... a rozstalismy sie z tego powodu ze on nie chciał mi robic duzych nadzieij,był szczesliwy ale doszedł do wniosku ze ciągle goni za swoim ideałem i nie moze byc ze mną.....

 

[ Dodano: 2006-05-28, 22:10 ]

poradzisz coś???wytłumaczysz??

Napisano

Jesteś z powodu odejście tego chłopaka nieszczęśliwa? Przeżywasz to? Zmiana może dotyczyć Twojego wnętrza.

Napisano

bardzo to przezywam... cały czas siedzi w mojej głowie...

 

[ Dodano: 2006-05-28, 22:23 ]

nie ma dnia zebym sie o niego nie martwiła... i nie wspominała tego jak bylismy ze soba.

 

[ Dodano: 2006-05-28, 22:27 ]

widzimy sie dosyc czesto bo w najgorszym wypadku raz na tydzień... a jak go nie widze to swiruje....

Napisano

Czyli zmiana dotyczy jednak Ciebie w środku... i to co widziałaś, jego rozpacz po Twojej stracie - to projekcja własnych pragnień. Pozdrawiam.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...